Odpowiedz na ten temat

Bezsenność po ćwiczeniach

  • alehandroooo 2012.10.03 [10:36]
    Hej,
    od ok. tygodnia zaczęłam ćwiczyć regularnie i od samego początku towarzyszą temu problemy z zasypianiem (wcześniej zasypiałam normalnie).
    Teoretycznie wydawało by się, że będę sypiać lepiej, ale gdy wracam po treningu jestem pobudzona, jem kolację, biorę prysznic, kładę się do łóżka i zaczyna się problem.
    Nie piję kawy ani nie biorę żadnych odżywek.
    Spotkaliście się z czymś takim?
  • osz przegapilam ciag dalszy 2012.10.03 [11:03]
    moze powinnas cwiczyc rano
    ja cwiczylam kiedys wieczorem i z zasypianiem nie mialam problemu, teraz sie przerzucilam na poranna jazde na orbitreku, wstaje o 6.00 rano i czuje sie bardzo dobrze. No ale sprzet mam w domu.
  • a co mi tam! 2012.10.03 [11:05]
    ja po wieczornych ćwiczeniach zawsze padam zmęczona do łóżka, tzn po intensywnych, bo lekkie też mnie pobudzają. Co ćwiczysz? co jesz na tą kolację? z pełnym żołądkiem też ciężko zasnąć
  • miodowocynamonowo 2012.10.03 [11:13]
    podczas ćwiczeń podskakuje poziom adrenaliny w organizmie, stąd problemy ze snem. powinnaś ćwiczyć wcześniej, może rano przed pracą/szkołą? trening zawsze nakręca, a nie zawsze jest się na tyle zmęczonym by paść i spać do rana jak niemowlę oczko.gif
  • alehandroooo 2012.10.03 [13:09]
    Problem w tym że rano nie ma opcji (siedzę sama z dzieckiem w domu). Mogę wyjść dopiero ok. 16.
    Ćwiczę od 2 do 4 godzin dziennie (np. zajęcia fitness- godzina, później lżej na siłowni- godzina bieżnia/orbitrek/rowerek, później np godzina zumby).
    W domu jestem wieczorem- jem np twarożek wiejski bez chleba, biorę ciepły prysznic, posiedzę jeszcze przed tv i tak po jakichś 2 godzinach od ćwiczeń idę spać.
    Zastanawiam się już nawet czy dziś nie odpuścić sobie treningu bo padam na twarz, boli mnie głowa i oczy a wszystko z niewyspania pechowiec.gif
    Jest na to jakaś rada?
  • popieram przedmówcę 2012.10.03 [14:10]
    Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu
  • damona 2012.10.03 [14:22]
    Najistotniejszą wskazówką dotyczącą ćwiczeń fizycznych jest czas ich wykonywania. Jako, że pobudzony wysiłkiem organizm może „dochodzić do siebie nawet do 6 godzin, nie powinniśmy wykonywać ćwiczeń bezpośrednio przed snem. Może to jedynie utrudnić zasypianie. Optymalną porą na wysiłek fizyczny jest późne popołudnie, co najmniej 3 lub 4 godziny przed snem.
  • alehandroooo 2012.10.03 [14:23]
    A co w tym zlego pechowiec.gif
    Przecież to nie są superwyczerpujące zajęcia.
    I ile wg Was 'powinno się' cwiczyc?
  • tez zbieram 2012.10.03 [14:35]
    założę się że masz nadwagę i postanowiłaś szybko schudnąć
    nie tędy droga
  • hokjj 2012.10.03 [17:07]
    4 godziny? Dziewczyno, porządny, efektywny trening siłownia-aeroby to 1,5 godziny z prysznicem włącznie! Takim merdaniem na ćwierć gwizdka przez parę godzin to ty nic nie osiągniesz!
  • alehandroooo 2012.10.03 [18:05]
    Acha, nikomu nie przyszło na myśl, że może robię to dla przyjemności+ poprawy kondycji. Ostatni wpis nic nie wnosi- zamiast bezmyślnie krytykować to napisz dlaczego nie wolno mi ćwiczyć dłużej niż 1,5h? Tym bardziej, że to nie są ostre ćwiczenia- ok godz aerobów, później trochę siłowych a na koniec np taniec lub rozciąganie...
  • hokjj 2012.10.03 [18:09]
    Wolno ci, i jeśli robisz to tylko i wyłącznie dla przyjemności to możesz i cały dzień machać. Ale jeśli chcesz mieć jakiekolwiek efekty typu schudnięcie czy poprawa sylwetki to tracisz masę czasu na coś, co ci tego nie da.
    Aha, ćwiczeń siłowych nie robi się po aerobach. Nigdy.
