Odpowiedz na ten temat

Co myślicie o bezstresowym wychowywaniu dzieci?

  • Co myślicie 2009.12.07 [19:37]

  • wlasnie po 40 2009.12.08 [09:46]
    Bylem czesto bity przez ojca!

    Nigdy nie uderzylem oich chlopcow ktorzy maja 14 i 12 lat.
  • tamtamtam 2009.12.08 [09:48]
    nie ma czegoś takiego jak bezstresowe wychowywanie, tak mówią rodzice którzy wcale nie wychowują dzieci tylko pozwalają im robić to co chcą

  • pan ważniak 2009.12.08 [09:48]
    mój młodszy kuzyn jest bezstresowo wychowywany i jak poszedł do gimnazjum to co chwila pobity do domu przychodzi. Jakoś z kolegami sie dogadać nie umie bo do tej pory byl jak królewicz traktowany i dalej myśli że cały świat jest pod niego ustawiony
  • tamtamtam 2009.12.08 [09:50]
    by dzieci wychowywać nie trzeba ich bić, chodzi o to by nauczyć dzieci przestrzegania zasad. Trzeba od nich wymagać, a `bezstresowe wychowywanie` polega na tym że dziecko nie ma ograniczeń
  • pan ważniak 2009.12.08 [09:52]
    a poza tym uważam że życie jest naszpikowane stresem i trudnymi sytuacjami. Dlatego bezstresowe wychowanie robi z ludzi kaleków którzy nie potrafią sobie w dorosłym życiu poradzić. Niestety szef nie weźmie cie na kolanka i nie pogłaszcze po głowce jak coś źle zrobisz tlko wywali na zbity pysk i nie będzie go obchodziło czy masz za co przeżyć. Od dzieciaka trzeba byc nauczony że jak zrobisz źle to nie ma przebacz bo w dorosłym życiu zginiesz.
  • wychowanie bez bicia 2009.12.08 [09:53]
    a wychowanie bezstresowe, to zupełnie inne pojęcia. Nigdy nie uderzyłam dziecka, sama też nie byłam bita, ale nie pozwalam dzieciom, aby robiły wszystko co chcą. Bo według mnie nie zwracanie uwagi dziecka na to co złe, a co dobre, pozwalanie na dziwne zachowania a właściwie kompletny brak wychowania to właśnie wychowanie bezstresowe. Natomiast jestem calkowita przeciwniczką używania siły wobec dziecka. To świadczy o złym wychowaniu bądż nieprzygotowaniu do bycia rodzicem
  • majtochy w grochy 2009.12.08 [09:54]
    moj siostrzeniec jest wychowywany bezstresowo. Bije wszystkich dookoła, mowi, że nienawidzi swojej mamy, jak mu sie czegoś zabrania to i tak to robi. Jest nieznośnym bachorem
  • pan ważniak 2009.12.08 [09:56]
    Ja dostałem może z pięć razy w d**e i jakoś żyję. Do dziś pamietam każdy raz i nigdy później się nie zachowałem w podobny sposób. Niestety ja byłem takim dzieckiem któremu można było powtarzać 100000 razy
  • pan ważniak 2009.12.08 [09:57]
    majtochy w grochy ---------> własnie dlatego mój kuzyn dostaje co przerwa oklep smiech.gif
  • wychowanie beztresowe to 2009.12.08 [10:11]
    pojecie kompletnie BEZSENSOWNIE uzywane, na ogol zamiennie z brakiem jakiegokolwiek wychownia ( typu niech dziecko robi, co chce).

    Stresy w domu rodzinnym to cos najgorszego, napewno stresujace jest wychowanie w domu pijaka czy innej patologii- czy jest przez to dobre?
    Stres jest czyms złym, z zalozenia . Dziecinstwo nie moze byc stresem. Rodzice powinni dziecku spokojnie, madrze , najlpiej na wlasnym dobrym przykladzie pokazywac , jak postepowac zeby rozumnie, szczesliwie przezyc zycie i nie szkodzic innym.

