Odpowiedz na ten temat

suknia ślubna - katowice i okolice

  • katowiczankaa 2009.01.09 [14:25]
    dziewczyny gdzie kupowałyście swoje suknie ślubne?
    ostatnio odwiedziłam kilka salonów w centrum Katowic i jestem załamana poziomem obsługi!
    w jednym z nich (ul. andrzeja, salon na rogu) wyjątkowo niemiła starsza kobieta ofuczała mnie, gdy chciałam ocenić materiał: \"sukien nie dotykamy!\"
    wyszłam szybciej niż weszłam.

    kolejny salon: na ul. andrzeja, po schodkach do góry. na moje \"dzień dobry\" zero odpowiedzi. po sklepie kręciło się kilkoro klientów, ale nikt się nimi nie zajmował :>

    następnie poszłam na ul. chopina (obok ul. stawowej). za ladą stała oparta na łokciach panienka, która od progu ryczała do mnie: \"kiedy ślub?\". powiedziałam, że w sierpniu, a ona do mnie: \"to za 2 miesiące przyjść, a nie teraz!\" - oczywiscie wszystko tonem wyjątkowo bezczelnym...

    potem byłam na ul sokolskiej. pani średnio zadowolona, że jej przeszkadzam, ale ostatecznie pokazała mi katalogi. obejrzałam je i wybrałam jedną z sukienek. niechętnie, bo niechętnie pozwolono mi ją przymierzyć. chciałam wykonać choć kilka kroków w tej konstrukcji, żeby się przekonać czy sukienka jest w miarę wygodna. oczywiście nie pozwolono mi się ruszyć, a pani stwierdziła, że jak już kupię to będę sobie mogła chodzić do woli... przepraszam bardzo, ale jak mam kupić coś co kosztuje 3 tysiące, bez wcześniejszej możliwości przespacerowania się w tym?

    na więcej salonów nie miałam już ochoty...

    nie chce iść w dżinsach do ślubu. może mi ktoś napisać, w którym salonie jest miła i kompetentna obsługa?

    ♥ ♥ http://www.suwaczek.pl/cache/35ac4eacac.png ♥ ♥
  • Gwen23 2009.01.09 [16:03]
    Jestem przerażona tym co napisałaś. Akurat o salonie na Andrzeja słyszałam, że obsługują Cię jak królową kawka itp. No ale Twoje doświadczenie mnie zniechęca.

    Ja na razie przeglądałam jakie są salony na śląsku i ich kolekcje. Weszłam też na allegro i tam jest usługa szycia sukni cena 1000 zł a suknie bajka tylko jak zaufać. Podobają mi się też suknie cymbelline ale kosztują masakra. Ja chyba uszyję sobie na wzór. Podaje linka do tych
    http://www.allegro.pl/item521470480_piekna_su knia_slubna_szyta_na_miare_24_wzory.html

    sukien:http://www.allegro.pl/item514270465_nowa_sukn ia_slubna_szyta_na_miare.html

    W Sosnowcu, a dokładniej na Niwce jest fajny salon ul. orląt Lwowskich zaraz przy ulicy i firmy J&A Kozioł ale jeszcze tam nie byłam.
    Z kolei moja siostra szyła w 2003r suknię w Sosnowcu nie wiem jaka to jest ulica ale ta na której jest dworzec pkp wzdłuż dalej jest chyba urząd skarbowy czy to poczta i była zadowolona.Pozdrawiam
  • katowiczankaa 2009.01.09 [16:11]
    a o którym salonie na ul. Andrzeja mówisz? tym na rogu czy po schodkach do góry?

    dzięki za namiary na sosnowiec, tam jeszcze nie byłam, ale na pewno pojadę usmiech.gif

    ♥ ♥ http://www.suwaczek.pl/cache/35ac4eacac.png ♥ ♥
  • blackcat 2009.01.09 [18:43]
    ja na twoim miejscu zarządałabym rozmowy z właścicielem pechowiec.gif Japo suknie ide z narzeczonym - zupełnie inaczej człowieka traktują jak nie jest sam pechowiec.gif
  • Gwen23 2009.01.09 [20:04]
    O salonie na rogu.
    W Sosnowcu na Modrzejowskiej są jeszcze jeden taki w bramie a drugi na piętrze znanej firmy nie pamiętam ale znajoma zamówiła tam sukienkę i tydzień przed ślubem nie była gotowa poza tym miała niemiłe doświadczenia.

