Odpowiedz na ten temat

CZĘŚĆ 7 BABECZEK. Odchudzanie i nie tylko...

  • marzena45 2017.01.22 [08:00]
    Mam nadzieje ze się wszystkie poznajdujemy.
    Troche stopke skroce bo na pol strony
    wzrost-160...waga lipiec 2014 wahala sie ok70-72 kilo,pas -93....07.09.2014-69,0kg......24.12.14-65,1......28.02.15-67,4.. .....07.03.15-66,6......18.04.15-65,4. .......... rok 2016-01.01-69,7.......01.02-69,4....01.03-68,00........01.04 -70,5......01.05-67,4.....Prawda jest taka 01.01.2017-74,1 (nigdy wiecej nie chcialabym juz takiej wagi zobaczyc)....7.01.17-72,6....14.01-72,0...21.01-71,9
    edytowano 2017.01.22 [08:01]
  • marzena45 2017.01.22 [08:12]
    Tamta 6 nam sie niezle zatkala.
    Ja dzis jeszcze w wyrku, troszke glowa mnie boli po wczorajszym babskim spotkanku, ale na jedzenie zadne sie nie skusilam, a po piwkach tak mnie przeczyscilo, ze od razu pol kilo mniej smiech.gif , oby to utrzymac do następnej sobotki.
    Dobra czekam na was, bo żeby nie bylo ze sama bede prowadzic 7 część
    wzrost-160...waga lipiec 2014 wahala sie ok70-72 kilo,pas -93.... 24.12.14-65,1......28.02.15-67,4.......rok 2016-01.01-69,7...... 01.01.2017-74,1 (nigdy wiecej nie chcialabym juz takiej wagi zobaczyc)....7.01.17-72,6....14.01-72,0...21.01-71,9
  • zołza40 2017.01.22 [09:58]
    Hejka !
    No w końcu Marzenka się zlitowałaś nad nami hehe jezyk.gif
    Co to za piwko piłaś że cię tak przegoniło ?
    Ja też dzisiaj wstałam z jakąś ciężką głowa jak bym wczoraj drinkowała jezyk.gif
    Popijam herbatę z miodem i cytryną , ale jeszcze nic nie jadłam bo jakoś na nic nie mam ochoty , ale coś zaraz będę musiała przegryź bo głodek zagląda do d**y jezyk.gif
    63 ; 61,5 ; 60,9 ; 60,5 ; 60,1 ; 59,7 ; 61,2 ; 60,6 ; 59,6 ; 59,3 ; 59,1 ; 58,6 ; 59,3 ;
    edytowano 2017.01.22 [10:08]
  • zołza40 2017.01.22 [10:09]
    Qkartka no poszalałyśmy smutas.gif No ale nie ma się co nad sobą użalać tylko walczyć dalej !!
    A jak babcia z tymi odleżynami ? Lepiej coś ?
    63 ; 61,5 ; 60,9 ; 60,5 ; 60,1 ; 59,7 ; 61,2 ; 60,6 ; 59,6 ; 59,3 ; 59,1 ; 58,6 ; 59,3 ;
    edytowano 2017.01.22 [10:13]
  • marzena45 2017.01.22 [13:07]
    Dobra, jedna owieczka jest smiech.gif - dorotko no nie ze ty owieczka, ale takie jakies porownanie mi przyszlo do głowy oczko.gif to czekamy na reszte, tam w 6 napisalam ze zalozylam 7 czesc ale trza by pewno z 30 postow dodac zeby to zobaczyc
    Przebieglam sie wogole juz dziś, jedzenie jednak nie takie jak zakladalam, ale juz teraz bedzie dobrze bo zjem udko z rosolkiem potem moj ryz z filetem i warzywkami a potem jakby co kanapke z twarogiem. Tak plany fajne zobaczymy co bedzie
    wzrost-160...waga lipiec 2014 wahala sie ok70-72 kilo,pas -93.... 24.12.14-65,1......28.02.15-67,4.......rok 2016-01.01-69,7...... 01.01.2017-74,1 (nigdy wiecej nie chcialabym juz takiej wagi zobaczyc)....7.01.17-72,6....14.01-72,0...21.01-71,9
  • Ida 7 2017.01.22 [21:52]
    Melduję się i ja na topiku "7 babeczek" .usmiech.gif Miejmy nadzieję, że będzie nam dobrze i długo służył.usmiech.gif No i jeszcze te dwie babeczki do nas dołączą.usmiech.gif Wyjazd bardzo udany miałam mnóstwo aktywności ale niestety dopisywał mi też apetyt. Nawet nie wiedziałam, że jestem w stanie w 4 dni pochłonąć takie ilości jedzenia. Żołądek bolał mnie przez cały wyjazd czyli zdrowo nie było no ale jak nie wypić grzańca czy nie zjeść dla towarzystwa.usmiech.gif Z nowości to miałam w końcu okazję popróbować kartaczy no pyszne były.usmiech.gif Zdecydowanie bardziej służą mi wyjazdy z moim M niż z babami.usmiech.gif Przed chwilą stanęłam na wadze i jestem przerażona. Tak, że od jutra dieta idealna.usmiech.gif Poczytam teraz co tam u was nowego.usmiech.gif
