Odpowiedz na ten temat

MOTYWACJA DO ODCHUDZANIA

  • maluuuta 2007.01.01 [23:41]
    prosze napiszcie jak mozecie dlugo sie odchudzac, co was do tego tak motywuje??? ja nie moge dlugo wytrzymac;( najdluzej 4 dni a potem nadrabialam zawsze w jeden dzien...a tak bardzo bym chciala schudnac.............

  • berenika21 2007.01.01 [23:46]
    Ja za kazdym razem daje sobie 1 tydzien (pelen tydzien!), ktory musze wytrzymac. Nie zostawiam sobie zadnej alternatywy, musze i juz! Po tym tygodniu zwykle psychicznie czuje sie duzo lepiej, bo czuje ze robie cos dla siebie. Czuje sie lzejsza, mam wiecej energii. To mnie motywuje do rozpoczecia drugiego tygodnia diety. A kiedy czuje, ze ciuchy staja sie luzniejsze to mam 2 x silniejsza motywacje. usmiech.gif Zebym jeszcze doszla, jak to zrobic, by byc bardziej stanowcza i ten stan utrzymac, to juz bylby pelen sukces.
  • maluuuta 2007.01.01 [23:51]
    pozazdroscic stanowczosci berenika.........no ja nie potrafie...nie wiem moze jakos sprobuje...ale tak mi ciezko..uwielbiam jesc, po prostu kocham.no i nie moge sobie ograniczyc...a inni??jakies wyprobowane sposoby??

  • maluuuta 2007.01.01 [23:58]
    w dzien bedzie wiecej ludzi to podniose tematusmiech.gif

  • gagatka85 2007.01.02 [09:47]
    berenika a jaka diete stosujesz??

  • Agagaguś 2007.01.02 [10:44]
    Dziewczyny, ja za 3 misiące mam ślub i muszę schudnąć, więc chyba to będzie dobra motywacja. Myślę, że wytrzymam, ale jak narazie nie mam pomysłu na dietę, aby duuuuuużo schudnąć, narazie nie będę jadła pieczywa ani ziemniaków, ze slodyczani nie mam probkemu ,bo ich nie jadam, alkoholu też nie piję , więc jak wyeliminuję z diety węglowodany to chyba coś mi pomoże.
  • poradze ci/./ 2007.01.02 [11:38]
    przyklej sobie na lodowce swoja najgorsza fotke ew twojej slicznej i niedoscignionej kolezanki...po za tym gdy jestes na diecie i masz chwile slabosci postaraj sie zeby to byla tylko chwila..a potem dieta spowrotem!!!!
  • maluuuta 2007.01.02 [12:56]
    od dzisiaj mialam zazac juz tak na 100% ale dziasiaj rano mi sie juz odwidzialo ;O

  • ad_21 2007.01.02 [13:08]
    wydaje mi sie ze za duzo od siebie wymagasz i dlatego nie potrafisz dotrzymac danych sobie zobowiazan, na poczatek przez tydz cwicz codziennie tyle ile sobie ustalisz (nei ograniczaj jedzenia)

    ew w nastepnym tyg wprowadz zmiany, ale male, jezeli nie mozesz ograniczyc jedzenia to tego nie rob, bo i tak za kilka dni sie na nie rzucisz i bilans bedzie zerowy, a to tylko sprawi, ze nabierzesz chorego podejscia do jedzenia, co jest najczarniejszym scenariuszem

    GORĄCO POLECAM TOBIE KSIĄŻKE "SZTUKA SAMODYSCYPLINY"(AUTORA NIE PAMIETAM), "MOŻESZ JESLI MYSLISZ ZE MOZESZ" NORMAN VINCENT, CHOC TEGO AUTORA TO CHYBA BARDZIEJ "MOC POZYTYWNEGO MYSLENIA"
  • gosiawww 2007.01.02 [14:27]
    motywacja...hmmmm to bedzie juz 11 miesiac jak sie odchudzam....ZAWSZE ROBIE TO TYLKO I WYŁĄCZNIE DLA SIEBIE,po to abym mogła naciszyc oczy ubierając sie przed lustrem...

    są porazki są sukcesy...tego pierwszego więcej..ale jestem na tyle uparta ze chce dalej próbowac..doswiadczenie sprawiło ze wkoncu mam solidny i rozsadny plan...

    grunt to wierzyc :] i nie zostawiac tego ..stało sie cos..zjadłas za duzo..no trudno...wiecej tego nie zrobisz..bo przypomnisz sobie jak potem sobie plułas w brode

  • kipiki 2007.01.02 [14:32]
    gosiawww jaki masz plan, skoro jest solidny moze i nam sie spodoba smiech.gif
    moze zaczerpniemy cos z niego smiech.gif
  • maluuuta 2007.01.02 [22:53]
    z cwiczeniami nie mam problemu, bo wczesniej trenowalam bieganie i teraz tez biegam, ale samo bieganie nic nie da.............nie wiem musze dotrzec do tej ksiazki, dzieki za infousmiech.gif

