Odpowiedz na ten temat

SAMOTNA MAMA

  • sewek 2017.02.15 [09:04]
    witam ja poznalem swoja dziewczyne za granica tez byla samotna matka z 3 miesiecznym maluchem a ja przyjechalem tu do pracy zaduzo na jej temat nie wiedzialem bo mnie to nie interesowalo znajomy z mojej pracy rzychodzil dorabiac po pracy i robil jej remont lazienki niby po kojezensku [we firmie robil za 80koron na godzine a u niej za120 fajna pomoc twierdil ze ona pieniadze ma , puznie chcial jeszcze wykozystac sytuacje ze samotna matka wiec jej powiedzial zeby sie z nim przespala bo jej nieskonczy remontu oczywiscie sie wsciekla i go wyzucila a on w domu gdie wszyscy mieszkalismy powiedzial ze znalazla kogos tanszego.jakis czas puzniej bylem po meble u jej sasiadki i mi powiedziala o calej sytuaci ja prubowal ja zaciagnac do luzka i ze biedna diewczyna musi chodzic sie kapac z maluszkiem do niej i puzniej niesie opatulonego dlamnie to byl szok wscieklem sie jak byblo znakowane goracym zelazem wiec dalem numet tele sasiadce zeby jej dala i niech zadzwoni oczywiscie zadzwonila odrazu pytala o cene najpierw powiedzialem czy umie sie usmiechac i sie usmiechnela to zaproponowalem stawke 80koron na godzine ale podlaczylem wanne w piwnicy i wziolem sie za dokanczanie lazienki wkrutce zmienilem zdanie obiecalem ze skoncze to za 500 koron obojetnie ile godzi wyjdzie pamietam jak dzis przychodzila i zawracala glowe a ja ze wstydu nie umialem pracowac po jakims niedlugim czasie jezdzila zalatwiac cos do miasta i pytala czy popatrze na malego bo jest w lezaczku i spokojnie lezy zawsze sie zgadzalem a on tylko uslyszal ze mama wychodi to domnie na rece i wpadlem zaczarowal mnie ,nurtowaly mnie pytania czemu rozeszla sie z jego ojcem czemu zdecydowal sie zostawic takie malenstwo nie mialem odwagi zapytac wkoncu sama zaczela mowic bo oboje z malym niemoglismy ukryc to ze szalejemy za soba zrobila smutna mine i powiedziala ze tata krzys tak samo by go rozpieszczal jak seweryn [czyli ja] gdyby zyl. Okazalo sie ze byli bardzo szczesliwym malzenstwem zaszla w ciaze cieszyli sie z rosnacego malego w brzuszku lecz niestety zdazyl zie wypadek w pracy i spadl z dachu i zginol , wszyscy w kolo wiedzieli o tej tragedi tylko nie ja nawet tn co robil u niej remont normalnie znieczulica pijak pieprzony zeby mu czasem na butelke nie braklo. mniejsza z tym dzis maly ma dwa lata i jest boski a moje podejsci jest takie zeby bron boze kto niepowiedzial ze niejes muj bo oczy wydrapie kocham go z calego serca i jestem szczesliwy co strszy to bardziej sie w nim zadluzam .osobiscie jestem zdania ze facet jak poznaje kobiete z dieckiem to powinien kochac ich oboje z calej epy a nie by podbic serce mamy a puzniej robic za tyrana dla diecka. takrze diewczyny na swiecie sa jeszcze normalni faceci
  • JusPa 2017.02.18 [15:08]
    Hej ja zostałam porzucona i zdradzona. Byliśmy ze sobą 4 lata decyzja odziecku była decyzja wspólną. Po urodzeniu było super, ale jak Mała miała niespełna 5 miesięcy okazało się że on nagle nie wie czy kocha ma góniany związek gdzie ja starałam się o całe ognisko domowe nie byłam zanidbaną kurą domową gotowałam ogaraniałam dom i Maluszka i nas. I co dostałam w zamian stek kłamstw i nagłe odkochanie. 3 miesiące jeszcze próbowałam to wszystko ratować zostawiając za drzwiami całą swoją godność, a najlepsze w tym wsyztskim jest to że wodził mnie za nos mówiąc że nie wie ale może być dobrze a za plecami milion połączeń smsów mmsów maili z koleżanką z pracy. Jak przyjechałam po walentynkach z zaskoczenia po swoje i Małej rzeczy zastałam kwaity z napisem kocham cię świeczuszki pochowane zdjęcia Małej i jego wszystko. Dwa soki z czego grejpfrutowy którego nie nawidzi i wielka nutelle z napisem Skarb więcej mi nie trzeba było choć hasła w moim lapku jego kont to Kikunia13 i maile Dziubasku itp a on nadal się wypiera...teraz nie jesteśmy razem ale o kontakt z córeczką nie zabiega....myślałąm że mam przy sobie mężczyznę mojego życia miłość fajny związek a okazało się że jestem z kimś kogo nie znam :/ jestem załamana póki co i on wpędza mnie w mega poczucie winy....