    Wychowywac nalezy skutecznie, a nie tak, zeby stresowac kogokolwiek- ani dziecko, ani siebie, ani jego otoczenie. No ale to wymaga od rodziców wysiłku, mysllenia , miłosci i czasu.
  • wlasnie po 40 2009.12.08 [10:38]
    co ta za rodzaj milosci zneca sie fizycznie?
  • co myślicie 2009.12.08 [17:14]
    Ja staram się moją córeczke ( ma 3,5 roku ) wychowywać bezstresowo,tzn. bez bicia.Jeszcze ani razu nie dostała klapsa co nie znaczy,że pozwalam jej na wszystko na co ma ochote.Musi wiedzieć gdzie są granice.
  • co myślicie 2009.12.08 [17:14]
    Ja staram się moją córeczke ( ma 3,5 roku ) wychowywać bezstresowo,tzn. bez bicia.Jeszcze ani razu nie dostała klapsa co nie znaczy,że pozwalam jej na wszystko na co ma ochote.Musi wiedzieć gdzie są granice.
  • pieprzowa 2009.12.08 [17:30]
    Wynik bezstresowego wychowania ostatecznie jest powodem stresu dla swojego otoczenia. usmiech.gif
    Przeżywam na trzech komplementach i kromce chleba dziennie. Najfantastyczniejszy mężczyzna na świecie jest zajęty! od 09.07.2008
  • kurde mole balans 2009.12.13 [10:16]
    myślę ,że to świetny pomysł to bezstresowe wychowanie .
    co się stresować-raz w pysk i po stresiejezyk.gif
  • Kalarra 2009.12.13 [22:15]
    Ja byłam wychowywana tzw metodą zimnego chowu i moja wada jest to, że jestem nadwrażliwa. Ale za to jestem uważana za osobę o wysokiej etyce i moralności, dobrą duszę, pomocną osobę. Jednak ciężko mi się z tym żyje, bo łatwo skreślam znajomości (np przyjaciółkę, która zdradzała męża) nie ufam też ludziom, łatwo mnie zranić. Długo by o tych rzeczach pisać. Ogólnie mam bardzo niską samoocenę i, mimo że dorosła, zachowuję się jakbym nadal miała same zakazy. Nic mnie nie cieszy, a jak cos dobrego się zdarzy, to sie bez końca zastanawiam za co, przecież na to nie zasługuję.
    Z kolei moja siostra jest wychowana bezstresowo w chyba każdym najgorszym znaczeniu tego słowa. Jako dziecko była potworem, jako dorosła ciągle zaskakuje ekstremalnym egoizmem i brakiem wrażliwości. Nie ma za grosz szacunku rodziców, którzy całe życie spełniali jej zachcianki, ktorych ona traktuje jak służących i dojne krowy. Raz mi powiedziała, że ich nienawidzi, bo są... starzy (ona jest "późnym" dzieckiem), a jej koleżanki mają młodszych rodziców. Fakt, rodzice to starsi ludzie i mam wrażenie jakby się jej czasem bali. smutas.gif
  • anukas 2009.12.19 [15:31]
    nie byłam bita , mój tata raz mi dał klapsa za jakieś przewinienie , mama czasem ścierką po plecach, ale najbardziej nie lubiłam jak mama mówiła ,,,, prosiłam cię zrób to czy tamto a ty nie zrobiłaś """"" wtedy wolałabym żeby mi przywaliła i przestała narzekać
  • córka nasza 2009.12.19 [15:49]
    Byla wychowywana bezstresowo,ale nie bez zasad,co prawda początki w szkole byly trudne,poniewaz nie byla agresywna,kolezenska i czesto czula sie wykorzystywana,nie potrafila nikomu odmowic pomocy,z czasem nauczyla sie asertywnosci.Dzisiaj sama ma dzieci i przyznam ,ze nie załuję,ze tak wlaśnie ja wychowywaliśmy,jest swietną tolerancyjną matką,doskonale sobie radzi w życiu,jest otwarta,szczera ,nie załamują jej byle problemy,do dzisiaj mamy bardzo dobry kontakt .

