Odpowiedz na ten temat

Najlepszy, Waszym zdaniem, lek na depresje...

  • MissUkraina 2006.01.17 [13:02]
    Paxil
    Zoloft
    Risperidon
    Lexapro
    Effixar...
    Moze cos jeszcze? Co bierzecie na codzien? ja biore Gidazepam i na noc Zopiclone...

    I LOV E YOU VERY MUCH ! RO-RO??????? Yes, Ma'am !
  • pssychiatra 2006.01.17 [13:29]
    a takaa chemia!
  • pssychiatra 2006.01.17 [13:30]
    a NIE taka chemia miało byc...
  • ***SENIORITA MAKABROS*** 2006.01.17 [13:34]
    CZEKOLADA

    WSZYSTKO JEST BEZ SENSU, LECZ WSZYSTKO MA ZNACZENIE
  • Tomcio P 2006.01.17 [14:06]
    a jak się czujecie po tych lekach? co one dają?
    czy nie spada po tym ochota na sex, na jedzienie itp?
    jaki stan psychiczny po tym jest?
  • MissUkraina 2006.01.17 [15:38]
    Czuje sie jakos, jak z innej planety... Nie zwracam uwagi na negatywne rzeczy, nie placze bez powodu, po prostu zyje w innym wymiarze rzeczywistosci.
    Kiedys bralam Ridazine, bardzo mi pomogl, jesli chodzi o intensywnosc orgazmu, Ridazine pomaga na depresje, ale bardzo podraznia gardlo, zasycha po nim w ustach.
    Wiec szukam dalej... Gidazepam jest ok...

    I LOV E YOU VERY MUCH ! RO-RO??????? Yes, Ma'am !
  • zakochanie się 2006.01.17 [15:51]
    i juz po depresji
  • i juzzz 2006.01.17 [15:58]
    MissUkraina

    ty sie nieszczesliwa bardzo wydajesz...
    nie wolalabys naprawde psychologa jakiegos?
    a nie chodziszz jakas nacpana?
  • nauzykaa 2006.01.17 [16:00]
    ja tam pije piwo usmiech.gif

    I wish for peace between the races someday we shall all be one why ight yourself this one's called rectify there's something coming to the surface there's fire all around but this is an Illusion I've seen better days than this one I've seen better hights than this one tension is rebuilding something's got to give someday we shall all be one Jesus Christ we're nice
  • Relanium 2006.01.17 [16:01]
    ... usmiech.gif
  • blu berry 2006.01.17 [16:05]
    Najlepszy lek na depresje? Sport i seks oczko.gif I jeszcze dobre zarcie, ciekawa ksiazka, fajny film - czyli drobne zyciowe przyjemnosci usmiech.gif

  • SEKS 2006.01.17 [16:06]

  • dzasti 2006.01.17 [18:16]
    zielona herbatka hahahaha-po niej czuję się świetnie. tymi przeciwdepresyjnymi gównami to sie trułam jak byłam młoda i głupia. teraz jest ok usmiech.gif
  • MissUkraina 2006.01.17 [18:34]
    Czekolada nic nie pomaga, chodze na silownie, cwicze jak szalona, z seksem tez nie mam problemow, i nie chodze nacpana, po prostu leki tak dzialaja...
    Jak sie bierze antydepresanty, to nie wolno pic piwa...
    Psychologa mam dobrego, ale on mowi, ze za pozno zaczelam sie leczyc... Ale da sie to wszystko poprawic... Z czasem...
    Odkryje wam tajemnice. Jestem biseksualna. Nie jest to zadna prowokacja... Pisze tak, jak jest... Oj, problemy, problemy...


