Odpowiedz na ten temat

Poród w Toruniu. Jakie macie doświadczenia?

  • M_A_L_W_A 2006.06.09 [08:15]
    Szpital na Bielanach jest monopolistą w Toruniu w zakresie posiadania porodówki. Słyszałam różne opinie na temat tego oddziału, często negatywne. Sale porodowe wyglądają jak boksy dla koni. Zero imtymności. Rodzące słyszą siebie wzajemnie, bo rodzą na tej samej sali, tylko że dzieli ich cienka ścianka nie sięgająca nawet sufitu. Nie ma nawet dzrwi do tych "boksów". W takich warunkach odbywają się porody rodzinne. Natomiast położne i lekarze nie są mili. W zasadzie młoda mama skazana jest na siebie. Czy to wszystko to prawda, czy to tylko wyolbrzymione opowieści?

    Mam też drugie pytanko. Jak wygląda poród rodzinny? Jaka odpłatność i kiedy trzeba zapłacić - przed czy po? Czy mąż jest przy samym porodzie, czy też może zostać dłużej?
  • M_A_L_W_A 2006.06.09 [09:40]
    Kobietki, proszę odpowiedzcie. Niedługo będę rodziła i zastanawiam się, czy nie wybrać szpitala w innym mieście. Słyszałam pozytywne opienie o szpitalu w Chełmży, ale trochę obawiam się, bo podobno szpital mimo tego, że jet mile i opiekuńczo nastawiony do rodzącej, to nie może zapewnić fachowej pomocy dziecku w razie ewentualnych problemów.

    Chciałabym również uzyskać odpowiedź na temat pytań dot. porodu rodzinnego, bo jestem w tym zakresie zupełnie zielona. Będzie to moje pierwsze dziecko.

    Bardzo Was proszę. kwiatek.gif
  • Linetka 2006.06.09 [11:03]
    Również jestem zainteresowana. Proszę piszcie
  • mmmyyyyccchhhhaaaa 2006.06.09 [12:34]
    A szpital na Bielanach to jedyny szpital w Toruniu??
  • to co piszesz 2006.06.09 [12:41]
    Tak , jak piszesz jest nie tylko w Toruniu! W większości szpitali są takie boksy porodowe. Ciesz się, że możesz tam być z mężem, bo w innych szpitalach pozwalają tylko w specjalnej sali "rodzinnej", która jest jedna i często zarezerwowana smutas.gif Ja spędziłam na porodówce kilka dni (własnie w takim boksie) przed i po porodzie i trochę się nasłuchałam rodzących obok, nic przyjemnego...
    Acha, rodziłam w szpitalu, który dostał kilka gwiazdek w akcji rodzić po ludzku.
  • mmmyyyyccchhhhaaaa 2006.06.09 [12:44]
    Ja rodziłam na Kapach w Bydgoszczy, więc blisko Torunia, wszystko byłoby ok gdyby nie te boksysmutas.gif
    Czasem słucham opowieści kobiet z Warszawy, czy Poznania u nich to jakoś wszystko inaczej wyglądało. Chyba to nasze województwo jest tak zacofane, żeby jakiś normalnych sal nie można było zrobić.
  • M_A_L_W_A 2006.06.09 [12:44]
    Nie jest to jedyny szpital w Toruniu, ale z porodówką - jedyny. Pozostałe jej nie mają. Stąd też mój dylemat, czy lepiej, żebym pokierowała się do innego miasta.
  • katie79 2006.06.09 [14:47]
    Ja też nasłuchałam się wielu negatywnych opinii odnośnie szpitala w Toruniu, w tym również od mojej ginekolog smutas.gif I za jej poradą pojechałam urodzić do Chełmży - zero stresu, opieka suuupeeer, skończyło się coprawda cesarką, ale nie pozwolili mi się męczyć, tak jak jest to powszechnie praktykowane w Toruniu, tylko szybciutko zareagowali i wykonali cięcie !! Jeśli kiedykolwiek będę rodziła po raz drugi to również udam się właśnie tam. Nie ma rejonizacji jeśli chodzi o szpitale, więc wyboru możesz dokonać sama.

    Niezaleznie od decyzji jaką podejmiesz, życzę powodzenia i przede wszystkim lekkiego porodu !!

    Pozdrawiam.

    http://www.kosma.bobasy.pl/ [url=http://ubrankadzieciece.szipszop.pl ][img]http://ubrankadzieciece.szipszop.pl/tickers/3 423.gif [/img][/url] [url=http://www.waszslub.pl ][img]http://suwaczki.waszslub.pl/img-2005061800600 630.png [/img][/url]
  • M_A_L_W_A 2006.06.09 [14:57]
    Dzięki Katie.


