Odpowiedz na ten temat

Plastyka Pochwy

  • A 81 2013.07.11 [10:51]
    Kto usunął nasz stary wątek?
  • Zobacz także:

  • A 81 2013.07.11 [11:16]
    Witam.
    Kilka miesięcy temu urodziłam dziecko. Niestety miałam wyjątkowo koszmarny w konsekwencjach dla mnie poród. Krocze pękło do samego odbytu,nacięcie poszło aż na pośladek, i jakby tego było za mało pękła pochwa w środku. Rekonwalescencja trwa do dziś...
    Samo szycie trwało ok. godzinę !
    Bardzo długo nie mogłam normalnie usiąść,,,szwy ciągną jeszcze dziś, choć minęło juz 4 miesiące.
    Pierwszy miesiąc przeryczałam, bo myślałm,że nigdy nie dojde do siebie, miałam problem z nietrzymaniem moczu i gazów,oraz ogromny ból przy wypróżnianiu. Teraz jest ciut lepiej,,, funkcjonuję normalnie,,,jednak mam obniżenie narządów rodnych co doprowadza mnie do depresji...
    Dziewczyny- pisałam na starym wątku pod innym nickiem,,, i bardzo mi tego brakuje...
    Nie wiem dlaczego nasz wątek znikł?
    Tam było 70 przydatnych stron, z poradami,,, namiarami na dobrych lekarzy i dużo słów wsparcia !!!
    Jeśli macie ochotę pożalić się, podzielić informacjami,,, udzielić dobrych rad to zapraszam.
  • A 81 2013.07.15 [20:58]
    Trzymam kciuki za pocerowane Kobietki, życzę szybkiego powrotu do zdrówka usmiech.gif no i zadowolenia z nowego seksu smiech.gif
  • gość 2013.07.16 [12:54]
    a u mnie z tym zadowoleniem to nie wiem jak bedzie. Byłam u lekarza i pytałam o jakies zabezpieczenie, bo do tej pory używalismy prezerwatywy. Apo zabiegu nawet kawlek nitki moze zrobic dziurke. Wiec pomyslalam o tabletce, ale moj lekarz zapytal czy sie nie boje. Mam 42 lata. Doradził mi wkładkę domaciczną. Jakoś mi to nie odpowiada. Napiszcie proszę co o tym sadzicie, czy już jestem za stara na tabletkę?
    Wiem ze to zmiana tematu ale proszę o pomoc.
  • gość 2013.07.16 [14:05]
    " a po zabiegu nawet kawalek nitki moze zrobic dziurke" nie bardzo rozumiem co masz na mysli....wkladki sa wygodne i na lata bedziesz miala spokuj. Powiedz lekarzowi co bys wolala- na tabletki nie jest zapozno.
  • gość 2013.07.16 [15:31]
    No położna mi tak powiedziała ze prezerwatywa na pierwszych kilka razow po plastyce to nie jest dobry pomysł i sposob. Ze może pęknąć.
  • gość 2013.07.16 [16:12]
    A tak rozumiem.dobrze wiedziec.
  • gość 2013.07.16 [16:36]
    No właśnie wczoraj mnie odwiedziła [położna środowiskowa i tak sobie pogadałyśmy i tak mi powiedziała. Pozdrawiam wszysktkie kobietki
  • A 81 2013.07.19 [09:51]
    Hej.
    A dlaczego nie chcesz brać pigułek?
    Teraz są to tabletki nowej generacji, z mniejszą ilością hormonów, dostosowane do wieku. Przecież nie musisz ich stosować cały czas a tylko przez pierwsze miesiące po plastyce, aż wszystko się wygoi a później spokojnie wrócicie do prezerwatyw.
    Pozdrawiam słonecznie,hejusmiech.gif
  • gość 2013.07.19 [19:59]
    Dziekuję kochana ze do mnie napisałaś. No własnie chce, ale moj lekarz mnie zapytał czy sie nie boję. Ale ja nie chce tej wkladki. Dlatego pytałam czy już jestem za stara na tabletke? Przeciez duzo kobiet je bierze. Proszę wypowiedzcie się. Pozdrawiami z gory dziękuję.
  • A 81 2013.07.20 [09:43]
    Hejusmiech.gif
    Odnośnie pigułek; ja zaczęłam przyjmować od 18-stego roku życia - Diane 35.
    Przepisała mi je dobra ginekolog w związku z tym, że chciałam się już zabezpieczyc i ponieważ miałam duże problemy ze skórą. Brałam te tabletki przez osiem lat!!! z krótkimi przerwami odstawiennymi.
