Odpowiedz na ten temat

Zaniedbalam swojego syna

  • SlodkaPaskuda 2017.01.21 [21:55]
    chyba trochę za późno na takie przemyślenia.
  • gość 2017.01.29 [20:05]
    Może się ktoś jeszcze wypowie? Tylko bez wyjezdzania z autyzmem
  • gość 2017.01.29 [20:48]
    No ale wszystko zostało powiedziane.
    Bierz sie za syna,stymuluj, jest jeszcze mały.
    Autyzmu dziecko nie moze sie nabawić przez "wyrodna matkę" (te teorie dawno obalono).
  • gość 2017.01.29 [21:06]
    Jprdl
    Jak czytam takie odpowiedzi to mnie szlag trafia.
    Urodziłam córkę w 2013 roku. Kazda chwile jak nie spała poświęcialam w 100% jej. Na kazde pierdniece byłam. Corka miala 1,5 roku i znała podstawowe kolory, układała z klocków bloki kolorystyczne, czytałam jej książeczki, śpiewałam, farby, ciastolina l etc. Majac 2 latka układała puzzle dla 3+ Bo jej wszystkiego nauczyłam. Wiecznie na jej usługach. Plac zabaw to tez matka na kazdym kroku.
    Teraz corka ma 3,5 r i nadal chce 100% uwagi, sama sie nie bawi bo nie lubi i nie potrafi chyba. Ja mam dość wiecznego skrzeczenia z jej strony i przesiadywania w jej pokoju. Zero odpoczynku bo wiecznie cos chce.
    Jak czytam te wpisy gdziekolwiek od idealnych mam to mi sie nóż w kieszeni otwiera. Gooofno wiecie o tym niby perfekcyjnym wychowaniu. Wiecej szkody niz pożytku.
    Moja bratowa preferuje odmienny model wychowania swojego dziecka i co? I to ze mały jest mega samodzielny, ciekawy swiata, podejmujący próby i wyzwania. Ma 5 lat i potrafi sobie przygotować koktajl owocowy, tosty w piekarniku, ugotować jajko na miękko, kanapki etc. Wszystko od poczatku do samego końca sam. Nawet sam nauczył sie jezdzic na rowerku z kołami bocznymi i sam ogarnął jazdę bez nich-zeskakując na rowerek z tarasu bo nie dosięgal z ziemi.
  • smakurr 2017.01.29 [21:34]
    Koniecznie to zmień! Zabierz go może w kolorowe ciekawe miejsce z atrakcjami. To maluszek z pewnością doceni. Jak jesteś z Warszawy to zobacz ofertę http://www.incaplay.pl/pl/atrakcje-dla-dzieci . Koniecznie podaruj radość swojemu dziecku! Po przekroczeniu wrót do Magicznego Ogrodu Inca Play, liczy się tylko beztroska zabawa..
  • gość 2017.01.29 [21:35]
    Dzisiejsze matki są przekonane, że trzeba dziecku poświęcać każdą wolną chwilę, wlec go za sobą nawet do kibla, bo jak dziecko pobawi się chwilę samo, to będzie miało wielką traumę na całe życie i nie zda do zerówki. Tresujecie te dzieci, żeby znały kolory zanim nauczą się mówić, naśladowały zwierzęta i co tam jeszcze, a dziecko to nie małpa w cyrku. Nie musi robić sztuczek na zawołanie, żebyście mogły się chwalić przed rodziną i znajomymi. No i oczywiście wyścig szczurów od kołyski. Bo moje już siedzi, a moje robi papa, a moje mówi mama, a moje sra na nocnik i tak bez końca. Dziecko i tak się nauczy wszystkiego w swoim czasie. Możesz mu miesiącami tłuc do głowy, że piesek robi "hau hau", a ono i tak załapie dopiero wtedy, kiedy będzie na to gotowe. Zdrowe dziecko nauczy się wszystkiego w swoim czasie. Mówić też, bo tak jest zaprogramowane. Wszyscy mamy to w genach. Wystarczy, że będzie słuchało i obserwowało dorosłych w swoim otoczeniu. Dawniej nikt się nie pierdzielił w wymyślanie zabaw edukacyjnych dla niemowlaka i jakoś dzieci się wychowywały i nie były opóźnione w rozwoju. Oczywiście nie chodzi o to, żeby dzieciaka olać i w ogóle się z nim nie bawić, ale nie ma co histeryzować, że będzie opóźniony w rozwoju, bo w wieku 15 czy 16 miesięcy nie rozwieszał z mamusią prania i nie wiedział jak robi kotek. Nawet dzieci z patologicznych rodzin w końcu wszystkiego się nauczą, a przecież nikt się z nimi nie cacka.