  • Ida 7 2017.01.22 [22:17]
    Ajenko czyli jest pierwszy upragniony sukces. Brawo ty.usmiech.gif No dobra może jesteś starsza ale i tak jeszcze młoda.usmiech.gif Teraz musisz docisnąć oczywiście w granicy rozsądku.usmiech.gif Jestem pewna, że na weselu będziesz tańczyć jak nic może nawet ktoś z Wrocławia będzie miał pierwszy taniec ? usmiech.gif
    Zołza taki wzrost mieści się w granicy błędu pewnie wagę przesunęłaś jak baterie zmieniałaś.usmiech.gif Ta przeprowadzka pewna? Co do twojej aktywności to wiesz każdy kiedyś zaczynał nawet Małysz.usmiech.gif Ja na twoim miejscu na początek zaplanowałaby jeden marsz w tygodniu. To zdecydowanie więcej niż 0.usmiech.gif W miarę upływu czasu będziesz zwiększać ilość treningów aż w koncu coś zaskoczy.usmiech.gif Musisz mieć z tego jakąś przyjemność bo inaczej nic z tego nie będzie. Ja zaczynałam od "Zdrowego kręgosłupa" zajęć na których pewnie nie spala się ani jednej kalorii ale które doskonale przygotowały moje ciało na większy wysiłek. Aktywność musimy uprawiać całe życie więc po co się spieszyć.usmiech.gif Dobry boczek nie jest wcale taki zły.usmiech.gif
    Marzenka czekam na fotki Twojej pięknej córy.usmiech.gif Wielkie gratki za dietę. Mam nadzieję, że dzisiaj też dałaś rady.usmiech.gif No ale, że na imprezie nie popłynęłaś to naprawdę brawa ci się należą.usmiech.gif Ciekawa jestem twoich planów dietetycznych.usmiech.gif
    Qkardka może przed @ jesteś bo przecież ładnie dietowałaś w tym tygodniu i jak najbardziej chwal się córą.usmiech.gif
    Qkardka wydaje mi się, że zmian w odżywianiu dokonują przeważnie ci którzy tego potrzebują. Czyli ludzie z nadwagą czy też cierpiący na jakieś dolegliwości. Jak ktoś jest szczupły i zdrowy to po co ma cokolwiek zmieniać.usmiech.gif Myslę, że czasami wpadamy w przesadę więc jak najbardziej powinnaś brać udział w dyskusji jako strażnik normalności.usmiech.gif Też mi się wydaje, ze najbardziej służy nam nasze polskie jedzenie ale myslę, że jest go troszkę mało na urozmaiconą dietę. Papryka, cukinia, brokuł to przecież też obcy nabytek ale się przyjął. Myslę, że podobnie będzie np z awokado zważywszy na jego właściwości tak, że Marzenka może dasz mu jeszcze jedną szansę.usmiech.gif Podobały mi się twoje wariacje na temat alfabetu.usmiech.gif
    Było mi bardzo miło, że trochę za mną tęskniłyście.usmiech.gif
    Powodzenia Nuttiusmiech.gif
  • zołza40 2017.01.22 [22:31]
    O Ida no w końcu jesteś usmiech.gif
    Z przeprowadzką na razie nic nie wiadomo bo umowę mam do końca września , ale czas tak leci że moment i wrzesień , a najgorsze jest to że nie ma mieszkań w tym naszym zadupiu .
    Puki nie było uczelni i studentów to mieszkania były i ceny w miarę normalne , a teraz to istna masakra !!!
    Może na razie zrezygnują ze sprzedaży i przedłużą nam umowę .
    Ja zdaję sobie z tego sprawę że muszę zacząć tą aktywność jakoś na spokojnie , ale jakoś kompletnie nie umiem się za to zabrać smutas.gif
    Fotki jakieś popstrykałaś na tym wyjeździe ?
    Hehe Marzenka ja to bardziej czarna owca niż owieczka jezyk.gif
    63 ; 61,5 ; 60,9 ; 60,5 ; 60,1 ; 59,7 ; 61,2 ; 60,6 ; 59,6 ; 59,3 ; 59,1 ; 58,6 ; 59,3 ;
    edytowano 2017.01.22 [22:42]
  • Ida 7 2017.01.22 [22:58]
    Dorotko do września jeszcze daleko może w tym czasie znajdziesz jakąś fajną ofertę. Ech może sprzeda,może nie sprzeda a ty już masz strupa .smutas.gif Kredyt na swoje mieszkanie nie wchodzi w rachubę?