    Odrzuciłam je całkowicie, gdy poszłam do innego lekarza i on powiedział ,że absolutnie mi tego toksycznego świnstwa nie przepisze!!!
    Już od tamtej pory do tabletek nie wróciłam i okropnie bałam się ,że nie zajdę w ciąże...
    Co się okazało...Te tabletki absolutnie mi nie zaszkodziły, a wręcz przeciwnie...
    Kolejny lekarz powiedział,ze właśnie dlatego że tyle lat miałam unormowany cykl i hormony,,, miałam to szczęście że w ciąże zaszłam już w pierwszym cyklu,( po 4 latach od odstawienia).
    Diane 35 to mocne hormony ale przecież są delikatniejsze. Mnóstwo kobiet w ten sposób się zabezpiecza i nic złego się nie dzieje. Notabene,,,znajoma przed pięćdziesiątką stwierdziła,że przez to, że brała wiele lat tabletki dla wygody(regularne bezbolesne cykle, pełne piersiusmiech.gif ,ładna cera,no i oczywiście antykoncepcja))) , teraz lżej znosi klimakterium. Nie ma tego przeskoku ,że nagle jest nafaszerowana hormonami.
    Zastanawiam się dlaczego lekarz zapytał czy się nie boisz...
  • gość 2013.07.20 [22:05]
    No też tak myślę kochana. Dziękuję Ci za tę wypowiedz. Doszłam do wniosku ze pójdę do innego ginekologa. Pozdrawiam. Jak wroce to napiszę co mi powiedział
  • A 81 2013.07.22 [17:10]
    Dziewczyny czy zagląda tu któraś ze starych forumowiczek?
    Paniusia, Kathlyn, Matka Polka?
    Jeśli piszecie w innym wątku dajcie namiary...
    Czuję się taka osamotniona...
    Wyczytałam na innym topiku,że mnóstwo wątków skasowano po włamaniu na kafeterię,,m.innymi naszą skarbnicę wiedzy.
    Podobno część też została odzyskana, może nasz też gdzieś jest tylko ja nie mogę trafić :-/
  • biatka 2013.07.23 [05:52]
    Ktoś nam zrobił wielką krzywdę kasując nasz wątek. Pozdrawiam kobietki.
  • gość 2013.07.28 [21:09]
    Hej kochane. Jestem 2 mies po plastyce. Często mnie coś pobolewa w dole brzucha i tak jak by ciągnęło. Boję się że coś jest nie tak. A kręgosłup też boli. Miałam znieczulenie dolędzwiowe nie wiem może to po tym znieczuleniu. Napiszcie prosze jak to jest u was. Pozdrawiam.
  • Troja 55 2013.07.30 [18:16]
    2 miesiące to niedługo!
    To była operacja na Twoich wiązadłach i tkankach, ma prawo pobolewać,ale też bez przesady.Zaczekaj jeszcze miesiąc,dwa a potem jak się odczucia nie zmienią odwiedź specjalistę...nie ma co samemu snuć domysłów i zamartwiać się na zapas.
    Uważaj na siebie teraz bardzo! Nie dźwigaj,nie szarp, dużo wypoczywaj.Plastyka narządów płciowych to bardzo specyficzna operacja!
    Ja nie byłam operowana i na razie mam wytrzymać ile się da.
    Szyjka wychodzi,obciera się o bieliznę, a ścianki są bardzo wiotkie.
    Ale lekarz nie podjął tematu o operacji, kazał się wstrzymać najdłużej ile wytrzymam.Ciekawe dlaczego?
    Mam wrazenie,że lekarze omijają ten temat szerokim łukiem.
    Pozdrawiam Wszystkie Panie.
  • gość 2013.07.30 [22:27]
    Dziękuję bardzo za odpowiedz. Nie rozumiem dlaczego lekarz kazał czekać, nie mam pojęcia. Ja np nie mialam wypadającej macicy tylko popękaną szyjkę macicy. Ale lekarz jak tylko mnie zbadał podjął decyzje o operacji. Czemu Pani ma to nosić na zewnątrz. Może trzeba by pójsć do takiego lekarza ktory pracuje w szpitalu. Bylam dziś u kontroli i mój lekarz mowi ze wszystko się ładnie goi. zyczę zdrowia i pożądnego lekarza na Pani drodze.
  • gość 2013.07.30 [22:29]
    aha, i ktos ma jeszcze watpliwosci ze cesarka to lepsze rozwiazanie? Tną kobiety jak rzeźnik mięso. Nigdy w zyciu!
