Odpowiedz na ten temat

kto z was ma ponad 30 lat i nie ma kompletnie przyjaciół

  • gość 2017.03.15 [16:26]
    Przeciez juz do ciebie napisalam na twoja poczte ,nic mi nie odpisales, ty co 30min zmieniasz meile ja tu caly dzien nie siedze.
  • gość 2017.03.15 [16:36]
    te maile są TYMCZASOWE, znikają za jakiś czas, napisz gdy jesteś gotowa i ci podam aktualny mail tylko w celu wysłania tam nr GG, i na GG popiszemy, a jak nie masz GG to zrób, 2min zajmuje i masz nowy nr GG
  • gość 2017.03.15 [16:39]
    tu masz obecny mail, będzie działał do 22giej dziś potem kasuje się i nic nie odbiera
    maildomnie5@sharkl asers.com
  • gość 2017.03.15 [17:41]
    Po co ty emaile podajesz, pisze na poczte nie odpisujesz ,po co mi nr gg, nigdy nie mialam gg i nie wiem jak zalozyc gg .jak chcesz to sie odezwij na ta poczte a jak nie, to nie.
  • gość 2017.03.15 [20:02]
    Właśnie, wcześniej mógł napisać na @ do Ciebie. Juź wcześniej miałem coś napisać,źe coś kreci on z tymi @,gg
  • gość 2017.03.15 [20:42]
    napisałem tu, dobrze?
    klaudiazmuda276@int eria.pl
  • gość 2017.03.15 [20:45]
    gość dziś [17:41]
    Po co ty emaile podajesz, pisze na poczte nie odpisujesz ,po co mi nr gg, nigdy nie mialam gg i nie wiem jak zalozyc gg .jak chcesz to sie odezwij na ta poczte a jak nie, to nie.
    >>> jak można nie umieć GG zalożyć, ściągasz program GG, instalujesz, weryfikujesz email i dostajesz nr GG, proste że nawet 5 latek to zrobi
  • gość 2017.03.15 [21:08]
    20;45No rozumiem dziekuje ze wytlumaczyles ,ale ja takiego programu do gg nie mam a co to za problem odezwac sie, na moja poczte ,co?
  • gość 2017.03.18 [07:19]
    Odezwal sie? Czy dalej zwodzi
  • gość 2017.03.18 [14:35]
    Eh pisze na poczte a on nic tylko hallo odezwij sie, zamiast tez cos o sobie napisac .Le tam ,taka dziewczyna jak ja spokojna szara myszka ,zawsze bedzie skazana na samotnosc i kolejna porazka. Standart powodzenia wam zycze ,bo mnie juz nic dobrego w zyciu nie spotka!
  • gość 2017.03.18 [16:17]
    A to Ty masz szklaną kulesmiech.gif ,skoro wiesz źe nic dobrego nie spotka? Przestań,są i szare myszki poźądane.
  • gość 2017.03.19 [09:15]
    Jesteśmy małżeństwem i tez nie mamy znajomych, dawni sie wykruszyli przez przeprowadzke, dla nas przejechanie 100km to nie problem za to w druga stronę ogromny. Znalezienie nowych znajomych jest praktycznie niemożliwe. Ludzie sa zamknięci na znajomości, tzn można do kogoś się dosiąść w barze, milo spędzić wieczór, wymienić nr Tel i na tym koniec. Mimo prób kontakt sie urywa. Z kolegami z pracy mogę iść na piwo i co najwyżej na d***** będą mnie ciągnąć, spotkanie w 4 z żonami? Nie nie nie po co?