  • gość 2017.01.30 [12:09]
    Autorko, zgadzam się z powyższymi wypowiedziami. To że Twoje dziecko potrafi się samo sobą zająć to wielka zaleta. Nie oceniaj się zbyt surowo, nie ma nic gorszego z punktu widzenia osób zajmujących się maluchem niż rozpuszczone dziecko, które piszczy i skrzeczy ledwo opiekun odwróci od niego głowę.
  • gość 2017.01.30 [13:54]
    Jak ja rozumiem autorkę.
    W pierwszej ciąży zgłupiałam strasznie, ale nie wystarczająco, żeby dać radę zejść do poziomu 2latka. Synek nie wiedział (może nawet nie wie), jak robią zwierzęta. Kolory zna, ale raczej nie dzięki edukacyjnym książeczkom. Ot, po prostu, było to używane w codziennym życiu. W zasadzie poza "sroczka kaszkę warzyła" to nie znał żadnych dziecięcych zabaw. Za to rozpoznawał drzewa po liściach, znał nazwy ziół (ilu znacie 3latków, którzy wskażą tasznik?) i kwiatów, wiedział co żyje na rafie koralowej i interesował się wulkanami.
    Niestety nasze relacje oparte były o wiedzę, intelekt. Syn mam wrażenie mnie nie słucha, jest zadaniowcem (jak tatuś...) i ma mnie gdzieś. Siedzi od 2 miesięcy u babci (nie ważny powód) i za nami nie tęskni. Też nie wiem, czy to moja porażka wychowawcza (ciężki był bunt 2 latka, a w dodatku wtedy urodziłam córkę), czy on taki jest. Z drugiej strony do teściowej lgnie, więc to ze mną coś nie tak...
    Z kolei córka - przeciwieństwo. Tulenie się, pieszczoty, buziaki itp. non stop. Ale sama ładnie się bawi i sobą zajmuje. Wybiera: teraz chcę to i tamto. Emocjonalnie dogoniła syna w rozwoju w wieku 2 lat. Podatna na zakazy i nakazy (syn preferuje samowolkę) jest po prostu łatwym dzieckiem. Zawsze do mnie ciągnęła, nie preferowałam żadnego z dzieci. Niestety mój mąż kupił jej tablet, który już dość biegle obsługuje. Brzydko mówiąc mnie olał, mnie i moje zdanie. Córa zamienia mi się w kucyka-zombii (czy tylko ja nie lubię tej bajki, bo coś jest z nią nie ok?) ;(
    Także autorko, nie jesteś sama. Patrz na plusy i doceniaj to, co masz - zdrowe, samodzielne dziecko. Jak Ty będziesz pewna siebie to będzie ok.
  • Zlosnicazla 2017.01.31 [11:53]
    Jeszcze masz czas zwby dac mu duzo milosci i wszystko naprawic
  • SlodkaPaskuda 2017.02.01 [13:23]
    zawsze można spróbować naprawić swój błąd.
  • gość 2017.02.03 [16:15]
    Idz do psychologa-psychoterapeuty do poradni zdrowia psychicznego. Przyjmują na nfz
  • gość 2017.02.04 [18:02]
    Autorko jestes normalna kochajaca matka z tych tzw. "nieciumkajacych". Nawet dawniej byl tu na kafe taki temat, moze jeszcze jest, ze tym wspolczesnym matkom pada na mozg. A jak dziecko przestaje srac w pieluchy to zapisuja je na 150 zajec dodatkowych tygodniowo, takze kochana zluzuj majty dobrze bedzie. Dziecko zalapie dopiero jak bedzie na to gotowe, dobrze ktos powyzej napisal.
  • gość 2017.02.06 [20:10]
    Z tym czytaniem do roku to chyba jakby zrobić ankietę czyta mniej niż 30procent. Pewnie jesteś młoda. Zacznij więcej brać dziecko na ręce, tulić, zajmować się nim. Dziecko potrzebuje cię bardzo.
  • grey2017 2017.02.06 [21:43]
    Witajcie, na stronie http://grey2017.pl/ można już obejrzeć cały film Ciemniejsza strona Greya, polecam i miłego oglądania
  • kaskaa123 2017.02.06 [22:38]
    Czytając te odpowiedzi jestem przerażona pechowiec.gif
    Może miałaś depresje po porodzie, może nadmiar obowiązków, nie obwiniaj się bo czasu nie cofniesz.
    Nie musisz robić wszystkiego co inne mamy a Twoje dziecko nie musi wszystkiego potrafić.
