Odpowiedz na ten temat

Czy na biezni moge chodzic

  • takie moze glupie pytanie 2011.03.30 [08:31]
    Wiem, ze mozna w sensie technicznym ale czy to ma sens jakikolwiek.
    Bo chodze na fitness ale nasza instruktorka nieustannie przekonuje nas, ze po zajeciach dobrze by bylo jakbysmy pobiegaly na biezni.

    Z tym, ze ja nie lubie biegac. Czy ma sens chodzenie na tej biezni? Chodze dosc szybko (pare razy zdarzylo mi sie uzywac biezni), ok 8km/h. To mysle, ze w miare dosc intensywnie. ALe biegac nie lubie.

    Czy jest sens, zebym chodzila na tej biezni, czy w ogole sobie odpuscic? oczko.gif
  • m a d z 2011.03.30 [08:36]
    oczywiscie, ze mozesz ale ja nie widze sensu aby placic za silownie skoro mozesz po prostu isc na szybszy spacer - za darmo i na swiezym powietrzu
  • piekna jak z miodu 2011.03.30 [08:36]
    mi kiedys trener powiedzial ze chod na biezni to na rozgrzewke, a pozniej po zaknczeniu cwiczen na uspokojenie miesni
    ale
    ja kiedys 20minut chodzilam na rozgrzewke w tempie 7km
    ale powiedzial ze to blad bo miesnie sie przyzwyczajaja
    i tak ma byc
    2minut predkosc 3,5km
    2minuty predkosc 7km
    i tak na zmiane przez 10minut
    interwal to sie chyba nazywa i to jest lepsze niz chod jednym tempem
  • piekna jak z miodu 2011.03.30 [08:37]
    ja bylam na silke zapisana ale po kilku miesiacach zrezygnowalam
    kupilam rower, nim ciagle wszedzie jezdze
    robi sie cieplo mozna na dluzszy spacer isc i bez sensu tracic pieniadze

  • takie moze glupie pytanie 2011.03.30 [08:57]
    No ale ja i tak chodze na specery, bo mam psy oczko.gif A rowerem to ja dojezdzam do pracy codziennie, czy w inne miejsca, wiec to tez zadna nowosc, czy rozrywka dla mnie.

    Lubie chodzic na basen czy na fitness, czy na saune. Tyle, ze za silownia nie przepadam, nudzi mnie...Ale instruktorka namawia na ten rower albo bieznie po zajeciach. Jako ze rower w ogole odpada, bo i tak codziennie spedzam 2 godziny na rowerze, czy chce czy nie, to pomyslalam o biezni. Jako dodatek tylko.
  • takie moze glupie pytanie 2011.03.30 [08:59]
    jezdze rowerem caly rok i na spacery tez chodze caly rok, snieg deszcz, mroz... Wiec dla mnie to zademn argument, ze teraz jest cieplo oczko.gif

    Zajecia fitness to cos innego. Rownie dobrze moge sobie step kupic do domu i jak idiotka wlazic na niego i schodzic przez godzine smiech.gif Ale to mnie nie interesuje. Dlatego chodze na silownie oczko.gif
  • takie moze glupie pytanie 2011.03.30 [08:59]
    czyli wniosek jeden - do duszy ten moj pomysl z chodzeniem na biezni, nawet intensywnym?
    No to trudno, zostane przy samych zajeciach oczko.gif
  • takie moze glupie pytanie 2011.03.30 [09:07]
    piekna jak z miodu---> Ale ten moj trening to mial byc cardio, nie na rozgrzewke. Tylko conajmniej polgodzinne bieganie na biezni wlasnie. Po zajeciach.
  • piekna jak z miodu 2011.03.30 [09:09]
    jak bylam w uk tez chodzilam na silownie
    i tam wlasnie nie zalecali kobietom biegac
    tylko marsz
    i tez tylko na rozgrzewke i na zakonczenie cwiczen
  • takie moze glupie pytanie 2011.03.30 [09:13]
    Ja rozgrzewke mam na zajeciach oczko.gif
    Po zajeciach instruktorka poleca bieganie na biezni (albo rower - ale rower z oczywistych przyczyn odpada).
    Wiec to by bylo tylko na koniec, tuz przed sauna oczko.gif