  • gosiaczkaka 2007.01.07 [18:19]
    ludziska pomocy! jak sie zmoptywowac? pomoze ktos??
  • gosiaczkaka 2007.01.07 [18:20]
    tam mialo byc jak sie zmotywowac oczko.gif takie bledy robie oczko.gif pozdrawiam wszystkich
  • Gosiula78 2007.01.08 [23:02]
    Ja żeby się zmotywować to idę do sklepu, kupuję jakiś fajny ciuch, który jest tak ze 2 cm za ciasny i potem go wieszam w pokoju na widocznym miejscu. Zawsze jak chce mi się pograsować po lodówce, to sobie na niego patrzę i mi się odechciewa usmiech.gif Teraz mam np. pożyczoną od kumpeli suuuper sukienkę balową, do której mam jakieś 1,5 cm za dużo. Bal 18 stycznia, więc jeszcze troche czasu jest. Na mnie to działa usmiech.gif Powodzenia!!
  • Pauline3ka 2011.07.13 [19:37]
    jeszcze w lutym moja waga pokazywała 69 kg przy wzroscie 167.do tego miałam duże piersi czułam sie ociezała i nic mi sie nie chciało. dlatego w marcu postanowilam ze koniec z obżerstwem... mimo iz uwielbiam jesć. tak sie zaparłam ze od marca do maja schudłam 9 kg. a uwierzcie mi było ciezkoooo...... zwłaszcza na wypadach ze znajomuymi. gdy oni jedli pizze badz inne pysznosci, ja jadłam sałatke. przestałam jesć ziemniaki i chleb. jedynie raz na 2 tyg pozwoliłam sobie na kanapke ciemnego chleba. mialam o tyle lepiej ze slodyczy wogóle nie jadam bo poprostu ich nie lubie (dla wielu osób to dziwne ale poprostu tak mam i juz) ... a jaka była moja motywacja??? nie mogłam na siebie patrzec a pozatym nie zmieścilam sie w moje ulubione spodenki. dobre słowa innych osób tez podziałały za jeszcze wieksza motywacje.zauważyli ze schudłamusmiech.gif uwierzcie mi to była najwieksza motywacja .teraz utrzymuje wage 60 kg i jestem z tego zadowolonausmiech.gif ale moze jeszcze z 2 kg sobie schudneusmiech.gif
  • kayseri_19 2011.07.15 [23:58]
    zapraszam do nasoczko.gifhttp://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4778185 z kims jest latwiej, dzilimy sie swoimi sukcesami i upadkami to pomagaoczko.gif

