Odpowiedz na ten temat

Straciłem ochote na seks, 40 latek

  • oj bracie 2017.08.30 [01:45]
    po prostu nie patrze już na kobiety jak na kawałek mięsa, tylko chce posłuchać co mają do powiedzenia, chyba ze mną coś nie tak
  • gość 2017.08.30 [06:59]
    o ja piertole
    a robiłes juz treningi?
    kreda na tablicy, skrzypienie styropianu, kocia muzyka?
  • gość 2017.08.30 [07:22]
    niestety kobiety myślą że faceci chcą tylko sam seks, co jest bzdurą
  • gość 2017.08.30 [07:25]
    Oczywiscie.
  • gość 2017.08.30 [07:27]
    niestety kobiety myślą że faceci chcą tylko sam seks, co jest bzdurą
  • gość 2017.08.30 [07:35]
    Mój mąż 45 latek też stracił, wystarczy mu raz na tydzień czy 1,5 tyg porażka.
    Twierdzi że jest zmęczony, wiem że nie ma nikogo innego bo po pracy wraca do domu, dużo czasu razem spędzamy jest fajnie ale z seksem ciężko, chce mu się tyllo rano i zbyt rzadko.
  • gość 2017.08.30 [07:35]
    To teraz bracie wszystkie kafetrianki beda sie bic o ciebie. Jak jestes piekny i bogaty oczywiscie.
  • gość 2017.08.30 [07:37]
    7:35 i zaakcepyją cię ich dorosłe dzieci.
  • nic tu śmiesznego 2017.08.30 [17:54]
    kobiety nie lubią seksu bo faceci nie potrafią im dać orgazmów
  • gość 2017.09.01 [18:47]
    Jesteśmy z Tobą
  • gość 2017.09.02 [01:54]
    Mam 44 lata i też mnie to dopadło, nie chce mi się i już choć mam młodsza atrakcyjną kobietę. U mnie myślę że jest to spowodowane wcześniejszymi przeżyciami sex grupowy, swing i to ostry prawie BDSM. A teraz normalny nudny sex, kilka miesięcy było ok a jak już się oswoiłem z widokiem młodego ciała to nie staje. Wystarczy jednak że włączę fantazje to na baczność, niestety jak zaczynam to zaraz opada bo wiem że szału nie będzie ona jest konserwatywna.
  • gość 2017.09.02 [06:54]
    zbyt często słyszałem ,, nie dotykaj, zostaw mnie, erotoman..."
    przy żonie już nie czuje się mężczyzną, nie dotykam jej "w ten sposob"bo boje się jej reakcji
  • gośćmen 2017.09.02 [08:43]
    Zazdroszczę. Ja mam 47 i wciąż ochotę. A mojej żonce przeszło dokumentnie. Dzisiaj rano znowu była akcja w łóżku. Położyłem rękę na jaj pupce, odskoczyła jakby wąż się otarł smutas.gif
    Ech, chyba Zamachowski ma rację:
    "Kobiety jak te kwiaty, kto żonaty ten wie
    Powąchać - tak, dotykać - nie"
    Serio, wygodniej było by mieć to już z głowy smutas.gif
  • gość 2017.09.02 [08:58]
    Nie umiesz jej rozpalić.
  • gość 2017.09.02 [09:04]
    w krematorium?
  • gośćmen 2017.09.02 [09:06]
    Ps.
    Też mam młodszą i atrakcyjna żonę. I wiem, że jest zmęczona, dziecko, praca, itd. Ja tez jestem zmęczony, ale przy odrobinie chęci ze strony obojga dało by się wygospodarować trochę czasu na intymność. Wygospodarować trochę czasu kiedy dziecko jest w żłobku, zaaranżować jakąś wspólną kąpiel w środku dnia. Tylko do tanga trzeba dwojga, widzę, że po prostu ona nie ma tego w głowie, inne rzeczy są dla niej priorytetem. Seks mógłby dla niej nie istnieć. Czuję też, że te rzadkie chwile kiedy się kochamy są na odczep, że wypada dać mężowi, żeby się nie męczył za bardzo. Proza życia.
  • gośćmen 2017.09.02 [09:12]
    Jak rozpalić kobietę, kiedy przy każdej aluzji, sugestii, jakimkolwiek nawiązaniu do seksu ona zmienia temat. Dziecięce ciuszki, choroby, szczepienia, sprawy zawodowe, pogoda, wszystko, byle jak najdalej od seksu.