    Popstrykałam trochę ale przyrodę bo pięknie w górach.usmiech.gif Mnóstwo śniegu, drzewa oblepione białym puchem wyglądają przepięknie.usmiech.gif
    No i niby dlaczego z ciebie taka czarna owca? usmiech.gif Super dietowiczka z ciebie chyba najdłużej z nas na diecie wytrzymujesz a to topik dietetyczny przecież. usmiech.gif
    edytowano 2017.01.22 [23:04]
  • qkartka 2017.01.23 [09:00]
    a to tu jestescie a ja pisze juz nowy bo mnie na tej 6 trafilo
    no to wkleje co tam napisalausmiech.gif
    mam nadzieje ze tutaj nie bedzie sie juz tak blokowacusmiech.gif
    oby!
    ciekawa jetsem jak tam u Was po weekendzie - u mnie tak srednio, do tego jeszcze @ dostalam - hmm juz wiem czemu wczoraj rzuciłam sie na batona orzechowegooczko.gif
    zaliczylam bieznie i orbi = 14km - taki juz moj standard - pozatym bez wiekszych rewelacji, siedzialam w domu, no wczoraj udalo sie babcie wykąpac, co jest nie lada wyczynem
    Ida wrocilas???
    162cm |30.11.2015=59,7|23.08.2016=56,1|56,9|56,6|56,1|55,4|55,3|55 ,2|54,6|54,4|55,1|53,9|55,2|55,8|55,2|55,1|55,7|56,6|55,6|56 ,5|55,5|56,4|
  • qkartka 2017.01.23 [09:07]
    no tak Ida wrocilausmiech.gif he he i ile popisala a ja sie zastawiam jak po wyjezdzieusmiech.gif kartacze - matkoooo jadlam wieki temu - uwielbiam!!!!
    awokado powiadasz... a juz raz zesmy jakis taki owoc z symen kupili - namowil mnei w markecie, nawet nie wiem co to bylo, no i wywalilismy... ale to awokado to widze skladnik wielu salatek, spóbuje coby nie gadac ze nie, jak nie jadlam nigdy...
    Zolza odlezyny na tylku chyba lepiej, ale wczoraj odkrylam masakryczne na ... pietach!!! takie odgnioty az czarno-czerwone! moze byly wczesniej? a nie zauwazylam bo nie zgladalam pod stopę - mysle ze ten materac jest spoko - babcia teraz sporo siedzi bo i to kolko kupilam, tylko jej pod nogi podstawialysmy pufe i miala te stopy na niej i moze przez nacisk sie zrobilo? musi nogi miec na dól spuszczone teraz, w sumie nie puchną to moze tak byc
    Zolza to sie biezemy za siebie w tym tyg. nie?jezyk.gif Ida w tym co byl to niby spoko ale dodatkowe 2 dni w domu dodaly troche kcal, bo jak siedze to tylko podjadam i podjadam, ja to musze wiecznie w biegu byc coby diete idealną miećsmiech.gif
    Marzenka nie no w szoku jestem - ales dala rade kobieto!!!!
    162cm |30.11.2015=59,7|23.08.2016=56,1|56,9|56,6|56,1|55,4|55,3|55 ,2|54,6|54,4|55,1|53,9|55,2|55,8|55,2|55,1|55,7|56,6|55,6|56 ,5|55,5|56,4|
  • Ida 7 2017.01.23 [09:41]
    Cześć.usmiech.gif Widzę Qukardka, że odnalazłaś drogę do domu.usmiech.gif
    Od rana ogarniam się po wyjeździe pranie nastawione i z lekka posprzątana chata. Na wadze rano 56,7 tak, że sobie całkiem niezle pozwoliłam. Skok duży bo myslę, że tak naprawdę nie rozprawiłam się z tym tłuszczem który sobie uzbierałam po tej diecie warzywno owocowej. Obwody które wymierzyłam potwierdzają moje spostrzeżenie niestety. Zeby się go pozbyć musiałabym przynajmniej 3 tygodnie być na diecie idealnej a jak wiadomo nigdy mi się to ostatnio nie udało. Myslę, że nie udało się bo jak nieidealna osoba może być na idealnej diecie.usmiech.gif Stąd dzisiaj pierwszy dzień mojej idealnej nieidealnej diety.usmiech.gif
    Pamiętam jak pierwszy raz jadłam brokuła było to na mojej pierwszej diecie odchudzającej czyli bardzo dawno temu i pamiętam, że jedzenie go to była absolutna kara.usmiech.gif No a teraz kto sobie wyobraża kuchnię bez brokułów.usmiech.gif Z warzywami tak chyba właśnie jest, że trzeba dać im czas usmiech.gif Pierwszy raz awokado kupiłam wiele lat temu a na stałe zagościło w mojej kuchni dopiero w zeszłym roku. Owszem nie jest tanie ale też długo się przechowuje ja je zawsze kupuję na jakiejś promocji ostatnio np udało mi się kupić Hass za mniej niż 2 zeta.usmiech.gif
    Qkardka to jakie masz menu na dzisiaj?