    Po prostu je kochaj i spędzaj z nim czas, baw się w to co Tobie też sprawi przyjemność, czytaj wierszyki, które Tobie również się podobają i błagam nie szukaj opinii na forach, tutaj jest tak dużo hejtu, że zniszczyłby każdego.
  • gość 2017.02.10 [13:05]
    To że dałaś ciała to jedno.
    Ale może warto poradzić się specjalisty bo ja czytałam książeczki, poświęcałam małemu dużo uwagi, śpiewałam kołysanki, wszystko robiłam z nim na rękach bo nie miałam nikogo do pomocy. A dziecko nie rozwijało się jak powinno, ie oglądało obrazków, nie pokazywało palcem, nie reagowało na własne imię. OKAZAŁO SIĘ ŻE TO AUTYZM WCZESNODZIECIĘCY.
    Nie obwiniaj siebie i nie załamuj, bo nie wiesz czy gdybyś była idealną matką to czy dziecko nie było by takie jak jest. Porozmawiaj z lekarzem rodzinnym, może zleci wizytę u psychologa dziecięcego.
    Poczytaj też o objawach autyzmu.
  • gość 2017.02.10 [13:50]
    Autorko, nigdy nie jest za późno. Syn nabrał przekonania że musi zajmować się sobą sam i nie jest przyzwyczajony do kompana w postaci mamy. Próbuj to zmieniać ale powoli, stopniowo. Wstydem nie jest popełnianie błędów, wstydem jest nie potrafić wyciągnąć konsekwencji. Tak jak mówię, nie jest za późno. Pamiętaj też że ważna jest nie ilość ale jakość więc staraj się poświęcać mu czas produktywnie nawet jeżeli ma to być niedługi czas, czasem też poprostu bądź przy nim .
  • grallak 2017.02.10 [15:57]
    Trzeba się wziąć w garść...
    Kiedy jesteś zły, policz do dziesięciu, ale kiedy jesteś wściekły, to przeklinaj.
  • iincognito 2017.02.14 [16:47]
    Zajmij się synem, do jakiegoś specjalisty moze?
  • gość 2017.02.14 [19:56]
    Wyrzuty sumienia to najgorsze co możesz zrobić. Przed sobą powiedz, że nie ma już tamtej ciebie, teraz będzie nowa ty usmiech.gif Włączaj go do obowiązków domowych, kładąc spać przeczytaj bajkę, zabierz na plac zabaw, kup kredki i bloki rysunkowe. Moje dzieci bardzo lubiły rysować albo zgadywać co ja narysowałam (co czasem było nierozpoznawalne, ale starałam się). Dasz radę usmiech.gif Jeżeli niepokoi cię jego rozwój idź do neurologa, bo może przyczyną jest rzeczywiście jakieś niewielkie zaburzenie? Lekarz cię nie zje usmiech.gif a ty będziesz spokojniejsza. Trzymam kciuki za ciebie usmiech.gif
  • gość 2017.02.14 [20:29]
    Może nie powinnaś obwiniać się ,ale przebadać syna w kierunku autyzmu lub spectrum autystycznego .Dziecko w tym wieku niezależnie ile mu czasu poświęciłaś powinno szukać kontaktu z matką .
  • gość 2017.02.14 [21:46]
    Nic złego nie zrobiłaś. to jeszcze małe dziecko na piłeczki i książeczki. teraz jest dobry czas żeby razem wychodzić z domu, pooglądać przyrodę, pokazać coś, opowiedzieć. niech dziecko będzie obok, niech poznaje świat a Ty towarzysz mu w tym nie będąc też przesadnie zachowawcza i ostrozna, pozwól mu się przewrócić, potem przytul i pociesz. Bądź po prostu obok, blisko.
  • wielolatka 2017.02.15 [10:09]
    Myślałam, że zobaczę tutaj wpis pt. 'mój syn ma 15 lat'. Wtedy mogłabyś powiedzieć, że pokpiłaś sprawę. Obecnie możesz jeszcze wszystko zmienić. Bycie obok to nie jest poświęcanie czasu, stwórz interakcję, to przecież dobry początek?
  • Małgorzata Rogowska 2017.02.17 [08:34]
    Nie martw się! Super że to zauważyłaś i chcesz zmiany. Możesz pójść
    i poprosić o pomoc psychologa dziecięcego lub poczytać książki w tej tematyce. usmiech.gif
    https://od-natury.pl/
  • gość 2017.02.17 [10:29]
    Autyzm. Dziecko za spokojne to autyzm, ale takie które nie umie skupić sie na niczym to tez autyzm. U mojego syna w klasie 3 chłopców pedagog podejrzewa o autyzm.
  • gość dziś [13:46]
    To jest zaniedbanie --->http://utnie.pl/fotki

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...