  • Olga_AL 2017.02.20 [15:09]
    Cześć, dziewczyny! Mam na imię Olga, jestem samotną mamą 2 - miesięcznego Michała usmiech.gif Czy jest tu może ktoś z Warszawy bądź Siedlec? Chętnie bym się poznała - najpierw wirtualnie.
    Czy może któs był by chętny o wynajem mieszkania "na spółke" od czerwca?
  • gość 2017.02.20 [15:22]
    Jeśli pragniesz osiągnąć harmonię w swoim życiu, zapraszam do odwiedzenia profilu https://www.facebook.com/mojaharmoniazycia/
  • Zabiemamagana 2017.02.27 [01:12]
    Witajcie! Teraz moja historia. Z ojcem dziecka rozstałam się gdy mały miał 5 miesięcy, niestety nie dojrzał do ojcostwa był pod dużym wpływem swojej matki... Długo by opowiadać. Oczywiście walczyłam w sądzie o alimenty z egzekwowaniem potem było różnie, ale przestraszył się komornika i płaci. Więc walczcie, bo to pieniądze na poprawę bytu dziecka i dumę można schować do keszeni. Moja sytuacja była o tyle trudna, że umowę o pracę miałam przedłużoną tylko do końca ciąży(pracodawca jak się dowiedział o moim stanie chciał mnie wyrzucić mimo tego, że byłam sumiennym pracownikiem i nie brałam nawet L4, ale nie mógł) Tak mnie to zestresowało, że w 7 miesiącu wylądowałam w szpitalu w zagrożonej ciąży. Po macierzyńskim z Zus jakiś czas żyłam jeszcze z oszczędności i prace znalazłam gdy mały miał niecały rok. Chciałam się nacieszyć jego pierwszymi postępami. Był to błogi i fajny okres. Po powrocie do pracy pomagała mi mama, która też pracuje i babcia, która niestety już nie żyje, a z którą byłam bardzo związana smutas.gif W nich miałam największe oparcie i spokój,że maluszek jest pod dobrą opieką. W między czasie zrobiłam studium, a teraz kończę studia . Pracuję od kilku lat w tym samym miejscu na cały etat. Bywa ciężko , bo czasem padam na twarz ze zmęczenia, dom, praca, studia, obowiązki, dziecko, ale synek rekompensuje wszystko, jest teraz bystrym rozwiniętym 6-latkiem pełnym energii i pomysłów. Mamy ze sobą świetny kontakt, zawsze znajduje czas na zabawy, wspólne wygłupy i czytanie bajek, nawet gdy brakuje sił. W nowej pracy poznałam też obecnego partnera i jestem szczęśliwa, a mały jest w niego zapatrzony i jest troskliwym, odpowiedzialnym facetem. Czasem brakuje na wszystko czasu, czasem pieniędzy mogłoby być więcej, ale czuje się spełniona. Chodzi o to, że nawet w najtrudniejszych momentach można znaleźć w sobie samozaparcie i motywacje by kształtować swoje życie, a nie poddawać się. To samotnemu macierzyństwu zawdzięczam dobrą organizację i siłę, która napędza do pozytywnych zmian. Głowa do góry dziewczyny usmiech.gif Nasze dzieci dają nam magiczne moce do działania usmiech.gif Pozdrawiam wszystkie i podziwiam, jesteście/ jesteśmy dzielne i tak trzymać :-*
  • gość 2017.02.27 [16:52]
    Tutaj http://www.rekowska.com jest ciekawa oferta dodatkowego zarobku dla młodych mam. Uważam, że warto zostać niezależną konsultantką Arbonne, bo zyskać można wiele. Oprócz zarobku są również nagrody motywacyjne.
