Odpowiedz na ten temat

Wnuczka

  • niemowlę 2017.03.18 [19:12]
    Witam serdecznie.jestem babcią 3 tyg wnuczki.Mam pytanie do mam,czy mogę dotknąć rączki mojej wnuczki??Synowa uważa że nie można dotykać maluszka za rączkę.Dodam że po przyjściu do wnuczki pierwsze moje kroki skierowane były do łazienki w celu umycia rąk,takie ma zasady.
    Jakie jest zdanie innych mam???proszę o wypowiedz
  • gość 2017.03.18 [19:19]
    skoro matka nie pozwala, to znaczy że nie wolno. może ma powody dla których tak robi
  • gość 2017.03.18 [19:33]
    Ma to sens dziecko wsadza rączki do buzi ona co chwilę nie bedzie myć rąk dziecka to tak jak z calowaniem dziecka jest malenkie a my często nie zdajemy sobie sprawy jakie bakterie możemy mieć. Proste mamą mówi nie to szanujemy to taka prosta zasada jeśli mamą swoim zakazem nie stwarza zagrożenia dla dziecka to nie należy ingerować w jej zasady. Zwłaszcza będąc teściowa. Młoda mama jest wrażliwa na punkcie decyzji które podejmuje.
    A co do mycia rąk to niewyobram sobie dotkniecia nawet ubranka dziecka bez porządnego umycia ich.
  • niemowlę 2017.03.18 [19:55]
    Dziękuję za wyrażenie swoich opinii. Oczywiście ,nic bez zgody matki dziecka się nie robi.Owszem ,chciałam dotknąć ale najpierw zapytałam tak więc nic wbrew woli matki dziecka nie było.Zawsze pytam czy mogę coś tam ... bo to nie jest mój dom i nie może być samowolki
    Chciałam tylko poznać opinie innych.
  • gość 2017.03.18 [19:59]
    Ale mamusia synowej moze dotykac dziecka, co?
  • niemowlę 2017.03.18 [19:59]
    Dodam jeszcze że nikt nie powinien ingerować w zasady matki , nie ważne czy to jest własna matka czy teściowa i tego zawsze przestrzegam.
  • gość 2017.03.18 [20:03]
    Mamusia synowej moze wszystko bo to wyższy sort niż teściowa
  • gość 2017.03.18 [20:03]
    Ja p*****le, a potem alergie , choroby i nie wiadomo co. Nic sie nie stanie jak babcia umyje rece i dotknie wnuczki. Trzymacie te dzieci pod kloszem, a potem dopiero chorują.
  • gość 2017.03.18 [20:07]
    najlepiej sie wyparzcie we wrzatku przed dotknieciem dziecka
  • gość 2017.03.18 [20:09]
    Prowokacja jak nic
  • gość 2017.03.18 [20:11]
    Tu nie chodzi o zrazki tylko o to zeby pokazac tesciowej jej miejsce!
  • gość 2017.03.18 [20:13]
    20:11 tez tak uwazam
  • gość 2017.03.18 [20:27]
    A czemu od razu hejt że dlatego że to teściowa.... My z mężem przez miesiąc niechcielismy gości raz rodzice raz teście i już dziecko było wczesniakiem i też zaraz hejt że przecież dziecko wychodzi na spacer ze to ze tamto bo teściowa na spacer przyjechać nie moze... Mąż wytłumaczył ze taka jest nasza decyzja ze chcemy być sami z dzieckiem sami się ogarnąć itp. Zaraz najazd ze napewbo dlatego bo teściowa... Wszystkich oceniamy w jeden sposób ...
  • gość 2017.03.18 [20:28]
    Xxxxx
  • gość 2017.03.18 [20:31]
    Ja swoją córkę z mężem też "chowalam" przed takimi łapkami teściowej z resztą innych ciotek czy koleżanek . Tylko ja mąż i chrzestna mogliśmy ja dotykać.
  • gość 2017.03.18 [20:34]
    gość dziś [19:56]
    Chrzestna nie miała zarazkow ?
  • gość 2017.03.18 [20:37]
    Chrzestna była wymyta w swięconej wodzie, jej wolno było
  • gość 2017.03.18 [20:53]
    Bzdura!!! Ani moja mama, ani teściowa nie miały problemów aby przywitać się z wnuczką. Owszem, poprosiłam je, aby chwilę odtajały [urodziłam w grudniu], wpadały nieco zziębnięte. O umyciu rąk nawet nie informowałam, obie korzystały z łazienki, ręce umyły[nie sprawdzałam] i pozwoliłam na kontakt z wnuczkę, ba teściową nawet namawiałam, aby wzięła swoją wnuczkę na ręce.
    Bez przesady, wszystkie nosimy na sobie miliony mikrobów, a nasze dziecię jakoś jest na nie odporne.
    Zwracałam tylko uwagę na to, czy babcie nie są przeziębione.
    Po babciach wpadała reszta rodziny, rodzeństwo, ciocie, kuzynostwo. Dziecku nic się nie stało, nadal zdrowe choć ma już 18 miesięcysmiech.gif
    Bez przesady, chyba nie macie rodziny, która nie jest świadoma, że przed kontaktem z niemowlęciem trzeba umyć ręce i nie całować dziecka ustami kapiącymi od zastosowanej pomadki.
  • niemowlę 2017.03.18 [21:57]
    Przeczytałam wszystkie wypowiedzi , dziękuje.Jak widać każda mama ma inny punkt widzenia na sprawę.jestem tylko teściową więc "gość dziś [20:11]" może ma rację ??
