Odpowiedz na ten temat

Związek z żonatym, który nie żyje z żoną od wielu lat.

  • MARYNA111 2017.09.10 [15:06]
    Od ok. roku spotykam się z mężczyzną, którego rozkład pożycia małżeńskiego fizyczny i psychiczny nastąpił wiele lat temu. Ja mam 47 lat, a on 52 lata. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, poznaliśmy się przez internet. Jego żona od wielu lat mieszka w Hiszpanii, a on w niewielkim mieście w Polsce. Po pół roku znajomości przeprowadził się dla mnie ze swojego do mojego miasta i od tego czasu mieszkamy razem pod jednym dachem i jesteśmy bardzo szczęśliwi.
    Dawno już zdecydowałby się na rozwód, ale boi się o dom, który po rozwodzie stanie się własnością jego żony i jej nowego partnera. Chce, żeby to 2 jego dorosłych dzieci odziedziczyła ten dom po połowie (on już i tak w nim nie chce mieszkać, ani nie chce z tego mieć kasy, chodzi mu tylko o dzieci).
    Szanowni Państwo, mam problem - co mogę zrobić, żeby dla mnie wziął ten rozwód? Kochamy się bardzo, chcemy ze sobą być, nie myślimy już raczej o ponownym ożenku (ja jestem po rozwodzie). Mimo to fajnie byłoby, gdyby on też był już po rozwodzie.
    Czy facet, który nie kwapi się ze strachu o majątek wziąć rozwodu dla nowej kobiety, którą kocha (z wzajemnością), traktuje ją niepoważnie według Was? Czy dać sobie spokój i niech tak żyje bez tego rozwodu, bo to tylko papier.
    Nie chciałabym go spłoszyć swoim nawet delikatnym naciskiem na rozwód. Co robić? Proszę o porady.
  • inaccessible89 2017.09.10 [15:20]
    Gdyby jego żona faktycznie ułożyła sobie życie z kim innym, sama by wniosła o rozwód. Skoro mieszka za granicą, można udowodnić rozkład współżycia z jej winy.
    Przypuszczalnie żona żyje za granicą i ciężko pracuje i nawet nie wie o tym, że mąż ją zdradza.
    Jestem świetnym teoretykiem.
  • gość 2017.09.10 [15:24]
    Rozwód, to rozwód, a podział majątku, to podział majątku. Moi rodzice rozwiedli się 20 lat temu, ale nie zrobili podziału majątku, więc dom w którym mieszkają (oboje smiech.gif ) nadal jest ich wspólny. W sumie może to i lepiej skoro i tak żyją razem (jak mąż z żoną smiech.gif ).
  • gość 2017.09.10 [15:30]
    zaraz zaraz, to jakiś idiota jest, czy jak? Jeśli dom jest zony to czy się rozwiodą czy nie to on nie ma do niego prawa. Jesli jest wspólny to muszą sie nim podzielić- albo jedno bierze i spłaca drugie, albo sprzedają i dzielą sie pieniędzmi, albo oboje przepisuja na dzieci. Jeśli ona nie wyjdzie za mąż za swojego gacha to on i tak nie ma nic do tego domu, dzieci nowych też nie urodzi bo za stara. więc i tak synowie odziedziczą dom po rodzicach
  • gość 2017.09.10 [15:33]
    Tak mu jest wygodnie. Po co ma sobie komplikować życie?
  • gość 2017.09.10 [15:34]
    Ten dom to chyba wymowka.
  • gość 2017.09.10 [15:34]
    oszukuje cię zwyczajnie. Wysłał żonę do sprzątania w hotelach, a z tobą chce sobie trochę życie urozmaicić.
    Przecież jemu i wygodniej i taniej z tobą mieszkać. Przekwit padł ci na mózg, że tego nie zauważasz, ile on z tego związku zyskuje?
  • gość 2017.09.10 [15:37]
    A skoro on sie do ciebie przeprowadzil,to kto mieszka teraz w domu?
  • gość 2017.09.10 [15:45]
    Dokladnie. To zwykly oszust i lajdak. Zona zapierdziela, a on znalazl sobie ciebie. Pewnie mu gotujesz pierzesz i w lozku ogrzejesz. Nie daj sie. On niby boi sie o dom? a jak teraz umrze, to i tak jego zona dom dostanie. przynajmniej polowe, a druga polowe dzieci. Kobieto nie wierz w te jego bajki.
  • MARYNA111 2017.09.11 [07:46]
    No i nie do końca mnie rozumiecie. proszę czytać uważnie - wiele lat temu żona go zdradziła i on wyprowadził się z domu do innego miasta i mieszkał na stancji. A żona i tak robiła co chciała, mieszkała trochę w Polsce, trochę za granicą.
    Od tamtej pory nie chce żony widzieć na oczy. Długo odchorowywał zdradę, a to, czy miał kogoś innego w międzyczasie.....nie chcę wnikać. Teraz poznał mnie i ze mną chce ułożyć sobie życie.