    Ciągle jeszcze nie wiem jak wygląda sprawa porodu rodzinnego.
  • katie79 2006.06.10 [22:01]
    Z tego co się orientuję, to jest mozliwość porodu rodzinnego na Bielanach i bez jakichkolwiek opłat. Nie wiem jak to jest obecnie, ale kiedy koleżanka rodziła 4 lata temu to była tylko jedna sala i mimo że miała zaplanowany poród rodzinny, to odbył się on na sali ogólnej z tego powodu, że ta sala pojedyncza, była w tym czasie zajęta smutas.gif

    http://www.kosma.bobasy.pl/ [url=http://ubrankadzieciece.szipszop.pl ][img]http://ubrankadzieciece.szipszop.pl/tickers/3 423.gif [/img][/url] [url=http://www.waszslub.pl ][img]http://suwaczki.waszslub.pl/img-2005061800600 630.png [/img][/url]
  • M_A_L_W_A 2006.06.13 [07:10]
    Dziękuę za odpowiedzi. Może jeszcze ktoś dorzuci trzy grosiki do tematu?
  • anetaba 2006.08.21 [20:00]
    Ja jeszcze nie mam doświadczeń z porodówki w Toruniu, ale i też nie mam zamiaru ich mieć po tym wszystkim czego się nasłuchałam o Bielanach, będę rodziła w styczniu i podobno do tego czasu szpitalna porodówka ma być odremontowana ale ile w tym prawdy?Zdecydowałam, że będę rodziła w szpitalu w Chełmży, przemawia za tym wiele pozytywnych opini o tamtejszej porodówce i fakt , że moją ciążę prowadzi ordynator tamtego oddziału, jeden z najlepszych specjalistów w kuj- pom, dr Lech Mizarewicz.usmiech.gif Moja koleżanka ostatnio rodziła na Bielanach, męczyła się 16ście godzin,pechowiec.gif traciła przytomność i podali jej w ramach znieczulenia coś takiego jak Dolagran tylko inaczej się nazywało, chyba każda kobieta która jest w ciąży i interesuje się znieczuleniami wie co to za lek...http://www.rodzicpoludzku.pl/poradnik/podkate goria.php?poradnik_podkategoria_id=15&kategoria_id=2...a jak nie to proszę sobie zerknąć, Mała dostała tylko 7 pkt w skali Apgar, nikt się mojej kumpeli nie pytał czy zgadza się na nacięcie krocza :/, nie informował o lekach jej podawanych co mnie bardzo irytuje bo chyba każda z nas chce wiedzieć co jej podają i jaki ma to wpływ na malenstwo?!:/Ta porodówka nie idzie z czasem...ale wybór należy do was drogie ciężarówki tyle, że po co się meczyć i bać porodu jak kilkanaście kilometrów dalej macie szpital cieszący się bardzo dobrą opinią, w jednym dniu jak przyjmują w Chełmży 3 porody to podobno jest dużo, więc nie ma ryzyka, że nie mogą się Tobą zająć, bo jest jeszcze 5 rodzącyhc w tym samym czasie smiech.gif . A raczej nie powinnyśmy się martwić, że urodzimy w taksówce czy samochodzie, bo akcja porodowa nie jest aż tak szybka...życzę każdej z nas trafnego wyboru abyśmy tych chwil nie wspominały jako koszmaru...usmiech.gif
  • anka1974 2006.08.21 [20:48]
    nie mam przyjemnych doświadczeń jeśli chodzi o szpital w toruniu. pojechałam tam rano z dość silnym krwawieniem (39 tydzień ciąży), a ci mnie położyli na salę i czekali, zero badań, nie licząc tego przy przyjęciu... czekali właśnie nie wiem na co... nie będę się wdawać w szczegóły... koniec końców skończyło się szczęśliwie cesarką... ale zdecydowali się na nią dopiero późnym wieczorem jak (na moją prośbę!) podłączyli mnie do KTG i wyszło tam że tętno malucha spadło do 70 uderzeń/min... atam szkoda gadać. odradzam. z cesarkami się u nas nie spieszą... męczą się dziewczyny jak nie wiem. posiedziałam na potologi to się napatrzyłam smutas.gif
    natomiast na opiekę położnych nie mogę narzekać usmiech.gif


    Aleksander, 30.04.2006r Mój Skarbek: http://ania74.fotosik.pl/albumy/41925.html
  • gondzia 2008.01.08 [14:41]

  • gondzia 2008.01.08 [14:45]
    Witam.czytam wasze wypowiedzi i jestem w wielkim szoku.Jestem w 23 tyg.ciąży i mieszkam w małej wsi oddalonej od Torunia ok.50 km.Cały czas planowałam swój poród właśnie w toruńskiej porodówce,ale po tym co przeczytałam kompletnie nie wiem co robić.Byłam święcie przekonana,ze jest to najlepsza i najbliższa dla mnie porodówka.Zależy mi na porodzie rodzinnym.Proszę o radę.