  • trururyrytu 2012.10.03 [22:51]
    zgadzam się z przedmówczyniami- o wiele za długi ten trening. tracisz mnóstwo czasu, a lepszy efekt daje trening max 90 minut, ale za to przemyślany, bo to co opisałaś brzmi debilnie.
    jak idziesz na aerobik, to ćwicz aerobik i daruj sobie resztę. jak na siłownię, to zrób porządny trening siłowy zakończony 15 minut aerobów i starczy, a nie wyrabiasz dniówkę robiąc wszystko co twój klub oferuje, ale za to wszystko na pół gwizdka i takie pitu pitu z tego wychodzi.
  • alehandroooo 2012.10.04 [09:48]
    Ok, wszyscy piszecie, że ćwiczenia dłuższe niż 1,5h są bez sensu. Ale moglibyście uzasadnić dlaczego? Mogę sobie zrobić w ten sposób krzywdę? Czy po prostu tylko pierwsze 1,5h jest efektywne a dalej- nic się już nie dzieje (jeśli tak, to nie ma dla mnie znaczenia, bo jak pisałam- robię to głównie dla przyjemności).
    PS. Dlaczego po aerobach nie wolno robić ćwiczeń siłowych? Mogę nabawić się kontuzji?
    Będę wdzięczna za rozwinięcie tematu oczko.gif
  • alehandroooo 2012.10.04 [09:51]
    Acha i jeszcze jedno, czysto teoretyczne pytanie.
    Tak na logikę- skoro ćwiczę np 3 godziny to spalam 3 razy więcej kalorii niż przez 1 godzinę. To na logikę chyba lepiej ćwiczyć 3 godziny niż jedną?
  • też ćwiczę codzień 2012.10.04 [10:12]
    Zajedziesz organizm po miesiącu i nie będziesz w stanie ćwiczyć w ogóle i wtedy najprawdopodobniej zaczniesz tyć, bo Twój metabolizm bez tych kilu godzin harówki nie poradzi sobie nawet z dietetycznym jedzeniem
    Każdy pisze ci to samo: 4 godziny takiego treningu jak prezentujesz niczemu nie służą, ani odchudzaniu, ani jakiejś mega poprawie kondycji, jedyne co jest pewne to wyczerpanie organizmu i niechęć do ćwiczeń na resztę życia
    We wszystkim trzeba zachować umiar, znam z siłowni tego typu "pazerne laski", które ćwiczą na maszynach, potem biegają, potem lecą na zajęcia wg listy...
    Po tygodniu, góra dwóch znikają i nigdy nie wracają - standardoczko.gif
  • alehandroooo 2012.10.04 [10:40]
    Hmmm więc jestem 'pazerną laską' jezyk.gif Zastanowię się nad tym co piszecie.
    To co- godzina zajęć i do domu? Np godz tańca i już później nic???
  • alehandroooo 2012.10.04 [10:42]
    I jeszcze jna kwestia- ile dni w tygodniu max cwiczyc?
  • też ćwiczę codzień 2012.10.04 [12:53]
    możesz ćwiczyć codziennie, nie ma problemu tylko z głowa (weekendy proponuje sobie odpuścić w klubie i pospacerować z rodzinka)
    3 x w tygodniu trening siłowy ok 40-50 minut + 30-40 minut aerobów po nim
    2 pozostałe dni zajęcia wg uznania
    Jeśli jednak uprzesz się że sobota też, to wybierz 3 rodzaj zajęć
    Niedziela - bezwzględnie odpoczywamy!!!!
  • też ćwiczę codzień 2012.10.04 [12:56]
    aha,
    Mozna pokombinować tak ze jeśli jedno z zajęc jest cięższe np: step czy spinning to potem możesz iść np na taniec (jeśli akurat tak wypada), ale taki "montowany trening" raczej nie częściej niż raz w tygodniu
  • też ćwiczę codzień 2012.10.04 [12:58]
    zresztą zobaczysz "w praniu" że codziennie bieganie do klubu jest trudne w praktyce (wiem coś o tym bo ćwiczę już ponad 3 lata i też na początku chodziłam codziennie - w sensie dni powszednie)
    Lepiej wiec od razu ustalić sobie rozsądny plan działania na dłużej niż po krótkim czasie z nadmiaru rzucić wszystko w *****
  • gfhftfrtre12 2012.10.04 [14:07]
    autorko,
    zadajesz tak naiwne pytania, że nie mam wątpliwości, że masz zerową wiedzę o ludzkiej fizjologii i efektywnym treningu.wypadałoby użyć googla i poczytać na temat- jest tyle informacji w necie, że bez trudu można zdobyć te wiedzę- nie rozumiem dlaczego dziewczynom sie nie chce poświęcić paru godzin na czytanie i wolą robic takie nie wiadomo co.
    nie wiadomo też jaki jest cel tych twoich wysiłków, więc trudno doradzić. np jak chciałam zrzucić 3 kg tłuszczu i zrobic rzeźbę, to robiłam godzinny trening 3x w tygodniu[siłowy + 10 min aerobów] i po 3 m-cach z flakowatego chudzielca zmieniłam się w jędrnego chudzielca z bardzo fajnym ciałem, a wszystko to przy minimum wysiłku i w krótkim czasie.
    a kiedyś przez rok jeździłam na rowerku w domu i robiłam różne bezsensowne wygibasy i guzik mi to dało- najwazniejsze to wiedzieć co się robi i po co!
    a jeżeli chodzi o aeroby, to tnij je do minimum- to są ćwiczenia, które mają zerowy wpływ na sylwetkę i robienie ich godzinami, to strata czasu- jedyna przydatność, to po treningu siłowym, ale też niezbyt długo.
