Odpowiedz na ten temat

Najgorsze wesele na jakim byliście?

  • PoProstuOlga 2014.09.15 [15:36]
    Jestem ciekawa Waszych wspomnień z nieudanych imprez weselnych. Jakie zdarzenia mogą Waszym zdaniem zepsuć ten piękny dzień? Czy pijani panowie młodzi, ciotki upychające w torebkach jedzenie ze stołu i żenujące zabawy podczas oczepin to jednostkowe wymysły złośliwych osób czy też standard na polskich weselach?
  • MuszelkaShelly 2014.09.15 [15:40]
    ja byłam raz na weselu na którym grał zespół disco polo, nikt się nie chciał bawić ;/ a było 200 osób
  • gość 2014.09.15 [15:42]
    tak zespoł moze zepsuc wesele ...byłam na takim nie grali do rytmu masakra
  • MuszelkaShelly 2014.09.15 [15:46]
    Dodam jeszcze, że zespuł robił dłuuuugie przerwy, podczas których pili i o północy już byli ostro wcięci.. masakra
  • PoProstuOlga 2014.09.15 [16:10]
    A co powiecie na temat gości weselnych?
  • gość 2014.09.15 [16:25]
    Najgorsi goście weselni to Ci co wszystkiego się czepiają i na wszystko narzekają usmiech.gif A tragicznie to jest jak ze swoimi opiniami biegną do Państwa Młodych....
  • MuszelkaShelly 2014.09.15 [16:55]
    przepraszam za błąd ortograficzny, z rozpędu. oczywiście zespół piszemy przez "Ó" oczko.gif
  • MuszelkaShelly 2014.09.15 [16:57]
    A CO DO gości to jeszcze gorsze jest to, że im się nie podoba i narzekają, a jak żegnają się z parą młodą, to mówią, że dziękują za super zabawę, wesele było świetne itd. hehe
  • gość 2014.09.15 [17:43]
    No a później przed innymi to obgadują, że jedzenie złe, zespół sztywny i ogólnie całe wesele tragiczne... :/ Niestety taka prawda :/
  • gość 2014.09.15 [17:48]
    Najgorsi sa pijani wujkowie i ciotki, pijani az do zarzygania. Prosi taki do tanca, jak odmowic skoro to wujek, a w czasie tanca sie wywraca, ciagnie za rece, szarpie...
    ja wlasnie biore slub za 10 mscy i juz dostaje gesiej skorki na mysl o jednym wujku... juz postanowilam, ze jesli bedzie zbyt pijany (a bedzie) to poprosze kogos zeby zaprowadzili go do pokoju (pokoje wynajete na czas wesela).
  • gość 2014.09.15 [18:06]
    bylam pare tygodni temu na weselu sasiadki, Pan mlody zachowawal sie tak jakby to nie jego wesele bylo, malo co tanczyl tylko wtedy jak byla jakas dedykacja od gosci, sam wszedzie lazil, a mloda latala za nim i go szukala, dobrze ze muzyka byla spoko to sie wybawilam no i jedzenie tez dobre...
  • wiollletka 95 2015.03.02 [20:41]
    Najgorsze sa wiejskie , przestarzale i zle wyposazone remizy. Bez klimy i wygod. Podczas goracych letnich dni i nocy z ludzi sie doslownie leje. Bo osp postanowilo postawic wiate zamiast zainstalowac w budynku klime. Pieklo ktorego nie zapomne bylo w malej wiosce owni, chlopaka zaprosil jego kumpel ktory w tamtejszej remizce zrobil wesele. ja bylam osobka towarzyszaca, wszyscy goscie sie meczyli i przegrzewali, upal, skwar, a zespol sredni. W dodatku ciasno na sali , ciezko przejsc , w dodatku nozke zwichnelam ,slisko bylo. Masakryczne miejsce, najgorsze
  • gość 2015.03.03 [07:37]
    Remizy sa ochydne , 3/4 bez zadnego wyposazenia , czy porzadnej klimy, wl wogole bez klimy sa. Zacofane miejsca
  • gość 2015.03.03 [08:56]
    Dla mnie najgorsze wesele było z dj, dretwa gadka i muzyka nie do tańca, tylko puszczała muzykę i sobie w tym czasie wychodził na papieroska, a gosci miał gdzieś. Najbardziej zepsute wesele to z dj.
