Odpowiedz na ten temat

jakie są objawy tasiemca?

  • gość 2017.05.23 [04:24]
    Ciąg dalszy...
    https://zapodaj.net/6d20f82ff89ec.jpg.html
    https://zapodaj.net/2205a32610076.jpg.html
    Temat często pojawia się w internecie, podobne objawy, jednakże nigdzie nie ma słów diagnozy, nic a nic. Będę niezmiernie wdzięczna za odpowiedź.
  • gość 2017.05.28 [22:42]
    MOŻE BYC ,CZY MASZ MOŻLIWOŚĆ ZROBIĆ GDZIEŚ -BIOREZONANS vegatest?, tak dla przykładu Ci powiem są tasiemce przy których się tyje ,albo chudnie , albo się nic nie dzieje , możesz dać zbadać kał- ale z własnego doświadczenia wiem , ze -obecnie chyba bardzo nie dokładnie takie badania robią bo nie zawsze w w kale wychodzi
  • walczzpasozytami 2017.07.11 [22:47]
    do wypowiedzi [gość 2017.05.23 [04:23]]
    Moje problemy pojawiły się po wycięciu woreczka żółciowego. Parę miesięcy po operacji zacząłem odczuwać dziwne pobolewania z lewej i prawej części podbrzusza. Wypróżnienia to był dramat (zaparcie a potem luźne coś). Na długo przed operacją ciągle dokuczały mi gazy i wzdęcia pomimo lekkiej diety (strach przed atakiem woreczka żółciowego). jakieś 2 lata temu zjadłem sobie niefortunny posiłek w restauracji. Po trzech tygodniach mój układ pokarmowy zaczął się sypać. Po pięciu tygodniach od rzeczonego posiłku myślałem, że umieram. Zjedzenie czegokolwiek kończyło się kilkoma wizytami w toalecie w ciągu jednej godziny. Internista oczywiście stwierdził "zespół jelita drażliwego" po czym skierował mnie do gastroenterologa. Gastroenterolog zalecił ścisłą dietę (FODMAP), którą przerobiłem w wersję bardzo restrykcyjną (jadłem tylko duszony drób i duszone warzywa tj. cukinia, bakłażan). Przez rok takiej diety (potem troszkę urozmaiciłem dietę wg zaleceń lekarza) objawy były słabsze - stolec był mniej luźny, ilość wypróżnień również. Ale to nie było to co chciałem uzyskać. Wydałem fortunę na leki, probiotyki itp. Zaliczyłem nawet wizytę u psychiatry, który sugerował, że sobie wmówiłem pewne rzeczy i przypisał mi leki. Po roku, dostałem informację z przedszkola córki, aby profilaktycznie odrobaczyć dziecko z uwagi na owsiki w rzeczonym przedszkolu. W aptece powiedziano mi, że cała rodzina powinna się przeleczyć. Załatwiłem więc receptę na Pyrantel (wg polecenia aptekarki) i przeszedłem dwie kuracje po 3 dni. Objawy problemów jelitowych osłabły znacznie aby po kuracji Vermoxem praktycznie ustąpić. Miałem parę miesięcy spokoju i szczęśliwego życia. Jedak parę tygodni temu objawy powróciły: przelewanie w brzuchu, wzdęcia i gazy, luźne stolce, zmęczenie w ciągu dnia. Nauczony doświadczeniem wlałem w siebie Pyrantelum. Po 3 godzinach od pierwszej dawce (20 ml zawiesiny) dostałem mocnych bóli i skurczów brzucha. Oczywiście skończyło się to wizytą w toalecie. Na ściankach muszli w tym co ze mnie wyleciało (dosłownie) zobaczyłem takie dziwne tasiemki, przypominające skórkę pomidora (było szkliście czerwone i półprzeźroczyste), oraz drobne ziarenka jakby ryżu (ale mniejsze). Niestety nie wziąłem tego do przebadania (nie miałem sterylnego pojemnika). Potem wziąłem jeszcze Vermox dla pewności i trochę negatywne objawy zniknęły. Jednak znowu się nasilają. Moje objawy przed pierwszą kuracją:
