Odpowiedz na ten temat

Waga dziecka w 38 tg 3950

  • gość 2017.07.17 [11:17]
    Witam. Od początku ciąży chodzę prywatnie do zastępcy ordynatora szpitala, w którym chcę rodzić. Jestem jeszcze młoda, planujemy mieć z mężem trójkę dzieci. Lekarz mówi że przy mojej drobnej budowie ciała trudno będzie mi urodzić dziecko naturalnie . Obecnie jestem w 38 tg + 2 dni. Nie chcę cc, bo potem przy kolejnych porodach znowu musiałabym być cięta. Lekarz mówi że to nie jest bezpieczne.
    Obecnie w zeszłą środę miałam rozwarcie na 1 cm, brzuch już mi opadł, ale nie widać oznak porodu. Lekarz zaproponował mii masaż szyjki, aby przyspieszyć poród w tą środę, bo idę znowu na wizytę. Że pomoże mi to w urodzeniu szybciej i zwiększy rozwarcie. Mam zaufanie do lekarza tylko zwyczajnie boję się tego masażu, ale z drugiej strony chciałabym już urodzić. Czytam negatywne opinie na temat tego zabiegu i mam do was pytanie czy masaż naprawdę przyspieszy mi poród, czy można go wykonać np 2 razy w czasie rozwierania się szyjki. Czy to bardzo boli i ile mniej więcej trwa. Na czym polega? Czy wykonuje się go na fotelu czy np na leżance i w jakiej pozycji Pozdrawiam
  • gość 2017.07.17 [11:46]
    Ja mialam 2 masaze, drugi bolal bardzo ale nie przyspieszyly one nic, po 12 godz cc, ogolnie za waska miednica i dziecko ponad 4 kg. Zreszta to prowo? Skoro lekarz ma podejrzenia, ze dziecko duze i nie urodzisz naturalnie to cc bedzie lepsza.
    W tym roku rodzilam 2 raz i mimo iz akcja szla sama, nie zgodzilam sie na sn, dziecko 4 kg, zrobili cc.
    Nie chcialam ryzykowac kleszczy, niedotlenienia.
    Jak sie cos stanie to bedziesz sobie cale zycie pluc w brode.
  • gość 2017.07.17 [11:46]
    Ja mialam na fotelu, czy przyspieszyl porod to nie wiem, urodzilam na drugi dzien ale juz przed tym masazem mialam skurcze przepowiadajace od 4 rano, wiec tak czy siak bym pewnie urodzila. Mnie nie bolalo, bylo tylko nieprzyjemne, lekarka porozciagala szyjke i tyle tez czulam.
  • gość 2017.07.17 [11:51]
    Lepiej sie słuchaj lekarza. Jesli to nie prowopechowiec.gif
  • gość 2017.07.17 [13:45]
    Ja miałam masaz na fotelu bolało okropnie, w dniu porodu podczas przyjęcia do szpitala na usg dziecko ważyło 3100 a jak się urodziło to 3700usmiech.gif
  • gość 2017.07.17 [14:57]
    A mnie nic nie bolało
  • gość 2017.07.17 [15:14]
    Do matek tak dużych dzieci mam pytanie. Czy wy przypadkiem nie macie niewykrytej/ źle prowadzonej cukrzycy ciążowej? Wiele kobiet ma ją pod koniec ciąży i nawet o tym nie wie. A tak poza tematem to zawsze się dziwię, że jedna z drugą po prostu musi mieć "swojego" lekarza w szpitalu, bo uważa, że inaczej nie urodzi albo liczy na jakieś specjalne względy.
  • gość 2017.07.17 [15:17]
    USG mocno sie myli z waga - nawet kilkaset gramów. Ale jesli nie masz warunków fizycznych do SN to nie bądź mądrzejsza od lekarza. I mnie tez śmieszy to, ze sie chodzi do ordynatora bądź innego lekarza, bo to w szpitalu i tak ci nic nie da.
  • gość 2017.07.17 [15:52]
    Polki jak wybierają lekarza prowadzącego to pierwsze na co zwracają uwagę to czy pracuje w szpitali i one oczywiście będą rodzić tylko tam i nigdzie indziej. Przecież jak nie będzie chodzić na wizyty do ordynatora to z całą pewnością nie wyjedzie żywa z porodówki a dziecko na pewno urodzi się niedotlenione. Sorry za off topic, ale musiałam to napisać, bo wnerwia mnie takie podejście. Przy prawidłowej ciąży lekarza i tak nie ma przy porodzie. Nikt nie będzie babki traktował jak księżniczki, bo ona ma w karcie pieczątkę szefa oddziału.
    Ja urodziłam w 35 tc, dziecko było ułożone miednicowo, musiałam mieć cc. Mus to mus. Liczy się dziecko, a nie czego ja chcę.
  • gość 2017.07.17 [16:02]
    Nie o to chodzi, ja oczywiście wybrałam lekarza co pracuje w szpitalu. Leżałam na patologi z dziewczyną co miała lekarza z innego miasta, dziewczynie mięli zdjąć pessar i puścić do domu na drugi dzień, zdjęli i biedna prawie urodziła na sali, bo zgłaszała 4 razy pielęgniarkom skurcze, a one nic, nawet dziewczyny z sali chodziły i prosiły, bo biedna prawie rodziła tam, a miała mieć cc z powodu jakiejś tam choroby. Zabrali ją po 7h i na szybko cc robili. Jakby miała swojego lekarza to by takich akcji nie było. To jest zabezpieczenie, że się tobą zajmą.
  • gość 2017.07.17 [16:13]
    Autorko, tez jestem drobnej budowy i bez problemów urodziłam 2 dzieci o wadze 3950 i 4100 usmiech.gif Fakt, mam szerokie biodra, figure klepsydry, zadna ze mnie chlopczyca bez bioder i tali ..
    Zadne z moich dzieci sie nie zakleszczyło czy cokolwiek innego, nie byly niedotlenione itp.
    Nie rodzilam na lezaco tylko kucajac.
    I nie, nie mialam cukrzycy ciazowej.. Moje dzieci sa po prostu duze i tyle. 59cm i 62 cm po urodzeniu, po ojcu usmiech.gif
    Dla mnie osobiscie dziecko , ktore wazy do 3kg to dziecko z dystrofia wewnatrzmaciczna spowodowana głodzeniem sie matki w ciazy, by " nie stracic figury '.Medycznie, takie dzieci sa ponizej 2,5 kg oczywiscie wykluczajac wszystkie porody przedwczesne.
  • gość 2017.07.17 [16:15]
    16.02 Odchodzimy od tematu, ale ok... Znam dziewczyny, które zostawiały grubą kasę przez całą ciążę największym sławom ginekologii, a jak przyszło co do czego to facet nawet nie odebrał telefonu. Wszystko zależy od ludzi i szpitala. Trzeba wybrać taki z dobrymi opiniami. Wtedy wszelkie chachmęcenie i liczenie na znajomości jest zbędne. PRL już się dawno skończył. Ja nie miałam kuzynki położnej i ciotki pielęgniarki i kochanki ordynatora w jednym, a na opiekę nie narzekałam. Polki kupują złudzenia i dają sobie wmówić, że jak nie chodzisz do ordynatora to oszczędzasz na zdrowiu dziecka i ryzykujesz życiem. Brednie. Jak ma być dobrze to jest. Znajoma miała lekarza w szpitalu i urodziła skrajnego wcześniaka, który ledwo przeżył, a co wybuliła licząc nie wiadomo na co to jej.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...