  • gość 2017.03.19 [09:34]
    Praktyczie niemoźliwe?! Oj mylisz sie,troche zachodu i moźna poznać nowych znajomych. Poprzez zainteresowania równieź. Jeździsz na rowerku? Są fora rowerowe w miastach i ustawiają się zainteresowani np na turystyke rowerową. Poprzez fora aut takźe. Moźliwości istnieją
  • gość 2017.03.19 [11:40]
    16;17 Nie, nie mam szklanej kuli.Chodzi o to ze ,jak probuje sie z kims zaprzyjaznic zawsze wszystko zaczyna sie dobrze, mile sa sptkania rozmowy, dyskusje a potem jak w bajce czar pryska i wszystko sie psuje, piepszy, niszczy tak po prostu z niewiadomych przyczyn ludzie odemnie odchodza, przestaja sie odzywac, odbierac odemnie telefon i w ogole jest mi ogromnie przykro.Jeszcze nigdy nie udalo mi sie zaprzyjaznic, ani z kobieta ani z mezczyzna.Tak sobie zyje ,bo zyje ale najchetniej to bym zasnela i nigdy sie juz nie obudzila.
  • gość 2017.03.19 [11:57]
    16;17 Kazdy dzień, każdy miesiąc, każdy rok jest dla mnie taki sam, niczym sie nie rozni, bo ciagle jestem samotna a jeszcze zrobi sie cieplo, wiosna to juz w ogole jak zobacze grupki mlodziezy siedzacych razem w ogródkach piwnych ,to człowiekowi jeszcze bardziej dokucza samotność i robi się smutno na SERCU I DUSZY nie umiem tego opisac ,co czuje?
  • gość 2017.03.19 [12:46]
    Duzo osob nie znajac, nie widzac mnie na oczy z moich wypowiedzi postow w necie wnioskuja ze jestem wporzadku, dobra dziewczyna ,ale ktora ma kompleksy i niska samoocene. czy to by bylo powodem mojej samotnosci, bo ile sie moge meczyc sama ze soba.
  • gość 2017.03.19 [14:32]
    Wporządku z ciebie dziewczyna, moźe tak być i w realnym świecie,nie tylko w necie. Myśle źe powinnaś się zastanowić z czego ta niska samoocena i czy faktycznie musisz tak myśleć,a kompleksy napędzają niską samoocene i vice versa oraz inne źeczy. Jak zmienisz tok myślenia,przestaniesz źle myśleć to nastrój sie poprawi. Często bywa tak, źe sama źle myślisz nawet bezpodstawnie, czy na wyrost się "nakręcasz" negatywnie. Myśl pozytywnie,bedzie Ci lepiej równieź w innych sprawach.
  • gość 2017.03.19 [14:35]
    dziekuje pozytywne myslenie ale ja jestem pesymistka to jak to mam zrobic?
  • gość 2017.03.19 [17:35]
    A jak miałaś 20 lat to teź pesymistycznie myślałaś?
  • gość 2017.03.19 [17:38]
    idz do lekarza
  • gość 2017.03.20 [13:32]
    Tak jak mialam 20lat to tez pesymistycznie myslalam i tez juz w doły popadalam a i chodze do lekarza jednego, drugiego ,ale tak jest jak jest, ciezko mi przez to ze źle nawiazuje kontakty z otoczeniem musze byc samotna.TRUDNO.
  • gość 2017.03.20 [16:36]
    Musze być samotna... To co musisz to inaczej myśleć,są się dołujesz
  • gość 2017.08.11 [19:11]
    Dużo tu niepotrzebnej złośliwości. Może stąd ta samotność?
  • Kobieta po trzydziestce 2017.08.11 [19:44]
    Dziś ludzie są nieufni raczej zamknieci na nowe znajomości . W wieku 30 lat nie jest łatwo poznać przyjaciół na resztę życia. To raczej luźne znajomości. .biznesowe ..oparte na interesach.
    Ja mam 38 lat ,męża .,dwójkę dzieci, bardzo dobra prace i kompletny brak czasu.. Moje koleżanki to głównie te z pracy . Albo w jakis sposob zwiazane z praca . Spotykamy sie ze soba kilka razy w roku na piwo. W międzyczasie niespecjalnie utrzymujemy kontakt.
    Mamy z mężem znajomych na drugim koncu Polski , spotykamy sie z nimi raz do roku. Nasze towarzystwo ze studiów rozpierzchlo się po świecie. Mimo fejsbuków i naszych klas nie palilo nam się utrzymywać znajomości.
