Odpowiedz na ten temat

Nowe zyce po 33 roku zycia czy to ma sens?

  • gość 2017.02.07 [19:31]
    Czy moze mi ktos doradzic. Na dzien dzisiejszy jestem bezrobotna , szukam pracy mam syna z 1 malzenstwa 8 lat z ojcem dziecka nie ma kontaktu. Mam partnera nie jest idalem raz na jakis czas ( raz na miesiac, dwa) Lubi sobie wypic, sa awantury wyzwiska. Moj syn go nie znosi prosi zebym od niego odeszla. Mam jedna przyjacolke ale widzimy sie rzadko jak juz piszemy na fb takze moje zycie jest strasznie ni jakie , beznadziejne mozna by rzec. Mam okazje wyjechac do pracy na 3 miesiace czerwiec - sierpien a pozniej zostac w tym kraju , Kuzynka chce mi pomoc.. nie wiem czy sie zdecydowac DORADCIE mam juz swoje lata i wszystko zaczynac znow od zera? Nie wiem czy dam rade jedyne co bede miala tam prace i zabezpieczenie finansowe, nie wiem jak moj synek poradzi sobie w obcej szkole i kraju. Zycie mnie nie rozpiestrzalo nie chce kolejnej porazki z drugiej strony nie nawidze swojego zycia.. tez mam juz swoje lata .. czy ktos moze mi doradzic ?
  • gość 2017.02.07 [19:38]
    ale marne prowo, wyjatkowo beznadziejne.
  • gość 2017.02.07 [19:45]
    Sprobuj moze akurat Ci sie uda.
  • gość 2017.02.07 [19:51]
    To nie prowo;(
  • gość 2017.02.07 [19:54]
    nie, nie ma sensu- wez rozaniec i do trumny
  • gość 2017.02.07 [19:56]
    ....do adminiatratorów- zebysie tak blokowali inne rzezy to byoby milo-brak słów
  • gość 2017.02.07 [19:59]
    Czemu tak piszecie myśliciel ze łatwo jest wyjechać z dzieckiem który będzie tęsknił do obcego kraju z marna znajomością języka i bez żadnych znajomych? Kuzynkę bym widziała rzadko ma swoje życie. Jedynie by mi na poczatku pomogła.
  • gość 2017.02.07 [19:59]
    kup swiece i czekaj, nic innego juz ci nie pozostalo!
  • gość 2017.02.07 [20:47]
    Probuj rob wszystko by polepszyć sobie życie i synowi. Z czasem poznasz znajomych ułoży ci się. Ja wyjechalam z chłopakiem za granice rozstalismy się krótko po przyjeździe. Zostalam było ciężko ale jestem juz 10 lat.
  • gość 2017.02.10 [14:45]
    "mam już swoje lata" - dwa razy to podkreśliłaś...serio? póki nie zmienisz mentalności "starej baby" nikt Ci raczej nie pomoże. Na pocieszenie i początek proponuje przeliczyć ile zostałoby Ci do emerytury i sama powiedz czy jesteś stara i nic przed Tobą.
  • gość 2017.02.10 [17:40]
    Gość 14.45 świetnie to ujął. A tak poważnie dziewczyno masz tylko 33 lata wiele bym dała żeby znowu tyle mieć!
  • gość 2017.02.10 [17:45]
    Jakiej porażki się boisz? Przecież teraz twoje życie z tym facetem jest największą porażką. Zrób coś, wyjedz bo zniszczysz się całkiem. Zresztą jak nie wyjdzie w co wątpię to wrócisz
  • gość 2017.02.10 [17:52]
    wyjedz jesli masz okazje.warto zaryzykowac,a dzieci szybko sie klimatyzuja w nowym otoczeniu,jezykow tez ucza sie szybciej niz dorosli.sprobuj,jestes bardzo mloda jeszcze i cale zycie przed toba.zawsze mozna wrocic,
  • zawijaj rękawy i hop 2017.02.10 [19:30]
    Jak nie ma pracy na miejscu to brać tam gdzie jest, trudno. Ciężko robić zmiany ale jak trzeba to trzeba, nad czym ty jeszcze myślisz???
  • gość 2017.02.13 [23:01]
    Po pierwsze zerwać relacje z pijakiem i awanturnikiem. Nieważne ze robi awantury raz na miesiąc- nie powinno to w ogole sie zdarzać. A tak ściąga Ciebie i Twoje dziecko w dół i tracicie realny obraz siebie i tego co czeka Was w życiu. A dopiero potem myśleć o wyjeździe lub inych zmianach. Zobaczysz że zerwanie tej znajomości zmieni na dobre tak wiele ze być może nie trzeba będzie zmieniać kraju!
  • gość 2017.04.16 [20:13]
    samo zycie
  • gość 2017.04.17 [17:16]
    Ma sens!nawet po 60te!życie masz jedno więc...kończyć he na etapie 30lat?
  • gość 2017.04.17 [23:36]
    Jestes głupią starą suką. Syna powinni ci odebrac zanim jeden z twoich patol-kochankow zrobi mu powazna krzywde. Beret i tak juz ma zrypany dzieki tobie.
  • gość 2017.04.18 [15:07]
    jeśli 8 letnie dziecko ci mowi zebysz odeszla od tego faceta to znaczy ze cos jest na rzeczy . na twoim miejscu bym zaryzykowala.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...