    Na razie mieszkamy na stancji, ale już niedługo kupujemy mieszkanie. Więc o jakim Wy powrocie do żony mówicie, tamten rozdział jest już zamknięty.
  • gość 2017.09.11 [10:20]
    czy mozesz odpowiedziec na pytanie KTO MIESZKA W DOMU????
    Jak chcecie kupiec mieszkanie? Do kogo bedzie nalezalo?
  • gość 2017.09.11 [10:36]
    Mówimy jedynie o tym, że znasz tylko jego wersję wydarzeń, a ona wcale nie musi być prawdziwa smutas.gif
  • gość 2017.09.11 [10:54]
    przeciez to PROWO!!!!
    i to jakie marne smutas.gif
  • gość 2017.09.11 [11:25]
    MARYNA JUZ MA DUZO TEMATOW ZALOZONYCH NA TEN TEN TEMAT!!!
    Pogubila sie sama idiotka, bo raz pisze, ze ma 41 lat, pozniej 42 i 44 lata!!!
    Wczesniej pisala, ze jest w zwiazu 3 lata, teraz 1 rok.
    WYPIE.RTALAY TEPAKU I TO SZYBKO!!!!!!
    MARNE prowokacje piszesz, przyglupia jestes, smutas.gif
    lecz sie
  • gość 2017.09.11 [11:45]
    Że też Ci się chciało tego szukać
    Lepsza dyskusja o problemach których nie ma niż obrażanie innych
  • MARYNA111 2017.09.12 [07:39]
    W moim mieszkaniu mieszka moja dorosła córka, a w wynajmowanym tylko ja z partnerem.
  • MARYNA111 2017.09.12 [07:45]
    No i chcemy kupić mieszkanie, głównie za jego pieniądze. Chciałabym, żeby było nasze, a nie jego. Ale nie wiem, jak on postanowi.
  • MARYNA111 2017.09.12 [07:50]
    A w ich domu mieszka jego (jeszcze) żona z ich synem (dorosłym, pracującym). Mają jeszcze dorosłą córkę, ale mieszka w innym mieście.
  • gość 2017.09.13 [11:07]
    a wiesz juz ile masz lat?
  • gość 2017.09.13 [11:22]
    w 2014 pisalas ze masz 41 lat!!!!!!!
    buuuuuuuu
  • MARYNA111 2017.09.14 [07:15]
    Wiek nie ma tu nic do rzeczy. Zmieniam wiek, bo nie chcę, żeby pewna osoba mnie zidentyfikowała. Mogłam faktycznie nigdy nie podawać swojego wieku, bo tu i tak chodzi o coś zupełnie innego.
  • gość 2017.09.14 [09:58]
    wez sie juz nie osmieszaj
  • gość 2017.09.14 [10:15]
    Na razie mieszkajcie na wynajętym. Po czasie okaze się wszystko. Jakie kto ma zamiary. Mieszkanie można zawsze kupic. Ale tak na serio....nie pchaj się w kupowanie mieszkania z rozwodnikiem z dziećmi.
  • gość 2017.09.14 [10:37]
    to myslisz, ze wiek jest taki decydujacy w rozpoznaniu kogos????
    po co tyle lat sie z takim typem meczysz??
    jak mozna byc z kims kto na terapi ma sex z terapeuta?????
    PATOLOGIA smutas.gif
  • gość 2017.09.14 [13:52]
    na ogolnym piszesz , ze "przelecial nawet pielegniarke"
    czyli twoj roocha wszystko co na drzewo nie ucieka usmiech.gif
    zbadaj sie lepiej czy cie kila nie zarazil
  • gość 2017.09.14 [14:48]
    I ona z nim jest. Co za dno.
  • gość 2017.09.14 [16:51]
    No ale czemu on nie chce wziąć rozwodu z pierwszą? Skoro go zdradziła, była by jej wina. Może powód jest inny? Może liczy, że tamtą szlag trafi, a on jej konto odziedziczy?
  • gość 2017.09.14 [17:18]
    Jesteś głupia, czy tylko udajesz? RAZEM kupujecie mieszkanie, a on nie ma rozwodu? tak się nie da, jeden współmałżonek nie może bez rozdzielności majątkowej kupić nieruchomości. Bylibyście współwłaścicielami - razem z jego obecną żoną.
    Facet łże aż się kurzy, a ty to łykasz jak gęś. Jakby chciał, to by się rozwiódł. Co go obchodzi dom, w którym od lat nie mieszka?
  • gość 2017.09.14 [17:55]
    patologia i tyle!
    Jak mozna byc w zwiazku z kims kto ma zone, kto rooha pielegniarki jak lezy w szpitalu?
    masz zapewne 20 lat i nie chcesz sie przyznac!
  • MARYNA111 2017.09.18 [08:05]
    No i nie rozumiecie mnie do końca. Mieszacie 2 różne osoby - faceta, z którym kiedyś byłam i nie jestem już od kilku lat (to tego, który był nie fair w stosunku do mnie), a faceta, z którym jestem aktualnie od niedawna i jest wobec mnie jak najbardziej w porządku (żadne zdrady, picie itp. ). Mi już nie chce się po raz drugi od początku tego samego wyjaśniać, proszę przeczytać sobie od początku.
  • gość 2017.09.18 [09:17]
    On z Tobą na poważnie czy tylko dla jaj?

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...