  • qkartka 2017.01.23 [10:53]
    nie wiem - tzn rano to standard do pracy biore zawsze to samo, juz zjadlam 3 wafle ryzowe do kawy, potem jablko, teraz został tylko twarozek... ale spoko starczy do 17ej, sie zajme pracą to nie mysle o jedzeniu, w domu to nie wiem, nie bedzie zadnych rewelacji, bo i nic takiego rewelacyjnego nie mam, a po sklepach nie bede lazic bo i nie mam kiedy - tzn dla rodziny obiad jest (krupnik i makaron z gulaszem/ ja tego nie tykam, nie moja bajka, wiec do wyboru mam ser albo omlet i pewnie to drugie zrobie, a ser na kolację - bo po pracy musze b szybko coby na finess zdazyc, a i lalunie, dom i reszte ogranąć przed, wiec moze dzis sie uda nie podjadac glupot za wieleoczko.gif
    162cm |30.11.2015=59,7|23.08.2016=56,1|56,9|56,6|56,1|55,4|55,3|55 ,2|54,6|54,4|55,1|53,9|55,2|55,8|55,2|55,1|55,7|56,6|55,6|56 ,5|55,5|56,4|
    edytowano 2017.01.23 [10:53]
  • marzena45 2017.01.23 [20:34]
    Cześć babeczki
    O idka dobrze ze wrocilas, naładowalas akumulatorki?
    W sumie tylko ajenki nie bylo.na 7, ale jak na 6 strony pootwieraja sie to jest info ze mamy nowa część
    Dzis nogi mi w d..ę wchodzą, bo dopiero przylozylam sie na sekundę, a tak od 4.00 intensywny dzien- zresztą jak codzien w tygodniu- jedynie teraz ciut lepiej rano bo mloda obskoczy sniadankiem wiec mam 10 minut na spanko smiech.gif
    A dzis to w pracy, to z malym na piłce, to zakupy, wpadlam do domu to pranie, podlogi i jeszcze gary mnie czekają
    A wzielam tez robotke z pracy i chcialabym choc 20 minutek na orbitku
    Qkardko a powiedz czemu ty obiadow normalnych nie jadasz, znaczy rozumiem ze dzięki temu zapewne i waga taka twoja a nie inna, ale nigdy nie jadalas czy w ktoryms momencie przestalas?
    wzrost-160...waga lipiec 2014 wahala sie ok70-72 kilo,pas -93.... 24.12.14-65,1......28.02.15-67,4.......rok 2016-01.01-69,7...... 01.01.2017-74,1 (nigdy wiecej nie chcialabym juz takiej wagi zobaczyc)....7.01.17-72,6....14.01-72,0...21.01-71,9
  • marzena45 2017.01.23 [20:38]
    Aha- fotki corki beda jak tylko bedzie miec od fotografa, bo ja jak ona wychodzila na te stodniowke padlam jak to w piątek jak niezywa
    No mam plan jakis przynajmniej do konca stycznia żeby te wage ruszyc ale może dajcie mi szanse do konca tego tygodnia dojechac na tym planie i wtedy powiem co madrego smiech.gif wymyslilam
    Dobra spadam cos robic
    wzrost-160...waga lipiec 2014 wahala sie ok70-72 kilo,pas -93....24.12.14-65,1......28.02.15-67,4.......rok 2016-01.01-69,7...... 01.01.2017-74,1 (nigdy wiecej nie chcialabym juz takiej wagi zobaczyc)....7.01.17-72,6....14.01-72,0...21.01-71,9
    edytowano 2017.01.23 [20:47]
  • marzena45 2017.01.23 [20:43]
    Aha- młoda sniadanka robi teraz bo maja ferie, i mlody dopiero na 10.00 chodzi na zimowisko wiec ze wszystkim zdążą sie wyrobic
    wzrost-160...waga lipiec 2014 wahala sie ok70-72 kilo,pas -93.... 24.12.14-65,1......28.02.15-67,4.......rok 2016-01.01-69,7...... 01.01.2017-74,1 (nigdy wiecej nie chcialabym juz takiej wagi zobaczyc)....7.01.17-72,6....14.01-72,0...21.01-71,9
  • marzena45 2017.01.23 [23:02]
    A przed spankiem jeszcze mi sie cos przypomnialo - oczywiscie w 7 czesci oprocz ajenki nie bylo tez nutti, szarotki i basi - dolaczajcie babeczki
    Aha, ktory to dzis 23 wiec dzis 22 dni jak nie jem ciast czekolad batonikow ale dzis
    racze sie caly dzien miodem, znaczy pije herbate z cytryna i miodem- jedna za druga bo cos dziwnie w gardelku- przypuszczam ze zimne piwko chyba zaszkodzilo, ale mam nadzieje ze tym moim sposobem przegonie chorobsko plus septolete za septoleta, az mi jakos na brzuchu dziwnie, ale nie mam zamiaru rozkladac sie x tym.koksem
    wzrost-160...waga lipiec 2014 wahala sie ok70-72 kilo,pas -93.... 24.12.14-65,1......28.02.15-67,4.......rok 2016-01.01-69,7...... 01.01.2017-74,1 (nigdy wiecej nie chcialabym juz takiej wagi zobaczyc)....7.01.17-72,6....14.01-72,0...21.01-71,9
  • qkartka 2017.01.24 [08:13]
    mnie tez gardlo pobolewa, wczoraj w domu nic nie bylo to sie wodą z solą ratowałam, to chyba wirus bo corka z synem tez sie za te wode zlapali, dzis do apteki po jakie tabl trza isc bo ta woda z solą to masakra jakas... Ja wczoraj tak jak zakladalam: omlet + gotowana szynka, potem bialy ser, no ale i rodzynek, daktyli i płatków śniadaniowych miche /kopiatą/ se nalozylam - no uzupełniłam brakujące kcal zeby nei bylo ze tak na glodzie jestemjezyk.gif Marzenka z tymi obiadami to tak jakos samo przyszlo, chyba jak zaczelam mieszkac juz sama, tak powoli eliminowałam to smazone, to to, to tamto az przestałam wogole, tzn moze nie wogole, bo czasem cos z obiadu wezmę, wczoraj do omletu kawał miecha - gotowalam krupnik na miesie od szynki, b. smaczne ale ja sie miesem nei najdam niestety, dlatego sie od razu za szperanie po szafkach zabrałam i te platki nieszczęsne znalazlam... no mąż kupił, ja takich z cukrem i w polewie czekoladowej to bym nawet do polki z nimi nie podeszła!, no ale jak już kupił i jak były to ... kusiły!!!