  • zink89r 2017.02.28 [18:13]
    Witam mam na imię Rafał ,kobieta mnie zostawiła zadecydowała za 2 osoby ,oczywiście nie jestem bez winy okłamywałem ją myślałem że mi wybaczyła w grudniu mi mówiła ,że nie przestanie mnie kochać, mam 27 l ona ledwo skończy w tym roku 20 l pochodzi z nowobogackiej rodziny ,nie pracowała ,ja pracowałem na wszystko zdarzył mi się wypadek w pracy straciłem ,myślałem że jak wrócę będe miał tą robotę niestety myliłem się straciłem ją ,nie przyznałem się od razu po czasie wyszło szydło z worka bo nie zapłaciłem czynszu z mediami miałem poślizg 5 dni :/ i zapukali do mieszkania później jej wszystko wyjaśniłem ,stwierdziła że sobie nie radzę i porozmawiała w domu z rodziną ,po cichu ja nawet o tym nie wiedziałem ,dawałem jej pracę przez internet sklep internetowy 1450 zł chociaż za niecałe 100 h roboczych przy kompuerze ,powiedziała mi że przydałoby się poleciałem załatwiłem papiery po 5 dniach ,odmowa że nie chce tego ,nie da rady bo zajmuje się dzieckiem i sprząta byłem lekko załamany ale no cóż pokłóciliśmy się o całoksztaut znajomości ,i że piwo 1 w tyg piłem po pracy lecz zajmowało mi to aż 6 min dłużej ,jestem kucharzem zmianowym pracuje 2x 60 h i 2x50 h w mcu , nie jestem syna króla nafty ,odeszła powiedziała że jestem jej błędem w życiu teraz pare dni temu że kiedyś jej zależało teraz już nie ,że nie chce mnie znać tylko widujemy się ze względu na dziecko ,nienawidzi mnie i jeszcze bezczelnie mówi Ciebie nawet na dziecko nie stać ,na nic Cię nie stać ,dałem apartament na Tarasach 2x więcej niż JA !! się wychowywałem w 22 m2 na start ,a wyposażenie lux i taka odpłata w ścisłym cntr miasta ,nawet apteka w razie W 24 h pod nosem i TESCO drogi było do tego aż 3 min ,płaczę moje serce płacę miesięcznie od stycznia po 500 zł kupuję również inne rzeczy jak np fotelik samochodowy ,nie zdziwie się jak rodzice ją nakręcą pójdzie jeszcze do sądu ze mną i z 500 zł zrobi się 750 zł oraz wyprze się że nic nie kupiłem ,ma 20 l dziewczyna szybko z córeczki zrobiła się Mama ,prawdziwa miłość przetrwa wszystko najwyraźniej wypaliła się w czasie ,a pokaz miłości w domu ma Mama zdradziła Męża po 15 l małżeństwa nie jednokrotnie ,raz przyłapana była i wybaczył jej oczywiście ,bo tam gdzie są grube pieniążki, nie opłaca się rozwodzić, a gdzie żona jest wpisana w spółkę cywilną tym bardziej , nowe BMW za ponad 200 tyś i jeszcze 150 tyś za dom do oddania . A dziadek sam nie lepszy 2 dzieci 0 kontaktów kiedyś, jak ona była mała odwiedziły dzieci swojego ojca dziadka jej , za drzwi je wyrzucił nawet nie porozmawiał ,a dzieci się chciały spytać dlaczego nas zostawiłeś pewnie ,no to ma pokaz autorytetów w życiu ,i ja mam się dziwić dlaczego ona odemnie odeszła mając 20 l będąc córką zmieniając się w Matkę po maturze od razu rodzić . Mogę ,pokochać kobiete obcą z dzieckiem ,a do swojego dojeżdżać raz za kiedy lecz jak to zniesie nowa wybranka serca ,nie wiem. Jestem zrozpaczony szaleje na motorze wszystko mi jedno czy będę żył ,cyjanek potasu pod ręką nie radze sobie ,bawi się moim uczuciem , a odp mi obecnie teraz to sobie możesz....... , nie chce Cię znać .......,zapomnij o tym co było......, nie mam urazy do facetów lecz nigdy z Tobą nie będę ......, jesteś moim największym błędem w życiu.,,,,,,
  • gość 2017.02.28 [23:16]
    Też jestem mamą ale nigdy nie zrobiłam tak żeby dziecko nie miało ojca .Mimo ze okazał się nie tym o kim marzyłam nie zabroniłam mu spotkań z dzieckiem naprzemiennie wtedy jeszcze o tym mówili tylko za granicą .Dziś moje dziecko jest dorosłe i mówi mi że mimo to że tatuś nie był wylewnym tatusiem ale dla niej ważne że on był ,ze dzieci nie śmieli się z niej jak z innych .Ona była dumna bo miała mamę i tatę .To ze nie kochacie ojca dziecka to nie macie prawa odbierać dziecku ojca .Dziecko kocha ojca i matkę nawet jeśli oni nie są doskonali ale kocha ich oboje .Nie można wiercić dziecku w głowie ze,, ja mama to lepsza a ojciec to ten zły ,,takim postepowaniem zabijacie dziecko a nie kochacie go .Ono samo wybierze i oceni .
