Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość  z klubu malucha

rozwój mowy 1, 5 rocznego dziecka

Polecane posty

Gość gość  z klubu malucha

Pracuję w klubie malucha i z sześciorga dzieci w podobnym wieku jedno bardzo odstaje. Widać, że dziewczynka jest kumata, ale praktycznie nic nie mówi. Chciałam zwrócić uwagę rodzicom, że coś jest nie tak ale szefowa pedagog twierdzi, że nie trzeba ich niepokoić, bo przecież jest ok. A ja już sama nie wiem. Może podpowiedzie co nie co. Inne dzieci 18 mcy mówią np.akuku, mniam, myju myju, ciocia, si i naśladuje mnóstwo dźwięków typu odgłosów zwierząt. A ona jedyne co mówi to mama, tata, baba (co oznacza różne słowa ale na pewno nie babcię) i daj. Żadnego brum brum, kokoko, miau czy hau. Zero. Inne dzieci wręcz podśpiewują podczas zajęć muzycznych a ta ani be ani me. Czy to normalne, że w tym wieku są takie różnice w rozwoju mowy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój 2 dni temu skończył 18 mcy i mówi mama, tata, baba, dziadzia, siusiu, myju, mniam, kap kap, miau, mu, me, be, io, ihaha, brum, tak, nie, tu, tam, ja, daj, gdzie. To chyba tyle. Patrząc po innych dzieciach to jest raczej przeciętniakiem. Może ta dziewczyna jest faktycznie opóźniona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szefowa ma rację. Dzieci rozwijają się indywidualnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ty myślisz, że rodzice nie widzą, że ich dziecko nie mówi? :o Nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy, każde dziecko rozwija się w swoim indywidualnym tempie i nie tobie oceniać, czy wszystko z tą dziewczynką w porządku czy nie 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość  z klubu malucha
Na pewno widzą ale może nie wiedzą, że większość w tym wieku już mówi i to ładnie. Moja siostra ma 5 latka. Jak był małym niemowlakiem to nie trzymał główki, siostra nie znała innych dzieci. W ocenie rozwoju kierowała się poradnikami i zaczęła się martwić. No ale wszystkie ciotki jej powtarzały, że dziecko rozwija się we własnym tempie. W efekcie - jak poszła z małym do lekarza po roczku i lekarz zauważył, że jeszcze nie siada samodzielnie to zaczęły się wizyty po neurologach, leczenia, rehabilitacje. Do dziś są kłopoty z rozwojem fizycznym a gdyby zareagowała wcześniej to mogłoby być o połowę mniej problemów. Dlatego uważam że lepiej zwrócić rodzicom uwagę, niech idą do logopedy, żeby nie okazało się za rok czy dwa że jest jakoś upośledzona przez zaniedbanie. Ale chciałam jeszcze zapytać co Wy myślicie czy ten rozwój jest faktycznie do tyłu czy tymi przesadzam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może ma niedosłuch? Może rodzice o tym nie mówią?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość  z klubu malucha
Nie wiem, może. .. idealnie potrafi pokazać czego potrzebuje, ale nie reaguje na wszystkie polecenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a skad wiesz, ze ta mala np. nie rozmawia w domu ? Mój siostrzeniec taki jest. Przy nas nic, a w domu gada (nie raz siostra nagrala). Moja corka do 2 roku zycia tylko w domu rozmawiala po naszemu, a na dworze czy u kogos po swojemu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jej...pracuje sobie zapewne studenteczka w klubie malucha a na pedagogike dopiero co sie dostala i juz stwierdzila ze cos nie tak-skad sie takie bezmozgi biora? A w szkole nie uczyli ze rozwoj mowy do 3 lat nie musi niepokoic? Cos tam mowi a ze nie reaguje na te Twoje brum brum czy inne cuda wianki nie oznacza ze jest zaburzona! Rozumie co do niej mowisz a aparat mowy rozwija sie ciagle. Skad Ty zaburzenia tam wytrzasnelas? Ktos tubdobrze napisal-RODZICE WIEDZA ZE ONA MALO MOWI. Twoje uwagi pewnie zleja bo cokolwiek mowi i wszystko rozumie. Mam znajoma ktorej syn do 3lat NIC nie mowil poszla do lekarza i powiedzial ze nie ma sie co martwic i ze jak zacznie to bedzie sie modlila zeby na chwile przestal. Jak powiedzial tak sie stalo. Teraz mlody mowi wszystko ladnie plynnie zna wiele slow i wszystko rozumie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość  z klubu malucha