    Najwazniejsze jednak dla mnie jest to,ze zawsze powtarza,ze miala cudowny dom i wspaniale dzieciństwo,to chyba największy komplement jaki moze spotkac nas w życiu
  • magnesska. 2009.12.19 [15:54]
    W wakacje czesto jezdzilam do Francji jako au-pair, a tam dzieci sa wlasnie wychowywane bezstresowo, czyli na wszystko im sie pozwala, nie ponosza konsekwencji swoich zachowan, a efekt jest taki, ze nie szanuja nikogo, rodzicow, au-pairek i innych, a rodzice sa dobrzy wtedy kiedy szastaka kasa i spelniaja ich zachcianki.
  • gość 2017.10.11 [18:28]
    up
  • gość 2017.10.11 [18:39]
    Bezstresowo, to nie oznacza bez kar i nagród. Oczywiście muszą przy tym być określone wymagania, jakie się stawia dziecku. Tyle że karą za niewywiązanie się nie są kary cielesne, ale np. dziecko nie będzie współdecydowało, gdzie chce na urlop. Jesteś odpowiedzialny, pozwalamy na dużo. Brakuje ci odpowiedzialności, o pewnych rzeczach decyduje mamusia i tatuś.
    I to działa, naprawdę. Najważniejsze - chwalić każdy sukces dziecka. Czasem brak nagrody jest najgorszą karą.
  • gość 2017.10.15 [11:59]
    up
  • gość 2017.10.15 [13:07]
    Zeby wychowywac dzieci bezstresowo trzeba miec duza wiedze, madrosc zyciowa i szereg kompetencji i nie kazdy tak potrafi.
  • gość 2017.10.15 [22:45]
    Wychowywałem córkę bezstresowo i co, było coraz gorzej. Uczyć się nie chciała w pokoju syf, wogole tragedia. Setki godzin rozmów na drugi dzień to samo, nawet wizyta u psychologa była, o rany jak ta baba pie..doliła. żadne kary na komputer czy telefon nie dawały nic. W końcu było tak że miała sobie przygotowac rzeczy na wycieczkę, wyszło tak że wieczorem się obudziła i wywaliła z szafy wszystko pomięte, nie dałaś wcześniej to teraz sobie sama wyprasuj koszulkę i spodnie, ona nie umie. Przychodzę po 40 min połowa koszulki wyprasowana. Że już to był szczyt tego dnia, dostała po upie pasem, dałem jej 15 min na wyprasowanie. Przychodzę a tu kilkanaście rzeczy z szafy w kosteczkę. Od tego czasu jest spokuj, boi się pasa nie potrzeba innych kar wymyślać.
  • gość 2017.10.17 [06:20]
    Moja zona bezstresowo wychowuje naszych synow i pluja jej w twarz oraz popychaja. Tylko mnie sie sluchaja. Bezstresowe wychowanie to bzdura bo zycie jest stresowe wiec jak wychowywac dziecko do zycia bez stresu?
  • gość 2017.10.17 [07:05]
    nie ma opcji....
    wychowanie, a wiec wymaganie i zakazy to zawsze stres dla dzieciaka, wiec samo hasło jest bez sensu
    moje dzieci testowały granice.. raz smiech.gif
  • gość wczoraj [22:26]
    dzieci trzeba chwalic i tlumaczyc im.
  • gość wczoraj [22:28]
    zle wychowanie dzieci to wina rodzicow .bo im na wszystko pozwalaja.
  • gość wczoraj [22:31]
    agresja wywoluje agresje
  • gość dziś [02:11]
    bezstresowe wychowanie to idiotyzm, bo nie będzie w przyszłości bezstresowego życia, więc debile wychowują przyszłych samobójców, ćpunów i inne życiowe kaleki które będą zapełniać więzienia w przyszłości

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...