  • zink89 2017.03.01 [18:43]
    Witam ponownie ,czy da się odzyskać w jakimś % zaufanie u kobiet ,mimo że byłeś przyłapany na kłamstwie nie raz ,oraz kobieta dała Ci szansę lecz ją spartaczyłeś ,czy lepiej w niegodności odejść płacąc jedynie alimenty ,nie utrzymując kontaktu z dzieckiem ,gdyż czujesz że jesteś niegodzien aby je widzieć po tym co zrobiłeś ,bo tak uważasz.
  • gość 2017.03.01 [21:38]
    samotnamama-szkolauczuc.blogspot
    com
  • zink89 2017.03.07 [10:14]
    Jest szansa szczęścia ponownego i miłości 2 osoby ponownie ,wiedząc że popełniło się sporo błędów oraz jest 10 mc chłopczyk między nami ,choć wiem że Matka dziecka ma 20 l dopiero jest na studiach zainteresowanie wokół niej dość spore ,lecz nie każdy chce być z nią bo ma dziecko ,nie chce kłopotów mieć w przyszłym życiu i konfliktów ,chce się odprężyć z innymi facetami na chwilę i wrócić do życia codziennego sama mi to mówiąc w oczy przy czym byliśmy razem w łóżku lecz bez emocji jej tylko moich smutas.gif przykre to jest ,że człowiek co stracił nigdy tego nie odzyska jak zaufania czy również miłości drugiej osoby jak było na początku .
  • geffka 2017.03.13 [16:17]
    Witam kobietki usmiech.gif sama dopiero czekam na bobaska który ma się pojawić w czerwcu. Moja sytuacja jest taka, że to Ja nie wiem czy chce żyć z tata dziecka. Powiedzmy, że nie do końca dobre mnie traktował i parę ładnych słów na swój temat od niego usłyszałam, po czym mówił że to nie jego dziecko. Rodzina mnie od niego zabrała a ja stwierdziłam że nie podam go jako ojca dziecka i nie BD brała alimentów. Ale nie wiem czy to dobra decyzja. Cały czas mi powtarza że się zmienił itd. Tylko czy mu wierzyć? Już to słyszałam. Nie mam pojęcia co BD lepsze dla dziecka.
  • gość 2017.03.16 [17:31]
    Witam! Jestem na 3 roku studiów i jestem w trakcie pisania pracy licencjackiej o tematyce samotnych matek, byłabym bardzo wdzięczna za wypełnienie poniższej ankiety, jest ona anonimowa i wyniki zostaną wykorzystane wyłącznie do celów badawczych. Dziękuje z góry!
    https://www.ankietka.pl/ankieta/264807/sytuac ja-i-funkcjonowanie-samotnych-matek.html
  • Zoewa 2017.03.16 [18:31]
    Czesc, jestem mamą 6-latki i samotnie idziemy przez życie. Jakoś nie potrafię ułożyć na nowo życia; znajomi po rozwodzie też nagle przestali traktować nas jako atrakcyjne towarzystwo.. moze jest jakas mama dziecka w podobnym w wieku z Warszawy, ktora tez potrzebuje towarzystwa? żeby wyjsc czasem, zeby dzieci mialy towarzystwo do zabawy, a mamy mogly napic sie kawy i porozmawiac z kims doroslym?
  • estefania65 2017.03.16 [19:57]
    Ja wylądowałam na kozetce u psychologa...bo nie dawałam sobie rady. Teraz już mam mężczyznę, zakochałam się, żyje mi się dobrze, ale było ciężko. Pomogłam sobie terapią w poradni http://psycholog-ms.pl/poradnia/ , jeśli ktoś ma odwagę to decydujcie się na terapię, to naprawdę pomaga.