  • alehandroooo 2012.10.04 [14:18]
    też ćwicze codzień- dziękuję za konkretne odpowiedzi usmiech.gif
    gfhftfrte12- wyobraź sobie, że przeczytałam chyba wszystkie możliwe strony internetowe na temat ćwiczeń- ale teorie podane na jednych stronach, obalane są na innych tak więc w głowie mam kompletny mętlik (patrz- trening na czczo/po posiłku, czy lepsze aeroby/siłowe, jaka dieta- popatrz sobie na jednych stronach piszą tak na innych kompletnie odwrotnie- nie sposób ustalić co jest prawidłowe).
    Cel ćwiczeń- w 70% rozrywka/wyrwanie się z domu, w 20%- poprawa kondycji/samopoczucia/koordynacji ruchowej/wzmocnienie mięśni kręgosłupa, a w pozostałych 10%- zrzucenie kilku zbędnych kg.
  • alehandroooo 2012.10.04 [14:20]
    *wzmocnienie mięśni pleców
  • też ćwiczę codzień 2012.10.04 [14:22]
    http://www.sfd.pl/Ladies_SFD-f403.html
    polecam
    jestem jedną z nichusmiech.gif
  • gfhftfrtre12 2012.10.04 [14:43]
    no to jak celem jest wyrwanie się z domu, to twój trening jest idealny, nie ma się do czego przyczepić.
    a co do sprzecznych informacji, to w cenie jest własnie umiejętność selekcjonowania i korzystania z informacji i inteligentny człowiek jest w stanie wyłonić z nich własną spójną teorię. no i jednak jak trochę bardziej się wczytasz, to sprzeczności znikają, bo okazuje się, że ćwiczenia na czczo, to przestarzała koncepcja i prawie nikt tego juz nie zaleca i że nikt nie promuje od dawna aerobów na spalanie tłuszczu itd.
  • gość 2013.08.07 [13:10]
    nie powinno się ćwiczyc po 22 bo wtedy sie mniej spala a poza tym jak sie rozkręcisz to nie zasniesz
  • Jankaaaj 2016.09.26 [19:09]
    Po wysiłku fizycznym organizm musi odpocząć, nie ma innej opcji. Ja akurat należę do tej grupy osób, która po ćwiczeniach, po wzięciu kąpieli, czuje zmęczenie i spokojnie zasypia. Z kolei mój mąż całkiem inaczej. On twierdzi, że po zmęczeniu, nie czuje potrzebny snu, bo mówi, że jest pozytywnie pobudzony. Po wieczornym powrocie z siłowni dlugo nie zasypia. A przez to rano jest zmęczony.
  • Dorota123321 2016.09.26 [22:18]
    A próbowałaś jakiś sposobów na wyciszenie? Ja kładę się w sypialni z książką, bez telewizora. Odkąd mam urządzoną sypialnię, to w niej lubię najchętniej spędzać czas i odpoczywać. Jasne kolory, wygodne łóżko, dodam łóżko czyli rama i materac. Nie wyśpisz się tak samo nawet na najlepszym narożniku co na materacu. Nawet lepiej trochę mniej wydać na jakieś dodatki, lub kupić je później, ale kupić dobry materac - coś pokroju Hilding.
  • gość 2016.09.28 [20:57]
    potwierdzam, sama przekonałam się na samej sobie, jak na sportowym obozie, zaproszono nas do hotelu, który chwalił się, że ma najlepsze materace, w ktorych po wysiłku wypoczniesz jak nigdzie indziej. Myślałam, że to jakaś przesada, po prostu trzeba się wyspać i tyle, ale ten Pan miał racjęi to musiałam mu potem przyznac. Zachciało mi się wtedy posiadania naprawdę własnej sypialni. Marek nie znam, o Hildigu nie miałam okazji słyszec.
  • Wellness0 2016.10.14 [12:25]
    Najlepiej ćwiczyć rano. Intensywne ćwiczenia wieczorem pobudzają
    i dają energię na więcej.
    https://100club.pl/artykuly/Rodzice-Uwaznie-O becni---wywiad-z-BeMam--organizatorka-akcji ,4203.html

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...