Odpowiedz na ten temat

Zaniedbalam swojego syna

  • gość 2017.01.17 [15:32]
    Wiem ze każdej matce trudno się do tego przyznać bo każda tu jest idealna i nie ma wad a ich dzieci są geniuszami. Ja mam 17msc syna którego zaniedbalam ewidentnie. Nie czyyalam książeczek, nie pokazywałam obrazków, nie rzucała pileczek, nie bawiłam się autami.
    Mój syn chuba wychowywał się sam a ja w tym czasie siedziałam i patrzyłam czy nie robi sobie krzywdy. Nie angażowałam go w obowiązki domowe typy pomaganie mamusi w wieszanie prania tylko sądzalam w łóżeczku żeby się nie platal. Mam tak potworne wyrzuty sumienia. Moje dziecko przez to jest chyba opóźnione w rozwoju bo niewiele umie z dziecięcych umiejętności typu pokazywanie, naśladowanie. I na dodatek nie umie się ze mną bawić bo woli sam. A ja nie umiem się z nim bawić żeby go czymś zainteresować. Jest mi źle i wstyd ale czasu nie cofne. Jak zacząć współpracować żeby synek nauczył się ze jestem fajna mama z którą można spędzać czas.
  • gość 2017.01.17 [15:45]
    Lepiej abyś go oddała do kochające domu bo za jakiś czas znowu zacznie ci przeszkadzać. Ty potworze.
  • gość 2017.01.17 [15:48]
    No to dostałaś pomoc i wspracie. BRAWO
  • gość 2017.01.17 [15:52]
    Nie oczekuje braw bo wiem ze popełniłam błąd. Chcę to naprawić.
  • gość 2017.01.17 [15:53]
    Moja droga ty sie nie nadajesz za matke. Naprawde powinnac go oddac aby za jakis czas nie bylo o tobie glosno w mediach ze ukusiłaś dziecko w beczce po kapuście :-/
  • gość 2017.01.17 [15:54]
    BRAWO, odnośnie wpisu z 15:45, a nie dla Ciebie.
  • gość 2017.01.17 [15:55]
    Przede wszystkim bez fanatyzmu! Oczywiście, że dziecku trzeba poświęcać czas, ale nie oznacza to, że ma to być najważniejszy czas w ciągu dnia, bo to też chore. Po prostu najlepiej staraj się mu poświęcać 40-60 min. dziennie na rozmowę, zabawę itp. Nie można przeginać w żadną ze stron. Uczyć jak najbardziej. Jest jeszcze bardzo młody, więc nie tylko wszystko do nadrobienia, ale też warto sobie uzmysłowić, że wychowanie to nie jest 100% świata dziecka - bo to osobny człowiek i z każdym dniem, a zwłaszcza z każdym rokiem wychowanie będzie odgrywało coraz mniejszą rolę w jego życiu. Rodzice, którzy się z tym faktem nie godzą są o wiele bardziej toksyczni, niż Ty Autorko, która nieco zaniedbałaś dziecko.
  • gość 2017.01.17 [15:56]
    Masz jeszcze czas do nadrobienia.
  • gość 2017.01.17 [15:57]
    daj spokoj i ciesz sie, ze dziecko potrafi sie samo soba zajac. mam chrzesnice, ktora ciagle cos chce od rodzicow. nie lubi sie sama bawic. maly pojdzie do przedszkola to nadrobi zaleglosci. ja nie mam dzieci, ale jak bym je miala to tez bym byla jak ty. zabawy pileczkami czy ksiazeczkami mnie nie kreca. ogolnie opieka nad dzieckiem jest nie dla mnie
  • gość 2017.01.17 [16:03]
    NIe przejmuj się! Nawet jeśli naprawdę coś zaniedbałaś, to lepiej tak niż być frustratką, która poza dzieckiem świata nie widzi. To jeszcze bardzo małe dziecko, więc wszystko przed nim. I umówmy się, że z tych 17 m. i tak niewiele by zapamiętało. Więc bez samobiczowania - po prostu regularnie poświęcaj mu nieco uwagi, ale nie przeginaj też w drugą stronę.
  • gość 2017.01.17 [16:07]
    Mowie do niego, opowiadam, próbuje zachęcić do zabawy ale on biega jak szalony i sam sobie organizuje zabawy. Przynosi czasem jakaś czapkę żeby mi założyć albo inne rzeczy. Chciałabym fo nauczyć części ciała, naśladowania zwierzątek żeby nadrobil
  • gość 2017.01.17 [16:07]
    haha 40- 60 minut dziennie a później co ? odstawić na półkę i wrócić pobawić się jutro ? 17 miesięczne dziecko już zapewne chodzi , chce poznawać świat , pokaż mu swój świat autorko . Kiedy wieszasz pranie niech stanie obok ciebie , niech podaje ci spinacze , ubrania , jak sprzątasz daj mu oddzielną ściereczkę niech razem z tobą ściera kurze , kiedy gotujesz obiad posadź go obok w krzesełku czy nawet na blacie w kuchni niech zobaczy , niech dotnie . Mów do niego, tłumacz mu , wszystko jest do nadrobienia ja też mam wyrzuty sumienia że kiedy ja byłam w pracy moje dzieci wychowywała teściowa , też mi serce pękało ,że kiedy potrzebowałam zrobić coś sama dzieci musiały bawić się same . Każdy potrzebuje czasem czasu dla siebie dziecko też może chcieć się samo bawić ale później potrzebuje też ciebie. Mama i tata to najważniejsze osoby w życiu dziecka to właśnie mama i tata kształtują jego świat, dają mu poczucie bezpieczeństwa ,wszystko jest do nadrobienia masz jeszcze czas ale bądź z tym dzieckiem ,ucz go życia, przytulaj i kochaj . Bo kiedy będzie nastolatkiem już tego nie nadrobisz już mu wtedy nie wytłumaczysz ono nie będzie się słuchało mamy która nigdy nie miała dla niego czasu nie zmarnuj tego czasu
  • gość 2017.01.17 [16:09]
    Autorka ie potrafi zając się dzieckiem, widac jej tylko przeszkadza. Obym się myliła ale wg mie za jakiś czas będzie głośno w mediach o tej patologicznej rodzinie z powodu tego co matka zrobiła dziecku....Współczuje mu...
