Odpowiedz na ten temat

Jacy sa mezczyzni pochodzenia albanskiego?Warto ich pokochac?

  • jetti 2011.09.01 [01:50]
    dziewczyny ja az bioje sie cokolwiek tutaj napisac. czytalam wszystkie posty,i az sie bije co powiecie o moim
    Otoz poznalamyzne niedawno mezczyzne z Pochodzenia jest albanczykiem ale mieszka 8 lat w uk(ja z reszta 5) ale nie w tym problem.
    Ja mam meza i 2 letnie dziecko,nie uklada nam sie od bardzo dawna poniewaz moj maz woli alkohol od rodziny potrafi tez podniesc na mnie reke i nie obchodzi go nic co dotyczy mnie i naszego syna.
    Wroce do mojego watku,poznalam mezczyne ktory jest naprawde bardzo mily ,dobrze sie z nim rozmawia , mieszkamy od siebie 100km ale dla niego to nie problem zeby wsiasc w auto i przyjechac , czuje ze mu na mnie zalezy,caluje mnie po rece jest jakis taki inny,nie pcha rak w intymne miejsca ,poprostu mnie przytula od tak. nawet doszlo do rozmowy w ktorej powiedzial , ze jezeli zdjecyduje sie na rozwod " bEDZIE BARDZIEJ NIZ SZCZESLIWY BEDAC ZE MNA" . Z jednej strony bardzo mnie tym uszczesliwia ale z drugiej przeraza. Ja nie jestem nawet wystarczajaco ladna a tym bardziej szczupla bo po ciazy zostalo co nie co a on,,, jest przystojny,boxuje,zadbany niczego mu nie brakuje wiec co taki facet moze widziec we mnie.zapytalam sie nawet to odpowiedzial ze jeszcze nigdy nie spodkal tak cudownej kobiety jak ja,bo jestem zabawna opiekuncza i wiem jak sie zachowac. nie wiem dziewczyny co robic On jutro wyjezdza na dwa tyg do albanii na urlop wiec bede miala czas na przemyslenia ale moze ktoras z was zechciala by mi pomoc w tym? bo jestem zmieszana troszku. Pozatym kiedy go poznalam sam bal sie przyznac ze jest albanczykiem bo wie ze ludzie nie szanuja ich i tylko obrazaja i bal sie ze ja tez tak zrobie.ale dla mnie nie ma znaczenia czy to anglik,rumun,rosjanin czy wloch.wazne jest jakim jest czlowiekiem.prosze o komentarze.

  • kamilla1005 2011.09.01 [02:01]
    jeśli chodzi o pochodzenie, to dla mnie to też nie ma znaczenia- w końcu jak popatrzeć na co niektórych Polaków to scyzoryk się w kieszeni otwiera, nie ma co klasyfikować. sama jestem z chłopakiem z innego kraju i wyznania i jestem przeszczesliwa, z żadnym Polakiem nie czułam tego co teraz, a miałam 2 poważniejsze związki.
    ciężko mi cokolwiek doradzić, bo masz rodzinę, powinnaś się kierować przede wszystkim dobrem dziecka ...
  • jetti 2011.09.01 [15:37]
    To dla mnie jest najwazniejesz_dobro mojego synusia.
    Ale czy dobrem jest kiedy widzi jak mamusia i tatus zaczynaja krzyczek i sie klucic a on biedny stoi i patrzysmutas.gif co jest lepsze.Sama nie wiem co robic staram sie lagodzoc kazdy jego zly chumor ale on i tam mnie obraza w kazdy sposob. ja nie bede nic robila pochopnie.poczekam jak on wroci z Albanii i zobaczymy co bedzie dalej.
