Odpowiedz na ten temat

Czy modlitwa kiedyś wam w czymkolwiek pomogła?

  • gość 2015.02.22 [11:44]
    czy jest tu jeszcze osoba która miała taki nick ? wiesz co no ja osobiście z 2012.07.17 [08:31]
  • gość 2015.02.22 [12:13]
    Tak, ale ja nie szantażuję Pana Boga modlitwą. O wygraną w totka też się nie modlę, ale o dobrych ludzi w moim otoczeniu tak.
  • gość 2015.02.26 [10:43]
    Pomogła w najtrudniejszych momentach mojego życia, kiedy wydawało się, że już nie ma wyjścia z sytuacji. Dla mnie to były cuda, dlatego teraz zawsze się modlę i dziękuję Bogu za ratunek w tamtych sytuacjach, zawsze trzeba dziękować za otrzymane łaski, a nie tylko : daj mi Boże to, daj tamto. Modlę się również do św. Rity- patronki do spraw beznadziejnych. Przekonałam się, że coś w tym jest, dawniej byłam z kościołem na bakier, teraz również do kościoła nie chodzę, ale modlę się praktycznie codziennie.
  • gość 2015.02.27 [16:37]
    Jak godzisz nie chodzenie do kościoła z modlitwą?
  • gość 2015.02.27 [20:20]
    pomogła mi
  • gość 2015.02.27 [22:36]
    mi tez pomaga
  • gość 2015.02.27 [22:38]
    Czasami pomaga... - być może dzięki niej zostałam mamą.www.MartynaG.pl
  • gość 2015.02.27 [22:56]
    Mnie pomogła.
    Wymodlilam sobie takiego męża jak ja ( chcialm kogos takiego jak ja bo uważałam, ze jestem ideałem) i w zasadzie jest w swoich poglądach taki jak ja.
    Może to nie ideał i ja tu dopiero widzę swoje wady, jak w lustrze, ale mam czego chciałam. usmiech.gif .
    Długo na to czekałam, bo poznałam go dopiero mając 28 lat.
    Ostatnio mam problem z modlitwa, wiara itd.
    Chce wrócić.
  • annbelle 2015.02.27 [22:59]
    Może nie tyle co modlitwa, a wiara w to że coś może się udać... : ) chyba tak to działa. Sprawdziło się. Trzeba myśleć pozytywnie.
  • gość36 2015.02.28 [01:07]
    ja mam mieszane uczucia,
    wciąż nie wiem czy to rzeczywistość nadprzyrodzona, czy tylko psychologia,
    mnie modlitwa na ogół wyciszała (od kilku miesięcy się jednak nie modlę),
    Bóg pomaga na zasadzie własnego widzimisię (w Biblii mówi: "moje drogi i myśli nie są drogami i myślami waszymi"),
    generalnie jednak modlitwa to nie koncert życzeń,
    to bardziej wołanie w próżnię... czasem z tej próżni wyłania się jakiś sens, jakaś (może nawet osobowa) rzeczywistość,
    częściej jednak odpowiada nam milczenie...
    Ludzie modlą się o kobietę, faceta... ja też długo próbowałem, ale Bóg pozostał nieczuły...
    możliwe, że Go po prostu nie ma albo ma kompletnie inną perspektywę niż my: załóżmy, że przenoszę mrówkę z szosy do lasu, ona się broni i ucieka, i generalnie cierpi, bo trzymając ją w dłoni - sprawiam jej ból - ale ona nie wie, że zabierając ją z szosy - ratuję jej życie i pozwalam odnaleźć jej mrowisko.
    Pocieszam się, że całe cierpienie świata (w tym również moje własne) ma jakiś, niepojęty dla nas, sens. Że pełnimy w bożym planie jakieś funkcje, których nie jesteśmy do końca świadomi.
    Ale też mam z tyłu głowy tę myśl: "a jeśli Boga nie ma..."?
  • gość 2015.02.28 [13:50]
    No właśnie.
    Jeśli Boga nie ma.
    A jeśli jest?
  • gość 2015.02.28 [17:12]
    Bog pomaga jesli go o to prosicie.
  • gość 2015.03.01 [18:57]
    Chyba wiekszosc osob tu to katolicy... Ja nie.. Wierze w Boga i do niego sie modle, a nie do kogo innego.... Duzo rzeczy mi sie nie podoba w religii katolickiej, nie zgadzam sie z pogladami. A skad mamy wiedziec, ze dana religia jest prawdziwa? I tylko ta dobra? Nie wierze, ze Bog uznaje tylko danych wyznawcow konkretnej religii, ze ukaze wszystkich innych... Moje modlitwy sie spelnialy, teraz sie rzadko modle, gdyz wiem, ze zyje w grzechu, jesli juz to dziekuje i prosze o wybaczenie o nic wiecej.
  • gość 2015.03.02 [09:29]
    Mi pomogła św Rita, święta od spraw trudnych i beznadziejnych
  • Dorian272 2015.03.06 [20:13]
    Modlitwa zawsze pomaga tylko nie wszyscy w to wierzą, doświadczyłem sam dobroci boga zawsze się modlę chodzę do kościoła..
  • gość 2015.07.13 [13:37]
    Mysle ze warto w chwilach zwątpienia zajrzec na ta stronkę http://www.faustyna.pl/zmbm/ i poszukac dla siebie otuchy.
  • wiesz co no ja osobiście 2015.07.13 [17:48]
    witam
    czasami z rzadka zaglądam na dział 30-latków, niedawno zajrzałam i zobaczyłam ten stary temat o modlitwie ktoś podniósł
  • gość 2015.07.13 [22:41]
    Moze mi ktos powiedziec co to jest ? Przy koncu sa uzdrowienia jest troche tych odcinkow.
    https://www.youtube.com/watch?v=XpcckuCZ2IQ
  • gość 2015.07.13 [22:51]
    Sekta jakaś chyba. Jakby Jezus tak uzdrawiał nie byłoby chorych.
