Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość znerwicowana...

Powiększone węzły chłonne- hipohondria? nerwica? panika?- mój dramat

Polecane posty

Gość znerwicowana...

Bardzo rosze o wsparcie, nie mam z kim porozmawiac. Mój problem wygląda tak ze od jakis 3 tygodni mam powiekszone węzły chłonne podżuchwą. Po jednej stronie jest to jeden węzeł a po drugiej takie dwie małe kuleczki obok siebie. Wyczuwam te węzły tylko wtedy jak naprawde mocno włoże sobie palec pod żuchwe.Nie jestem chora a węzły nie bolą. Byłam z tym u dwóch lekarzy. Stwierdzili ze wezły są malutkie, miękkie, przesuwaja sie i nie sa groźne. Kazali mi je obserwowac i jesli za 3 tygodnie nic sie nie zmieni to mam sie tym nie przejmowac. Ja jednak niepotrafie, mam nerwice i jestem strasznym hipohondrykiem. Naczytałam sie o ziarnicy złośliwej i innych nowotworach i jestem przerazona. Codzienie płacze, z nerwów nic nie jem i czuje sie fatalnie. Lekarka powiedziała ze mam nie macac tych węzłów codziennie tylko np sprawdzic je za 3 tygodnie ale ja nie jestem w stanie sie powstrzymac. Macam je baaaardzo czesto az mnie boli szyja i skóra zrobiła sie taka twarda i chropowata w tym miejscu. Dostałam skierowanie do psychologa i czekam na wizyte. Wiem ze to co robie jest chore ale niepotrafie przestac. Rodzina sie ze mnie podsmiewuje a mi serce pęka. Mówia ze mi odbiło, ze jestem szurnięta. Pewnie majją racje ale niepotrafie nad tym zapanowac. Tak bardzo sie boje ze mam raka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość modddadama
nie masz raka. Za to masz inna powazna chorobe- hipochondrie, ktora z czegos wynika...z jakis zamierzchlych problemow. Umow sie nietylko do psychologa ale i do psychiatry. Moze trzeba bedzie przeleczyc Cie farmakologocznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zrób sobie morfologie z rozmazem i wszystko będzie jasne, do tego crp i ob i może nerwica Ci przejdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znerwicowana...
asiamt dziekuje ci za rade ale zdążyłam sie juz naczytac o ludziach którzy wyniki krwi mieli w normie a byli chorzy na ziarnice wiec mysle ze wyniki mnie nie uspokoją

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znerwicowana...
morfologie miałam pół roku temu i wyniki były ponoć super