  • EmiraHanan 2011.09.03 [03:21]
    Hmm... Jestem z albańczykiem 4 lata. Z tą różnicą, że "mój" partner urodził się w Niemczech, więc automatycznie został wychowany w innej kulturze, nie w Albanii czy Macedonii. To wpływa na jego zachowanie i postrzeganie pewnych spraw. Pomimo to, po 4 latach, nie chcę dłużej z nim być. Nigdy w życiu przez nikogo tak nie płakałam i nie cierpiałam. Nie jestem podlotkiem, te 4 lata zrobiły z mnie rozumną babkę oczko.gif Nie, nie bił mnie, nie krzyczał... Pewne zachowania czy "chłód" i wyrachowanie, które rani równie mocno jak sztylet wbity w serce. Od dwóch lat systematycznie próbowałam zakończyć ten związek, ale ja byłam zbyt słaba, a on wciąż prosił o jego kontynuację i obalał kolejne argumenty. Nieraz złapałam go na kłamstwie, a, umówmy się, na kłamstwach niczego się nie zbuduje... Ostatnio "mój" jeszcze partner rości sobie do mnie coraz większe prawa. Po 4 latach słyszę, że nie nie powinnam, tylko iż on sobie nie życzy " widzieć mnie nigdy więcej z moim kolegą" (gej - żadne zagrożenieoczko.gif Kontrola, kontrola i jeszcze raz kontrola. Ale pomijając temat "mojego" ucywilizowanego partnera, mam systematyczne kontakty z jego znajomymi - Albańczykami, dwaj z nich są w związkach z Polkami. Wszyscy mają żony w Albanii czy Macedonii, niektórzy w Niemczech, a wszystkie żony to Albanki. Albanki to spokojne kobiety siedzące w domu z dziećmi, a ich mężowie ....hmmmm... Żona jednego z nich powiedziała mi, ze wie, iż on ja zdradza, ale co ona może z dwoma synami... Jeden z nich przez 3 lata perfekcyjnie prowadził podwójne życie. powiedział, ze jest rozwiedziony z żoną i ma jedno dziecko, a w rzeczywistości sypiał z obydwiema - żoną i Polką, przy czym z żoną dorobił się drugiego dziecka, a polce cały czas powtarzał, że czeka na rozwód. Powiem tyle, że wszystkie złe opinie na temat Albańczyków okazały się prawdą. Oszukują i kłamią dla własnych celów "wyższych", są jak psy na baby, zwłaszcza Polki. Ich żony niejednokrotnie wiedzą i się na to godzą. Mam znajomych z różnych kręgów kulturowych, ale jedynymi, z którymi nie chcę mieć więcej do czynienia, to Albańczycy. Nie tylko widziałam, ale sama przeżyłam. Idealni kłamcy, wiedzą, co kobieta pragnie usłyszeć, i mówią jej to, perfidnie wykorzystując. Pierwszy raz po 4 latach mam siniaki na nogach - "mój" albański partner w taki sposób wyraził swoja złość na mnie po tym, jak przez telefon przy swoich znajomych nie chciałam do niego powiedzieć "I love you very much" tak, aby wszyscy słyszeli. Oni idealnie potrafią "zaznaczyć i pokazać"innym swój teren, sami jednak korzystając z wszelkich uciech. Podstawowa zasada: rozpieścić kobietę, rozkochać w sobie dla celów własnych, chociażby jako kochankę i "uformować" tak, aby była oddana. Jetti, proszę cię tylko o rozwagę. Ja 4 lata temu byłam w nim szaleńczo zakochana, robiłam dla niego wszystko, aż przyszedł moment, kiedy pomyślałam, że to, co ja jestem w stanie dać mężczyźnie, to bardzo dużo i zasługuję na stabilizację i poczucie bezpieczeństwa, szczerość i lojalność, prawdomówność. Na dzień dzisiejszy w nic mu nie wierzę, ale nie chcę go już sprawdzać, moje zdrowie jest ważniejsze. Teraz pragnę związku i mężczyzny, od którego usłyszę, że chce spędzić ze mną swoje życie, ponieważ mnie kocha, a nie, że "kocha mnie bardzo mocno, ale to jeszcze nie jest odpowiedni moment". Po prostu przestałam się oszukiwać. Bolało, ale teraz wiem, czego chcę. Jetti, żadna z Polek, które znam i które były z Albańczykami nawet przez moment nie podejrzewały, że są oszukiwane - a