  • katowiczankaa 2009.01.09 [23:02]
    black cat --> niestety większość kierowników stoi murem za swoimi pracownikami... ja nie mam nerwów na kłótnie. po prostu nie kupię sukienki w salonie, w którym obsługa jest na tak niskim poziomie.

    ♥ ♥ http://www.suwaczek.pl/cache/35ac4eacac.png ♥ ♥
  • blackcat 2009.01.10 [14:58]
    rozumiem Cie - 2 lata temu szukałam sukienki z przyjaciólką i tez miałam "przyjemnosc" chodzic po salonach.... W jednym tak nas pani wkurzyła że poprosiłysmy numer do właściciela (przy okazji wspomniałysmy ze napewno nie polecimy tego salonu) pani od razu zmieniła ton i okazało sie że jednak mozemy nawet przymierzyc sukienke pechowiec.gif Oczywiscie nic tam nie kupiłysmy usmiech.gif A w tym na sokolskiej co prawda nie bylysmy obskakiwane jak księżniczki (i tak wole sobie sama wszystko obejrzec bez pani z obsługi na ramieniu) ale panie były nawet znośne pechowiec.gif
  • zabulina 2009.01.10 [17:27]
    O kurczę, co nieco się zmieniło od czasu, gdy ja kupowałam suknię 5 lat temu pechowiec.gif Na Sokolskiej panie mnie dosłownie obskakiwały jezyk.gif

    Katowiczanka, myślę, że to niestety bokiem im wyłazi dobra koniunktura i naprawdę cięzko będzie Ci znaleźć salon z obsługą idealną.

    Radę mam jedną - kichaj na obsługę.

    Nie pozwalają dotknąć materiału? Podsuń zdecydowanym ruchem paniusi pod nos dłoń, powiedz : "jak pani widzi, mam czyste dłonie, a skoro mi pani nie pomaga, to proszę nie przeszkadzać - właśnie odwalam za panią robotę i przekonuję sama siebie co do jakości tych sukien".

    Nie pozwalają się przejść? Widzę tylko jedno usprawiedliwienie takiej sytuacji - jeżeli babki na bieżąco nie są wstanie zmiatać błota ze śniegu, który nanoszą klienci, i gdybyś się ruszyła, mogłabyś upaprać suknię. Niemnie, nawet taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Dlatego jak się mocno wkurzysz, powiedz spokojnie "czy suknia uszyta jest tak marnie, że po dwóch krokach się rozleci?" a jeżeli widzisz, że podłoga jest czysta, to się nie pytaj, tylko przespaceruj.

    A jeżeli nie masz ochoty na takie rzeczy, weź ze sobą mamę. Jeżeli jest podobna do mojej, to panie z wrodzonego wszystkim zwierzętom instynktu samozachowawczego natychmiast wyczują drapieżnika stojącego na straży młodych i będą promiennie uśmiechniętejezyk.gif




    Kochaj i rób co chcesz!
  • katowiczankaa 2009.01.10 [23:48]
    w przyszłym tygodniu jadę do sosnowca, tym razem z męską obstawą oczko.gif a jak jakaś pani będzie nafochana to obiecuję, że zrobię jej krzywdę...

    i nie wiem dlaczego, ale w sklepach z garniturami obsługa jest na wysokim poziomie - miła i fachowa (szczególnie w vistuli w plejadzie). czemu więc, sukienki sprzedają paskudne babska?

    ♥ ♥ http://www.suwaczek.pl/cache/35ac4eacac.png ♥ ♥
  • zabulina 2009.01.11 [11:52]
    Katowiczanka, to proste - sklep z garniturami nie jest tak \"niszowy\"... przychodzą tam kupować ciuchy biznesmeni, którzy w razie jakiegokolwiek \"focha\" zrobiliby nieziemską awanturę...


