Odpowiedz na ten temat

Też was tak razi nieznajomość ortografii u matek (i ojców!)

  • gość 2017.04.21 [16:55]
    Gdy tacy piszą i przemieniają słowa, albo piszą z błędami ortograficznymi, oczywistymi wręcz. Jasne, że to forum i nie trzeba tutaj używać nie wiadomo jakiej poprawności, stylistyki, mowa jest potoczna.
    Ja niestety od razu mam w głowie, żeby takiej osoby nie traktować poważnie, ani jej słów, ani rad. Czytać się odechciewa posty na forum. Poza tym szkoda mi ich dzieci, mi by było wstyd za taką matkę czy ojca, które nie zna podstaw ortografii. Jaki wzór dają dziecku?
    Tak na koniec, niekulturalnie, ale ja tak to widzę: pie/przyć to się umieli, ale żeby trochę poczytać i nauczyć się, że pisze się kołdra a nie kordła (????), błędy a nie błendy, NA CZCZO a nie nadczo i inne rewelacje to już nieeee... albo jak piszemy "nie" z czasownikami a jak z przymiotnikami i inne łączenia wyrazów. W dobie tylu możliwości, boli :/.
  • gość 2017.04.21 [17:00]
    kiedyś błędy ortograficzne i gramatyczne były powodem do wstydu, teraz jak zwrócisz uwagę to cię zakraczą, że o co ci chodzi....niestety chamieje nam społeczeństwo, co zrobisz.
  • gość 2017.04.21 [17:03]
    Strasznie mnie to razi. Sama mam 20 lat, a jak czytam wpis 30 latki, która pisze "ja rozumię" to mam wrażenie, że jest to jakaś marna prowokacje. Niestety w Polsce mamy mało ambitnych ludzi. Pozniej dziwota, że dzieciaczki "dyslektycy" (dysortografik jak juz mamuśki oczko.gif ) jak takie słabe geny mają.
  • gość 2017.04.21 [17:23]
    Dziecko do taty : Mogę to weznąć ?
    Tata do dziecka : Mówi się wziąść.
    Matka do ojca : Jak chcesz ją poprawiać to rób to poprawnie. Mówi się wziąć
    smiech.gif
    żyjemy pośród ignorantów, dla których nie ma różnicy czy ktoś im robi łaskę czy laske jezyk.gif
  • gość 2017.04.21 [17:30]
    Tez się zastanawiam. Mi mama sprawdzała wypracowania. Jak taki ojciec czy matka pomaga w lekcjach?
  • gość 2017.04.21 [17:44]
    Mi też rodzice sprawdzali błędy, mówili poprawnie i poprawiali mnie gdy mówiłam źle. Dla dziecka warto się chociaż podstaw nauczyć, ale niektórzy to najwyraźniej uznają za niepotrzebne...
  • gość 2017.04.21 [17:45]
    BYŁOBY Autorko !!
  • gość 2017.04.21 [17:47]
    "Tak na koniec, niekulturalnie, ale ja tak to widzę: pie/przyć to się umieli, ale żeby trochę poczytać i nauczyć się, że pisze się kołdra a nie kordła (????), błędy a nie błendy, NA CZCZO a nie nadczo i inne rewelacje to już nieeee... albo jak piszemy "nie" z czasownikami a jak z przymiotnikami i inne łączenia wyrazów. W dobie tylu możliwości, boli :/."
    X
    I mimo wszystko burak z Ciebie wyszedł straszny. Jeśli nie kumasz, to pomyśl, "dlaczego". oczko.gif
  • gość 2017.04.21 [17:47]
    Autorko ale ty tez robisz błędysmutas.gif
  • gość 2017.04.21 [17:52]
    Z góry przepraszam za wyrażenie : Wku...ia mnie to niesamowicie!
    Jak koleżanka do mnie pisze : " Ja nie rozumie o co ci chodzi" - nie dość,że "ja nie rozumiE" to jeszcze zwrot grzecznościowy z małej litery. O braku interpunkcji nie wspomnę.
    Wg mnie poprawne posługiwanie się językiem to podstawa.
    Najgorsze jest to,że gdy zwróci się uwagę,słyszy się tylko pretensje.
    Nigdy nie powiem,że mi nie zdarzyło się popełnić błędu. Ja za taką uwagę podziękowałabym a nie miała pretensje.
  • gość 2017.04.21 [17:54]
    BYŁOBY Autorko !!
    x
    Forma jest poprawna. Jeśli chcesz się czepiać to znajdź chociaż coś prawdziwego. Popełniłam błąd bo użyłam powtórzeń. Miało być samo "Na koniec" nie "tak na koniec" zbędne i zaburza treść.
    xxx
    I mimo wszystko burak z Ciebie wyszedł straszny. Jeśli nie kumasz, to pomyśl, "dlaczego". oczko.gif
    x
    Może i burak, chciałam dosadnie wyrazić swoje zdanie :]. Ludzie coraz młodsi biorą się za seks, ale żeby czegoś się nauczyć to już główka za mała. Zero ambicji, żeby nawet na tak prywmitywnym forum nie potrafić się wyrazić w miarę czytelnie dla odbiorcy. I jak taką matkę traktować poważnie??