    I LOV E YOU VERY MUCH ! RO-RO??????? Yes, Ma'am !
  • noe 2006.01.18 [19:48]
    DEPRIM---lek z dziurawca ,biorę go jż trzeci tydzień i wraca radość życia rzućcie tę chemię ,wątroby wam nie szkoda,
  • aloiw 2006.01.18 [19:55]
    Ja bralam Deprim.Bylam z niego bardzo zadowolona.Jednak po odstawieniu wystepuje efekt jojosmutas.gif .Wiec nie polecam go nikomu na dluzsze stosowanie.Uwazam, iz Deprim jest idealny jesli chodzi o chwilowe zle samopoczucie.
    Pozdrawiam
  • literka 2006.01.18 [20:03]
    Zakochać sie ze wzajemnością w przystojnym,fajnym facecie i mieć z nim dobry seks.To pewne lekarstwo,którego brakuje wielu depresyjniakom.
    A z lelów chemicznych brałam-coaxil.
  • MissUkraina 2006.01.19 [14:04]
    Seks moge miec, z kim chce. Ale to mi nie pomaga. Seks to tylko 15-20 minut i juz... Nie lubie porozrzucanych po mieszkaniu skarpetek, bokserek w typowo sowieckim kolorze... Nie lubie niewydepilowanych facetow, nie lubie swoich sasiadow. Nienawidze jak ktos mnie dotyka w sposob ktory ja nie lubie. Tak sie zastanawiam, po co w ogole tam palcami wlazic, jak nie umiesz?
    Coaxil jest fajny. Jak skoncze Gidazepam, przejde na Zoloft.
    Pozdrawiam!!!

    I LOV E YOU VERY MUCH ! RO-RO??????? Yes, Ma'am !
  • kiedys dawno .. 2006.01.19 [14:23]
    kurde a co cie nie denerwuje ?moze zacznij szukac przyczyny tych "nerowo" u siebie ...

    taka idealna jestes?nie sadze to poprostu przestan zloscic sie na caly swiat i siebie a zaakceptuj go takim jakim jest


  • mosammmbiik 2006.01.19 [15:14]
    jak to za póżno do niego zaczełas przychodzić, przeciez ty młodziutka jesteś, niestety bardzo trudno o dobrego psychologa, a jak ma być niewłaściwy, to ja uważam lepiej bez. Słuchaj pamiętam cie z topiku, gdzie pisałaś o tym jak bardzo chciałabyś posiadac dużo dzieci , podchodziłam do tych wypowiedzi z rezerwa nieważne w tym momencie dlaczego, ale miałaś też brac ślub i adoptowac dziecko. Czy tu jest PROBLEM. Nie wyszło z małżeństwem i adopcją?
  • a_g_a 2006.01.19 [16:39]
    hej. ja lecze sie od roku na depresję. No wiec tak. Bałam jak do tej pory Seronil, Seroxat, Asentrę, Ixel,Imipraminę, Lexapro, Hydiphen,Lerivon, Aurorix i chyba tyle. I jak na razie nic nie dziala, moja depresja jest chyba lekooporna smutas.gif Teraz trwa psychoterapia, jestem bez lekow i chyba najlepiej sie bez nich czuję, choc tez zle, ale leki mnie tylko otępiały!! masakra no...Pomocy....
    Teraz bede brala Neotropil na lepszą koncentrację i Norserin na noc. Deprim jest za słaby, czekolada za bardzo kaloryczna, herbata zielona wątpię czy skutkuje oczko.gif . ..........ech......smutas.gif
  • upppppppppppp 2006.01.19 [17:38]
    bo herbate pic i czekolade wcinac to można jak sie ma zły nastrój , a nie prawdziwą depresję. Mówisz deprim słaby, szkoda. A Prozac?
  • uppp 2006.01.19 [18:10]