były. Nie wiem co Ci doradzić, nie chcę nikogo skreślać, ale 4 lata wśród Albańczyków ukazały mi ich przykry i smutny obraz. Powiem tak, na początku związku najnormalniejsza jest.... normalność. Poznawanie się, czasami wątpliwości z powodu jakiejś niezbyt pożądanej przez nas cechy, ale nie są normalne zachwyty i ubóstwianie partnera/ki. Jetti, ja też mam dziecko, ale śmiem twierdzić, że ja samej będąc szczęśliwą, zapewnię też szczęście swojemu dziecku. Pragnę poważnego związku i tylko w dojrzałym normalnym związku dziecko ma szansę nauczyć zdrowych relacji panujących w rodzinie, poczucia własnej wartości. Nigdy nie warto swojego zdrowia ani życia poświęcać dla teoretycznego szczęścia dziecka. Dzieci są jak barometr - wyczują każdą kłótnię, są mądrzejsze aniżeli podejrzewamy. Zasługujesz na normalny związek, w którym będziesz szczęśliwa. Chciałabym jeszcze coś opisać. Znajomy Albańczyk (był w związku z moja polską koleżanką) czasami wyjeżdżał do Albanii na urlop - tydzień, dwa... Po 6 latach moja znajoma dowiedziała się, że jeździła tam do swojej żony, która żyła tam z dziećmi wiedząc, ze on ciężko pracuje na obczyźnie. Niestety muszę powiedzieć, że wszystkie negatywne opinie o Albańczykach, które słyszałam jeszcze 4 lata temu, to niestety prawda. Na pierwszym miejscu jesteś Ty i dziecko, wasz spokój i szanse na szczęśliwy związek, ale proszę Cię, uważaj. Nie bez powodu zapracowali na tak złą opinię.

  • jetti 2011.09.03 [17:43]
    Emirahanan dziekuje kochana ze napisalas!
    jestem bardzo ostrozna staram sie wszystko analizowac co sie dzieje,on teraz jest w albani...pisze wieczorami czasem rano tez ale cos gdzies musi krecic,wczoraj wprost spytalam czy ma zone-odpowiedz mbyla wiadomo NIE ale cos nie pasuje bo mowil ze jest tu 8 lat,ma wklasna myjnie samochodowa i takie tam ma ludzi pod soba , to mnie najmniej obchodzi ale wiem ze oni musza miec tu pozwolenie na prace mam na mysli UK wiec jak on to zrobil ? albo ma zone nie chce mi powiedziec albo ma falszywe papiery albo poprostu sciemnia tylko nie wiem po choklre na mnie wrazenia nie robi co kto ma1
    On ma 28 lat jest naprawde mily ale to nie wystarczy .Ja poczekam az wroci i spytam sie go o co nie co a wtedy moze dojrze czy klamie ha! a jak tak to niech spada gdzie pieprz rosnie.ale czy wie ktoras z was o tym jak oni moga staraqc sie o legalne pobyty w unii?
  • jetti 2011.09.03 [17:44]
    usmiech.gif
  • EmiraHanan 2011.09.03 [18:14]
    Jetti, oni potrzebują wizy, albo poprzez małżeństwo z np. Niemką. Dlatego tak wielu Albańczyków jest poza granicami tylko samych, a swoje żony i rodziny mają w Albanii. Np., gdy Albańczyk dostanie wizę i pozwolenie na pracę, nie oznacza to automatycznie, że może sprowadzić swoją rodzinę. Nie może. Oni też muszą mieć pozwolenie itp. Tutaj w Niemczech żona jednego Albańczyka musiała zdawać specjalne egzaminy w urzędzie z polityki i historii Niemiec, znać język niemiecki itp. Sporo zachodu, dlatego często są sami bez swoich rodzin. Druga opcja, Albańczyk żeni się z np. Niemką albo rozkoch*jąc ją w sobie (niektórzy mają żony w Albanii) albo wprost za pieniądze. I tak może pracować. Zabawne, ale znajoma (Albanka) kupiła swojemu narzeczonemu myjnię samochodową, aby mógł mieć własny interes i on też dużo podróżuje po Europie - krąży między Bałkanami, gdzie ona jest i Niemcami z Wielką Brytanią włącznie. Jest mnóstwo skrzywdzonych dziewcząt czy kobiet przez Albańczyków, ponieważ oni też pragną wyrwać się ze swojego kraju, dlatego jedną z możliwości jest małżeństwo - prawe lub lewe. Dlaczego