    A sklep z sukniami ślubnymi to z założenia target w postaci młodych dziewczyn, czyli grupy o potencjalnie najniższych dochodach = najmniej szanowanej ... jezyk.gif Przykre, ale prawdziwe.
    Najgorsze, że obsługujące to też często młode dziewczyny.. tyle w kwestii solidarności pechowiec.gif

    Powodzenia w Sosnowcu oczko.gif męska obstawa - dobra rzecz cool.gif

    Kochaj i rób co chcesz!
  • Guszik 2009.01.14 [09:53]
    Dziewczyny szczerze mówią trochę mnie przeraziłyście usmiech.gif
    Też jestem z Katowic i choć zaręczeni jesteśmy to niczego jeszcze nie załatwiamy - możemy sie pobrać najwcześniej w 2011, w zwiazku z czym narazie jeszcze dalecy jesteśmy od czynienia jakichkolwiek przygotowań oczko.gif Tak czy siak problem leży w czym innym. Ja NIENAWIDZĘ robić zakupów "ubraniowych". Po prostu od zawsze tak się źle czuję jak mam kupić na przykład spodnie że zwykle cała czerwona jak burak, łapię pierwsze lepsze, i myśle tylko tym jak by się najszybciej ze sklepu ewakuować smiech.gif Dlatego też choć na necie namiętnie przeglądam sukienki ślubne to sobie nie wyobrażam że kiedykolwiek wejdę do jakiegos salonu i zacznę przymierzac rozne modele... Niemiła obsługa bynajmniej nie podziała na mnie pozytywnie ;f Jestem przerazona, a najgorsze ze kiedyś bedę zmuszona stawić czoła temu wyzwaniu :/ Pozdrawiam Was cieplutko i owocnych poszukiwań! usmiech.gif
  • Gusik 2009.01.14 [09:53]
    Ech, kurcze, tak się zestresowałam na samą myśl że aż mi się źle nick zapisało... usmiech.gif To ja, pozdrawiam! usmiech.gif

  • tezzokolickatowic 2009.01.14 [10:31]
    ja byłam tam na rogu placu Andrzeja i nawet pani była dlamnie miła, poza tym odwiedziłam salon Lisa Ferera i tam również miła obsługa, tylko niestety nawet jednej sukni z tych salonów nie przymierzyłąm tylko ogladałam bo mam taki problem ze mi sie nic nie podoba.........będę musiała zaczac przymierzac. A slub mam dopiero w pażdzierniukui i na pytanie od progu kiedy slub mówie że w maju wtedy mam obsluge gwarantowana usmiech.gif bo inaczej by powiedziały ze za wczesnie ogladam oczko.gif
    a wiecie coś może o sukniach z Madonny w Katowicach jak tam wyglądają ceny bo nie byłam ??
  • ala ma kotaaaa 2009.02.16 [10:20]
    też jestem ciekawa jakie ceny i obsługa w madonnie w Katowicach ???
  • Vivieen 2009.02.17 [14:05]
    Witam, ja niedawno (bo 26 stycznia) byłam się przejść z Mamą (Przyszły mąż podobno przed slubem nie moze mnie widziec w sukni oczko.gif po salonach w Katowicach.. I też jestem załamana.. zaczęłam od Placu Andrzeja.. W tym na rogu - Pani potraktowała nas tak samo - "Proszę nie dotykać, tu są katalogi" więc wyszłyśmy.. W drugim też nie był mną nikt zainteresowany, w trzecim coprawda przymiezylam jedna suknie, ale ta Pani nie potraktowala mnie jako potencjalnego Klienta (moze nie bylam zbyt dobrze ubrana, jak na taki salon.. Mam tu na mysli salon "Eva Sass") na deser zostawilam sobie salon "Sarah" na Kościuszki.. Strone internetowa maja bardzo czytelna i przejrzysta, Panie byly mile przez telefon, jak się umawialam, wiec myslalam ze moze tam cos wybiore.. Zostalam nawet milo obsluzona, ale jakos tak bez entuzjamu i potwornie zmarzłam tam! Dlaczego mam kupic suknie tam, gdzie nikomu nie zalezy, zeby ja sprzedac.. wkoncu nie mowimy tu o malej kwocie tylko rzedu ponad 2000 zł?! Dopiero jak wracałam na sam koniec, zupełnie przez przypadek natknęłam się na salon Lisa Ferrera.. i dopiero tam pani mnie potraktowala należycie! Coprawda suknie może troszkę droższe, ale myślę że jakość ich wykonania (są sprowadzane do Polski z zagranicy) i miła obsługa sprawią to, że na pewno tam wrócę usmiech.gif Jeśli chodzi o salony w Gliwicach to również poziom obsługi nie odbiegał od tego w Katowicach.. Tylko jeden jest godny polecenia - salon "Anna" na Zwycięstwa usmiech.gif Uważam, że ceny i obsługa są naprawdę konkurencyjne usmiech.gif
  • Gwen23 2009.02.17 [14:25]
    Witam dziewczyny,
    Jutro wybieram się na poszukiwania wymarzonej sukni więc przy okazji zrobię Mistery Shoppingusmiech.gif
    Mam pytanko gdzie mogę znaleźć suknie w przystępnych cenach tzn. do 2300?nie muszą to być jakieś wyszukane salony.