  • MissUkraina 2006.01.19 [21:07]
    Dziekuje za wasze szczere wypowiedzi.
    Na codzien jestem mila i bardzo otwarta, usmiechnieta osoba, ale depresje mam gleboko w sobie. Oczywiscie, ze planuje miec dzieci, i z nasza adopcja wszystko jest w porzadku, bede miala wspaniala 13-to letnia coreczke, ale jak nikogo nie ma w domu, to ja strasznie placze, nie chce mi sie zyc, nie moge gotowac, prasowac,sprzatac, brak mi energii, chce mi sie tylko spac, czasami chce wsiasc do pociagu byle jakiego i pojechac gdzies, poznac obcego faceta, nie dla tego, ze jestem nieszczesliwa w zwiazku, a dla tego, ze chce wyrwac sie z tej depresji, zapomniec o wszystkim.
    _________________________________________________
    Nienawidze swojego nosa... Planuje operacje plastyczna. Nie jest to nos krzywy lub garbaty, ale szeroki jak u swini, wstretnej, brudnej swini, chce troche zwezyc skrzydelka nosa, wtedy wiem na 100% ze dostane prace w telewizji i bede zarabiala wiecej kasy i bede mogla kupic pare niezbednych rzeczy dla domu, i dobre kosmetyki dla swojego nosa (buu), drogie lekarstwa...
    Mama mnie zabija psychicznie. Zabrania mi brac leki na depresje. Wyzywa mnie od idiotek i kretynek. Kiedys bila mnie bardzo, bila tak, jak bezpanskich psow na smietnikach nie bija, w glowe, w brzuch, w piersi, ja zawsze mialam rece prawie czarne, same krwiaki...
    Wiem, ze nikt mi nie pomoze. Pije duzo kawy, duzo czytam, ale nic mi nie pomaga. Kiedys eksperymentowalam z tabletkami, wzielam prawie wszystko z apteczki babci, byl straszny upal, nic nie pamietam, przewrocilam sie na ulicy, dwie obce dziewczyny przyciagneli mnie do domu, pptem przespalam 4 dni...
    Jutro ide do psychologa, ktory zajmuje sie problemami zwiazanymi z przemoca domowa ( w dziecinstwie)...
    Jestem bardzo, bardzo zmeczona...
    Nie chce mi sie nie seksu, ani czekolady....
    Wezme Zopiklone na noc i luli...


    I LOV E YOU VERY MUCH ! RO-RO??????? Yes, Ma'am !
  • MissUkraina 2006.01.20 [07:11]
    Zaczyna sie kolejny, mroczny, zimowy dzien... Ide do psychologa. Mam nadzieje, ze pomoze. Ostatnio w rodzinie ciotka wszczynila burde i klotnie, bo ja patrzylam na jej nowa pralke (ona sie boi ze ja moge ta pralke zepsuc, ale ja nie znam sie na pralkach, tak szczerze), pociagnela mnie za sweter (moj ulubiony, bardzo drogi, niemecki), a ja z kolei mocno chwycilam ja za gardlo i scisnelam, jak w filmach... Nie bedzie wiecej mnie krzywdzic. Niech sama sobie wszczynia burdy, w ogole, rodzine mam patologiczna, matka zyje na psychotropach. Dobrze ze ja mieszkam sama i tego nie widze...
    Wczoraj ja kupilam sobie nowa, o niebo lepsza pralke, niech Ci wariaci z mojej macierzynskiej rodzinki gryza sie, ile chca. Nikt nie jest w stanie mi zabronic brac leki.
    Ludzie, prosze, napiszcie mi cos dobrego, wiem, ze moze wygladam, jak wariatka, ale, niestety, taki jest moj los...
    Pamietacie piosenke zepolu \"Trzeci Wymiar\" - \"A Teraz Spij\"....
    Moja ulubiona...

