Odpowiedz na ten temat

Schudlam i utrzymuje od roku

  • Mima2017 2017.03.18 [11:56]
    W pazdzierniku 2015 zdecydowalam ze chce schudnac, tak naprawde i ostatni raz. Zaczelam z waga 63kg. W lutym 2016 doszlam do wagi 53 kg. Z rozmiaru 40 na 36. Od tego czasu zmagam sie zeby ten wynik zachowac. Nie jest latwo. Mysle ze kazdy kto schudl lub prubuje schudnac o tym wie. Swieta, urlopy, gorszy dzien, stres w pracy... no, nie jest latwo.
    Zawsze myslalam ze jak juz schudne to bede dbala o wage bo bedzie latwo. Dbam, ale latwo nie jest. Tydzien rozpusty latwo moze sie przerodzic w miesiac...
    Dzisiaj na wadze 55.6 kg. Nie widac za bardzo ale po ubraniach czuje ze przybralam. Nie martwie sie. 2,5kg to kwestia trzech tygodni! Tylko motywacje trzeba odnalezc!
    Zapraszam wszystkich do wspolnego motywowania sie! Moge sie rowniez podzielic doswiadczeniami jesli ktos jest zainteresowany.
  • gość 2017.03.18 [12:19]
    Gratulacje! Jak to osiagnelas?
  • Mima2017 2017.03.18 [12:51]
    Nie bylo latwo poniewaz z diet znalam tylko diety cud ktore jak wiemy dzialaja krotkoterminowo.
    Zaczelam duzo czytac na temat odzywiania i znalazlam swietny sposob ktory mi pasowal. Na sniadanie jadlam slodkie (np owsianke z suszonymi owocami albo kilka kromek wazy z maslem migdalowym). Drugie sniadanie - owoce. Obiad normalny, tyle ze bez ziemniakow czy ryzu. Podwieczorek znowu owoce a na kolacje tylko bialko z warzywami. Wiec moja dieta to taka byla wysoko bialkowa, ale nie az tak restrykcyjna jak np dukan.
    Nie liczylam kalorii tylko zmniejszylam porcje. Po zrzuceniu pierwszych 5 kg jakos motywacja mi wzrosla. Jadlam coraz wiecej warzyw i zmniejszalam porcje i waga leciala. Zauwazylam ze nie wazne jaka diete sie stosuje - jak sie je mniej niz sie ma ochote to sie chudnie. Najwazniejsze, jak na kolacje zje sie bialko z warzywami to prawie pewne ze nastepnego dnia na wadze bedzie kilka gram mniej!
    Jedna rzecz ktorej sie solidnie trzymalam to brak deserow i przeteorzonej zywnosci. Przez 6 miesiecy nie mialam w ustach ciastka czy pizzy. Ale bylo warto.
    A jeszcze dodam ze pidczas diety nie cwiczylam za duzo - 2-3razy w tygodniu po 30 min i staralam sie duzo chodzic. Sport zaczelam po diecie (teraz cwicze silowo 3 razy w tygodniu i maszeruje codziennie 1,5gidziny).
  • Mima2017 2017.03.18 [12:58]
    I jeszcze dodam ze schudlam 10kg w piec miesiecy - czyli srednia 2kg na miesiac...
    Chudniecie to jest straszna rzecz, w pierszym tygodniu schudlam 2kg potem zastoj przez 2 tygodnie, potem 500g mniej przez tydzien, nagle 2 kg mniej w dwa dni... po prostu trzeba sie zaprzec. Znalezc powod dla ktorego chcemy schudnac i sie go trzymac, bo po fakcie fajnie jest powiedziec schudlam 10 kg ale w trakcie to jest katorga. Nie ma gwarantowanego wyniku "na tydzien" wiec strasznie lateo jest sie zniechecic...
  • gość 2017.03.18 [14:17]
    Ja stosuj***ardzo podobna dietę, oprócz kolacji, bo te jem normalne tylko małe porcje. Spada mi 0.5 kg na tydzień
    Piłaś duzo wody?
  • Mima2017 2017.03.18 [21:12]
    Tak. Pilam conajmniej 1,5litra wody dziennie a dotego herbate i kawe. Jak sie je duzo bialka to trzeba pic sporo inaczej nerki bola.
    Gratuluje spadku wagi! Mi tak wlasnie mniej wiecej pol kg na tydzien spadalo, tylko ze nie regularnie usmiech.gif
  • gość 2017.03.19 [08:55]
    Bardzo ważny temat. Wielu osobom wydaje się, że efekt jojo dotyczy tylko głupich, leniwych i niezmotywowanych ludzi, którzy wracają do obżerania. W efekcie bagatelizujemy poważne ryzyko, które każdego dotyczy. Jeśli wrócimy do obżerania się to prędzej, ale każda osoba po utracie dużej wagi musi się pilnować i kontrolować - czasem do końca życia. Ja schudłam z 70 kg do 54. Od momentu osiągnięcia 54 waga zaczęła rosnąć, choć bardzo się pilnowałam. Nieznacznie - ok. 300 g.-0,5 kg miesięcznie (łatwo takie coś przeoczyć i zbagatelizować), ale już po roku ważę 58-59 kg i byłoby to dla mnie nawet ok, gdyby nie fakt, że rośnie. Od nowego roku znowu zaczęłam bardziej pilnować tego co jem, więcej się ruszać i jest lepiej, ale wiem, jak łatwo i szybko mogłabym wrócić do nadwagi - wystarczyłoby pewnie parę miesięcy.