  • pomyluna 2017.03.16 [23:23]
    Witam. mam 20 lat . termin porodu na początek maja - chłopiec. Z partnerem byłam.. 5 lat jest w moim wieku. To była nasza pierwsza miłość. I zwyczajna wpadka, w czym mnie pocieszał i wspierał byciem, pomocą, słowami,że będzie dobrze i że damy rade.. Mieszkaliśmy razem 2 lata.. Oświadczył się 7 stycznia.Byłam przeszczęśliwa. Dzień po udanych walentynkach - kolacji,świecach i dobrym filmie wyprowadził się do matki ( ojca ma za granicą ). Zostawił mnie i nie odzywał się 2 tygodnie kompletnie - zostawiając wszystkie swoje rzeczy w mieszkaniu. Nie wiem do tej pory czemu tak się stało.. Od momentu gdy dowiedziałam się,że jestem w ciąży był dla mnie dużym oparciem. Początki ciąży miałam na prawdę ciężkie - głownie cały czas wymioty, krwawienia z nosa , ciągła senność itp. Doceniałam wszystko i każdą jego obecność i podziwiałam go za to, że o pierwszej czy drugiej w nocy gdy go poprosiłam o tosty i herbatę robił je i przynosił do łóżka, jezdził ze mną do lekarzy, na każde wizyty i wszystkie badania. - Zawsze razem. 2 tygodnie po tym jak się " wyniósł " spotkałam go.. jechał do szkoły - uczeń ost. klasy , raz nie zdał.. chciałam dowiedzieć się czegokolwiek od niego.. mówił tylko, darł się że ma mnie dość,że on zajmuje się sobą itp. Ale udało mi się z nim porozmawiać normalnie.. Mówił,że wie że mnie to przerasta i będzie dobrze, że przed porodem się pojawi i już " będzie" że po szkole pójdzie do pracy. Przez cały czas ani nie napisał ani nie zadzwonił nic. Po naszej rozmowie to samo. Minął tydzień spotkałam go jak wracał od kolegi chciałam pogadać powiedział "czemu nie " przyjechaliśmy do mnie, mówiłam jak się stęskniłam on powiedział to samo i mówił,że przerwa dobrze nam zrobi i że mnie nie zostawi.. Jego problem - matka ze schizofrenią, on pali zioło.Potrafi przesiedzieć 5 dni u kolegi i tylko palić po czym idzie do drugiego i to samo.. Matce mówi wszystko. Więc powiedział jej że pojechanie ze mną do mnie i rozmowa to głupota była że nie wiadomo po co to zrobił i że ma mnie dość.. On dalej się nie odzywa a tygodnie lecą.. Ciągle słyszę jak lata od kolegi do kolegi od znajomych i czego on nie robi.. Dzisiaj mój kolega próbował z nim pogadać.. i dowiedział się,że " mój" facet chce poukładać sobie życie powoli. Mówił,że musi skończyć szkołe,prawko,praktyki,że chce zacząć chodzić znowu na siłownie i zapisać się na jakieś sztuki walki.. I ciągle mówi o tym. Chwile byli w 3. mój kolega,facet i koleżanka kolegi.. Podobno " mój" chciał jej nr. telefonu i powiedział koledze,że jest ładna i ma piękne o czy. Gdy kolega zapytał sie jak " nam " się układa odpowiedział : całkiem dobrze, i dodał,że nie jesteśmy razem. Ale jest gotowy na bycie ojcem.. ja jestem załamana. Po tylu latach ciężko mi żyć bez niego w "naszym " mieszkaniu z jego rzeczami i milionem wspomnień nie ważne gdzie bym była .. Ciągle tylko płaczę i myślę o nim nic więcej nie robię. Nie potrafię funkcjonować bez niego .. ciągle myślę jak go spotkać,żeby porozmawiać.. Chciałabym , żeby był ze mną.. Pomógł mi przyszykować pokój i wszystko dla małego bo zostałam z tym sama. Ale najważniejsza dla mnie jest jego obecność -której nie mam... Każdy mówi,że powinnam odpuścić bo jak on ucieka pod koniec ciąży,że to nie odpowiedzialne. Wiem o tym ! ale ciągle mam nadzieję i chcę żeby się ułożyło. Niestety nie wyobrażam sobie siebie bez niego a co dopiero samej siebie z dzieckiem. Co najlepsze.. mieszka 20 minut pieszo przez las ode mnie. Jednak nie wiem czy jest w domu bo ciągle pali.. Jego koledzy mi nic nie powiedzą, i nie znam ich wszystkich. Kompletnie nie wiem co robić i nie rozumiem jak on mógł zapomnieć o tylu latach i o tym że będzie Ojcem.. A ja ubolewam nad tym strasznie,że chce zacząć od nowa " bez nas " to mnie boli najbardziej boli. Do tej pory mi nie powiedział,czemu odszedł z dnia na dzień bez słowa i żadnego kontaktu. Ani czy potrzebuję pomocy,jak się czuję nic..