Dziękuję za odpowiedzi, bardzo są dla mnie cenne. Sęk w tym, że nie jestem studentką, ani nie mam nic wspólnego z pedagogiką. Dlatego PYTAM. Nie wiem, więc PYTAM. To chyba oczywiste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jeszcze lepiej-nic zwiazanego z psychologia i rozwojem dzieci nie wiesz a diagnozujesz zaburzenia-gdybym byla rodzicem tego dziecka a Ty z takimi przemysleniami bys wyskoczyla to uwierz ze wysmialabym Ci sie w twarz. Skoro pracujesz z dziecmi to znajdz sobie w necie podstawy rozwoju dzieci w poszczegolnych etapach i sie doucz zanim takie glupoty palniesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hejka pracowałam w przedszkolu i powiem jedno : nie wtrącaj się, bo tylko na tym stracisz. Jestem po pedagogice i moim zdaniem to co piszesz świadczy o pewnym opóźnieniu (bo te brum brum to już roczniaki powinny mówić), owszem aparat mowy dopiero się rozwija, ale żeby były aż takie różnice? Coś jest na rzeczy, no chyba, że to faktycznie nieśmiałość i tak naprawdę w domu mówi. Ale nie wtykaj nos, żyj sobie spokojnie i bezstresowo. Jedno dziecko z mojego przedszkola w wyniku mojej interwencji uzyskało stopień niepełnosprawności. I miałam przez to przechlapane. Rodzice uznali, że dziecko się przeze mnie "rozchorowało".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem autorko,jakim cudem ty dostałaś tę pracę.Nie nadajesz się do tego.To dziecko jest normalne a ty jakaś dziwna.Nie każde dziecko zaczyna mówic w tym samym wieku.Nie pojmujesz tego?Za trudne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gościu z 10.05 zejdź z autorki idiotko. Ona zapytała cytuję Czy to normalne, że w tym wieku są takie różnice w rozwoju mowy? - a nie diagnozuje żadnych zaburzeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja ma 20 mcy i mówi proste zdania np mama daj am, tata chodź tany tany. A jak np. widzi śnieg to śpiewa huhuha :) chodzi do klubu również, w którym pracują młode dziewczyny, kreatywne, ciepłe, opiekuńcze, pełne energii. Moja niunia kocha swoje ciocie stamtąd. Więc ja jestem zadowolona i nie interesuje mnie, że to studentki z filozofii czy chemii. Nie trzeba się znać na rozwoju by być dobrą opiekunką :) autorko ja bym pogadała z rodzicami, tak na luzie, raczej Cię nie zjedzą. Ja bym chciała aby o moim dziecku mowili mi wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie trzeba sie znac na rozwoju zeby pracowac z dziecmi???? To tak jakby nie trzeba bylo sie znac na gotowaniu zeby byc kucharzem-podstawy kazdy powinien miec. Chcesz wiedziec CO jest wskazowka do tego ze cos dzieje sie nie tak-poczytaj i sie poducz a juz nie bedziesz zadawala takich pytan i Twoje wahania znikna. Ona nie pyta tylko czy to normalne ale juz podjela kroki do uznania tego dziecka za opoznione-rozmowa z szefowa i zastanawianie sie czy powiedziec rodzicom. A te ktore pisza ze to opoznienie-niech sie postukaja po puklu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Nie wiem autorko,jakim cudem ty dostałaś tę pracę.Nie nadajesz się do tego. Xxxxx O boshe a Ty kim jesteś, że takie rzeczy diagnozujesz???? Nawet nie widząc laski w pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście możesz z rodzicami spróbować porozmawiać, ale musiałabys zrobic to bardzo umiejętnie i delikatnie, bo rodzice bywają przewrażliwieni na punkcie swojego dziecka. Z drugiej strony takie zachowanie dziecka nie musi świadczyć o niczym. Moja córka zaczęła mówic po 2 roku życia, za to od razu pełnymi zdaniami, do dziś operuje szerokim słownictwem i wyprzedza pod tym względem wielu rówieśników, a jest uczennicą 4 kl sp. Wcześniej mówiła tata i tututu- to służyło jej do opisywania praktycznie wszystkiego. Nie mówiła brumbrum, huś huś, amam, ani innych podobnych wyrażeń niby-mowy, bo ja od początku rozmawiałam z nią, jak z człowiekiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moje dziecko ma 14 miesięcy i od jakiegoś czasu nawet baba nie chce mówić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