    Swoją drogą odwiedziłam salon w Sosnowcu na Niwce, mają również w Jaworznie szczególnie jedna Pani była przemiła, kompetenta tylko ceny od 2500smutas.gif

  • katowiczankaa 2009.02.17 [15:04]
    ja ostatecznie kupiłam sukienkę w salonie Sophia na ul. Słowackiego (niedaleko biura neckermanna). obsługiwała mnie ciemnowłosa pani, niezwykle miła i kompetentna. mogłam mierzyć milion sukienek, spacerować w nich po sklepie i oglądać się z każdej strony.

    naprawdę polecam usmiech.gif

    ♥ ♥ http://suwaczki.slub-wesele.pl/20090815580217 .html ♥ ♥
  • ola0711 2009.02.17 [17:19]
    Sklep "na rogu" na placu andrzeja - masakra. Też sobie tam weszłam i jak szybko weszłam tak szybko wyszłam. Też miałam nakazane najpierw zobaczyc katalog. Jak zapytałam o buty na "słupku" a nie na szpilce to pani stwierdziła ze takich nie dostanę. A już znalazłam oczko.gif A sukienka juz się szyje na wzór sukienki Justin Aleksander 8300 za połowę ceny z salonu oczko.gif
  • Gwen23 2009.02.17 [18:47]
    A gdzie szyjesz?

  • ola0711 2009.02.17 [19:01]
    Krawcowa z jednego salonu szyje mi w domu
  • Gwen23 2009.02.17 [21:24]
    Podobno w salonie lisa ferrera można wypożyczyć suknię. Czy ktoś korzystał z tej opcji?

  • Gwen23 2009.02.19 [08:47]
    Moje wrażenia po wycieczce po katowickich salonach:
    Pierwszy salon- Evita weszłam Pani była zajeta rozmową z klientką obejrzałam suknie ładnie wystawione, gdy już tamta wyszła spojrzałam na nią pytająco od razu zapytała w czym może pomóc miła Pani tylko ceny sukien od 2500 mnie zniechęciły bo liczę, że kupię tańszą. Pani nie zaproponowała przymierzenia.
    Ogólne wrażenie tak sobie choć Pani przyjazna dla klientek.

    Drugi salon- Plac Andrzeja Margarett na dzień dobry dziwnie Panie się spojrzały ale kazały obejrzeć katalogi później zdecydowałam się przymierzyć, faktycznie starsza Pani nie jest zbyt miła ale ma taki sposób bycia trzeba ją tak odebrać, za to jest kompetentna. Poprzymierzałam trochę sukien i ogólnie odebrałam ten salon profesjonalnie, Pani powiedziała mi jaka suknia do mojej sylwetki, opowiedziała o dodatkach, że np. można suknię zmienić tu coś doszyć to coś tam i poinformowała o rabacie do końca marca. Trochę niechętnie podawała te suknie to znaczy bez entuzjazmu tylko obcesowo ale to i tak lepsze od póżniejszych salonów.
    Ogólne wrażenie na tak.


    Trzeci salon- Eva Sas, Pani rozmawia przez telefon mówię dzień dobry ona nic, nawet nie skinęła głową. Po chwili wychodzi blondynka z zaplecza suknie od 2500 zł a ja pytam w jakiej cenie jest ta?a ona 2100zł. Sama nie wie o cenach sukien. Uwagę przyciągnęły jej dziwne, asymetryczne brwi przez co nie skupiałam się na sukniach i odebrałam jako dziwaczkę. W dodatku suknie mają dziwne nazwy typu Józefina jak dla starej babciusmiech.gif ogólne wrażenie na nie.

