Odpowiedz na ten temat

praca sts zaklady sportowe

  • gość 2017.05.10 [23:23]
    owszem-przede mna ukrywano,obiecywano mi wiecej,i premie,ktorej nigdy jeszcze nie widziałam.
  • gość 2017.05.11 [12:07]
    Płaca moglaby byc wieksza. Co to jest te rzucone ochłapy co 2 miesiace i to tez nie kazdemu.Ale nie tylko w sts tak płacą. Uwazam ze takie minimum wszedzie, to powinno byc 2000zl ale netto nie brutto.
    Szukam pracy, chodze na rozne rozmowy i wszedzie takie marne grosze płacą no chyba ze gdziez dalek to daja wiecej ale odchodzi kasa za dojazdy i wraz malizna zostaje na koncie.
  • gość 2017.05.11 [21:02]
    w kazdym markecie zarabia sie wiecej,dlatego własnie ja od tygodnia pracuje w markecie i tez mam umowe,pensje 500 zł wieksza ni w sts-ie,ruszcie tylko tyłki
  • pracownik03 2017.05.11 [22:57]
    W moim mieście już z marketów i produkcji kilka dziewczyn wróciło do STS-u. Więc można jakieś wnioski wyciągnąć oczko.gif
  • gość 2017.05.12 [05:40]
    ze sa leniwe?
  • Gloria Totolotek 2017.05.12 [08:06]
    nie każdy może pracować fizycznie. Nie wszyscy się do tego nadają. Z różnych powodów z resztą. Ja sama wiem, że się do takiej fizycznej pracy nie nadaję. Nie jestem leniwa usmiech.gif Pracuję w Waszej konkurencji na umowę zlecenie z osobą na umowę o pracę. Minimalnie mam ok 100 godzin, czyli jakieś 1000zł. Do tego dochodzą zastępstwa, na które bardzo często chodzę. W tym miesiącu jakieś 1500zł z samych godzin mi wychodzi (nie pracuję codziennie) plus premia z osiągane cele punktu dzielona na dwie osoby. Jakieś 2200zł z całości. Dla mnie tylko praca biurowa, obsługa klienta. Uczę się dodatkowo, zdobywam zawód. Dorabiam sobie czasami na inwenturach. Ale to już bardzo rzadko
  • gość 2017.05.12 [11:31]
    Największą zagadką stsu są premie przyznawane przez Managerów.
    U nas na punktach od jakkogoś czasu wielka konsternacja.
    Koleżanka z drugiego punktu chodziła na zwolnienia. My na zastępstwa jeździłyśmy, dostałysmy te gwarantowane 100 zł brutto od firmy za brak L4 a ona 150 od manager za co się pytam ??!
  • gość 2017.05.12 [16:31]
    to tez czały czas powtarzam,szkoda nerwow,bo tez nie było sie o co bic w sts-ie.teraz podstawowej pensji mam wiecej niz wy z wszystkimi premiami widmo.trzeba tylko chciec....
  • gość 2017.05.12 [18:30]
    Dokładnie !
    Temat premii to sci fiction. Ręce opadają nie ma co sie nad tym zastanawiać bo nie ma sensu. Szukać szukać i jeszcze raz szukać innej pracy.
    Znajdzie się. Nie dziś,nie jutro Ale znajdziecie lepszą ! Koleżanka powyżej ma rację trzeba chcieć. I uciekać.
  • gość 2017.05.13 [12:26]
    Moja kolezanka pracuje w biedrze. Zarabia 2000zl netto plus od czasu do czasy kakies 0remie prawie druga wyplata.
    Gdyby nie to ze nie moge dzwigać poszłabym do biedry.
  • pracownik03 2017.05.13 [13:59]
    Chcesz powiedzieć że w Biedronce można zarobić 4000 zł? To czemu mają taki problem żeby znaleźć pracowników? Tam trzeba zapieprzać ponad siły. U nas to można kawę wypić, jak ludzi nie ma książkę poczytać. A i tak wiecznie narzekacie.
  • gość 2017.05.13 [15:47]
    Tam nie dostają tej premii caly czas. Siedzenie na tylku tez nie jest zdrowe. Mowie gdybym nie miala problemow ze zdrowiem poszlabym dzwigac do biedry. Schudlabym itp. Plusy i minusy sa w kazdej pracy. Tutaj bardziej chodzi mi o to ze wyplata niska. A te premie to az zal raz na dwa miesiace zalapie sie na nie 300 osob z czego i tak te co maja najwiecej kuponow w punkcie ją dostają. Do d**y ten program premiowania.