  • Lipenka 2008.01.08 [14:55]
    a w Matopacie nie można rodzić?

    mama: Alinki (ur.01.12.1994r.) Michalinki (ur.04.09.1999r.) Martynki (ur.29.08.2001r.) oczekuję 4 dziecka (termin 09.07.2008r.)www.racjonalista.pl ja przed wyjściem na scenę, Belgia: http://photos34.nasza-klasa.pl/dev77/0/058/38 1/0058381211.jpg
  • maddusia 2008.01.22 [18:02]
    o żesz.! ja jestem w 17 tygodniu, właśnie leci 18 i postanowiłam co nieco zweryfikować swoją wiedzę na temat toruńskiej porodówki i też jestem w szoku. co prawda słyszałam wiele złego na jej temat i po raz kolejny to się potwierdziło. więc mówicie, że jak rodzić to w Chełmży.?
  • zoltosia 2008.01.31 [13:21]
    Dziewczyny!
    jak rodzic to w Chełmży. Sale 2 góra 3 osobowe. Po remoncie cały oddział. opieka połoznych super. Dbaja bardzo bo umówmy sie tam nie ma tylu pacjentek co w Toruniu. pozatym lech Mizarewicz ordynator bardzo dobry lekarz. Polecam.
    Moja chrześnica rodziła sie w Toruniu to był koszmar. Ciaza przebiegała bez zakłóceń a urodziła sie z 1 pkt. jest ona 3 dzieckiem więc matka wiedziała co i jak ale to co zrobili wikusi to koszmar. Niedotlenienie mózgu. badali rodząca w taki sposób ze raz mówili ze tętno jest a potem ze nie ma, sprzęt przestarzały, połozna przy porodzie wezwała 2 lekarzy bo sie czegos przestraszyła, na siłę wypychali dziecko!!!! Nagniatali na brzuch, rodząca była w szoku co wyprawiają!!!
    A lekarz dostał niemała łapówkę wierzcie naprawdę niemala!!! Potem powiedział ze nie było go na oddziale!!!
  • gondziakoja 2008.01.31 [16:20]
    Dziewczyny słyszę co raz więcej pozytywnych opinii na temat szpitalu w Chełmży i tak na 90% zdecydowaliśmy z mężem,że będziemy rodzić właśnie tam.Czytając tu Wasze opinie jeszcze bardziej utwierdzam sie w tej decyzji,choć początkowo chciałam rodzić w Toruniu.Dziękuję Wam za Wasze wypowiedzi,bo one pomogły mi podjąć decyzję.Dzwoniłam niedawno do szpitala w Chełmży w sprawie szkoły rodzenia i kobieta, z którą rozmawiałam kazała mi dzwonić w połowie lutego,bo teraz nie mają już miejsc,ale chętnie zapraszała mnie i męża na darmowe zajęcia,więc to też o czymś świadczy.
    ł
  • Małgoska_ 2008.02.04 [09:05]
    Dziewczynki moj termin porodu przypada na koniec marca , jestem z chelmzy i naprawde ciesze sie z tego ze mamy taki szpital i takiego ordynatora. Naprawde polecam !!!!!!!!!!!!!!!!! Buziaki dla wszystkim mam usmiech.gif
  • krzysimonia 2008.02.04 [11:44]
    hej dziewczyny..a kiedy trzeba się zapisywac do szkoły rodzenia w Chełmży żeby były jeszcze miejsca ?? Pozdrawiam
  • gondzia 2008.02.04 [20:13]
    witam,jak ostatnio dzwoniłam do szpitala w Chełmży z zapytaniem o szkołę rodzenia,to kazano mi się kontaktować w połowie lutego,bo aktualnie kurs już trwa i nie ma miejsc.Termin mam na 5.05.08.Pozdrawiam
  • niedawno... 2008.02.21 [11:07]
    Rodziłam 25 stycznia, nie moge narzekać - fakt, że poród miałam błyskawiczny, położne ok, sala porodowa na prawdę super, po porodzie 2 godziny sam na sam z dzieckiem i męzem 100% intymności, żadnych przymusowych lewatyw czy golenia, troszkę gorzej już na położniczym - ale to głównie siostry od noworodków, średnio sympatyczne-choć to zależy od zmiany. Pozdrawiam i szybkiego porodu życzę
  • doris00000 2008.02.22 [21:47]