    Czwarty salon- Lissa Ferrera- kompletne dno. Przez szklane drzwi Pani zmierzyła nas wzrokiem, gdy weszliśmy również co jest niedopouszczalne w zachowaniu biznesowym kompletny brak kultury i taktu. Pracowałam kiedyś w sieci salonów odzieży damskiej bardzo znanej i lubianej tam takie zachowanie jest nie do pomyślenia. Pani brakowało ewidentnie szkoleń z zakresu technik sprzedaży. Zapytałam o możliwość wypożyczenia sukni tak ale nie ma możliwości skrócenia także bezsensu kazała obejrzeć katalogi ogólne wrażenie na nieeeeee. Zero zainteresowania klientem Pani najpierw poszła na zaplecze potem gdy pojawiła się druga klientka na którą wogóle nie zwróciła uwagi zresztą stała jak słup soli i coś tam gryzmoliła na kartce. W między czasie zamieniłam kilka słów z dziewczyną która oglądała katalogi nasze wrażenia były identyczne. Mój przyszły mąż skomentował zachowanie Pani obsługującej jako ,,głupiej blondyny\".

    Piąty salon- ul. Stawowa chyba w bramie na piętrze Madonna. Pierwsze wrażenie Pani bardzo miła może trochę inaczej wygląda ale bardzo chętnie pozwala mierzyć, w dodatku nawiązuje rozmowę z klientką opowiada sama od siebie. Przymierzyłam trochę sukni i chciałam pozmieniać góra z tej, dół z tej Pani chętnie mówi zmieni. Można tam uszyć sukienkę jaką się chce. Ceny w końcu mnie nie odstraszyły. Właśnie się zastanawiam co zrobić. Ogólne wrażenie na taakkkk pozytywne.

    Tyle, sobota chyba Sosnowiecusmiech.gif

    Uwaga do Pań w salonach:
    Zastanówcie się nad swoim zachowaniem ja to wszystko rozumiem pracowałam po 11 godzin, ale jakby Pani chciała kupić suknię albo córka, wnuczka, przyjaciółka jak chciałybyście być obsłużone. A po drugie jest kryzys finansowy, a salonów mnóstwo także klient nasz Pan.

