Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość margaretka_m

skromne przyjęcia weselne

Polecane posty

Gość margaretka_m

zakładam ten topic dla osób, które nie organizują wystawnych przyjęć weselnych ale coś skromniejszego, małe przyjęcie czy obiad. Jak to u Was wygląda, ile osób i gdzie? dom, restauracja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość margaretka_m
Jestem z Krakowa, ślub mamy w małym w małym, przytulnym kościółku w centrum miasta. Oprócz nas będą tylko rodzice, rodzeństwo i świadkowie. czyli w naszym przypadku 10 osób. Po ślubie zapraszamy wszystkich na obiad do restauracji w której mamy zarezerwowany stolik (nawet nie wiedzą że na ślub). Zjemy obiad i deser no i oczywiście szampan i tyle... koniec imprezy. Dlaczego tak? bo chyba jesteśmy inni (: nie chcemy wielkiego zjazdu rodziny, nerwów. a poza tym szkoda nam wydawać tylu pieniędzy na wesele. Po prostu chcemy zostac mężem i żoną, najprościej jak się da. Rodzina różnie ustosunkowała się do naszych planów ale nie interesuje mnie to, niektórzy wprost wpraszają się co jest dla nas sporym problemem, jak tu dyplomatycznie odmówić. Poza tym rodzinę mamy dużą i najgorsze rozsianą po całej Polsce, więc w przypadku wesela musielibyśmy jeszcze wynajmować jakiś hotel....itd. 🌻 🌻 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość margaretka_m
pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też o takim slubie
marzę, chociaż do tego jeszcze daleko. Najgorsza to ta dalsza rodzina (ciotki itp.), które się obrażą jak się nie zaprosi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość peach
Nasz ślub 2 lipca, my po mszy zapraszamy najbliższą rodzinę, tj. ok 20 osób na obiad do domu, wszystko organizują moi rodzice. Po obiadku i toastach jedziemy na tydzień w podróż poślubną do Pragii, prezent od chrzestnych. Bardzo bym chciała wesele ale nie mamy na to pieniązków, gdyby były to i tak nie wiem czy by mi nie było szkoda, nie wiem. Jest dobrze jak jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tez o takim ślubie
a Kraków... to najlepsze miejsce na ślub :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pytanie do autorki
tak z ciekawości i praktyki zapytam: ile takie skromne wesele kosztuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja brałam ślub rok temu, nikomu nie powiedzieliśmy o naszych planach. Mamy prawie po 30 lat. Wszyscy byli zaskoczeni i w takim szoku że nawet się nie obrazili że to odbyło się za ich plecami. ślub był normalny kościelny. A wiecie jak ciężko było to utrzymać w tajemnicy, zwłaszcza przed rodzicami, zwłaszcza mi bo mieszkałam wtedy z nimi pod jednym dachem. Nie miałam białej sukni, toastów, tańców, życzeń... ale nie żałuję. Dziś zrobiłabym tak samo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to jak
koscielny , a nie mialas bialej sukienki ? Ukrywac slub koscielny przed swoimi rodzicami, mieszkajac z nimi to juz lekka przesada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kościół + organista 400zł, papiery w urzędzie stanu cywilnego 80 zł, kurs przedmałżeński 60 zł., obrączki 500 zł, restauracja jeszcze do końca nie ustalone, ale ok. 1000 zł. ubranie: garnitur 700zł, moja sukienka (nie ślubna, taka raczej elegancka, biała , równo z kolanami, na ramiączkach+ żakiet: 300zł. Buty 100 zł. Zdjęcia robimy sami. Jeszcze nie zsumowałam dokładnie, obrączki wczoraj zamówione, do odebrania 8 czerwca, ślub 11. 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fajnie
wszystkiego dobrego :) 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rodzice się nie obrazili, ale czasami wypominają, niby w żartach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do no to jak
a po co mają szopkę ze suknią urządzać? chociaż spotkałem się z opinią, ze3 gdyby facet próbowal narzucic kobiecie taka formułę ślubu, to żadna by mu tego nie wybaczyła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chyba jednak zdecydujemy się na kilka ujęć zdjęciowych w jakimś studiu... profesjonalista to profesjonalista. Przecież muszę nas w ramkę oprawić 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie nalęży na tym oszczędzać
nie warto. Potem się tylko żałuje. Ja miałam przyjęcie weselne na 40 osób w restauracji. Do 2 w nocy. Była orkiestra. Wszystko, razem z kościołem i ubiorem kosztpwało nas 12 tysiecy.Fotograf był profesjonalny. Polowa się zwrociła i poszła na remont sypialni. Jak macie parę groszy to się nie zastanawiajcie. Nie żałujcie. Chyba, że nie macie...To juz inna sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pellea