  • gość 2017.04.21 [17:56]
    Autorko ale ty tez robisz błędysmutas.gif
    x
    Napisz mi gdzie zrobiłam błąd?
  • gość 2017.04.21 [18:00]
    A jakie błędy zrobiła autorka? Tak z ciekawości. Bo często zauważyłam, że jest komuś zarzucany błąd a potem na pytanie "a jaki?" nie ma już odpowiedzi.
    Obstawiam, że skoro tego nie widzę to w interpunkcji może coś być nie tak (sama mam z nią od zawsze problem).
    x
    To "nadczo" też dziś przykuło moją uwagę smiech.gif Ogólnie najbardziej rażą mnie typowe ortograficzne (bo te to nawet przeglądarka jest w stanie sprawdzić), jednak nie lubię też przesady w drugą stronę. Czyli - gdzie ktoś pisze coś sensownego, racjonalnego i popełni jeden błąd - nagle wszystko co napisał nie ma znaczenia, liczy się tylko ten błąd. Myślę, że warto zwracać uwagę na poprawność językową, ale należy zachować w tym umiar.
  • gość 2017.04.21 [18:01]
    Braku kultury nie usprawiedliwisz znajomością orto. oczko.gif Nie przekonałaś mnie. usmiech.gif
  • gość 2017.04.21 [18:03]
    " Braku kultury nie usprawiedliwisz znajomością orto. oczko.gif Nie przekonałaś mnie. usmiech.gif "
    A to jest właśnie czepialstwo. Autorka słusznie coś zauważyła, ale to traci znaczenie bo jest burakiem, a zdanie buraka się nie liczy...
  • gość 2017.04.21 [18:06]
    Zgadzam się w pełnej rozciągłości.
  • gość 2017.04.21 [18:06]
    To "nadczo" też dziś przykuło moją uwagę smiech.gif Ogólnie najbardziej rażą mnie typowe ortograficzne (bo te to nawet przeglądarka jest w stanie sprawdzić), jednak nie lubię też przesady w drugą stronę. Czyli - gdzie ktoś pisze coś sensownego, racjonalnego i popełni jeden błąd - nagle wszystko co napisał nie ma znaczenia, liczy się tylko ten błąd. Myślę, że warto zwracać uwagę na poprawność językową, ale należy zachować w tym umiar.
    x
    Popieram oczko.gif
    xxx
    Braku kultury nie usprawiedliwisz znajomością orto. oczko.gif Nie przekonałaś mnie. usmiech.gif
    x
    Czasem warto powiedzieć dziwce, że jest dziwką. tak, irytują mnie małolaty, które w wieku 21 lat są już w drugiej ciąży, a piszą jakby były w 5 klasie podstawówki i to się potem ciągnie za nimi. Widać po kobietach, że uważają się już za dojrzałe, skoro mają dzieci, ale pisać i mówić nie potrafią, wiec jak je inaczej ocenić? Ja tak je postrzegam.
  • gość 2017.04.21 [18:14]
    Mnie, czy mi? Chodzi o "mi też rodzice sprawdzali....", gość 17:44, słabe coś te ich moce
  • z analfabetami nie gadamy 2017.04.21 [18:16]
    Za moich czasów takie osoby nazywano wprost matołami i sadzano w oślej ławce.
    Dzisiaj, moja siostrzenica mówi mi, że w jej klasie nie robi się dyktand, bo jest 10 dzieci z "dysleksją".
    Więc co tu się dziwić, że analfabetyzm szerzy się jak zaraza smutas.gif
    mówię i piszę po polsku
  • gość 2017.04.21 [18:20]
    Jakby napisała "Rodzice też mi sprawdzali" to by było w porządku, ale "Mnie też "powinno być, a nie "Mi też". Tak się nie mówi, ani nie pisze. Kto chodził do szkoły, wie dlaczego
  • gość 2017.04.21 [18:22]
    gość dziś [18:14]
    Jeśli rodzice sprawdzali jej prace domowe to "mi" jest poprawne, a jak JĄ sprawdzali to by było "mnie". Kontekst wskazuje na 1 opcję bo jest to odpowiedź po komentarzu odnośnie sprawdzania wypracowań. Nie wyrywaj zdań z kontekstu bo właśnie takie czepianie się dla czepiania wychodzi.
  • gość 2017.04.21 [18:23]
    "Kto chodził do szkoły, wie dlaczego "
    To dlaczego? Widać nie chodziłam, więc możesz wyjaśnić.