  • Gwen23 2009.02.19 [09:14]
    Pomyłka, ten na stawowej nie nazywa się madoona tylko linda zmylił mnie napis w środku
  • Zdenka0 2009.02.19 [10:01]
    Kochane miałam ten sam problem co Wy.
    Na rogu ul. Andrzeja kobieta okropnie niemiła. Nie pozwoliła nic dotknąć tylko kazała oglądać beznadziejny katalog. Więc wyszłam mówiąc do mamy jeszcze w salonie co myślę o tej obsłudze.W reszcie salonów potraktowano mnie w miarę ok. Ale w MADONNIE na ul Kopernika dopiero się wściekłam!!!!!!! Już od drzwi zostałam zmierzona wzrokiem od dołu do góry "wielkiej kreatorki mody".Chciałam przymierzyć tylko jeden upatrzony wcześniej model sukienki, na to Pani mi odpowiada, że muszę zapłacić 200 zł. Przy czym jeżeli nie zamówię sukienki u nich to 200 zł przepada. Poza tym zaraz stwierdziła , że w wybranym przeze mnie modelu najlepiej obciąć tren bo wygląda fatalnie, z resztą miała same ale. Na targach ślubnych w Katowicach MADONNA miała swoje stoisko ale prócz 2 Pań z Salonu z ul. Kopernika była jeszcze inna Pani z salonu z Krakowa, wiec pytam ja czy u nich za przymiarkę się płaci, na co Pani odpowiada, że NIE. Pytam więc dlaczego w Katowicach trzeba płaci ? Na to przylatuje "wielka kreatorka mody" i z ironiczną uprzejmością zaprasza mnie znowu do ich salonu, a swoją koleżankę z Krakowa tłumaczy tym, że tam dopiero otwarto salon i ona jeszcze nie wie że musi pobierać opłatę stylizacyjną. Sukienkę w końcu przymierzyłam za darmo w salonie w Częstochowie- tam obsługa przemiła i wszystko jest do zrobienia wg woli klienta. Niestety jest to dość daleko wiec postanowiłam jeszcze raz uderzyć do MADONNY w Katowicach w celu zamówienia sukni. Jednak wszelkie moje sugestie znowu spotkały się ze sprzeciwem Pań z salonu. Tak więc będę mieć kilka wycieczek do Częstochowy ale przynajmniej będę obsłużona godnie i wszystko będzie, mam nadzieję tak jak sobie tego życzę. Pozdrawiam dziewczyny i życzę Wam wiele cierpliwości przy szukaniu tej jedynej, wymarzonej sukni ślubnej!
  • Gwen23 2009.02.19 [10:08]
    Wszystkie te Pancie z salonów robią z siebie pierdzium madame, a prawda jest taka że na codzień są normalne i zarabiają po 1200 zł. a tu oł i eł.
  • Vivieen 2009.02.19 [11:40]
    Fajnie dziewczyny, że piszecie swoje wrażenia usmiech.gif W sumie tyle ile nas jest, tyle będzie różnych opinii.. Wydaje mi się, że w dużej mierze nasze odczucia zależą od tego, na jaką Panią trafimy, albo na jaki dzień konkretnej Pani jezyk.gif Bo same wiecie, że miewamy różne dni oczko.gif ale jeśli już któryś raz czyta się podobny komentarz dotyczący jednego salonu, to co jak co, ale coś musi w tym być!
    W salonie Lisa Ferrera trzeba przyznać, że ta blondyna jest dziwna, ale mnie akurat obsługiwała ta druga.. ta blondyna jej tylko pomagała przynosić i odnosić sukienki jezyk.gif Więc może po prostu odreagowywała swoje frustracje czy kompleksy na potencjalnych klientkach pod nieobecność tej drugiej usmiech.gif Co nie zmienia faktu, że obie powinny być przyjaze.. nie mnie to jednak oceniać.. Jak już kiedyś pisałam, bardzo polecam salon "Anna" w Gliwicach (niedaleko to jest, a gwarantuję, że warto usmiech.gif byłam tam 2 razy obsługiwana przez 2 różne Panie i obie okazały się kompetentne usmiech.gif
  • Anoolka 2009.02.19 [11:51]
    jestem stara baba ale strasznie lubie ogladac suknie slubne jako ze nigdy nie mialam "bialego" slubu. W tym pierwszym linku na topiku sa sliczne, moim zdaniem. Wzor S13 (ha ha 13!) jest najladniejszy. Oh, wiele jest ladnych. Zycze Wam aby wszystko slicznie sie ulozylo i nic nie zepsulo tak waznego dnia kwiatek.gif
    Nadzieja umiera ostatnia ..... Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo!!!!!! (mam nadzieje) A HOME IS NOT A HOME WITHOUT A DOG
  • zabulina 2009.02.19 [12:03]
    Zdenka, powiedz, że żartujesz.


    OPŁATA ZA PRZYMIERZENIE SUKNI????? OIO


    O takich cudach to ka ja jeszcze nie słyszałam pechowiec.gif
    Naprawdę, nie mogę uwierzyć!
    Kochaj i rób co chcesz!
  • Zdenka0 2009.02.19 [14:28]
    zabulina niestety nie żartuję. Komfort jest jedynie taki, że w tym salonie praktycznie nie ma ludzi, ale i tak na przymiarke musicie się umówić na konkretny dzień i godzinę.
  • patulinka 2009.02.19 [15:11]
    no to łądnie aja sie wybierałam do tego salonu.......ale płacic za przymierzenie to nie bede bez przesady wole juz jechac do krakowa...smutas.gif i jak tu wybrac suknie jak nawet spokojnie przymierzac sie nie da smutas.gif
  • zabulina 2009.02.19 [15:14]
    Zdenka, no ja się nie dziwię, że w takim salonie nie ma ludzi smiech.gif

    W łbach im się poprzewracało, widać psychika nie wytrzymała nadmiaru klientek.. gdy ja wychodziłam za mąż, kobiety wręcz się prześcigały we wkładaniu na mnie kolejnych modeli, aż miałam dość.. a salon Madonny w Krakowie już wtedy funkcjonował (5 lat temu), więc nie wiem, o jaką "nowość" salonu tamtej kobiecie chodziło...
    Kochaj i rób co chcesz!

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...