    hejka dziewczyny tak sobie czytam te waze wypowiedzi jest w nich trochę może nawet więcej niż trochę prawdy.Ja rodziłam w zeszłym roku w kwietniu wiec moja córeczka ma juz 10 miesięcy ale przeżycia i wspomnienia zostają - niestety....ja przed porodem leżałam 2 tygodnie w ogóle to parodia bo mój ginekolog wysłał mnie tam na wywołanie porodu ale jak juz sie tam pojawiłam to usłyszałam ze zadnego wywoływania nie będzie więc się trochę załamałam ale to był dopiero początek.Sam pobyt na patologi był dosłownie koszmarem położne beznadziejne zero podejścia do nas a przecież same też kiedyś rodziły i też są kobietami no ale nie wiem skąd w nich taka niechęc to już chyba rutyna....sale porodowe są śliczne bo po remoncie jedna z położnych mnie oprowadzała więc miałam nadzieję,ze chociaż to dobre ale niestety...rano dostałam strasznej biegunki do tego wysoka gorączka i jeszcze bardzo niskie ciśnienie więc szybko przenieśli mnie na oddział izolacyjno-ginekologiczny - a tam....szkoda gadac...tam właśnie zostały jeszcze te porodówki te dosłownie BOKSY DLA KONI smutas.gif skurcze zaczeły mi się o 21.30 i rodziłam w sumie 9 godz.nie życzę nikomu takie porodu...strasznie się męczyłam a oni dopiero na cc zdecydowali się o 6 rano gdy przyszedł do pracy dr.Zwierzyński - zbadał mnie i to on stwierdził że nie ma na co czekac wcześniej przewijali się jacys lekarze ale żaden nie podjął takiej decyzji....wielka szkoda bo naprawdę ja jestem odporna na ból ale to co tam przeżyłam to szok...zresztą po porodzie nie było lepiej sam stan po cc jest okrony a na następny dzien juz karzą wstawać niby takie są procedury ale było bardzo ciężko...nie wspomnę już o podejściu położnych do karmienia piersią Boże dziewczyna jak tam jest nagonka na to karmienie!!!!jak w obozie koncentracyjnym musisz czy chcesz czy nie chcesz dla mnie to był KOSZMAR po 4 dniach błagałam lekarza na porannym obchodzie żebym mogła pójśc do domu.Wróciłam do domu ale więcej do tego SZPITALA NIE WRÓCĘ...........pozdrawiam was wszystkie i życzę udanych porodów i słusznego wyboru szpitala usmiech.gif
  • kasunia 2008.06.15 [13:10]
    hej dziewczyny.ja rodziłam już 4 lata temu ale wybrałam szpital w Chełmży a decyzję pomógł mi podjąć mój ginekolog Lech Mizarewicz (super lekarz) był to poród rodzinny i od samego początku był ze mną mąż, mieliśmy osobną salę i miła panią która cały czas pilnowała aby wszystko było ok a gdy już nadszedł najważniejszy moment wezwała lekarza,po wszystkim mój mąż poszedł z położna zważyć dzidziusia i zbadać i po chwili przyszedł razem z naszą córeczką na rękach.Jestem bardzo zadowolona z całego personelu i wszystkim polecam a teraz pewno jest jeszcze lepiej niż 4 lata temu.
  • Madlen1976 2008.06.15 [19:37]
    Cześć Dziewczyny! Chciałam podzielić się z Wami swoim doświadczeniem z porodówki. Urodziłam córeczkę kilka dni temu. Większość komentarzy, które czytałam przed porodem przerażały mnie ale mimo to zaryzykowałam i wybrałam poród w rodzinnym mieście. Uczucia mam mieszane... Nie mówię o samym porodzie, to przecież nie jest wina położnej, że malutka "nie wpasowała" się w kanał rodny i z powodu "braku postępu porodu" zakończono sprawę cesarskim cięciem. Jednakże przydałaby się odrobina empatii... Jak można w ironiczny sposób zwracać uwagę rodzącej i twierdzić, "że to przecież aż tak nie boli"?! Kobieta nieprzyjemna i w żaden sposób nie budząca zaufania. Dziękuję Bogu, że mój kochany mąż był ze mną, w przeciwnym razie umarłabym tam z rozpaczy... Potem było tylko gorzej, niemiłe pielęgniarki, które wychodzą z założenia, że powinnaś wszystko sama wiedzieć, opiekunki od noworodków, poirytowane każdym twoim pytaniem i przede wszystkim straszna ale to straszna "nagonka" na karmienie piersią... Z tym akurat miałam problem ponieważ moja córeczka strasznie pogryzła mi brodawki podczas kilku pierwszych karmień, krwawiłam, płakałam i karmiłam bo tak mi kazali, ale wierzcie mi wspomnienie to będzie mi towarzyszyć do końca życia. Teraz, w domu odciągam pokarm do butelki i karmię malutką. Nie widzę innego wyjścia...