kłamią? Hmmm... Biorę teraz pełna odpowiedzialność za słowa, które piszę - jestem z Albańczykiem i obracam się w ich kręgu. Otóż dla mnie oni są gorsi od zwierząt - zwierzęta mają swoje zasady, a oni - żadnych. Przeczytaj teraz uważnie to, co piszę. Koleżanka, rozżalona i zawiedziona po raz kolejny zachowaniem swojego albańskiego chłopaka, dała się zaprosić na kawę jego bardzo dobremu koledze. Intencje miała szczere i czyste - tylko kawa. Wylądowali w łóżku. Ona usłyszała od niego, aby zostawiła swojego chłopaka, a jego bardzo dobrego kolegę i zaczęła się z nim spotykać (miał oczywiście żonę), czyli jako kochanka. Ona się nie zgodziła, miała wyrzuty sumienia itp. Natomiast Albańczyk, z którym spała, na następny dzień piła kawę z jej facetem rozmawiając jak gdyby nigdy nic, patrząc mu prosto w oczy i żartując. W ich kręgu to nie wypadki losowe, lecz częste zdarzenia. Śpią z żoną/dziewczyną najlepszego kumpla a następnego dnia pija z nim kawę. Jeżeli facet jąka sie, nie udziela jasnych i klarownych odpowiedzi lub po prostu czujesz intuicyjnie, że coś jest nie tak, błagam cie, uważaj. Mam znajome Polki, które związały się z np. Marokańczykiem, Niemcem, Francuzem czy Libijczykiem i są szczęśliwe, ale żadna, która była z Albańczykiem, wraz ze mną, nie przeżyła prawdziwego szczęśliwego związku, lecz niestety bardzo często gehennę.
  • Bartosz Szmelc 2011.09.03 [18:20]
    Olewaj tak samo jak armeńców z końcówką -jan!
  • Jetti zapraszam na forum salam

  • EmiraHanan 2011.09.03 [18:33]
    Sama myślałam, dlaczego tak często kłamią. Nie rozumiem tego, zamiast powiedzieć prawdę, wytłumaczyć pewne sytuacje, zdobyć się na odwagę.Nie wiem dlaczego, sama sie nad tym zastanawiałam - na kłamstwach niczego się nie zbuduje. Albo kierują nimi kompleksy, albo .....? Polki ogólnie rzecz ujmując są bardzo pożądane przez obcokrajowców - czy jako żony czy kochanki oczko.gif Tyle, ze Albańczycy kłamią na potęgę. Są uwiązani przez swoje relacje rodzinne (bardzo silne), ich rodziny (czyt. rodzice)mają ogromny wpływ na ich życie i bardzo często albańscy mężczyźnie nie mają odwagi się im sprzeciwić, bądź mogą zbyt wiele stracić, dlatego kłamią, aby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.... Przykre i smutne, bo cierpią na tym kobiety, które tylko chciały szczęśliwego związku.... Jetti, opisałaś trochę, jak wyglądasz po ciąży - błagam cię, dlaczego przejmujesz się czymś, co nie ma tak wielkiego znaczenia jakie temu przypisujesz? Żaden wartościowy mężczyzna nie weźmie sobie za żonę pięknej kobiety, jeżeli nie będzie ona dobra, ciepła, serdeczne, jeżeli nie bedzie dobrą matką i po prostu jego najlepszą przyjaciółką. Żaden wartościowy mężczyzna. Uwierz mi. Bo o tych, płytkich przecież nie rozmawiamy - nie jesteśmy kawałkiem mięsa.
  • jetti 2011.09.04 [02:31]
    mam coraz wieksze wachaniesmutas.gif w sumie czytam po kilka razy to co napisalas i zastanawiam sie czy juz teraz nie zerwac tej znajomosci czypoczekac a z wroci,przeciez nawet z nim nie spalam nawet nie calowalismy sie jak na dwoje ludzi przystalo haha on z reszta widzial ze mam do tego respekt ze nie dam sie zauroczyc tak szybko chociaz probowal tak mi sie wydaje mnie oczarwac,te trzymanie reki calowanie jej i te slowa jak z bajki,poczekamy zobaczymy ale raczej nic z tego nie wyjdzie nie chce potem usiasc i pisac na forum ze zgodnoscia ze ja tez mialam zle przezycie...wlasciwie jak wczoraj spytalam sie go o malzenstwo i odpowiedzial ze nie to juz dzis sie nie oddzywal hmmm...moze jednak cos ukrywa .duzo mi daje do myslenia.