    "Od jutra" - moje największe życiowe przekleństwo... http://demotywatory.pl/3253046/A-ty-dalej-sob ie-wmawiaj
  • Daarling00 2013.03.19 [18:40]
  • filipka354 2013.06.05 [17:55]
    Brak motywacji? Jest na to sposób: http://www.mistrzmotywacji.pl/ . W piątek o 20:00 odbędzie się darmowa konferencja
  • gość 2014.03.23 [15:31]
    za nim wezmiesz sie za odchudzanie polecam bloga http://briiiibeautyy.tumblr.com
  • gość 2015.01.05 [21:08]
    Ja w 5 miesięcy po porodzie schudłam 24 kg! Jak to zrobiłam? Zaczęłam od głowy , trzeba sobie wszystko poukładaćoczko.gif Zresztą dzisiaj pisałam o tym post na swoim blogu, możecie poczytać, zapraszam oczko.gif
    http://szalonooka.pl/jak-ruszyc-d **e/
  • donusia288 2015.01.07 [08:15]
    mnie motywuja obrania. Zawsze staram sie kupic mniejsze rozmary niz mam w rzeczywistosci i daze do tego by sie w nie wbicusmiech.gif Oczywiscie mam tez rozmiary tzw dobre ale kupuje rozne
  • gość 2015.03.29 [17:46]
    ja się w tym roku inaczej zmotywowałam kupiłam bikini efelina o dwa rozmiary mniejsze. I do tego jeszcze sukienkę na wesele. Więc muszę schudnąć nie ma przebacz.
  • effezz 2015.03.29 [23:45]
    Działanie bez konkretnego planu działania. Syndrom tzw. “słomianego zapału”
    Jest to jeden z najczęściej popełnianych błędów, przez osoby odchudzające się. Schemat działania jest zawsze bardzo podobny: dowiadujemy się o cudownej diecie przeczytanej w gazecie lub otrzymujemy rewelacyjny sposób na zrzucenie kilku kilogramów zasłyszany od sąsiadki. Na początku pozornie towarzyszy nam ogromna dawka motywacji, jednak po kilku dniach stan ten opada, kończąc się zazwyczaj fiaskiem. Mamy tutaj do czynienia z klasycznym syndromem tzw. “słomianego zapału”, który towarzyszy niemalże każdemu, kto nie opracuje konkretnego planu działania krok po kroku.
  • ksenia00 2015.03.30 [18:11]
    Mnie motywuje mąż, który dużo biega i ćwiczy. Kupił mi w prezencie buty o takie http://air-max.pl/Nike%20air%20max%2090%201%2 0Kolekcja%20Sklep/Nike%20Air%20Max%20LTD%20Sklep/nike-air-ma x-ltd-biale i razem biegamy. Zaczęłam też zdrowiej jeść i 3 kg już poszłoooooo usmiech.gif
  • gość 2015.04.01 [22:21]
    W moim przypadku świetnie spisały się tabletki Foreverslim. Dzięki nim już po pierwszych dwóch tygodniach widziałam znaczną różnice w moim wyglądzie. Bardzo ważnymi cechami tych tabletek jest zmniejszenie kaloryczności każdego posiłku oraz zmniejszony apetyt na słodkości. Rewelacyjne są, polecam!
  • gośćRazmu 2015.04.07 [22:33]
    Ciesze się że w końcu też znalazłam preparat dla siebie też mówię tu o Foreverslimie.Miesiąc to może nie długo ale efekty piorunujące według mnie oczywiście.
  • Madziunika29 2015.04.28 [19:41]
    Nie ma co się szprycować chemią a jest co robić na treningach bo to tam zaczyna się odchudzanie potem odpowiedni posiłek i regeneracja mięśni by "następnego dnia" większa ilość mięśni (większe spalania kalorii) wykonała większą ilość powtórzeń (większe spalanie kalorii) cięższym ciężarem (większe spalanie kalorii). Ważne jest by wybrać odpowiednią siłownie albo klub fitness. Ja szukałam i zostałam w klubie Saturn Fitness na Targówku bo mają świetny sprzęt i trenerzy mają wiedzę sprawdzoną w praktyce i potrafią zmotywować.
  • gość 2015.06.18 [13:10]
    Odchudzam się od miesiąca i wypracowałam sobie świetny sposób ma motywowanie się w odchudzaniu - otóż przyznaje sobie pkt za każdy zrzucony kg, 1 pkt mogę zamienić na małą przyjemność 5 pkt na zakupy w galerii, 10 pkt na wycieczkę. Jak na razie zbieram na wycieczkę. Dodam że odkąd zastosowałam preparat figurena punkty zbieram szybciej usmiech.gif
  • beckygi 2015.07.23 [22:48]
    mnie motywują ludzie z klubu, tańczę taniec Zumba, wspiera mnie mój mąż również, ale to pewnie dlatego że chce bym była chuda. No cóż zawsze coś ;D a dla kogoś kto chce proszę filmik https://www.youtube.com/watch?v=8CBM5awrSVQ a w tych miastach można zobaczyć co to Zumba
    - 8 sierpnia Mrzeżyno
    - 5 września Ostrów Wielkopolski
  • gośćPaulaa 2015.07.23 [23:05]
    Moim celem jest przystojny facet (któremu jak wiem) podobają się wysportowane dziewczyny : )
    Nie jestem gruba, ani nic z tych rzeczy. U mnie problem tkwi w tym, że mimo szczupłej sylwetki nigdy nie miałam widocznych mięśni. Nie mówię tu o dziewczynach kulturystkach, ale chcę mieć kształtną pupę, lekki kaloryferek itd.
    Około miesiąca temu wziełam się za to pierwsze - pupę. Rozpoczęłam ćwiczenia z Mel B. Pierwszy trening? Masakra. Ale z kolejnymi treningami było o niebo lżej. Dziś widzę efekty. Są fantastyczne! Ćwiczę dlej! Ważne jest, żeby w momencie kiedy brakuje nam już sił przełamać się!
    Co do kaloryferka - wzięłam się za niego trzy dni temu. Zakwasy są ale się nie poddaję! Walczę do samego końca. Włączam na fula ulubioną muzykę i ćwiczę.
    Dieta? Też korzystam : ) Ale nie głodzę się na śmierć! Jem często, a w małych ilościach. Nie najadam się na raz niewiadomo ile, żeby potem mieć mdłości.
    Tobie kochana, polecam pooglądać zdjęcia dziewczyn, które mają cudną figurę. Zazdrość (tak jak u mnie) zjada od środka! Koniec ze spoglądaniem na wagę. Nie o to tutaj chodzi - zacznij się mierzyć w pasie itp., a po miesiącu ćwiczeń zmierz się ponownie. Mi się udało? Tobie też się uda!!! Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj : )

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...