    Dzis nie wiem czy dam rade na Zumbie poskakac z tym bolacym gardlem, wiec musze sie juz z tymi slodyczami piolnowac, nie spale = nie jem Taka powinna byc zasadausmiech.gif
    Co u reszty????
    Ajenka znalazlas nas??? dziewczyny a macie do niej @, moze napisac bo nie wiem czy ta 6 cz. sie otworzylasmutas.gif
    162cm |30.11.2015=59,7|23.08.2016=56,1|56,9|56,6|56,1|55,4|55,3|55 ,2|54,6|54,4|55,1|53,9|55,2|55,8|55,2|55,1|55,7|56,6|55,6|56 ,5|55,5|56,4|
  • Ida 7 2017.01.24 [10:21]
    Cześć dziewczyny.usmiech.gif U mnie jakiś totalny niż oby tylko bez dużych strat przetrwać ten gorszy czas. Ale póki co to jem za trzech i trudno mi zejść z kursu na tuczenie. Dodatkowo łapie mnie przeziębienie a zawsze wtedy tracę poczucie sytości. Mam jeden dzień na jako takie ogarnięcie tematu bo jutro znowu wyjazd mnie czeka. Hm jak byłam mała to nigdy na feriach nigdzie nie byłam a teraz to proszę bardzo.usmiech.gif
    Martwię się, że Ajenki nie ma mam nadzieję, że nas w koncu znajdzie.
    Marzenko mam nadzieję, że nie dałaś się choróbsku. Aczkolwiek myslę, że mały urlop na feriach dobrze by ci zrobił.usmiech.gif
    Qkardka żeby nam się nie pomyliła dyskusja z czepialstwem to powiem ci, że ja uważam, że każdy dorosły człowiek ma prawo to swojej wizji odchudu. Dlatego jak najbardziej wspieram cię w twoich postanowieniach.usmiech.gif Ale pozwól że swoje trzy grosze wtrącę czyli , że napiszę, iż ciekawi mnie się jak będziesz się odzywiać jak już schudniesz. Ja w twoim jadłospisie zwróciłam uwagę nie na małą ilość kalorii a na brak warzyw. Bo wiem po sobie, że jak jem ich mało to mój metabolizm zaczyna spowalniać do tempa żółwia.
    Ech nie popiszę dużo bo muszę gonić z robotą. Moze jeszcze wieczorem wpadnę. Zołza czemu lista nie podpisana???? Jak na kadrową to zły przykład dajesz.usmiech.gif
  • qkartka 2017.01.24 [11:38]
    ooo proszeusmiech.gif a gdzie na narty znowu? fajnie maszusmiech.gif
    Ida jak schudne to i tak zostaje przy tym jedzeniu co teraz, jakos sie juz pogodzilam z tym faktem...
    Teraz warzyw malo, prawie wcale, ja sobie odbijam to dopiero w sezonie, zwlaszcza latem, takie sezonowe, a i kalafiora i brokuly uwielbiam, ale jakos na mnie wzdymajaco dzialaja wiec sie nimi nie moge najadac tak jak bym chciała, ale pomidory i papryka to ida w tony, malo kcal to sie nie wstzrymujęusmiech.gif No i czekam tez na truskawkiusmiech.gif No a teraz to moze faktycznei jakie na patelnie zapodam sobie...