  • gość 2015.03.03 [09:00]
    Najlepsze są wiejskie wesela, nie maja sobie równych, luzna dobra zabawa i prawdziwe wiejskie potrawy a nie w "dworkach" gdzie czasami jest jak na stypie, tandeta!
  • gość 2015.03.03 [09:14]
    Do Par Młodych!
    Otóż będac dj. często goscie są tak upierdliwi,że az czasami chce sie spakować sprzęt i uciec, ale.... teksty typu; a to puśc to, a to disco polo za dużo, albo za mało, a to za wolno, albo za szybko, a gorsze są wyzwiska typu; jak nie puscisz tego to ci Ch*ju zaraz rozpie**olę sprzęt.... i taka jest kultura, a jezeli chodzi o wiejskie wesela tamci ludzie są bardziej przyjazni niż ci co mają wysokie mniemanie o sobie a tak naprawdę to we łbie sieczką. Niestety taka jest prawda.
    Zadbajcie również o atmosferę i kulturę gości.
  • gość 2015.03.03 [10:26]
    Byłam na dwóch tragicznych weselach. Jedne to było z winietkami (chociaż osobiście uważam je za dobry pomysł to im sie nie udalo) . Jechaliśmy w 5 osób do koleżanki prawie 300km, a ona usadziła nas w stoliku ze starszymi osobami. Obok ksiądz, naukczycielka chemii i dziadkowie koło 90 lat. Jak zaczynaliśmy pić i troszkę się śmiać i żartować to ciągle patrzyli na nas spod byka. Powiedziała, że nie było miejsc żeby nas usadowić gdzie indziej (!?). Drugie wesele tragiczne to jak po północy rodzice Państwa Młodych się pokłócili ze sobą i zrobili afere na całą salę, Panna Młoda zapłakana, Pan Młody wściekły a gościom głupio...
  • gość 2015.03.03 [13:20]
    Goście często goście na weselach potrafią zatruć zdrowie niejednej kapeli,dj -owi, foto, kelnerom...nie jest to przyjemne jak taki CHAM rwie sie do sprzetu,wyrywa, przeszkadza rzuca wyzwiskami co z takim debilem zrobić?
  • gość 2015.03.03 [16:16]
    Kiedys bylam na weselu u kolezanki... nie mozna powiedziec bo sala, jedzenie super tylko zespol do bani... wiekszosc starych, wolniejszych utworow typowych dla starszych osob.. bylo polowe sali mlodych ludzi ktorzy zbytnio nie chcieli sie bawic podobnie jak ja ... zespol daremny
  • gość 2015.03.03 [16:29]
    dj-e potrafią zepsuc niejedno wesele,nawet nie ma 100 lat kto zagrać ani biesiad.. słychać tylko muzyke taką którą moge sobie z radia puscic za darmo.
  • gość 2015.03.03 [16:59]
    Wszystko zależy od gości tak na prawdę, bo nawet jeśli muzyka jest do bani, a ekipa przy stoliku OK, to czas miło leci! Jedno z takich nieudanych wesel to było u mojej kuzynki, która miała winietki. Usadziła mnie i chłopaka z osobami, z którymi nie szło pogadać.. Moim zdaniem każdy sam powinien decydować z kim chce siedzieć, a nie para młoda.. pechowiec.gif Poza tym wkurzają mnie nachlani faceci, którzy na siłę wyciągają do tańca, a ledwo na nogach się trzymają. pechowiec.gif I ciotki, które nagle chcą wiedzieć o nas wszystko...
  • gość 2015.03.03 [17:10]
    Ty tez bedziesz kiedyś ciotką i tez chcesz wszystko wiedzieć usmiech.gif
  • gość 2015.03.03 [18:44]
    Najgorzej, jeśli idę na duże wesele. Na takim zawsze znajdą się narzekalscy. Narzekają, że zespół fałszuje, albo że DJ puszcza nie takie piosenki. Rosół za słony, kotlety chłodne, dzieci wrzeszczące, woreczek żółciowy się oddzywa, sukienka poplamiła się sosem, wujek się opił i obściskiwał nie tą ciotkę, co powinien.