    Nie jest to prowokacja jak ktos zasugerował lecz rzeczywistość ,tak niekiedy bywa.
    Pozdrawiam wszystkich
  • gość 2017.03.18 [22:06]
    Bez przesady,ktoś tu miał rację że chowają te dzieci pod kloszem a potem taki organizm nie mający kontaktu z mikrobem nie radzi sobie ze zwykłymi bakteriami. Sama nie przepadam za swoją teściowa ale dzieci się w to nie miesza. Zresztą, poczeka pani z trzy cztery miesiące to synowa będzie z płaczem prosić żeby pani chwilę z wnukiem pobyla.
  • gość 2017.03.18 [22:09]
    Czeresniary chrzestnej ufalam jezyk.gif nie ze.s. rajcie sie z wrazenia buahahahahha
  • gość 2017.03.18 [23:58]
    Chyba jestem wyrodna matka ale jak rodzina wpadala do nas po narodzinach to nie miałam problemu by ponosili i porozmieszczali mi chłopaków. Fakt jedyne na co zwracałam uwagę to by nikt nie był przeziębiony i raz tylko siostrze powiedziałam by poszła sie wywietrzyć bo przesadziła z perfumami aż mi było od nich niedobrze. Dzieci żyją maja juz po 15 mc i dalej sa przytulasami oczko.gif
  • gość 2017.03.19 [00:00]
    Od narodzin izolujecie dzieci od najbliższych a potem zdziwienie ze babcia nie piszczy na widok wnuka, ze woli inne dzieci w rodzinie itp ja dzikusów u mamy pod spódnica tez nie lubię...
  • gość 2017.03.19 [00:09]
    A co ma zaufanie do zarazkow kretynko ? Chrzestna dezynfekowalas ? Co za tepe matki
  • niemowlę 2017.03.19 [13:58]
    Do gość wczoraj [22:06]
    Nie masz racji ,niestety.Przerabiałam to z moim pierwszym wnukiem , którego na ręce wzięłam jak miał roczek więc i tym razem będzie identycznie.Mamusia jest w zasięgu ręki więc teściowa po co?? Niektóre mamy tak mają ,życie.
  • gość 2017.03.19 [14:24]
    Ja urodziłam w lutym 2026 i nic mnie nie wkurzalo jak przychodzące teściowa i teść i całowanie małej po rękach. Nosili ja i cały czas calowali rączki małej. Nie zwazali czy mają katar albo inne choroby. Jak powiedziałam że nie mają jej całować po rękach to obraza. Ostatnio moja głupia teściowa przyszła z katarem i opryszczka i znowu całowanie małej po rękach i jeszcze na domiar złego dała jej ciasto ta sama łyżeczka która ona jadła. Ja wchodzę do pokoju a ta ja karmi obsliniona łyżeczka. Oczywisc mała za parę dni miała katar na szczescie oprychy nie dostała. I co się potem dziwić jak mówię takiej upartej babie swoje a ona swoje.
  • gość 2017.03.19 [15:07]
    gość dziś [14:24] a widzisz różnice miedzy calowaniem a dotknieciem umytymi rekami ?
    No niestety babcie, jak macie synow to jestescie dla synowej nikim, i one to beda podkreslac na kazdym kroku poslugujac sie dzieckiem.
  • gość 2017.03.19 [15:25]
    znow prowo o synowej i tesciowej.
  • gość 2017.03.19 [15:31]
    Eh dla mnie to nie mialo znaczenia czyja matka, ja po prostu wiem ze po 1 moja matka jest czysta a dodatkowo moglam jej swobodnie przypomniec zeby umyla rece. Moja tesciowa za to wiem, ze nawet po toalecie nie myje i za kazdym razem maz ja upominal jak przychodzila, a kiedys weszlam po niej do lazienki to umywalke mialam w brazowych zaciekach, a mydlo suche, sama woda splukala... Dziecko juz mialo kilka miesiecy, nic mu oczywiscie nie bylo ale wyobraznia mlodej mamy zawsze dziala. Ona jest niereformowalna, paluchy czarne... Do szpitala przyszla prosto z autobusu, rak nie umyla bo po co, za to od razu sie rzucila do calowania dziecka po rekach, juz go bedzie brala... Moja matka nie dosc ze umyla rece to dziecko moze tylko poglaskala po glowce i porobila zdjecia i juz. Wiec tez nie gadajcie ze tesciowa to zla bo to tesciowa. Po prostu u mnie wiem jak jest i nie ma znaczenia czyja to matka, tylko czy to ogolnie czysty czlowiek. Nie musialy sie dezynfekowac, ale ja sama nawet nie jem rekami z ktorymi przyszlam do domu z autobusu czy sklepu, a co dopiero noworodka dotykac.
  • niemowlę 2017.03.19 [17:13]
    gość dziś [15:25]- niestety nie jest to prowo ,a szkoda.
    Jestem normalną cywilizowaną kobietą -teściową.Nie narzucam się i wiem jak trzeba sie zachować będąc w czyimś domu.Każdy ma swoje zasady i to zawsze szanuję.Moje wizyty są średnio co 3 tyg. po około 2 godz.mimo że mieszkamy bardzo blisko siebie.Myślę że to tak akurat .Jeśli chodzi o czystość to u mnie jest to podstawa na co dzień .
    Bardzo dziękuję za wyrażenie swoich opinii.
    Pozdrawiam
  • gość 2017.03.19 [17:30]
    gość dziś [15:31] Tak, tak, dziwnym trafem to zawsze teściowa jest zla, a mamusia synowej to chodzacy ideal któremu wszystko wolno.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...