    Truskawki - ech ale mam smaka na niesmiech.gif
    162cm |30.11.2015=59,7|23.08.2016=56,1|56,9|56,6|56,1|55,4|55,3|55 ,2|54,6|54,4|55,1|53,9|55,2|55,8|55,2|55,1|55,7|56,6|55,6|56 ,5|55,5|56,4|
    edytowano 2017.01.24 [11:39]
  • gość 2017.01.24 [16:27]
    Qkartka "Teraz warzyw malo, prawie wcale"
    No weź. A buraki, marchewka, seler, pietruszka, kapusta (zielona, czerwona, kiszona, w główkach), ogórki kiszone to pies?
    A mrożonki (a w nich brokuł, kalafior, też fasolka szparagowa, groszek) to suka?
    Świetna z Ciebie kobieta, ale jak patrze na to, że jesz głównie węglowodany (wafle ryżowe) i słodycze, to tak se myślę, że nie schudniesz tak jak chcesz. Wiem, kalorie potrzebne, bo życie, ćwiczenia,******itp. Ale, jakbyś nie wiedziała, warzywa też mają kalorie usmiech.gif
    podczytuję
  • gość 2017.01.24 [16:28]
    * **********itp.
  • gość 2017.01.24 [16:30]
    O matko.
    *Aktywność fizyczna, no jezyk.gif
  • marzena45 2017.01.24 [17:45]
    5 minutek mam- wiec szybciutko
    Dietkowo ok,
    23 dzionek bez slodyczy, poza oblizanym nożem z nutelli smiech.gif raniutko
    W pracy ryz, mrozonka warzyw po chinsku plus świeży ogorek- ta porcja na dwa razy, a i gruszka w calosci dla odmiany
    Teraz wpadlam do domu to nie pogardzilam obiadkiem co corcia zrobila ( kopytka, filet z folii i kiszona)
    I juz musze ubierac sie i lece bo w koncu kolezanka moze sie ze mna przebiec,
    Aha narobilas qkardka smaka mi na truskawki, chyba mam mrozone jeszcze to moze na jutro makaron z truskawkami zrobie
    Idka cos z chudymi osobami sie dzieje, bo i moja psiapsiolka- waga zazwyczaj 51, idzie w gore ma 53,5
    Choc naprawde nie wiem czego to rozpaczac jak do 70 daleko, no ale pocieszam i motywuje zeby sie opanowala bo bedzie wygladac jak ja smiech.gif
    Dorotko hop hop
    Ajence moze trza smska napisac
    wzrost-160...waga lipiec 2014 wahala sie ok70-72 kilo,pas -93.... 24.12.14-65,1......28.02.15-67,4.......rok 2016-01.01-69,7...... 01.01.2017-74,1 (nigdy wiecej nie chcialabym juz takiej wagi zobaczyc)....7.01.17-72,6....14.01-72,0...21.01-71,9
  • marzena45 2017.01.24 [17:48]
    Aha
    Podczytywaczke zapraszamy, nawet z takim nikiem jak cos smiech.gif
    wzrost-160...waga lipiec 2014 wahala sie ok70-72 kilo,pas -93.... 24.12.14-65,1......28.02.15-67,4.......rok 2016-01.01-69,7...... 01.01.2017-74,1 (nigdy wiecej nie chcialabym juz takiej wagi zobaczyc)....7.01.17-72,6....14.01-72,0...21.01-71,9
  • zołza40 2017.01.24 [19:02]
    Cześć kobitki !
    Ida no faktycznie listy wczoraj nie podpisałam bo dzień mi dosłownie uciekł jezyk.gif Do południa miałam załatwianie na mieście , że była piękna słoneczna pogoda to wszędzie na piechotę pomimo sporych odległości . Później młodego ze szkoły odebrać , rozpalić w piecu i czas leci . Jeszcze wczoraj wizyta u terapeuty i wieczór mnie zastał nie wiem kiedy i jak odprowadziłam teściową to już byłam padnięta . Dzisiaj wstałam z koszmarnym bólem głowy że ledwo stałam na nogach . Poszłam po chleb i tak mnie na moment zamroczyło że stanęłam i sama do siebie mówię " k***a gdzie ja jestem i gdzie ja idę " !!! Jak ktoś mnie widział i słyszał to sobie dopiero pomyślał co za wariatka hehe .
    Teraz troszkę mnie puściło to wlazłam usmiech.gif
    Ida co do tej przeprowadzki to wiem że nie potrzebnie się już stresuję , ale pierwszego mieszkania szukałam prawie rok , a drugiego 5 minut hehe , ale to był fart i jak zadzwoniłam to już było 5 chętnych . Na kredyt nie ma szans .
    Marzenka ja też popijam herbatę z miodem , ale tak czy inaczej to cukier tylko pod inną postacią i z pewnością nie pomaga w walce z tłuszczykiem , a wręcz przeciwnie jezyk.gif
    Qkartka to ci sie oberwało od podczytywaczki za warzywa hehe.