  • gość 2017.03.19 [11:01]
    Dziekuje za odpowiedzi Mima usmiech.gif
    Będę do Ciebie zaglądać
  • gość 2017.03.19 [20:18]
    Mima a stosowałaś moze cheat meal?
  • Ewix 2017.03.20 [07:44]
    Witajcie , ja schudlam w 2008 roku z 65 do 51 ale to bylo za malo. Potem wage ok 55 kg utrzymalam przez 7 lat! Bardzo się pilnowalam. Rok temu doszły wielkie stresy i dzis znowu waze 65 kg. Zaczynam od dzis bo bardzo zle sie z tym czuje
  • gość 2017.03.20 [08:09]
    Mam do zrzucenia około 1,5 kg, dla innych pewnie wydaje się to mało ale dla mnie kurdupla [ 160 cm] jest to jednak wyzwanie. Utyłam bo z powodu niewielkiej kontuzji kolana musiałam przestać biegać, a biegałam po 10 km 3 x tyg.
    Teraz zostały mi tylko marsze oraz ćwiczenia w domu. Chcę się tej nadwagi pozbyć w ciągu 1-2 tyg. Najgorsze, że stres związany z tym kolanem zajadam słodyczami co widać po wadze.
    Biorę się ostro za siebie bo ta oponka na brzuchu zaczyna mnie wkurzać, wkurza mnie i to, że nie potrafię oprzeć się podjadaniu zwłaszcza wieczorem, ale ja zawsze zajadałam stresy. Bieganie było dla mnie zbawienne i dla utrzymania figury i dla odstresowywania niemiłych sytuacji.
    Będę tu zaglądać, dziewczyny motywujmy się razem, w kupie siła, ;-P jezyk.gif
  • gość 2017.03.20 [08:09]
    Ewix jaka dietę stosowałaś?
  • Ewix 2017.03.20 [20:37]
    Jadlam tylko 3 posilki. Rano owoce , potem nabial a na koncu kasze lub brazowy ryz. Czasem zamiast 2 lu 3 posilku byly warzywa. Nie ograniczalam ilosci zadnego posilku. Ostatni posilek do 18.
  • Ewix 2017.03.20 [20:39]
    Pilam tez duzo kawy z mlekiem, bo nie potrafie bez tego. Brałam witaminy.
  • gość 2017.03.20 [21:24]
    To niezbyt zdrowa dieta. Az dziwne ze nie zaliczyłaś jojo
  • Ewix 2017.03.21 [12:30]
    No być może powinnam jeść więcej posiłków, ale mi to wystarczało po pewnym czasie no i przede wszystkim byłam zdrowa, dobra morfologia itd Oczywiście przez siedem lat zdarzało mi się jeść czasem coś słodkiego (wybierałam zdrowsze słodycze typu gorzka czekolada czy batony musli). Z mięs wprowadziłam po pewnym czasie kurczaka i indyka oraz łososia ale nie częsciej niż 2 razy w tygodniu. Z doświadczenia swojego mogę powiedzieć że dieta działa. Przez 7 lat ani razu nie wpadłam w ciąg tzn jakieś niedozwolone produkty jadłam dłużej niż 2 dni. Czasem troszkę mi przybywało np 2 kg ale od razu tego pilnowałam i ograniczałam jedzenie. Ale przez ostatni rok wszystko zawaliłamsmutas.gif teraz jednak wychodzę na prostą i bardzo chcę do wakacji wrócić do swojej wagi 55 kg. Trzymajcie kciuki usmiech.gif
  • Mima2017 2017.03.21 [15:02]
    O ja! Myslalam ze nikogo nie zainteresuje ten temat, a tu tyle odpiwiedzi! Ciesze sie bardzo!
    Zgadzam sie z kolezanka - schudnac to tylko polowa sukcesu. Pozniej zaczynaja sir trudnosci - nie mozna cale zycie liczyc skrupulatnie kalorii. Wiec to jest metodami prob i bledow. Czy moge codziennie pozwolic sobie na deser - ja no nie moge, po kilku tygodniach tyje. Czy moge jesc zdrowo ale bez limitowania porcji - tez nie, tyje. Najwazniejsze, jak sie przybierze 2-3 kg to od razu trzeba dzialac. Wtedy jest latwiej.