  • gość 2013.07.30 [22:47]
    No właśnie moze ta cesarka jest lepszym rozwiązaniem. Była dziś kobieta po plastyce mowiła ze tak ją zostawili po porodzie szyjkę miala popękaną ze teraz miała ogromne komplikacje. A ja 20 lat nosiłam popękaną szyjkę. Byłam u wielu lekarzy i mi tłumaczyli ze mam nadzerkę. Dopiero w tym roku poszłam do tego lekarza, a on mi mowi ze mam tak popękaną szyjkę że to trzeba szyc, pytam kiedy mi sie to zrobiło, bo myślałam z emoże przy jakimś wysiłku. A on mi mowi ze przy porodzie. Ja mówię przeciez ja rodziłam 20 lata tamu. A on na to i dziękowac Bogu ze tylko na bezustannych stanach zapalnych sie skończyło. Mogło być gorzej.
  • gość 2013.07.30 [23:39]
    O Boże koszmar, nigdy nie urodzę dziecka, a jeśli juz to cesarka.
    Ale Ja nie o tym, drogie kobiety, napiszcie koniecznie do redakcji, od kiedy nie ma waszego wątku? Na ogólnym też zniknął na kilka dni wątek i dziś go przywrócili, także może i wasz wątek wróci, zgłoście to, przecież to wielka szkoda, zwłaszcza że problem jest ważny
    a mam jeszcze jedno pytanie, przepraszam że jestem dociekliwa, ale czy takie problemy zależą od np- tkanki łącznej, genów, wagi ciała etc? Czy to wyłącznie loteria, jednych rozerwie innych nie? Z gory dziekuje i zycze zdrowia i ciesze sie ze mozna to zoperować i cieszyc sie zdrowiem
  • A 81 2013.07.31 [14:57]
    Hejjusmiech.gif
    Ja nie mam na tą chwilę wątpliwości co do cesarki,,,zresztą nidgy nie miałam.
    U mnie nie było żadnych przeciwskazan do porodu naturalnego, więc gdy przyszedł czas pojechałam, urodziłam i .......zrobiłam się o wiele mądrzejsza w temacie.
    Wcześniej nie miałam bladego pojęcia o zagrożeniach jakie mogą się pojawić dla kobiety, bo dla dziecka owszem. Tyle się pisze o nieprawidłowościach przy porodach..ale tylko jeśli chodzi o maleńswo...O matce nikt nie myśli...
    Gdybym była taka mądra przed porodem i świadoma tego co może się stać, nigdy nie próbowałabym urodzić siłąmi natury.
    Marzę o jeszcze jednym dziecku i jeśli takowa szansa zaistnieje na pewno nie urodzę naturalnie.Nie ma takiej opcji!
  • A 81 2013.07.31 [15:10]
    Co do samego porodu, to rzeczywiście istnieje wiele czynników które mają wpływ na jego jakość i przebieg.
    Przede wszystkim lekarze powinni przeprowadzić szczegółowy wywiad z pacjentką łącznie z pytaniami o predyspozycje rodzinne, o infekcje, powinni zbadać jakość skóry, ponieważ z wiekiem zmniejsza się ilośc kolagenu ,co wiąże się z możliwością pęknięcia pochwy w środku.
    Już po porodzie dowiedziałam się od praktykantki która przy mnie była, że takie pęknięcia b. często zdarzają się kobietom które często w ciągu paru lat poprzedzających ciąże,chorowały na zapalenie grzybiczne, czy też bakteryjne...
    Kolejna rzecz, która mnie sfrustrowała już na porodówce, to to że nie robią bezpośrednio usg,żeby sprawdzić wielkość dziecka. Ja ostatnie miałam cały miesiąc wcześniej, więc nikt nie miał pojęcia co kryje mój brzuch...
    Najbardziej bałam się ,że to będzie 4 kilowy stworek ,, bo tak wychodziło z usg,,,ale na moje szczęście w nieszczęściu dzidzia miała tylko 3 kilo.
    Ale cóż z tego jak porwało mnie jak przy 5cio-kilowym...:-/
    I wiek też gra dużą rolę...nigdy nie rozumiałam znaczenia słów, które mówią że najlepszy czas na rodzenie jest do 25tego roku życia...To prawda. Po 30-stce znacznie spada kolagen, skóra traci jędrność i szybciej się starzeje.