Jeżeli wesele jest dla kogoś ważne, jeżeli marzcie o białej sukni i tańcach to koniecznie powinnyście do tego dążyć, lepiej poczekać ale z wielką pompą. BO inaczej zawsze będziecie tego żałować, będziecie patrzeć na inne panny młode z zazdrością bo Was już to nie spotka... ale to naprawdę indywidualna sprawa... dla niektórych z nas nie ma to znaczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pellea
właśnie zaczyna się długi, piękny i słoneczny weekend!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozalia12
A ja mam nadzeję, że w grudniu też uda mi się wziąść ślub (tak przynajmniej planujemy z narzeczonym:) Zawsze daleka byłam od robienia przyjęcia weselnego na minimum 120 osób. Nie wiem jak jest w innych rodzinach, ale np. gdybym miała zaprosić niektóre moje ciotki, które widuje tylko na uroczystosciach rodzinnych, a z którymi nie mam bliższego kontaktu, to wolała bym zaprosić moich znajomych i za nich opłacić miejscówki w lokalu. Ciotki niedojż, że nie znaczą dla mnie zbyt wiele (a przynajmniej nie tyle co znajmomi), to jeszcze obgadają całą rodzine i przez pół roku będą biadolić, że flaki były za słone, a kapela nie grała tak jak powinna. Ja biorę ślub dla siebie, dlatego, że chę być z moim narzeczonym, chcę z nim dzielić każdy dzień i resztę życia. Niestety nie mozemy ustalić , więc wyjazd w podróż poślubną odpada, bo to będzie grudzień. Ale naprawde uważam, że lepiej wyjechać gdzieś razem niż wykładać kase na wesele, które robi się dla gości, a nie dla siebie. Ja za małym przyjęciem czy obiadem, jestem jak najbardziej za:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do rozalii 12
popieram w 100%. Wszystkiego dobrego :) 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość peach
odżwieżam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
peach.. my podobnie.. obiad dla najblizszej rodzinki zaraz po koscielnym.. ( z mojej strony raptem 7 osob z jego .. łącznie 25 osob) w restauracji wiedza ze przyjecie nowozencoow.. (90 zeta od osoby plus dodatkowo alkohol (5 zeta za kieliszek wina)) ale nie ma co sie rozdrabniac.. nie chcielismy zadnego wesela.. ja nigdy nie marzylam o bialej sukience i marszu mendelsona.. ba.. nawet jeszcze kiecki nie mam..ale jakas elegancka.. zeby na zdjeciach fajnie wyjsc.. jeszcze nie zaplanowalismy poslubnej podrozy.. tez myslimy o .. poludniu.. Slowacja.. moze Praga.. a moze tylko Zakopane.. ;] no i jeszcze nie kupilismy obraczek.. zaproszen jeszcze nie wybralismy..(na koscielny chce ludzi z pracy i troche kolezanek zaprosic.. ;]) zdjecia tez sami.. no moze po namowach tesciowej zdecydujemy sie na takie pozowane.. jeszcze sie zobaczy... slub 2 lipca.. ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aśkum
ja również myślę, że takie skromne przyjęcie to najlepsze rozwiązanie. Nigdy nie marzyłam o białej sukni i wielkim weselu. Faktycznie problemem może być rodzina, dlatego najchętniej nikogo bym o tym nie informowała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja maze
o prawdziwym weselu! nie koniecznie na setki osob ale takim ktory zapamietam do konca zycia i nie bede zalowac gdy popatrze na inne pary. bierzemy slub w grudniu ale tak na prawde ciagle jest odkladany z roznych powodow. moj narzeczony od dawna chcial prawdziwe niezapomniane wesele a ja wolalam tylko jego jednak dzisiaj wiem ze takie weselne wspomnienia na pewno maja duze znaczenie podrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja marze oczywiscie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
właśnie kupiłam sobie sukienkę, cały Kraków schodziłam (tydzień mi to zajęło) nic mi się nie podobało, nie chciałam ślubnej wielkiej sukienki ale chciałam żeby była biała i jakaś po prostu fajna, elegancka. Idę sobie ulicą, patrzę na wystawę (zwykły sklep odziezowy) i nie wierzę, manekin odziany w suknię która mnie powaliła na kolana. Wchodzę... pytam, ile kosztuje... 200 zł. No to mnie stać. Manekin został goły, ja w przymieżalni, jedna taka sukienka była i w moim rozmiarze. Po prostu CUD! Sukienka jest biała,długa, spódnica+gorset+szal na ramionka, taka najprostsza, z takiego materiału z połyskiem. W sumie to wygląda jak ślubna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wcześnie przy kosztach weselnych przewidywałam swój strój za 300zł, bo miałam taki jeden komplet na oku, ale wstrzymywałam się z zakupem bo nie byłam do końca do niego przekonana. I dobrze... Intuicja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czy masz możliwość przesłania jej zdjęcia? Adres pod nickiem. Ja co prawda mam zamiar kupić/wypożyczyć taką prawdziwą ślubną, ale jak zaczęłam szukać to się przeraziłam bo one w większości są takie ,,ogromne\".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość n-n----------
A ja tam chcę wielkie wesele, niech wszyscy mi zazdroszczą ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×