  • zink89 2017.03.25 [10:58]
    Jeśli jedna osoba nie chce a 2 chce nic się nie da zrobić ,już próbuje 3 mc ,rodzina nie pomaga jej mówiąc że jak wrócisz do niego to już Ci nie pomożemy , chce spokoju i sama sobie dać radę bo dziadek powiedział ,że sobie nie da rady ,na przekór upartością ,lecz wie co to jest bycie samotną Matką ,co skok w bok na szybko bo ma 20 l aby się odpreżyć i wracać do szarej rzeczywistości ,mówiąc mi to wprost w oczy ,boli to jak cholera ,mimo że człowiek stara się daje ile może dać na chwilę obecną lecz to tylko rzeczy materialne ,choć twierdzi że mnie kochała jak nigdy innego lecz to prysło i tego już nie ma ,mówiąc mi że nie obiecuje mi nic ,nie wiem wyczuwam tu manipulację ,na 1 miejscu rodzina u niej gra pierwsze skrzypce w opiece nad dzieckiem ,na 2 miejscu Ja już mam powoli dość ,zastanawiam się nad angielskim wyjściem z sytuacji oczywiście jeszcze dam czas ale to nie będzie trwać wiecznie ,góra rok półtora ,wątpię aby się coś zmieniło ,gdyż mam sobie darować JĄ tak to nazwała i że jestem Ojcem dziecka ,a ja nie potrafię np ,przyjeżdżam zajmuje się dzieckiem zasypia dzidzi i nie umiem sobie znaleźć miejsca ,ćwiczymy razem aby lepiej wyglądała lecz robi to Dla siebie i w kontekscie podobać się również innym ,myśli że długo będzie sama że nie chce nikogo ,lecz czas powie inaczej ,głód emocjonalny pojawi się bo nikt nie chce być sam długo i to jeszcze z dzieckiem ,mówi jak ja niby to mam zrobić kto wytrzyma że mam np 3/4 dni w mcu luźniejszego aby się spotkać z kimś ,lub nie wyobraża sobie zostawiać dziecko rodzinie aby iść na randkę ,próbuje jej uświadomić że ja się zajmuje nimi więc dlaczego nie możesz też zająć się mną ,bo po prostu nie chce ,przestała mnie Kochać ,a mówią w bajkach że miłość przetrwa wszystko ,powoli nie wierzę że to wogóle istnieje jak Miłość ,rodzina i nigdy jej nie założę ,sprzyłem się do końca życia .
  • iwonaloska89 2017.04.03 [23:56]
    Witam
    Jesli jest jakas samotna mama z dzieckiem ktora potrzebuje pomocy to chce pomoc.iwonaloska89@gmail.com
  • gago500 2017.04.24 [22:47]
    Pomoge samotnej matce dam dach nad głową oraz pomoge w utrzymaniu w zamian za pomoc w domu jestem z okolic Ząbkowic Śląskich .Zainteresowane prosze o kontakt
  • samotna mamusia 2017.04.26 [13:22]
    Witam samotne mamy usmiech.gif ja chcę tylko się wygadać, jeatem w 5 miesiącu , ojciec dziecka jest za granicą ,od początku ciązy sie nie wdzielismy ciągle się kłucimy staram się wyciągać rękę bo chcę aby mòj synuś miał pełną rodzinę ale on niczym się nie interesuje, w ciągu 5 mies.wysłał 100 e ,o wszystko muszę się prosić o to aby przyjechał o to aby wysłał pieniądze aby się zainteresowal nami ,od dwuch dni znowu nic tylko płaczę błagałam go aby zrobiłcoś bo chcę aby moje kochanie miało tatę to powiedział że dzisiaj wyśle 100 e
  • samotnamami 2017.05.03 [10:49]
    Witam wszystkich, piszę pracę magisterską na temat samotnego macierzyństwa, bardzo proszę wszystkie samotne mamusie o wypełnienie anonimowej ankiety, http://ebadania.pl/9e14b4862c313f2f z góry dziękuję za poświęcony czas
  • AgaFicka 2017.05.03 [15:37]
    tak sie shklada ze z pieluszek mozna zrobic hobby . Ot co:
    https://www.youtube.com/watch?v=o7amcv2DTE8&a mp ;feature=youtu.be

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...