    Nie, nie mam problemu z rozpalaniem kobiet, wiem jak się to robi, ją też dawniej rozpalałem. Chętnie nadal bym ją rozpalał, tylko ona nie chce być rozpalona.
  • gość 2017.09.02 [09:13]
    80% ma podobnie albo i gorzej.
    Stąd ciągle popularna instytucja kochanki.
    ...kto żonaty ten wie...
  • gość 2017.09.02 [09:14]
    To pomóż jej w tych innych rzeczach kretynie.
  • gość 2017.09.02 [09:18]
    manipuluje tobą o to i co
    wiesz mi, kiedyś będzie tego żałować
    ale wtedy ty już będziesz umiał żyć obok
  • gośćmen 2017.09.02 [09:21]
    09:14
    Myślisz, że nie pomagam?
  • gośćmen 2017.09.02 [09:29]
    To nie manipulacja, ona w tym jest szczera, nie ma w niej cynizmu. To zanik potrzeb seksualnych. Ciekawe, czy na stałe?
    Problem w tym, że jestem staroświeckim palantem, kocham ją, trochę rozumiem, tzn. potrafię postawić się w jej sytuacji. Dlatego instytucja kochanki odpada.
  • gość 2017.09.02 [09:35]
    No to na ryby...
    Stąd w naszym kraju tylu wędkarzyoczko.gif
  • gość 2017.09.02 [09:43]
    Czy kobicie do życia potrzebny jest mężczyzna?
    Nie wystarczy ochroniarz, złota rączka, pomoc domowa, człowiek od zadań specjalnych, sponsor?
  • gość 2017.09.02 [10:02]
    gość dziś [09:35]
    No to na ryby...
    Stąd w naszym kraju tylu wędkarzy
    Dobre!
    Przynajmniej wiem dlaczego mąż porzucił ryby usmiech.gif
  • gość 2017.09.02 [13:47]
    w tym wieku częściej to
    lodówka wygrywa z łóżkiemoczko.gif
  • gość 2017.09.02 [14:42]
    gość dziś [09:43]
    Coś w tym jest oczko.gif
  • gość 2017.09.03 [20:11]
    Też bym chciała żeby mnie mąż szczerze pożądał, ale wiem że nawet jak coś zacznie to to jest nieszczere. Funkcjonuje od lat jak stary dziadek. Mógłby w ogóle żyć bez seksu. On planuje seks na zasadzie że wypadałoby to od czasu do czasu zrobić, żeby żona nie zwyzywała od eunuchów, a najlepiej to żeby on leżał a baba odbyła za niego cały stosunek seksualny. Nie wiem jak można w tak fikcyjnych okolicznościach czuć sie w ogóle kobietą. Przy nim straciłam motywacje by wyglądać pięknie, bo mnie zdewartościował. Żyje w permanentnej depresji. Najgorsze że nawet nie moge mieć do niego żalu bo on choćby chciał to nawet nie umiałby być inny.
  • przejżyjcie na oczy 2017.09.04 [03:30]
    Monogamia dobije każdego, czy faceta czy kobiete, człowiek nie był stworzony do tak długich związków z jedną osobą, bo to jak deprywacja sensoryczna, przestają na człowieku działać różne bodźce które ciągle się powtarzają. Małżeństwa to biznes a nie praktyczne podejście do życia.
  • oj bracie 2017.09.04 [07:21]
    spuszczenie się ( ze wzwodem nie ma żadnego problemu ) nie daje mi już praktycznie żadnej satysfakcji jak dawniej, chyba czas się z tym pogodzić, i nawet żadna miss świata tu nie pomoże, po prostu seks zostaje w tyle gdzieś na pozycji 105 ważnych rzeczy w życiu
  • gośćmen 2017.09.04 [17:26]
    Ech, za bardzo nie mogę sobie tego wyobrazić. Ona leży tuż obok odwrócona do mnie tym swoim boskim tyłeczkiem, a ja dumam o mechanice kwantowej. Nie, chyba jeszcze nie dość stary jestem. I nie znudziła mi się, wręcz przeciwnie, wiem że jeszcze tylu rzeczy nie próbowaliśmy, tyle jest tabu do złamania... Stuknęła jej 40-ka i teraz właśnie rozkwita, jest piękniejsza i bardziej sexi niż kiedykolwiek, wszyscy jej to mówią. Może dlatego, że do wrodzonego seksapilu (zawsze go miała) doszła elegancja i klasa wyrobionej, dojrzałej kobiety. Jest pod ciągłym ostrzałem męskiej adoracji, podrywały ją nawet chłopaki, których mogła by być matką usmiech.gif Jest czego pożądać.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...