    63 ; 61,5 ; 60,9 ; 60,5 ; 60,1 ; 59,7 ; 61,2 ; 60,6 ; 59,6 ; 59,3 ; 59,1 ; 58,6 ; 59,3 ;
  • marzena45 2017.01.24 [20:44]
    No pobiegalam, a raczej nieudolnie zesmy poczlapaly, tak ciezko po tych nierownych zamarźlinach sie biega, teraz zjadlam mala kanapeczke z poledwica i ogorkiem, jestem juz wykąpana, jeszcze tylko gary i padne pewno dzis wczesniutko, chociaz nie wiem czy za ksiazke nie chwyce bo wracajac po robocie wstapilam do biblioteki i moja ulubiona bibliotekarka nawybierala mi książek, choc chcialam tylko jedna bo najczesciej nie mam czasu na czytanie dla przyjemnosci, mecze cuda do roboty, no ale fajna książka warta jest zarwania nocki.
    Dorotko, teoretycznie tak jest z tym miodkiem, ze to jednak cukier, ale dla mnie w herbacie to najgorsza z najgorsxych slodycz, nie znoszę slodkiej herbaty, calkiem inaczej traktuje miodek na buleczce z maselkiem, mhmmm oj rozmarzylam się.
    No ale wracajac do miodku, jeden dzień picia goracych herbat z miodkiem i cytryną plus paczka septolete i dziś juz jak nowo narodzona, miodku juz dzis nie musialam.meczyc w herbacie oczko.gif , znaczy wogole juz nie musialam się miodkowac dzis ani tabletkowac,
    hehe to zes podsumowala dorotko podczytywaczke, a w zasadzie naszą qkardke, choc przyznam się że czesto zastanawiam sie skad qkardka bierze sily na wszystko na silke, biegi, babcie, dzieci, wydaje mi sie że czasami 500 kalorii nie przekracza, no ale wiem ze figura wymaga poświęcenia smiech.gif
    Idka znowu nas zostawiasz oczko.gif , gdzie ty znowu wyruszasz
    Co do urlopiku, to piatek wezme wolny...z mechanikiem sie umowilam na przeglad hamulcow bo cos mi piszcza
    wzrost-160...waga lipiec 2014 wahala sie ok70-72 kilo,pas -93....24.12.14-65,1......28.02.15-67,4.......rok 2016-01.01-69,7...... 01.01.2017-74,1 (nigdy wiecej nie chcialabym juz takiej wagi zobaczyc)....7.01.17-72,6....14.01-72,0...21.01-71,9
    edytowano 2017.01.24 [20:50]
  • Ida 7 2017.01.25 [00:45]
    Qkardka no proszę jaką piękną listę najlepszych, dostępnych zimą warzyw dostałaś.usmiech.gif Połowę z nich pewnie miałaś w krupniczku którego nie zjadłaś.usmiech.gif Może jakbyś ich odrobinę więcej jadła to może miałabyś sprawniejszy metabolizm i mniejszy apetyt na słodycze. Twarda sztuka z ciebie zeby sobie taki reżim nałożyć. Znam to, mam koleżankę która ma od lat podobny dietetyczny plan jak ty.
    Ja chyba najbardziej za czereśniami tęsknię.usmiech.gif
    No własnie gościu wpadaj w gości jak najczęściej.
    Zołza jesteś usprawiedliwiona.usmiech.gif Brawo za aktywność no zuch.usmiech.gif Może po tej terapii głowa cię bolała? Zdarzyło ci się już kiedyś takie zamroczenie? Może jednak od kręgosłupa ten ból? Może przez to, że masz jeszcze dużo czasu znajdziesz jakieś lepsze mieszkanie.
    Marzenka gratulacje idziesz jak burza.usmiech.gif He he ze mnie to taki farbowany chudzielec więc muszę się mieć na baczności.usmiech.gif Jak ja uwielbiam czytać twoje posty. Lekkie zabawne i takie optymistyczne.usmiech.gif Koniecznie tytuły fajnych książek zapodawaj może i ja poczytam
    Jadę znowu tym razem też na kilka dni teraz w planie jest bieganie na nartach. Zobaczymy jak to będzie . Idę spać bo jutro rano pobudka. Napisałam Ajence na pocztę gdzie jesteśmy ale nie wiadomo czy adres mamy aktualny.
  • qkartka 2017.01.25 [10:15]
    wlasnie brakuje Ajenki... cz 6 sie otwiera wiec moze odczyta gdzie jestesmy...
    Ida o na takich biegach to sie sporo kcal spalausmiech.gif
    Ja wczoraj podobnie do poniedziałku, moze wafli mniej tj wcale, hmm nie to zebym sie na te buraki z kapusta przerzuciła, tylko po prostu wkoncu ich brakłojezyk.gif a jedyne zakupy jakie zrobiłam to w aptece torbę tabl. na gardło - ale jednak ta woda z solą jako jedyna dawała/daje radę, no chyba drugi raz w zyciu mam taki ból gardła, ale na szczescie tylko to gardło.
