Odpowiedz na ten temat

Mam z żoną tyle seksu ile zapragnę

  • gość 2017.10.12 [17:50]
    Po urodzeniu dzieci żona postanowiła, że będzie spała sama. No może nie sama, ale z dziećmi. Bo jej oczywiście potrzebują. Potrzebowały jej po kilka lat, tak mówiła. Łącznie chyba 7. Potem uznała, że nie ma sensu spać ze mną w jednym łóżku, bo się odzwyczaiła. Seks po urodzeniu dzieci jej również już nie interesował. Raczej się zmuszała i załatwiała to szybko. Z roku na rok coraz rzadziej i z coraz bardziej zniecierpliwioną i kwaśną miną. Po tych 16 latach przyznam, że jedyne jej rozmowy ze mną dotyczą pieniędzy. Tzn informuje mnie ile potrzebuje. Przychodzi też często się skarżyć na kogoś lub na coś, gdy ma problem.
    Od dwóch miesięcy zauważyłem, że zaszły jednak zmiany. Olbrzymie. Mam już z nią tyle seksu ile tylko zapragnę i to kiedykolwiek tylko zapragnę. Pomyślicie jak mogło się to tak drastycznie zmienić?
    To proste: NIE MOGĘ JUŻ PATRZEĆ NA NIĄ, A CO DOPIERO MIEĆ OCHOTĘ NA JEJ DOTYKANIE!
  • gość 2017.10.12 [21:14]
    haha... dobreeee, czyli co, baby to egoistki i cwaniary, bydlaka upolować i aby kase przynosił a one 1000 wymagań i zachcianek, i zero wdzięczności, to k****y
  • gość 2017.10.12 [22:28]
    autor to MISTRZ, ja bym uciekł do meksyku i by mnie nie znalazła suka ani żaden sąd
  • gość 2017.10.12 [22:41]
    w Meksyku też są kobiety!
    z deszczu pod rynnę

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...