    Z liceum nie widziałam nikogo od czasów matury. Większości ludzi nie pamiętam i pewnie nie rozpoznalabym na ulicy.
    Przyjaciółka z dzieciństwa? Mialam 3 .Jedna nie żyje od ponad 20 lat. Popełniła samobójstwo w 2 klasie liceum. Druga zmarła wraz ze swoim nienarodzonym dzieckiem prawie 17 lat temu miesiąc przed terminem porodu. Trzecia wyszła za mąż za pijaka złodzieja i przemocowca. Nie za bardzo chce ze mną utrzymywać znajomosc. Bo i oczym mamy ze soba rozmawiac?
    Smutne? Może. .
    Wiem jednak ze tak wygląda życie większości z moich rówieśników. Od projektu do projektu. Od terminu do terminu. Od raty za dom ..samochód ..do kolejnej .
    Kto ma dziś czas na szukanie nowych znajomości kiedy nie ma czasu dla własnej rodziny i dla siebie.
  • gość 2017.08.11 [21:01]
    przyjaciele są tylko w potrzebie - własnej usmiech.gif biorą, odchodzą - tak to u mnie wygląda, jestem altruistką i nawiną babą, można mi wkręcić wszystko, powinnam się z tego wyleczyć, lepiej być samemu niż z kimś, kto nas nie szanuje...
  • AjsTi 2017.08.11 [21:15]
    Boże tak bardzo bym chciała stworzyć z kimś taką właśnie bezinteresowną przyjaźń, żebyśmy nie kontaktowały się ze sobą dla korzyści, a jedynie z bezinteresownej radości poznawania drugiej osoby... smutas.gif
  • gość 2017.08.11 [22:44]
    Czasem widuję starsze panie, które na przystankach autobusowych zawierają pięciominutowe przyjaźnie... To chyba im pomaga, no nie wiem. Może też czas zacząć tak działać?
  • Kobieta po trzydziestce 2017.08.12 [07:29]
    Zauwazylam jeszcze ze to działa tak : Masz przyjaciół jeśli to ty zaprosisz, coś zorganizujesz i wyjdziesz z inicjatywą . Jesli w pewnym momencie czlowiekowi sie "uleje" i wycofa się z tego wszystkiego , bo zauwazy ze to dziala tylko w jedna strone to nagle robi się wokół praktycznie pusto. Tak było w moim przypadku .
    Kiedyś mieliśmy z mężem na to czas i siłę jak byliśmy młodsi. Częste imprezy dużo znajomych...i praktycznie wyłącznie nasza inicjatywa . W pewnym momencie mąż wyjechał na kontrakt za granicę- kariera ale taka na maxa. U mnie też życie zawodowe nabrało rozpędu. W międzyczasie urodziło nam sie dwoje dzieci.
    Gdzieś w tym wszystkim znajomi zeszli na plan dalszy. Później do mnie dotarło ze my dla nich również . A może zawsze tam byliśmy?
    W momencie gdy ja przestałam dzwonić - mój telefon milczał.
    Nie, żeby mój świat legl w gruzach. Po prostu dotarlo do mnie ze ludzie tacy są. Przychodzą gdy mają interes.
    Teraz weekend wole spędzić w ogrodzie . Zrobimy grilla. Poplywam w basenie. Wieczorem może pojadę z córką na zakupy. Żadnych znajomych nie mamy w planach chociaż przed nami 4 dni wolnego.
    Juz nie czuję potrzeby kontaktu z kimś innym.
  • gośćbaba 2017.08.12 [07:32]
    ja nie mam ,bo baby są głupie a faceci mają fiuty natarczywe i to tyle usmiech.gif
  • gościo 2017.08.12 [09:04]
    Nie lubię samotności. Jak się pojawia, to szukam czegoś, co sprawi mi przyjemność. Zazwyczaj jest to nauka angielskiego lub gry na gitarze. Albo czytanie. Albo jakieś ćwiczenia fizyczne. Sprzątać i gotować nie lubię. A Wy jakie macie sposoby?

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...