    W szpitalu warunki FATALNE!!! Porodówka, owszem po remoncie niczego sobie, ale w tych bólach to i tak człowiekowi wszystko jedno. Natomiast oddział położniczy... szkoda gadać, koszmarne, wysokie łóżka, z których trudno zejść kobietom po cc i porodzie naturalnym, hałas, przeciągi, zagrzybione prysznice i koszmarne jedzenie ( nie wiem czy dla kobiet po porodzie wskazana jest grochówka - ale m.in. takie menu serwowała kuchnia podczas mojego pobytu). Wszystko to sprzyja postępującej depresji, z którą szpital opuszcza co druga matka. W pokoju odwiedzin obserwowałam inne matki, wierzcie mi co druga płakała mężowi w rękaw, ja zresztą też. Teraz jesteśmy już w domu, jest ciężko ale dajemy radę. O szpitalu nie chcemy już wspominać. Nigdy tam nie wrócę...
  • --Myszka-- 2008.06.15 [20:04]
    A ja chcialam zadac pytanie na temat pewnego lekarza. Bylam juz kiedys u niego, potem zrezygnowalam ze wzgledu na to,ze mieszkam w innym miescie. Teraz znow wybieram sie do niego na wizyte, bo porownujac innych lekarzy ginekologow, z ktorymi mialam do czynienia okazal sie najlepszy. Mowie o panu doktorze Jacku Paluszynskim. Kojarzy moze ktoras z was tego lekarza?? Co o nim powiecie?Wiecie w jakim szpitalu w Toruniu pracuje?? Ja nie jestem z Torunia, wiec sie nie orientuje. Bardzo prosze o odpowiedz i pozdrawiam wszystkie mamyusmiech.gif
  • Madlen1976 2008.06.18 [11:22]
    Dr Paluszyński pracuje na Bielanach na I Patologii. Miałam "przyjemność" leżeć na tym oddziale całkiem niedawno. Trudno mi się wypowiadać na temat fachowości ponieważ trafiłam tam w 39 tc z bólem głowy. Gość całkiem przyjemny, ale ja korzystam z usług dr Didkowskiego i jestem bardzo zadowolona, polecam. Lekarz bardzo sympatyczny, dobry fachowiec, prowadził moją ciążę i nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. Może malutki "minus" za to, że nie daje numeru telefonu na prywatną komórkę ale za to jest codziennie w szpitalu i można zawsze podjechać.
  • krzysimonia 2008.07.07 [10:52]
    Hej dziewczyny. Ja mam termin na koniec sierpnia a moim lekarzem jest dr Mizarewicz. Do tej pory chciałam rodzićw Chełmży pomimo iż jestem z Torunia. Jednak martwi mnie to, że w razie powikłań to oddział nie jest odpowiednio przygotowany. Na Bielanach wszystko jest ale za to traktowanie, sam poród, opieka pozostawiają dużo do życzenia. Może są jeszcze śród was kobitki w moijej sytuacji albo takie co rodziły w Chełmży nie dawno. Pozdrawiamusmiech.gif

  • pszczoła5 2008.07.07 [20:45]
    Krzysimonia, a rodziłas w Toruniu? Bo ja dwa razy, do tego leżałam na obu patologiach, kilka razy na izolacyjnym i raz na ginekologii- i mam dobre wspomnienia ze wszystkich oddziałów, poza położniczym. Tam jest niefajnie, a pielęgniarki od dzieci to mega niesympatyczne kobity w większości. Ale samo rodzenie nie tylko ja, ale i moje znajome, wspominają dobrze, więc pytam, czy rodziłaś i masz jakieś doświadczenia, czy tylko z opinii innych?

    "Jedna z pułapek dzieciństwa polega na tym, że nie trzeba rozumieć, by czuć. Kiedy rozum zdolny jest pojąć, co się wydarzyło, rany w sercu są już zbyt głębokie." Carlos Ruiz Zafon
  • krzysimonia 2008.07.08 [08:53]
    Nie, nie rodziłam jeszcze. To moje pierwsze dziecko i stąd dylemat. A o szpitalu na Bielanach po prostu nasłuchałam się od rodzących tam i naczytałam, bo na razie na swoich doświadczeniach nie mogę się oprzeć.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...