  • EmiraHanan 2011.09.04 [03:26]
    Możesz poczekać, nic ci nie zaszkodzi. Poczekać po to, aby z nim porozmawiać i ewentualnie wypytać o pewne sprawy. Pytaj wprost, bez ogródek i po prostu bądź dociekliwa. Jeżeli ma czyste sumienie i faktycznie jest sam, to sama to zobaczysz i poczujesz. Ale oczka miej szeroko otwarte...
  • młodzikowa 2011.09.04 [22:23]
    dobrze dziewczyny ci radziły,popieram
  • żartownisia 2011.09.05 [22:14]
    nie warto
  • EmiraHanan 2011.09.05 [22:15]
    Poczekaj to coś napisze.... sama muszę dziecko spać położyć oczko.gif
  • żartownisia 2011.09.05 [22:18]
    a dziecko albańczyka
  • EmiraHanan 2011.09.05 [23:37]
    No, już jestem. Dziecko Albańczyka? Hm... Przede wszystkim moje ukochane, wychuchane i rozpieszczone usmiech.gif
    Adres forum to: www.salam.gromader.org A co do tego Albańczyka - to chyba odpowiedni moment, żebyś też była już zajęta - obojętnie czym... oczko.gif Wejdź sobie na to forum, zarejestruj się i tam możesz wielu rzeczy się dowiedzieć - babeczki wiedzą co piszą, w końcu często gęsto żyją z obcokrajowcami lub z nimi były. Dobrze jest zasięgnąć porady, jak nie za bardzo wiesz jak się poruszać i jak to wszystko rozumieć....
  • Jetti 2011.09.06 [01:55]
    A no oczywiscie ze ja teraz tez jestem zajeta, ja nam taki charakter ze nigdy pierwsza sie nie odezwe chocby nie wiem co. No jak bede miala chwile to zerkne na tamte forum dziekuje.dobranoc kobietki!
  • EmiraHanan 2011.09.06 [22:54]
    Napisz, czy ten Albańczyk się jeszcze odezwał, czy już całkiem jest tak zapracowany, że nie ma na nic czasu. Pozdrowionka usmiech.gif
  • zero toerancji 2011.09.07 [21:38]
    Tacy jak wszędzie.
  • jetti 2011.09.08 [16:06]
    szczerze mowiac cos tam piosze wieczorami co slychac itd ale ja sie staram byc lekko chlodna haha tak czy siak 14 wraca i bardzo chce mnie odwiedzic powuiedzialam ze jak chce nie ma problemu.wiec bede pisac co i jak
  • Imnobody 2011.12.29 [23:40]
    No wiec tak... Mam chlopaka z pochodzenia albanczyk.Nasz zwiazek trwa 8mies. Nigdy w zyciu nie mialam tak burzliwego zwiazku jak ten. Ocencie mnie jak chcecie, napiszcie co chcecie... Po 6mies bycia razem wydalo sie ze ma zone i 2 dzieci u siebie w kraju. Oczywiscie gadka ze z zona nie jest bla bla bla. 6 miesiecy mnie oszukiwal, a pytalam niejednokrotnie... Do siebie do kraju jezdzi dosyc czesto bo jak twierdzi - dzieci. Probowalam odejsc od niego wielokrotnie ale jestem za slaba. Poprostu nie potrafie.. Czasami jest taki kochany, a czasami zimny i jakby obcy. Jak tylko oddalam sie od niego, przestaje sie odzywac, pisac to on zdaje sobie sprawe ze mnie traci i jest dobrze. Z koleji jak ja jestem dobra bo wydaje mi sie ze w naszym zwiazku jest dobrze to on zaczyna mnie ignorowac nie odzywa sie bo "on juz wyrosl z pisania po 100 smsow dziennie jak sie masz bla bla bla, bo tak robia dzieci" Nigdzie razem nie wychodzimy nic razem nie robimy. Do clubu nie ma mowy razem wysc bo "on ma to na codzien" - pracuje jako man door. Spotykamy sie albo u niego albo u mnie. I to tez jak wyskrobie dla mnie czas raz w tygodniu. Nie polecam nikomu zycia w takim zwiazku. Przez niego mam wachania nastrojow. Przez niego przez wiekszosc czasu jestem poddolowana. zawladna moim umyslem do granic mozliwosci. Sama juz nie wiem co robic. czuje sie taka samotna w tym wszystkim i bezradna. Najgorsze jest to ze mu wcale nie wierze w to ze nie jest z zona.... Pomozcie...

