Odpowiedz na ten temat

Kiedy zaczyna sie zdrada?

  • Filozof-zyciowy 2009.04.07 [21:36]
    Kiedy dla was zaczyna sie zdrada? jakiej granicy nie mozna wedlug was przekroczyc? czy zdrada to tylko pojscie do lozka? czego nie jestescie w stanie zaakceptowac?
  • cotuzrobić 2009.04.08 [09:56]
    Dla mnie zdradą było, gdy znalazłam ogłoszenie matrymonialne mojego męża. Wymiotłam przy sprzątaniu, jakos do tej pory się nie zdążył ze mna jednak rozwiesc a szkoda, bo ja już go nie chcę.
  • Filozof-zyciowy 2009.04.08 [10:05]
    no to faktycznie przesadzil ten twoj facet, ale czy mozna to nazwac zdrada klasyczna..czy zdrada psychiczna jest tak samo bolesna jak zdrada fizyczna. Co jest gorsze flirt z inna osoba czy jednorazowy skok w bok?
  • Filozof-zyciowy 2009.04.08 [10:12]
    a moze te ogloszenie to byl tylko zart?
    co myslicie panie jezeli kobieta bedaca w zwiaku spotyka sie z innym czasami i caluje sie z nim i mowi ze kocha go ale nie chce isc do lozka bo uwaza to wtedy za zdrade...czy jest juz zdrada czy tak jak ona twierdzi zdrada bedzie wtedy jak pojdzie z nim do lozka?
  • Filozof-zyciowy 2009.04.08 [10:17]
    czy zdrada jest pojeciem osobistym i kazdy ma inne kryteria i granice..na ile mozna pozwolic sobie "na boku" bedac w zwiazku, kiedy powinno sie miec wyrzuty sumienia co do swojego partnera?
  • tak szczerze 2009.04.08 [10:19]
    dla mnie zaczyna sie w momencie,gdy facet poznaje kogos i przechodzi mu przez mysl,ze cos z tego moze byc...jesli podejmie najmniejsze kroki (zagadanie, flirt),to juz zdrada
  • W tym miejscu, kiedy swiadomie popelniamy cos, co wiemy, ze nie bedzie akceptowane lub przypuszczamy, ze nie byloby akceptowane przez partnera.
    Zdrada jest zdrada zaufania. Zawsze...
    Jestem feministką!
  • zamyslony 2009.04.08 [10:32]
    mam przyjaciela, ktory powiedzial mi ze mial jednorazowy skok w bok ale kocha swoja zone i stara sie tym nie myslec...dla niego jak twierdzi byl to tylko seks i nic wiecej...
  • Filozof-zyciowy 2009.04.08 [10:34]
    wydaje sie, ze dla kobiet zdrada psychiczna jest juz zdrada a dla facetow nawet przespanie sie z inna kobieta nie jest zadna tragedia...czybysmy roznili sie tak od siebie w pojeciu co jest juz zdrada ?
  • do filozof zyciowy 2009.04.08 [13:15]
    Zobaczysz jak mężczyźni różnią się pod względem zdrady od kobiet, kiedy Twoja kobieta prześpi się z innym, ciekawe co powiesz.
  • Zapewniam ze dla faceta jest tragedia, kiedy jego ukochana zona przespi sie z inna kobieta i go dla niej zostawi jezyk.gif

    Jestem feministką!
  • Filozof-zyciowy 2009.04.08 [13:29]
    rozumiem..i bo juz to przezylem...

    a co wy na to?
    jezeli kobieta bedaca w zwiazku spotyka sie z innym czasami i caluje sie z nim i mowi ze kocha go ale nie chce isc do lozka bo uwaza to wtedy za zdrade...czy jest juz zdrada czy tak jak ona twierdzi zdrada bedzie wtedy jak pojdzie z nim do lozka?

  • Filozof-zyciowy 2009.04.08 [13:36]
    czyli nie musi dojsc do stosunku?
  • jessoo ale ględzisz 2009.04.08 [13:38]
    jasne,że nie!
    jednorazowy wyskok w bok nie jest tak destrukcyjny dla związku jak długoletni flirt bez konsumpcjijezyk.gif
  • Filozof-zyciowy 2009.04.08 [13:38]
    czy wybaczylibyscie swojemu partnerowi lub partnerce takie cos?
  • nie wybaczylam 2009.04.08 [22:57]

  • gość 2017.10.11 [14:57]
    up

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...