  • gość 2017.04.21 [18:25]
    Szerzy się niewiedza na każdy temat, tylko siąść i płakać☹ Mądre, inteligentne dzieci cierpią w jednej klasie z matołami. Takie dzieci się nudzą w jednej klasie z opornymi na wiedzę, którym trzeba 10 razy powtarzać ☹
  • gość 2017.04.21 [18:27]
    A ja powiem tak - tez mnie to denerwuje, ale przyznam sie, ze ja mistrzyni ortografii, kiedyś tak szybko pisałam wypowiedz, ze z tego podniecenia zamiast "ponieważ", napisałam "poniewasz"smiech.gif ! Hehehe, a co do wszelkich "dys" - tacy ludzie zwykle znają juz na pamięć pewne zasady, wiec, gdy ktoś pisze "muj", a broni sie dysortografia, to dla mnie zwykły ignorant.
  • gość 2017.04.21 [18:28]
    "Ogólnie biorąc, celownikowe mi występuje tylko w pozycjach nieakcentowanych, w akcentowanych powinno pojawiać się mnie. Współcześnie jednak obserwujemy, że mi wypiera z celownika formę mnie, a ta ostatnia ogranicza swój zakres do dopełniacza, biernika i miejscownika. W wyniku tej zmiany system gramatyczny polszczyzny będzie prostszy – w trzecim przypadku nie będzie już opozycji dwóch form: mi i mnie, forma mi będzie jednoznaczna, wyspecjalizowana w funkcji celownika, a zakres wielofunkcyjnego mnie trochę się zmniejszy. Z punktu widzenia ekonomii języka proces, o którym tu mowa, jest więc korzystny.
    Inną rzeczą są przyzwyczajenia mówiących. Mnie osobiście inicjalne mi razi, powiedziałbym: „Mnie się ono nie podoba” (nie „Mi się nie podoba”), ale zauważyłem, że nawet osoby sprawne językowo i komunikacyjnie mają już inicjalne mi w swoim idiolekcie.
    Analogiczny proces nie objął na razie zaimków tobie i ci. Może wynika to stąd, że tobie poza celownikiem występuje tylko w miejscowniku, więc nie jest tak wielofunkcyjne jak mnie. Może też stąd, że inicjalne mnie (czyli dziś coraz częściej mi) jest dużo częstsze, zwłaszcza w języku mówionym, niż inicjalne tobie (na szczęście jeszcze nie ci).
    Żeby sprawa była na koniec jasna, dodaję: „Mi się tak wydaje...” to wciąż nie najlepsza polszczyzna."
    Język ewoluuje i jak widać z bólem nawet językoznawcy muszą pewne zmiany zaakceptować.
  • gość 2017.04.21 [18:29]
    "Kto chodził do szkoły, wie dlaczego "
    To dlaczego? Widać nie chodziłam, więc możesz wyjaśnić.
    xxx
    Ja wyjaśnię, chociaż nie ja się do tego przeczepiłam. Poprawnie powinno się używać "mnie" na początku zdania, najgorzej gdy "mi" łączy się z "się" na początku zdania, bo "misie" mogą być w środku zdania, lecz nigdy na początku.
    Forma "mi też" według mnie aż tak nie razi w potocznej mowie, tak samo jak dodawanie "a" rzeczownikom na koniec, to są drobiazgi. Najgorsze są błędy orto i zamienianie wyrazów i kłócenie się, że to tak ma być i koniec.
  • gość 2017.04.21 [18:31]
    Szkoda czasu na dyskusję z amatorami. Jest tu jakiś mgr polonistyki, niech wyjaśni. Najlepiej językoznawca. Na to forum rzadko trafiają osoby z tych sfer, więc poszukam odpowiedzi, gdzie ją znajdę
  • gość 2017.04.21 [18:34]
    Co do wszelkich "kordel", czy wychodzenia "na pole" - w pewnych regionach powszechne są takie zwroty. Właśnie w małopolskiem mówi sie "idziemy na pole", a ja pochodzę. Dolnośląskiego i dla mnie ten zwrot był dziwnyusmiech.gif tak naprawdę nawet osoby, które maja dosyć bogaty zasób słów i wyrażają sie poprawnie, robią czasem błędy i jakby poczytały zasady i słownik to pewnie same by sie zdziwiłyusmiech.gif sama tak mam, a j. polski i książki to były zawsze moje zainteresowaniausmiech.gif
  • gość 2017.04.21 [18:35]
    Dziękuję za informację w sprawie tego nieszczęsnego mi. Bardzo mi się przyda ☺
  • gość 2017.04.21 [18:39]
    Mnie parę lat temu "nadwerężyć" zdziwiło. I "tudzież".
    "Bynajmniej" bardzo rzadko używam, bo przez to, że tyle osób to miesza sama się boję, że też mi tak wyjdzie smiech.gif
  • gość 2017.04.21 [18:40]
    Mam problemy z poprawnym polskim, bo nie jestem stąd. Piszę czasem na forum, żeby się nauczyć porządnie, ale nie ogarniam tematów mentalnie, do widzenia

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...