Odpowiedz na ten temat

znajoma będzie mieć córkę i jest cała w skowronkach

  • gość 2017.10.12 [22:45]
    Ja mam syna i córkę ale bardziej w życiu spotkałam się z czymś takim że musi być syn bo to wielka dumą i facet to musi mieć swój dom swoje drzewo i syna. Głupota z tą płcią ale córka pewniejsza jest sory za szczerość do pomocy na starość . Mówię poważnie ją syna bym się trochę krepowala
  • gość 2017.10.12 [22:49]
    Na starość to ja mam kasę na dom opieki. Nie bede corki prosic zeby mi d**e podcierala. A jak coś to wyjechac na eutanazje i finał.
  • gość 2017.10.13 [00:34]
    Myślenie niektórych dobija... ja będąc w ciąży mialam tylko marzenie żeby dziecko było zdrowe a tu jakieś wywody kto jest bardziej słodki i kto będzie bardziej skory do opieki na starość.
  • gość 2017.10.13 [08:15]
    Ja mam syna i córkę. Przy planowaniu drugiej ciąży chcieliśmy mieć drugiego syna. Zawsze sądziłam że rodzeństwo jednoplciowe łatwiej się wychowuje i jest ekonomicznie j ( zakładając niezbyt duża różnicę wieku ) . Poza tym jakoś nie widziałam siebie w roli mamy dziewczynki i odrzuciły mnie wszystkie różowe tiule usmiech.gif plci nie znalismy az do porodu bo chcielismy miec niespodzianke ! Gdy urodzila sie corka nawet przez chwile nie poczulam zawodu! Teraz jest mija mala ksiezniczka ( ma 3 miesiace) ale nie ma ani jednej rozowej rzeczy usmiech.gif
    Dla mnie normalne jest ze rodzice mają preferencje co do płci dziecka. Ale przecież nie znaczy to że nie zależy im na zdrowiu dziecka ani też że jeśli urodzi się dziecko o mniej pożądanej płci to nie będą to kochać.
    ludzie bądźmy poważni.
  • gość 2017.10.13 [08:24]
    Ja mam syna i nie wyobrazam sobie bez niego zycia usmiech.gif Jest cudownym dzieckiem, ma 4lata usmiech.gif Chcialabym tez córkę ale poki co nie myslimy z mezem o dziecku a kiedys nawet jak drugi bedzie chłopak to tez płakac z tego powodu nie bede oczko.gif Na pewno zostane przy dwojce dzieci maksymalnie, niezaleznie od płci. Nie miec corki to nie tragedia, tak samo nie miec syna. Kolezanka urodziła teraz czwartą corke a bardzo chcieli miec syna. Jeszcze taka masochistka nie jestem usmiech.gif A ciebie autorko kipi zazdrosc. Pewnie sama chcialas corke a masz syna/synow.
  • gość 2017.10.13 [08:29]
    Gość 22.45
    Ale p********z pechowiec.gif Moj maz sam opiekuje sie swoja matka, przyjezdza jej w piecu palic, zakupy jej robi, obiady ktore ja ugotuje jej przywozi, trawnik kosi, do lekarza zawozi, pomaga caly czas, mimo ze mieszkamy 50km od niej. Kiedy jej 3 corki mieszkajace od 5-15km od niej jak sie pokaza raz na pol roku na 10min przywozac jej jednego banana czy cukierka ktory im zalegal w kieszeni to jest dobrze pechowiec.gif wiec nie mow ze corka pewniejsza jesli chodzi o opieke na starosc
  • gość 2017.10.13 [10:10]
    08:29 powiem Ci, że mój tato 6 lat opiekowal się swoim ojcem, ktory pod koniec zycia byl leżący po udarze. Wszystko przy nim zrobił, podcieral, myl, karmil, zmienial pampersy. Ani mowy nie bylo o jakimś ośrodku, tata by go tam w zyciu nie oddał. Dziadek umarł trzymajac swojego syna za rękę, bylam tego świadkiem. A córka hulała po świecie w tym czasie, zjawila sie dopiero na pogrzeb.
  • gość 2017.10.13 [11:45]
    Te baby co chcą mieć córki a maja synów to poczytajcie sobie tematy o teściowych bo z waszym podejściem to będziecie typowymi teściowymi z opisu ma kafeterii hahaha

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...