    To w koncu jednak jak sie okazuje takie intensywne chodzenie moze byc, tak? oczko.gif Nie musze biec?
  • takie moze glupie pytanie 2011.03.30 [09:16]
    I ja mam karte Benefit. WIec bez wzgledu na to gdzie i jak czesto i na co chodze to i tak mi miesiecznie odciagaja 60zl.
    Wiec chodze ile wlezie jezyk.gif na wszystko na co sie da oczko.gif
  • ja biegałam rok na biezni 2011.03.30 [09:47]
    9,5 km/h 60 minut 4-5 razy w tygodniu, żeby zrzucić brzuch
    Owszem sporo tłuszczu straciłam, ale po wakacyjnej przerwie (wczasy all inclusive czyli żarło na pełnych obrotach, do tego dwa wesela z poprawinami, panieńskie itp) opona znowu urosła.

    Po wakacjach zaczeło mi szwankowac kolano wiec nie mogłam biegać, a jakoś przerazała mnie ilość kalorii spalanych na godzinę np na orbiterku (mało). W związku z tym zaczełam maszerować na biezni 7,2 km/h przez 50-60 minut z tym, że na wysokim wzniosie (10-12).

    O dziwo brzuch duzo szybciej stopniał niż przy biegu, ilość spalonych kalorii wieksza niż w czasie biegania, do tego super wymodelowała mi się tylna część ud i pośladkiusmiech.gif

    Polecam marsz!!!!!!!!!!
  • takie moze glupie pytanie 2011.03.30 [09:56]
    O! to super optymistyczna rada oczko.gif Dzieki za podzielenie sie doswiadczeniami w tym zakresie oczko.gif

    Z tym, ze ja to chyba wyjatkowo wybredna jestem, bo pod gorke nie lubie chodzic, hehehe oczko.gif 12 to bardzo duzo dla mnie oczko.gif Zawsze wolalam schodzic z gory, niz na nia wchodzic oczko.gif

    No ale z dwojga zlego to juz wole isc na wzniosie niz biec po plaskim oczko.gif
  • ja biegałam rok na biezni 2011.03.30 [10:11]
    ja miałam tak samo, ale uwierz, ze tak do 5 to wzniosu przy marszu prawie nie czujesz, a potem stopniowo sobie dodajesz po 1 stopniu i nawet 10 nie jest straszna.

    Mało tego, ja teraz jak kończę i na ostatnią minutę likwiduję wznios to strasznie żle mi się maszeruje, bolą mnie nogi i w ogóle mi się jakoś tak plączą, musze redukować szybko prędkość...

    Przy wzniosie kalorie zapier**** aż miłousmiech.gif

    Nie wiem, czy chcesz schudnąć czy tylko tak rekreacyjnie "pochodzić", ale jesli schudnąc to słowo "nie lubię" nie ma tu zastosowania.

    Mało kto lubi być na diecie i męczyć się cwiczeniami, ale jesli mają być efekty to ...sorry oczko.gif

    Kazdy organizm przyzwyczaja sie do wysilku i potem nawet te poczatkowo trudne zaczynają być "lajtowe" usmiech.gif
  • takie moze glupie pytanie 2011.03.30 [10:16]
    Niekoniecznie chce schudnac. Znaczy nie to jest glownym celem mojego chodzenia na silownie. To bylbny tylko mily efekt dodatkowy oczko.gif
    Nie jestem na diecie, bo co jak co - ale katowac sie i glodowac to nie potrafie. Tez nie lubie jezyk.gif
    Jak instruktorka powiedziala, ze to bieganie bedzie mialo zbawienny wplyw na spalanie to pomyslalam, ze czemu by nie. Ale jakbym miala robic cos czego nie lubie to dlugo bym tak nie pociagnela oczko.gif
  • Veronicax0 2011.03.30 [10:27]
    hej, ja często chodzę na bieżni. Na fitness chodzę ze względu na to, że są fajne zajęcia różne grupowe. A biegam to sobie na dworze, rower też na świeżym powietrzu. Więc po treningu często sobie po prostu na zmianę szybkim i wolniejszym marszem chodzę i jest git usmiech.gif

  • dosdoij 2011.03.30 [13:35]
    bieganie na pewno nie będzie miało zbawiennego wpływu na spalanie, jedynie szybki marsz w stałym tempie pomoże.

    Bieganie świetnie poprawi wydolnośc, przy marszu wejdziesz w stan spalania tłuszczu.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...