    A dodatkowo rodzice pary młodej wszystkich informują, jaki to kredyt teraz będą spłacać po tym weselu.
  • gość 2015.03.03 [19:36]
    Bylam raz na weselu na ktorym okolo 1.00 w nocy braklo wodki. Wesele bylo jednodniowe. Mlodzi zakupili jej zdecydowanie za malo ! Ale najlepsze jest to ze nawet z tego powodu glupio im nie bylo. Smiechu warte !
  • gośći 2015.03.07 [05:49]
    Najgorzej gdy ktos zamowi malutka sale a ludz na zaprasza nie wiadomo ile. Potem jest scisk, ciasnota, duchota, jak bydlo na wywozke. Koszmarnie
  • gośći 2015.03.07 [06:09]
    Odnosnie muzyki dj, czy zespol -dla mnie lepiej zespol ale i 1dj dal czadu-tez takie pamietam. Ale jesli ani dj, ani zespol sie nie stara , to jest wtedy bez znaczenia. Co do zespolow to bylam na takim weselu co po polnocy orkiestra sie "zalala", potem byl tylko playbek, a ostatecznie nawet stac juz sil nie mieli. Przesada, sa ciezkie przypadki
  • gość 2015.03.07 [06:36]
    Dla mnie programowo wesele, to denna impreza. Najgorzej wspominam wesele na wsi, daleko od domu, beznadziejne klimaty i wina brak. Nawet się człowiek nie miał jak znieczulić, żeby to jakoś przetrwać.
    Najlepiej wspominam krótkie przyjęcia dla najbliżej rodziny w restauracji w mieście. Z dziećmi można na plac zabaw wyjść, ze starą ciotką na spacer do parku i leci jakoś w miarę bezboleśnie.
  • gość 2015.03.07 [07:07]
    Kedys pewnien dj. tak olał wesele, zamiast zajmować się weselem to wiecej przestał na zewnątrz bo mu za gorąca pewnie było na sali, to za stanie dj. sie płaci? to ja tez mogła bym byc takim dj. usmiech.gif
  • natalka1994 2015.03.07 [09:09]
    Sluchajcie tego , na jakie wesele trafilam. BYLO TO 3LATA TEMU. RODZINA pary mlodej byla sklocona, nienawidzila sie, slub mlodej pary z przymusu. Wesele odbylo sie na wsi w remizie. Uwaga: SALE PODZIELONO NA 2CZ, RODZINA OD STR MLODEJ NA JEDNEJ POLOWIE A MLODEGO NA DRUGIEJ. DWOCH ROZNYCH KUCHARZY, CATERING, KELNERZY, WSZYSTKO ODDZIELNIE. INNY WYSTROJ SALI ITD. Jakims cudem dogadali sie co do zespolu bo byl jedenusmiech.gif Ostro bylo pozniej, , bili sie miedzy rodzinami i gosciami. Tak jakby nawet wioski sie wzajemnie nie nawidzily, policja 3x byla i zabierala delikwentow. Klocili sie, krzyki itd , oczepin nie bylo. Tylko symbolicznie. Okropna napieta i nerwowa atmosfera, podczas tanca ktos z ktorejs stron wpadl na siebie i juz sie pultali,balam sie poruszac swobodnie po terenie wesela, bo co chwile sprzeczki. Nie zycze takiego wesela nikomu. Nawet ludzie z wioski gdzie wynajeto remize mowili ze takich cyrkow i takiej nienawisci na weselach nigdy nie bylo. TO JEST NAJGORSZE WESELE, NA KTORYM BYLAM
  • kobietamloda 2015.03.07 [09:42]
    Najgorzej jak kobietom w dniu wesela trafiaja sie ciche dniusmiech.gif meka, aby tylko wytrwac do konca
  • gość 2015.03.07 [10:20]
    najlepiej komuś tyłki obrobić na kafeterii
    wiesniaczki udające damy, żałosne

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...