  • gość 2015.07.14 [00:08]
    św Józef, ale ja juz nie szukam, ani nie modlę się o męża. Wiecie jak najłatwiej rozśmieszyć Boga? Przyjść do Niego z tekstem: powiem Ci, jak planuję swoje życie...
    Miłego wieczoru.
  • Gdzieś to kiedyś przeczytałem 2015.07.14 [01:54]
    1. Gdy Pan Bóg szybko wysłuch*je naszych próśb, to umacnia nas w wierze.
    2. Gdy Pan Bóg każe nam czekać na spełnienie naszych próśb wyrażanych w modlitwie, to znaczy że uczy nas cnoty świętej wytrwałości.
    3. Gdy Pan Bóg, mimo naszych gorących i wytrwałych modlitw, nie wysłuch*je naszych próśb, to znaczy że ma dla nas coś znacznie lepszego niż to o co go prosimy.
    Módlmy się i nigdy nie popadajmy w zwątpienie!
  • gość 2015.07.14 [19:39]
    Taaak ...
    Modliłem się o dobrą dziewczynę i żonę przez 7 lat.
    Wydawało się, że w końcu dostałem to o co prosiłe,
    Ale Pan Bóg miał inne plany.
    Okazało się, że wyszła za mnie dziewczyna, która nie tylko brzydzi się mojej fizyczności, ale brzydzi się też własnej waginy.
    Dla faceta to skarb nieopisany taka żona.
    Tak. Bóg wysłuch*je próśb - tylko ich nie spełnia i wątpię czy ma coś lepszego do zaofiarowania. W moim przypadku pozostaje tylko klasztor. (wierzący przysięgi małżeńskiej nie łamią)
    Kto wie ... może seks w murach zakonnych będzie mi odpowiadał i tam właśnie znajdę spełnienie. usmiech.gif
    Śmieję się z tego , ale wcale mi nie do śmiechu.
    Po prostu już się oswoiłem z myślą, że masturbacja nie jest zła.
    jezyk.gif
  • gość 2015.07.15 [08:16]
    Marnujesz hańbisz plemniki, nie pomyslałeś o tym. Za każdym razem jak je wyrzucasz .
  • Polak Katolik 2017.04.19 [18:12]
    Czy się modlić? Czy chcemy czy nie Bóg istnieje. Kocha On każdego bez wyjątku. Nie narzuca się ale jak Go poprosimy to pomaga. Kto nie wierzy w Boga niech posłucha na Youtube jak złe duchy krzyczą podczas egzorcyzmu. Bóg nam pomoże jak Mu pozwolimy sobie pomóc. Proście a otrzymacie. To działa. Wierzcie że otrzymacie. Dziękujcie Bogu i uwielbiajcie Go a zobaczycie cuda. Błogosławcie innych, drzewa, rośliny pracę itp a zobaczycie sami że to pomaga.
    Polecam wywiady z Ojcem Witko na Youtube
  • gość 2017.04.20 [15:11]
    To są zabobony. Nie ma o czym w ogóle dyskutować. Boga nie ma.
  • gość 2017.04.21 [10:28]
    Jeśli mam jakiś problem to zamiast marnować czas na rozmowę z niebem wole zakasać rękawy wziąć się do roboty i problem rozwiązać.
    Jeśli codziennie będę prosił sąsiada o coś to większe prawdopodobieństwo jest że chlop będzie miał dosyć mojego marudzenia i mi pomoże niż niebiosa.
  • gość 2017.04.21 [10:42]
    A swoją drogą cykliczne chodzenie do kościoła mówienie cały czas tych samych regułek, wstawanie siadanie klękanie wg z gory ustalonego schematu nie przypomina Wam plemion pierwotnych gdzie szaman prowadzi ceremonie a ludność wydaje cyklicznie te same dźwięki i te same schematyczne ruchy skacząc wokoło ogniska? Obrządek tez sie cyklicznie powtarza.
  • gość 2017.04.21 [16:50]
    Wiele razy pomogła mi modlitwa. Tylko że przy modlitwie trzeba być szczerym, ukorzyć się. Ja np. prosiłam o zdrowie dla naszej rodziny, szczególnie dla syna, ponieważ dużo chorował i miał problemy zdrowotne. Modliłam się wtedy do świętego Jana Pawła II, do którego miałam zawsze ogromny szacunek i podziwiałam zawsze jego postępowanie. Po jakimś czasie nie dość że zdrowie syna znacznie się poprawiło, to jeszcze znalazłam pracę, o której zawsze marzyłam, a wydawała mi się nierealna, więc można powiedzieć, że otrzymałam więcej niż prosiłam.
    Jakiś czas ten modliłam się do Matki Przenajświetszej w sprawie, która wydawała mi się nie do ruszenia, zdałam się na nią, żeby mi w niej pomogła, w sposób który będzie dobry. I czuję, że tak się stało. Nie proście o wiele, a otrzymacie w 100%, badźcie pokorni i pełni miłości. Wszystkiego dobrego Wam życzę, nie ustawajcie w modlitwieusmiech.gif
  • gość 2017.04.21 [17:24]
    Ja wierzę że modlitwa całej rodziny pomogła mojej siostrze zajść w ciążę. Udało jej się po prawie 10 latach małżeństwausmiech.gif
  • gość 2017.04.21 [19:33]
    Mnie modlitwa pomogła w zwalczeniu uciążliwego i nieprzyzwoitego nałogu,jestem szczęśliwa że udało mi się to zwalczyć.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...