    Ale powiem wam, jak wychodze ze znajomymi na kolacje i biore salatke i kawe bez deseru to ludzie mowia ze wymyslam - przeciez swietnie wygladasz, mowia, po co sie jeszcze odchudzasz. Nie rozumieja ze ja wlasnie swietnie wygladam poniewaz nawet kiedy sir nie odchudzam, nie pozwalam sobie na szalenstwa kulinarne.
    Utrzymanie szczuplej sylwetki wymaga tyle samo pracy co odchudzanie - jedyny plus - przynajmniej mamy cialo ktore nam sie podoba oczko.gif
  • Mima2017 2017.03.21 [15:10]
    Na temat cheatmeals - na poczatku sobie pozwalalam raz w tygodniu, ale nastepnie zauwazylam ze to mi spowalnia tryb odchudzania, waga skacze i generalnie nic mi to wlasciwie nie orzynosilo, wiec przestalam. Najgorsze bylo to, ze jak no. Zjadlam kawalek pizzy to pozniej orzez dwa dni mialam ochote na wiecej, albo na cos slidkiego. A jak przestalam, to nie mialam specjalnie ochoty. Mysle ze trzeba probowac i znalezc sposob ktory tobie obpowiada.
  • Mima2017 2017.03.21 [15:18]
    Tak po kawalku odpisuje - Ewix trzymaj sie i nie zalamuj! Raz dalas rade to i teraz dasz. Po malenku do celu. Ja rowniez sie odchudzalam wiele razy zanim mi sie udalo. Pamietam przed ostatni raz, schudlam przez chorobe wlasciwie - mialam infekcje i 14 dni antybiotyku ktory odebral mi zupelnie apetyt. Wtedy schudlam do 57 kg i taka bylam zadowolona! A po kilku miesiacach wlaze na wage a tam 64! To nyl normalnie taki kop dla mnie. Wtedy zrozumialam ze szczupli ludzie nie moga jesc ile wlezie i byc szczuplymi niestety (no, moze jakies genetyczne wyjatki).
  • gość wczoraj [12:56]
    Hejkausmiech.gif ja schudłam 10 kg, ale z pomocą dietetykausmiech.gif ważę aktualnie 54 kg i zamierzam tę wagę utrzymać. Nie ma co wymyślać jakiś dziwnych diet, trzeba po prostu się zdrowo odżywiać, co nie znaczy że żyć na samych warzywach i owocach. W jadłospisie od mojego dietetyka mam bardzo dużo pyszności, są nawet zdrowe ciastausmiech.gif Jakby ktoś miał ochotę to polecam p. Sylwię Sobczak-Piżuch z Be light. Można do niej napisać i skonsultować się za darmousmiech.gif
  • gość wczoraj [14:05]
    Dziewczyny, waga to jedno a ładna sylwetka to druga choć nie wiem czy nie ważniejsza sprawa. Co komu po niskiej wadze jak ciało niezbyt jędrne, a po 30 niestety sprężystość skóry oraz mięśni spada na łeb na szyję. Nie można zapominać o aktywnośći fizycznej. Przydałby się jakiś wysiłek fizyczny przynajmniej 3 razy w tyg. po 30-40 min. Niekoniecznie trzeba od razu zapisywać się na siłownie czy inne fitnessy, wystarczy włączyć komputer i poszukać filmików odpowiednich do kondycji albo kupić buty do biegania i zacząć truchtać. Ja robię jedno i drugi i dlatego mogę sobie pozwolić czasami na jakieś odstępstwa od rozsądnego jedzenia. Nie trzymam się jakichś wymyslnych diet, jem wszystko, ograniczam mięso, pieczywo i słodycze, ale wiem że jak niekiedy zjem ciasto czy inny deser to po prostu to wybiegam lub wymaszeruję.
    Właśnie kontuzja minęła i wróciłam do biegania. Ważę w tej chwili 55 kg, chcę zrzucić przynajmniej 1 - 1,5 kg. Przed 3 laty ważyłam 60 i głownie dzięki zwiększonej aktywności fizycznej zrzuciłąm te kilka kg nadwagi bez konieczności katowania się dietami i liczeniem kalorii. Mam skłonność do nadwagi i dlatego muszę się pilnować bo byłoby mi żal ciuchów, których nakupiłam o 2 rozmiary mniejsze po schudnieciu.
    Trzymam za Was wszystkie kciukasy i życzę powodzenia w osiągnięciu wymarzonej wagi. usta.gifkwiatek.gif
  • Mima2017 wczoraj [23:33]
    Zgadzam sie z poprzednia wypowiedzia. Jak schudlam pierwszy raz do 54 to na poczetku mialam troche obwislej skiry na dole brzuxha i z tylu ud. Ale po roku sporty ta skora jakos sie uspreznila i dzis wyglada juz zupelnie normalnie. Ja mam 36 lat wiec metabolizm juz tez nie jest ten sam, wiec w sumie caly czas musze uwazac na to co jem i na to ile sportu uprawiam zeby nie stracic tej pracy ktora wlozylam w schudniecie. Ale warto! Pozdrawiam
  • gość dziś [07:21]
    Mima a jaki sport uprawiasz?

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...