    I LOV E YOU VERY MUCH ! RO-RO??????? Yes, Ma'am !
  • abc_87 2006.01.20 [12:06]
    hmm leki na depresje taaa... mianseryna seronil pernazyna hydroksyzyna chlorprothixen ostatnie to bardziej na uspokojenie a lecze sie od jakis 2 lat oczko.gif czekolada i te inne badziewia raczej nie pomagaja conajwyzej na zwykly stresik..seks przyznaje jest dobry ale na krotko, chyba sie znowu zamkne w szpitalu oczko.gif pozdrawiam
  • reda 2006.01.20 [12:13]
    a brał ktoś deprexetin i tranxene ????
  • qwertyu 2006.01.20 [13:43]
    wiesz bzdury piszesz z tym swoim wyglądem , pewnie sobie to wmawiasz. I wiesz dzieciństwo to przeszłość, historia, nie pozwól aby miało wpływ na twoje dalsze życie. I jeszcze jedno dla mnie dzieci to straszliwa odpowiedzialność, ja absolutnie wyobrazam sobie życie bez nich, ale jeżeli już decydujemy sie , róbmy to odpowiedzialne. One nie moga być lekarstwem, na nasze pokiereszowane życie. Bo ja nie bardzo moge sobie wyobrazić, jak ty będziesz zajmowała się 13 latką, skoro poki co sama potrzebujesz pomocy. A jak pamiętam planujecie tych dzieci duzooooo,siedmioro ośmioro. Wiesz często osoby mające problemy ze sobą idą na psychologię, zeby zrozumieć to nie jest dobry pomysł, bo póżniej takie osoby same niepoukładane i mające szereg problemów mają pomagać innym. Tobie też radziłabym na razie odłożyć sprawe adopcji i w ogóle posiadanie dzieci, dopiero jak wyprostujesz psychike pomyślicie o tym.
  • MissUkraina 2006.01.20 [14:51]
    Dziekuje bardzo za wasze wypowiedzi... Wklejam zdjecie. Zobaczycie, jaki mam duzy i okropny nos. Dzisiaj bylam u psychoterapeuty, poczulam sie lepiej, potem poklocilam sie z matka, teraz leze i placze)...
    mam najgorszy nos na swiecie, nienawidze swojego nosa !!! Przyczyna mojej deprechy....
    http://img6.imageshack.us/my.php?image=januar y18beauty8ng.jpg

    Pozdrawiam... U nas dzisiaj -22 stopni mrozu...

    I LOV E YOU VERY MUCH ! RO-RO??????? Yes, Ma'am !
  • agnes_ 2006.01.20 [16:00]
    Przeciez taka ładna z Ciebie dziewczyna...
    Ja depresji dostałam z wielu powodów, jednym z nich byl tez wygląd. Od zawsze mialam klopoty z cera, potegowal je stres z ktorym nie umialam sobie nigdy radzic.. Teraz jest lepiej jesli chodzi o cerę, ale jak zobacze jakąs zadbaną piekną laskę w gazecie czy tv to robię sie gorzej chora niz jestem. Masakra... A nie mam tyle kasy zeby latac 3 razy w tyg do salonu kosmetycznego! :/ smutas.gif
  • agness_ 2006.01.20 [16:10]
    Tylko zebym nie wyszla tu na jakąś osobę ktora sie tylko i wylącznie swoim wygladem przejmuje.
    Wiesz co MissUkraina, Twoje przewrażliwienie na punkcie nosa wywodzi sie z Twoich klopotow w domu, z tego co przezylas. Mnie wlasnie psychoterapeutka uświadomila ze moje przewrażliwienie wlasnie z tego wynika, bo tez u mnie w rodzinie nie jest jak trzeba, dlatego ucieklam w depresję i wyczulenie na wygląd,.
    Kiedy tylko znajde jakąś krostkę albo cokolwiek na mojej skórze , wpadam w panike, wogole uwazam sie za najokropniejszą na świecie.
    Zobacz ile ludzi jest \"nieidealnych\" a niczym sie nie przejmują i uważają za pięknych, czasem obserwuje dziewczyny ktore naprawde nie mają co pokazac jesli chjodzi o cialo a wydaje im sie ze mogą caly świat zawojowac.
    Pewnośc siebie wynosi sie z domu.....
    Dlatego uważam ze w takich wypadkach jak moj czy Twoj potrzebna jest psychoterapia...

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...