okres wyrazu (trwa od 1 do 2 roku życia), w tym okresie dziecko używa już prawie wszystkich samogłosek - z wyjątkiem nosowych, oraz spółgłoski ;p, pi,b, m, t, d, n, k, j, ś, ź, ć, dź, ch; zna około 300 słów, wypowiedzi są głownie jednowyrazowe, które oznaczają przedmiot, czynność oraz stosunek dziecka do przedmiotu lub czynności);okres zdania (w tym okresie -1,5-2-3 rok życia) dziecko wypowiada już poprawnie wszystkie samogłoski oraz spółgłoski: p, b, m, pi, bi, mi, f, w, fi, wi, k, g, ch, t, d, n, l; pojawiają się pierwsze zdania, początkowo złożone z 3 słów, później złożone z 4-5 słów;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mówiła brumbrum, huś huś, amam, ani innych podobnych wyrażeń niby-mowy, bo ja od początku rozmawiałam z nią, jak z człowiekiem. X Moja ma 11, 5 mies i mówi m.in. brum brum choć mówię do niej jak do człowieka ;) uczę, że to samochód, ale to oczywiste że oglądając książeczki uczę ją jak robi samochód, krowa czy pies. Ps. Matko kochana! jestem rodzicem a nie mam mgra z pedagogiki! pewnie się więc zupełnie nie nadaję do swojej roli :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"13-24 miesiące życia /to okres kiedy dziecko opanowuje podstawowy zasób słów określających osoby, przedmioty ze swojego otoczenia. Gwałtownie rozwija się rozumienie mowy. Dziecko stopniowo poszerza zasób słownictwa. Zaczyna spontanicznie łączyć elementy swego słownika w kombinacje dwuwyrazowe. Pod koniec drugiego roku życia słownik dziecka może składać się z ponad 50słów". Na moje oko nic "dziwnego" w tym dziecku nie ma. Osobiście ja nikomu nie zwierzam się, że moje dziecko leczy się w poradni audiologicznej a w karcie wpisane ma "niedosłuch przewodzeniowy". To tylko i wyłącznie sprawa nasza i lekarzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość  z klubu malucha
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Mam dopiero 23 lata i nie udaję, że pozjadałam wszystkie rozumy. Pół roku temu skończyłam studia licencjackie, nie znalazłam pracy w zawodzie i nieco przypadkiem trafiłam do nowootwartego klubu malucha. Pokochałam tę pracę i chcę to robić w życiu. Planuję od października spróbować dostać się na zaoczną pedagogikę opiekuńczo- wychowawczą. A póki co mam tydzień urlopu, więc lecę do biblioteki. To prawda, że muszę się dokształcić, bo same edukacyjne zabawy oraz pielęgnacja mogą być niewystarczające w tej pracy. Miłego dnia Wam życzę, zwłaszcza tym nieco zołzowatym "koleżankom" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Brawo za dojrzałe podejście :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak takie różnice są według normalne. Moja córka od 16 miesiąca potrafiła budować proste 2-3 wyrazowe zdania typu "gdzie jest lalka?", "tu mam misia", itp. Moja kuzynka ma syna, ma 6 lat. Do 3 lat nie mówił nawet "mama" ( choć wszystko rozumiał, wykonywał polecenia). Potem rozgadał się tak, że buzia mu się nie zamyka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10:41 Juz jest mamuska ktora nie rozumie roznicy pomiedzy matka a kobieta ktora pracuje z cudzymi dziecmi, sama nie posiada wlasnych, nie zna podstaw rozwoju dzieci. To ze jestes matka to nie jest Twoj zawod zyciowy. Dociera? Znaczy ze adwokat nie musi znac prawa? W kazdym wykonywanym zawodzie ludzie powinni znac literature w jednym wiecej w innym mniej. Tu mniej ale jednak cos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasmanska
Jak ty możesz się madrzyc na temat rozwoju dziecka jak sama nawet studiow w tym kierunku nie pokonczyla,s nie posiadasz własnych? Ja jestem gamon w temacie malych dzieci w większości ,tym bardziej rocznych ,no ale ludzie!!! 1.5 roczne dzieci rozwojają się w swoim tempie tak mi się wydaje , nie ma co e szufladkować, a ty zoltodziobie alarm pdonosisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jezu przecież się nie mądrzy. Laska zadała pytanie i tyle. A studia to każdy debil może skończyć. Akurat klub malucha to nie przedszkole czy szkoła. Tam się dzieci przede wszystkim bawią. Dlatego zatrudniają ludzi bez wykształcenia kierunkowego. Plus dla dziewczyny, że interesuje się podopiecznymi. Inna miałaby wszystko w d***e i nawet jakby było jakieś zaburzenie to by niczego nie wyłapała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hehe to każda niania lub animator na placu zabaw ma mieć studia? Dobre sobie :) ktoś wyżej dobrze zauważył, klub malucha to nie przedszkole, tam nie pracują nauczyciele :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasmanska
dlaczego każdy ma mieć studia? nie każdy, ale pracując z dziećmi i widząc ze roczne dziecko inwokacji nie recytuje to już zółtodziób alarm wnosi, do tego jak nie posiada się wlasncyh to warto z laski swojej isc na choćby zaoczną pedagogikę ,aby dowiedzieć się cos więcej o rozwoju dzieci z którymi się pracuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×