  • zzosia 2012.01.06 [02:27]
    Innbody olej go, nie dlatego, ze jest albanczykiem, ale dlatego, ze ma taki charakter. Tez miałam albanczyka i zawsze był ciepły, nigdy oschły, choc ja byłam czasem
  • rainbow dash 2012.04.02 [22:46]
    Dziewczyny, pierwszy raz tu piszę, specjalnie na tę okazję założyłam konto i nie wiem, czy jeszcze któraś z Was śledzi ten wątek, ja dopiero teraz na niego trafiłam i powiem Wam, że czytając odpowiedzi miałam wrażenie, że czytam o sobie. Też znam jednego Albańczyka, "mój" akurat jest z Kosova. Oni chyba wszyscy są tacy sami - zabiegał o moje względy cudownie, doskonale wiedział, co powiedzieć, żebym była jego aż mu się udało - zawładnął moim umysłem całkowicie i... przestał się starać, gdy zauważył, że mi na nim zależy. Od tej pory same huśtawki - czasem czarujący i bezgranicznie oddany, czasem zimny, niedostępny, zamknięty... Im ja bardziej się staram, tym on bardziej mnie olewa. Czasem milczy, mimo moich próśb o kontakt, całymi tygodniami. Gdy powoli o nim zapominam, odzywa się i znów o mnie walczy. Możecie mówić, że jestem słaba, bo pewnie tak jest - jak dotąd nie znalazłam lekarstwa na wyleczenie się z niego. Najgorsze jest to, że obiecuję sobie być twarda i go ignorować, ale wystarczy jedno jego słowo i znów mięknę. Nie wiem, co oni w sobie takiego mają, ale mimo tego iż nas tak ranią (często płaczę przez niego), nie umiemy odejść...

  • a czemu o to 2012.04.03 [00:13]
    mój był kochany, zawsze o mnie zabiegał nawet jak mnie miał w 100%, troszczył się o mnie jak o "jajeczko", robił wszystko z myślą o mnie, zawsze pokazywał mi, że byłam najważniejsza, szkoda, że to wszystko już mineło, szkoda,że to już przeszłośc-((((
  • Imnobody 2012.04.10 [20:43]
    To wszystko jest do d**y. Zamiast byc szczesliwa osoba bo to powinna Ci dawac milosc ciagle chodze skolowana. Przez niego... Nie umiem odejsc. a moze sama sie oszukuje ze on sie kiedys zmieni.. Dziewczyny nawet nie mam z kim porozawiac. Nikt mnie nie rozumie. Wszyscy uwazaja ze to jest tak latwo odejsc. rozum to wszystko wie ale serce nie pozwala. Czemu to jest takie ciezkie?
    RAINBOW DASH jestesmy w takim samym gownie.