    Obniżenie narządów rodnych ma też podłoże genetyczne, także warto popytać mamę może babcię, czy u nich takowe wystąpiło? Jeśli zechcą o tym powiedzieć....bo to niestety temat wstydliwy, drażliwy,,,generalnie cicho sza - nie ma tematu....
  • A 81 2013.07.31 [15:18]
    Jeszce mi się przypomniało...
    gdzieś na angielskich stronach przeczytałam,że dużo brytyjek ma problem z obniżeniem narządów rodnych właśnie przez dużą wagę. Ciśnienie w jamie brzusznej i pochwowej jest tak silne,że po prostu wyciska te narządy ku dołowi.
    Także drogie Kobietk - Dbajmy o szczupłe sylwetki,żeby choć troszkę się wspomóc usmiech.gif Ps. I zaciskamy mięśnie Kegla oczko.gif
  • gość 2013.07.31 [16:54]
    Witam. Zniknął wątek w który się zaczytywałam. Mam 36 lat za sobą urodzenie dziecka 4,5 kg smutas.gif jestem raczej drobnej budowy. I odtąd zaczęły się moje problemy. Za dwa tyg operacja. Jak mam się przygotować? Czy jest tu ktoś kto ma male dziecko? Boje się jak później z opieką nad nim? Noszenie, dźwiganie - czy ktoś ma dla mnie jakieś rady? Moja córka ma 1,5 roku
  • ta dociekliwa 2013.07.31 [17:15]
    droga A81 dziękuję za wyczerpującą wypowiedź, moja mam miała nas 4, szczupła, porody lekkie i bez problemów
    ale ja czuję że jestem inna, także nie jej porody nie są dla mnie pokrzepiające, miała lepszą skórę, sylwetka niesamowita jak na tyle ciąż, bez rozstepow, elastyczna
    ja rozstepy mam jak wiekszosc kobiet od samego urosniecia, ze skora ciagle jakies problemy, mam cellulit, moja mama nigdy nie miala takich problemow
    zycze ci powodzenia, wierze ze wszsytko dobrze sie ulozy :*
  • biatka 2013.07.31 [18:59]
    Kochana nie wiem jak u Ciebie bedzie z tym dzwiganiem. Ja jak już wyżej pisalam tylk podpisałam gość jestem ponad 2 mies po plastyce. Ale niby już staram się wszystko robić, ale jak za cięko coś podniosę to krocze boli i dół brzucha. A tak pierwsze 6 tyg nie można dzwigać powyżej 2 kg. tak mialam w takiej rozpisce ktora dostałam przy wypisie.
  • larissa35 2013.08.04 [22:30]
    Witam kobietkiusmiech.gif szukałam starego forum i klapasmutas.gif u nie jakos leci bez większych kłopotów zdrowotnychusmiech.gif
  • gość 2013.08.05 [07:53]
    Napiszcie proszę czy po zabiegu da się opiekować małym dzieckiem?
  • A 81 2013.08.05 [20:17]
    O Larisa35 -- Ciebie mi brakowało najbardziejsmiech.gif
    Jesteśmy w podobnym wieku, i bardzo się wczułam w Twoją sytuację. Nie zdążyłyśmy się poznać, gdyż ja zaczęłam swoją historię koło 65 strony.
    Wielka szkoda ,że tamto forum wyparowało.
    Tam pisałam jako Antonina 81...
    Pozdrawiam Cię serdecznie i mam nadzieję,że u Ciebie choć trochę lepiej.
  • A 81 2013.08.05 [20:23]
    Do gość...
    Jeśli masz małe dziecko, i będziesz musiała się nim opiekować sama, lepiej się wstrzymaj z operacją do czasu aż maluszek będzie na tyle rozumny,że pojmie,że mamusia nie weźmie go na rączki bo boli ją brzuszek...
    Każdorazowe dźwignięcie będzie niszczyć efekt operacji,a może być tak , że podniesiesz/szarpniesz raz i problem powróci. Tu trzeba czasu, pełnej regeneracji po operacji,,,
    Także musisz sama przeanalizować czy Twój obecny rytm życia pozwoli Ci dojść do siebie. Ewentualnie jeśli musisz zrobić natychmiast operację to może ktoś z rodziny będzie w stanie odciążyć Cię z cięższych prac...
  • A 81 2013.08.05 [20:34]
    Dziewczyny jeszcze jedna rzecz.. założyłam wątek, a mam wielki problem żeby go odnaleźć...za każdym razem...Czemu on się nie wyświetla jak ten stary na stronie głównej po wpisaniu plastyka pochwy...? Poradzi Ktoś coś?

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...