  • gość 2017.01.17 [16:13]
    16:07
    To próbuj dalej, ale nic na siłę. Pamiętaj, że jego mądra samodzielność to będzie Twój największy sukces. Tak jak tu niektóre pisały powyżej - super, że jest samodzielny! Nie musi mieć wyników i osiągów! Rób z nim różne rzeczy, ale nie na siłę. Jak nie chce - to nie.
  • gość 2017.01.17 [16:15]
    Najlepiej dziecko usadzić przed tv, dać tableta, czy coś, żeby się nie plątało. O tak, wychowanie XXI wieku. Późnej takie ledwo mówi, nie wspominając o umiejętnośc***isania czy jakiego kolwiek rozwoju... Po co wy sobie te dzieci robicie? Dla jaj? Żeby wstydu w rodzinie nie było? Wpadka (pewnie ojciec jakiś samiec alfa, bo w gumie walić to siara)?
  • gość 2017.01.17 [16:31]
    Ja to wszystko wiem. Wiem ze ma zaburzone rozwój przeze mnie. Nie chce żeby się okazało w przedszkolu ze albo nie nadąża za dziećmi albo nie daj Boże jakiś autyzm się z tego zrobi.
  • gość 2017.01.17 [16:33]
    O matko!!!
    A ja przeczytałem: "Zaje/balam swojego syna"
  • gość 2017.01.17 [17:39]
    Juz nie masz czasu do nadrobienia , stracilas na zawsze syna, ten moment zatracilas, przyjdzie karma
  • gość 2017.01.17 [17:41]
    gość dziś [16:33]
    O matko!!!
    A ja przeczytałem: "Zaje/balam swojego syna"
    Hahahahaha dobre hahaha ja tez czasem zle odczytam temat hahaha usmiech.gifusmiech.gif
  • gość 2017.01.17 [17:42]
    Juz napewno jest autyzm. Dzuecko ktore skazane jest na samozabawe i samoprzebywanie to juz jest stracone
  • gość 2017.01.17 [17:44]
    Daj mi go to zalecze rany zadane przez ciebie. Blizny zostaną na zawsze i nieraz zabola i tak i tak.
  • gość 2017.01.17 [17:45]
    Najpierw samoprzebywanie i samozabawa - potem samogwałt i samozadowolenie.
  • gość 2017.01.17 [17:55]
    A kiedyś kobiety na wsiach w robocie cały dzień, dzieci oddawało się do żłobka tygodniowego, w PRL-u też nikt nie siedział godzinami z dzieckiem i zabawkami edukacyjnymi, tylko zdobywał mięcho.
    Teraz przegięcie w drugą stronę (przynajmniej tutaj) - obiadki na parze z kaszy jaglanej, zero telewizji, książeczki, klocuszki, wspólne zabawy, zero żłobków, godziny spędzone na świeżym powietrzu.
    Nie dziwię się, że większość tutaj to matki jedynaków, sterane i wyczerpane macierzyństwem.
    A autyzmu nie można się nabawić od braku zabaw z rodzicem.
  • gość 2017.01.17 [18:01]
    a dlaczego tak zrobiłas? teraz sporobuj zakrasc sie do jego swiata - jak sie bawi to siedz, towarzysz i wyczekaj moment, kiedy sie otworzy.
  • gość 2017.01.17 [18:37]
    gość dziś [17:45]
    Najpierw samoprzebywanie i samozabawa - potem samogwałt i samozadowolenie.
    Hahahahahahahahaha
  • gość 2017.01.17 [19:11]
    To nie żadne hahahaha - takie są konsekwencje.
  • gość 2017.01.17 [19:18]
    a ojciec dziecka ?
  • gość 2017.01.17 [19:21]
    Czyli jest Ci wstyd, ze w przedszkolu zauwaza, ze Twoje dziecko nie rozwija sie tak jak inne dzieci.
  • gość 2017.01.17 [19:31]
    A co ojciec dziecka? Przecież dziecko należy do matki!!
  • gość 2017.01.17 [19:47]
    A mnie ciekawi jak to możliwe że ci dziecko pozwoliło na ten brak uwagi. Większość dzieci jednak nie dopuszcza do tego, nawet spokojnych. Mój by mi nie przepuścił takiego braku zainteresowania a też miewałam tendencje do szukania okazji by się sam czymś zajął. Wszystko działało, ale do czasu. Dziecko prędzej czy później wymuszało bym spędzała z nim czas. Jednak nie wydaje mi się by był to skutek mojego przyzwyczajania go do czegoś.
  • gość 2017.01.17 [19:49]
    Mówisz że nie czytałaś książeczek. A nie żartowałaś z dzieckiem ?
    Większość ludzi jednak jak widzi pierwszy uśmiech dziecka to lubi prowokować sytuacje by się on znów pojawiał. To od tego się zaczyna wspólna chęć do zabawy.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...