  • rainbow dash 2012.04.17 [21:27]
    hmmm... doskonale to ujęłaś, Imnobody... siedzimy dokładnie w tym samym bagnie - nawet nie wiesz, jak ja Cie dobrze rozumiem! Nie wiem już sama czy śmiać się, czy płakać... Niby powinno być mi łatwo zapomnieć, bo sytuacja w tym momencie wygląda tak, że ja w Polsce, a on w Prisztinie, kontakt jedynie przez Facebook lub Skype, w dodatku jakiś miesiąc temu zebrałam w sobie resztki sił i sama zerwałam z nim kontakt, ale myślę o nim non stop (czego dowodem jest to, że trafiłam na tę dyskusję i wciąż śledzę wątek). Na razie milczymy, ale wiem, że on się prędzej czy później odezwie, bo to już nie pierwszy raz. Ha ha ha, już chyba z 5 razy usuwaliśmy się nawzajem z listy znajomych, tak, dziecinada, ale cóż, nic na to nie poradzę. Ostatnio, gdy już prawie o nim zapomniałam, odezwał się i błagał, kajał się i wydzwaniał tak długo, że mnie w końcu złamał. Boję się, bardzo się boję, że tym razem będzie podobnie, a tak bardzo chciałabym być silna! Czuję, że powoli zaczynam odzyskiwać spokój a jednocześnie podświadomie czekam na coś... na jakiś ruch z jego strony. To chore - wiedzieć, że ma się do czynienia z facetem niewartym zawracania sobie nim głowy i jednocześnie chcieć właśnie jego! Czy on mnie naprawdę zaczarował? oczko.gif Imnobody, trzymaj za mnie kciuki, abym wytrwała i nie zwariowała, Tobie życzę tego samego. Życzę i Tobie, i sobie, abyśmy się z nich wyleczyły.

  • Imnobody 2012.04.18 [00:35]
    Zycze tobie tego z calego serca, bo wiem jak jest ciezko. Ja na chwile obecna nie potrafe zyc ze swiadomoscia, ze jego nie ma w moim zyciu. Podobno na stara milosc najlepszym lekarstwem jest nowa. W tym problem, ze ja jestem slepa na innych. Widze tylko tego jednego. Moze gdyby On powiedzial " koniec nie chce cie znac" byloby latwiej. Jezeli ktos sie ciagle odzywa i nie daje zapomniec.. Jak mozna to wtedy zrobic? Nie wiem czy juz pisalam jedna czesc mnie chce, zeby on w koncu dal mi spokoj, natomiast druga pragnie go zatrzymac.. Chyba jest to swego rodzaju masochism.. Napisz cos o waszym zwiazku. Jak sie poznaliscie, ile to trwalo? Jak myslisz czy on ma rodzine w kraju? Mam na mysli zona dzieci... Ludzie z tymi smaymi problemami lepiej sie dogaduja oczko.gif

  • Imnobody 2012.04.18 [00:37]
    Co do kasowania.. Nie przejmuj sie, moze i jest do dziecinne hmm nie wiem ale ja juz i to mam za soba. Kasowanie ze znajomych, kasowanie numeru. Wszystko na marne
  • rainbow dash 2012.04.18 [09:48]
    Ha ha ha, mam dokładnie to samo! Jedna część mnie nie chce go znać, druga nie chce zapomnieć, czy to powinno się leczyć oczko.gif ? A ja mam po prostu pewność, że on się mną bawi, nie wiem, czy świadomie czy nie, ale bawi. Może to egoizm, może brak empatii, może po prostu różnice kulturowe, a może wszystko naraz... W każdym razie moje uczucia to on ma gdzieś... Zależało mu na początku, nawet widziałam, jak płakał. A teraz, kiedy zdaje sobie sprawę z tego, jaki ma na mnie wpływ, robi, co mu się podoba. Czasem jestem tak wściekła - na niego, na siebie, na cały świat! No bo czy to normalne, że jednego dnia mówi, że kocha, a następnie milczy jak grób długie tygodnie? Ale później wystarczy jedno (no, może trochę więcej) spojrzenie tych czarnych jak węgle oczu i mięknę smutas.gif . Rodziny swojej nie ma w sensie żony i dzieci - jest sporo ode mnie młodszy, studiuje, mieszka z rodzicami i rodzeństwem. Lubi się bawić, więc podejrzewam, że te okresy milczenia to dziewczyny inne jednak, bo ma naprawdę ogromny urok osobisty i powodzenie u płci przeciwnej smutas.gif . Tak jak ty chciałabym, żeby on mi powiedział - nie chcę Cię znać, nigdy mi nie zależało itp. Czasem go o to proszę, ale on tylko się śmieje i mówi, że próbował wiele razy o mnie zapomnieć, ale nie może... I tak ta huśtawka trwa i trwa już ponad rok :/

  • hehlkflskdfjks 2012.12.03 [09:02]
    Trzeba było sobie wziąć polaczka pijaczka lał by was codziennie.
    Uczcie się od nich a nie płaczcie po kontach i weźcie się za siebie to bedzie was kochal.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...