  • gość 2017.05.13 [18:11]
    to prawda w biedronce i tp...mozna teraz duzo zarobic, ale pracy jest sporo....ale nie uwazam zeby ponad siły,poprostu praca-dlatego sie zarabia.
  • gość 2017.05.18 [17:55]
    Mam nową pracę !
    Bye bye Sts!
  • gość 2017.05.19 [16:59]
    Gratulacje!...
  • gość 2017.05.24 [17:57]
    Narzekacie na firmę a to menadżerowie są pośrednikami między wami a zarządem. Gdyby oni stawiali się za wami, gdyby prosili o podwyżki itp. Na pewno lepiej byłoby.
    A oni mają w d***e Was. Taka prawda.
  • gość 2017.05.25 [22:41]
    Przecież ludzie z zarządu wiedzą ile zarabiacie i ile kosztują wydatki na życie Gdyby chcieli to by płacili więcej i żadna menedżerka nie pomoże
  • gość 2017.05.29 [15:44]
    Dziewczyny, czy u nas w firmie jest coś takiego, jak "wczasy pod grusza"?
  • gość 2017.05.30 [12:37]
    Hahaha u nas nie ma socjalu !
    Żadnego ! Zero, null,nic ! "Wczasy pod gruszą" w sts to chyba świat się skończy jak pomyślą o socjalu dla szeregowych
  • walcowa 2017.05.30 [14:53]
    a to nie jest tak, że stawki zależą od tego ile właściciel jest w stanie zaakceptować a nie zarząd czy Manager?
  • gość 2017.05.30 [15:11]
    koleżanki, jak tak czytam to co piszecie, to nasuwa się jedna myśl: nie rób komu dobrze, nie będzie Ci źle. Wy wiecznie narzekacie, bez względu na to, czy premii nie ma, czy jak już są, na to jakie są. Pracowałam w Fortunie, STS to przy nich kraina rozpusty.
  • gość 2017.05.30 [15:19]
    „Bóg szanuje mnie, gdy pracuję, ale kocha mnie, gdy śpiewam.”
  • gość 2017.06.01 [10:49]
    Sts się rozwija. Będzie lepiej
  • gość 2017.06.02 [20:51]
    Ciekawe kiedy Jak za kilka lat będziesz jeszcze pracować w tej firmie to z "łezka w oku" będziesz wspominać to jak jest teraz w sts-ie Bo lepiej napewno nie będzie Kiedyś pracownicy też narzekali a teraz dopiero doceniają to jak było kilka lat temu
  • gość 2017.06.02 [20:55]
    Za anglików też wszystkie narzekały, mówiły że jakby polak był właścicielem to byłoby lepiej No to teraz mają te lepsze czasy
  • gość 2017.06.03 [12:11]
    Możecie sobie wypełnić wolny czas dzieląc sie opiniami a przy tym zamienić swój czas na pieniądze
    http://rejestracja.opinie.pl/zapros.htm?u=762 00119
  • gość 2017.06.03 [13:57]
    Problemem stsu jest brak szacunku do pracownika.
    Pracując w obsłudze klienta, zawsze znajdzie się debil,pijak,smierdziel,burak itp.
    Praca jak praca miałam gorsze.
    Jednak kiedy jak jesteś potrzebna to jesteś cacy i cudowna. Bo delegacje na ostatnia chwilę bierzesz , bo coś tam bo na zastępstwo się zgadzasz ale jak Ty czegoś potrzebujesz a nie leży to przełożonym to już jesteś najgorsza.
    Już się zapomina o tym ile razy byłaś na zawolanie, ile razy ratowalas sytuację bo nie było komu przyjść do pracy. Wystarczy jedno potknięcie byle jakie. I jesteś nagle do d**y pracownikiem.
  • gość 2017.06.03 [19:01]
    a co zrobić, aby być asystentem?
  • gość 2017.06.03 [22:24]
    Nie mieć życia prywatnego i menag rowek lizać. A poza tym nie ma czego zazdrościć kupa roboty o odpowiedzialność za wszystko.
  • gość 2017.06.04 [20:55]
    a czy może na to stanowisko (asystent) aplikować ktoś, kto nie pracuje w tej firmie? i jakie ma obowiązki?

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...