    Dzis dzien owocowy, zawsze jakies urozmaicenieusmiech.gif - do pracy zabrałam 3 mandarynki i 2 kiwi, choc do kawki tak srednio mi pasująoczko.gif
    Zołza mnie tak głowa bolała masakrycznie w ub tyg., ale to chyba cisnienie, tez mam niezłe zamieszanie, wczoraj z synem byłam w przych na bilansie i szczep., dzis i jutro - wywiadówki.
    Marzenka gratki za słodycze!!!kwiatek.gif a jak Ci sie biega w taką pogodę? na biegi w terenie- to ja zaczekam na wiosnę, a i mialas napisac ile na tym orbi dajesz? tj. z jaką predk. chodzisz? bo masz tam i dystans i predkosc i kcal i poziom? czy nie?
    162cm |30.11.2015=59,7|23.08.2016=56,1|56,9|56,6|56,1|55,4|55,3|55 ,2|54,6|54,4|55,1|53,9|55,2|55,8|55,2|55,1|55,7|56,6|55,6|56 ,5|55,5|56,4|
  • zołza40 2017.01.25 [16:02]
    Cześć !
    Ida ja byłam wczoraj u terapeuty psychologa , tak ze ból głowy z tego powodu to raczej nie bardzo jezyk.gif Takie że tak powiem chwilowe utraty świadomości przy mocnym bólu głowy mi sie zdarzały , aczkolwiek bardzo rzadko .
    No całe szczęście że mam nieobecność usprawiedliwioną jezyk.gif
    Dzisiaj mam takie makabryczne wzdęcie ze normalnie chodzę jak ciężarna słonica jezyk.gif Jak nie z jednej to z drugiej i ciągle mnie coś atakuje hehe.
    U nas jakiś wirus grasuje że wszyscy chorzy . Mapecik w szkole dzisiaj był tylko z dwoma dziewczynkami !
    Marzenka ciekawa jestem co to znowu za dietę wymyśliłaś , ale widać że nie źle ci idzie i jeszcze te słodycze , a raczej ich brak usmiech.gif
    Qkartka na taki ostry ból gardła to najlepsza woda utleniona .
    Ida , znowu się nartować będziesz ??!! No skandal normalnie jezyk.gifjezyk.gif
    63 ; 61,5 ; 60,9 ; 60,5 ; 60,1 ; 59,7 ; 61,2 ; 60,6 ; 59,6 ; 59,3 ; 59,1 ; 58,6 ; 59,3 ;
  • marzena45 2017.01.25 [18:32]
    czesc babeczki usmiech.gif
    Po robocie podjechalam do takich moich znajomych, bardziej znajomi rodzicow , no ale moi tez, wiec niby na herbatke na rozmowy o starych polakch. Mowilam, żeslodyczy nie jem, ani nic tlustego bo mam problemy z woreczkiem, no ciasta nie bylo, procz makowca ktory przywiozlam dzieciakom, ale cos zle zrozumieli- ze ani slodkiego ani miesa- i nasmazyli plackow ziemniaczanych i ryby, no z grzecznosci musialam poprobowac, choc plackow nie tykam od lat bo po nich najczesciej jakies ataki tej kolki zolciowej mialam, teraz tylko czekam czy sie odezwą moje kamyczki
    Dorotko- nic specjalnego nie wymyslilam, jedynie chcialabym dodac do niejedzenia slodkosci maly glodek na wieczor - no srednio mi sie udaje, ale probuje usmiech.gif
    Jutro z kolezaneczka mialysmy isc do kina na jakaś komedie polską (w mojej miescinie ogolnie kina nie ma, raz na ruski rok jest albo z orange kino albo jak teraz tez tam z czegos-wiec wydarzenie i trza korzystac) - no ale pech bo kolezanka wlasnie z pogotowia wrocila- ma po raz kolejny ospe i ma skierowanie na zakazny, eh - uruchomilam wici, ale jedna kolezaneczka po operacji wlasnie woreczka, druga na feriach z dzieciakami, jeszcze moja biegaczka jedna zostala ale tez marne szanse bo ma tescia i malego chorego na zapalenie pluc, a poki co nie odbiera, tak wiec niestety kultury raczej nie zażyje smiech.gif
    Dorotko - pierwsze slysze -terapeuta psycholog- brzmi bardzo powaznie- czy problem zostal rozwiązany?
    Qkardko- hehe- te 3 mandarynki i dwie kiwi to chyba nie na caly dzionek w pracy jezyk.gif (aż mi glupio bo do koktajlu ktory teraz praktycznie caly miesiac robilam do pracy- dawalam cala pomarancze, calego banana, pol gruszki, cala kiwi, cwierc grejfruta, no liscie -szpinak lub rukole i po garsci slonecznika i dyni i to bylo jednym z trzech posilkow w pracy hehe)
    wzrost-160...waga lipiec 2014 wahala sie ok70-72 kilo,pas -93.... 24.12.14-65,1......28.02.15-67,4.......rok 2016-01.01-69,7...... 01.01.2017-74,1 (nigdy wiecej nie chcialabym juz takiej wagi zobaczyc)....7.01.17-72,6....14.01-72,0...21.01-71,9

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...