    - szum i gwizd w uszach tak głośny, że zagłuszał mi muzykę słuchaną na słuchawkach,
    - dziwne stany lękowe (nie wiadomo skąd, po co i o co),
    - depresja,
    - luźne stolce (nawet 7 w ciągu godziny, potem w miarę spokój),
    - ciągłe uczucie potrzeby wypróżnienia
    - bóle brzucha, wzdęcia i gazy po zjedzeniu czegokolwiek,
    - problemy z koncentracją i pamięcią,
    - nerwowość i niecierpliwość,
    - zwiększona wrażliwość na zimno,
    - uczucie jakbym miał gorączkę (po zmierzeniu okazywało się, że nie miałem gorączki,
    - ciągłe problemy z układem moczowym,
    - dziwna wysypka na skórze głowy (od paru lat, pojawiła się nie wiedzieć skąd - nie mam włosów, więc widzę skórę głowy codziennie),
    - tycie (choć teraz waga mi się utrzymuje),
    - pewnie coś jeszcze ale teraz nie pamiętam.
    Po pierwszej lekowej fali uderzeniowej przez parę miesięcy czułem się jak nowy. Wszystkie objawy powyżej po prostu zniknęły. Oczywiście w próbkach kału mi nic nie wyszło - jedna pediatra powiedziała mi, że badanie kału w kierunku pasożytów to jest bardzo słaba metoda diagnostyczna. Wyniki krwi też miałem dobre. Na USG zawsze wychodzi mi powiększona wątroba (przy lekkiej diecie to bardzo dziwne). Teraz idę do specjalisty chorób zakaźnych i mam zamiar w końcu pozbyć się tego co mnie od środka niszczy. To ma wpływ nawet na życie rodzinne - oczywiście negatywny. Wszyscy patrzą na ciebie jak na wariata. Osobiście uważam, że profilaktyka przeciw-pasożytnicza celowo nie jest prowadzona aby głupim Polakom wciskać wszelkie leki tylko doraźnie zagłuszające objawy a nie leczące skutków. Coraz bardziej jestem zawiedziony poziomem lekarzy. Moja córka również skarżyła się na bóle brzuch - lekarz przepisał Debretin w syropie a stolec nadal to był dramat. Po tabletce Zentel dziecko było jak nowe.
    Zamierzam zrobić wszystko aby pozbyć się tego ścierwa. Lekarzom i badaniom przestałem wierzyć.
  • iskierkaa1 2017.08.13 [21:53]
    Witam, czy Ladyedi jeszcze tu zagląda?Potrzebuję się skontaktować odnośnie tasiemca, którego mam, a tez całe życie myślałam, że to TYLKO glista. Mój mail to iskierkaa1@o2.pl. lekarze dno i porażka, czekam na odpowiedź i pozdrawiam.
  • Oleoleole1111 2017.09.06 [14:03]
    Dr Ozimek był ktoś? Klinika chorób pasozytniczych? jakie dawki przyjmujecie leków i jakich? Proszę o informację od osób które się wyleczyly.
  • Oleoleole1111 2017.09.06 [14:05]
    Czy usg, tomografia, rezonans, kolonoskopia pokażą tasiem.?
  • gość 2017.09.11 [18:46]
    Na usg nie ma szans żeby wyszło
  • gość 2017.09.11 [23:10]
  • gość 2017.09.13 [18:00]
    Tak, u Ozimka byłam dał 5 dni Zentel i nie pomogło. NIektórym pomaga, ale mnie to nie wiem, co pomoże....chyba operacja, brałam już tyle leków, nawet od weta....Ladyedi chyba juz się wyleczyła, bo na forum nie zagląda, a ona wie, jakie konkretnie leki i ich dawki dac na tasiemca...

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...