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamtak samo
tez tak mam,ale to juz kilka lat, bylam w szpitalu i mialam pobrany wycinek z tego guzka,okazalo sie ze to zapalenie wezłow po jakiejs grypie mi zostało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i jest jeszcze coś takiego jak ślinianka, może tutaj sprawdź jeśli rzeczywiście masz powięksozne te węzły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dbaj o zdrowie psychiczne
skoro lekarze mówią że jest ok to jest ok, przestań sie stresować od nerwów można wpędzić sie w choroby codziennie rano po przebudzeniu mów afirmacje: "jestem zdrowa i silna, wypełnia mnie spokój i radość" te powiększone węzły mogą być od stanów zapalnych zębów lub migdałków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znerwicowana...
Tak wiem ze powinnam ufac lekarzom. Czytałam ze tak małego węzła to mi żaden lekarz nie wytnie, podobno węzły do 1cm nie sa groźne i takimi ie lekarze nie zajmują. Tak na czuja to moje węzły 1cm nie przekraczają. Ale są. Tak sobie mysle ze ta lekarka u której ostatnio byłam zbadała mnie chyba dokładnie bo troche to trwało i gdyby miała jakiekolwiek wątpliwosci to dałaby mi skierowanie na jakies badania, usg, krew, cokolwiek. Korci mnie zeby isc do lekarza jeszcze raz ( trzeci) ale czy to ma sens? Wkoncu wywioza mnie z przychodni w kaftanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znerwicowana...
Ostatnio mąż mi powiedział ze ja nigdy nie bede miała raka a wykończą mnie te nerwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiększone węzły chłonne mogą być oznaką jakiegoś stanu zapalnego, może np. masz problem z dziąsłami albo stan podgorączkowy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam po prawej stronie jakby migdał powiększony, też z tym byłam i to tylko jakaś nieówność, po prostu nie są równez tymi z lewej, bo tez się bałam, ze się powiększyły, ale jak byłam chora to się powiekszyły baaaardzo i wtedy to była róznica...a takim małym powekszeniem nie ma co sie przejmowac, taka nasza uroda i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znerwicowana...
nie mam żadnego stanu zapalnego zębów, dziąseł ani niczego takiego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czasem bez naszej wiedzy toczy sie stan zapalny, głęboko w zębie i nie odczuwamy tego ob i crp powiedziałby czy coś jest na rzeczy ale jeśli bardzo cię martwi powiększenie gdzieś tam, to zapytaj lekarza o te ślinianki, czasem bywają powiększone i pod żuchwą są najbardzie niebezpieczne robi sie też usg ślinianek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znerwicowana...
ja sie chyba wykończe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Polaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
przy ziarnicy węzły powiększaja sie na obojczykach, zuchwowe węzły nawet powiększone sa z błahostek, mi wystarczy opryszczka i juz sie powiększaja, autorko masz niepotrzebna obsesje, nic Ci nie jest więc sie nie wkręcaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość witaminka3
Z kąd ja to znam ? Mam węzła powiększonego wielkości wiśni już chyba ze 6 lat. Wyniki, badania nic nie dały tzn niczego nie stwierdziły, też byłam u psychologa, diagnoza -nerwica ale po tych uspokojaczach tylko spałam . Teraz wcale się tym nie przejmuję, myślę, że to po prostu z przeciążenia ręki(mam pod pachą). Pracuję fizycznie rękami. A na dobry, twórczy nastrój polecam http://suplementyheleny.pl/rhodiolin-rozeniec-gorski/. Uspokaja inaczej niż meliski, waleriany czy nerwosole bo nie otępia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znerwicowana...
Staram sie tym tak nie zamartwiac , paralizuje mnie strach. Tłumacze sobie ze chyba lekarz wie co robi. Moje węzły faktycznie sa bardzo małe. Boże zeby sie tylko nie powiększały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przestań, tak jak ktoś powiedział, węzły przy żuchwie powiększają się zazwyczaj podczas stanów zapalnych....spójrz za okno, mamy mróz jak nie wiem co, wirusy w powietrzu...takim zamartwianiem się, nie pomagasz ani sobie ani innym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znerwicowana...
Marion Silver masz racje. Wczoraj długo rozmawiałam z mamą. Tłumaczyła mi ze to zaden rak. Powiedziała ze ja od dziecka miałam zawsze tendencje do powiększających sie wężłó chłonnych pod żuchwą i w okolicach szyi. Powiedziała zebym przestała ze wkółko macac bo od tego moga mi sie tez powiększac. Dzisiaj sprawdziłam je tylko raz i mam zamiar nie dotykac ich wogule i zaufac lekarzowi. Nie mozna życ w takim strachu. Ja juz czuje sie psychicznie wykończona, mam umówiona wizyte u psychologa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znerwicowana...
Ta lekarka ktora mnie ostatnio badała wygladała na kompetentną i dokładną. Wydaje mi sie ze zbadała mnie dosyc dokładnie. Widząc moja panike tłumaczyła mi ze wężły chłonne są groźne gdy są duze, twarde prawie jak kamien, nieruchome, przyrośniete a o moich nie mozna nic takiego powiedziec. Powiedziała ze sa malutkie, miękkie przesuwają sie. Pozatym cos mi sie przypomniało. Jakis czas temu męczył mnie katar który lekarz okreslił jako alergiczny, a teraz ten katar wrócił. Niby jest ok a w pewnym momencie zaczynam kichac i leci mi z nosa ciurkiem taka woda. Dostałam na to lek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znerwicowana...
Przepłakałam całą noc bo wydawało mi sie ze moje węzły sie powiększyły. Rano byłam w fatalnym stanie. Niewytrzymałam i poszłam kolejny raz do lekarza. Lekarka najpierw była zdziwiona co ja tam czuje, potem po długim grzebaniu w mojej szyji stwierdziła ze te węzły są maleńkie, była zdziwiona jakim cudem je wyczułam.Na koniec zapytała czy mam jakies zaburzenia nerwicowe:O Pytałam o usg ale powiedziała ze nie ma sensu robic usg czegos takiego:O Dała mi skierowanie do laryngologa,powiedziała ze górne czesci żuchwy i twarzy to sprawy laryngologiczne, stwierdziła ze im wiecej lekarzy mi powie ze jest ok tym łatwiej mi bedzie sie z tym uporac. Nalegała zabym poszła do psychologa ( czekam na wizyte)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maru
Ja kiedyś (jak byłam piękna i młoda czyli b.dawno), miałam tak powiększone węzły chłonne na szyi ,że nie mogłam głową ruszać, a była wtedy b.mrozna zima i jeżdziłam autobusami do pracy...Lekarz zakładowy mi to obejrzał i powiedział,że czasem tak się robi i mnie zbył...samo mi przeszło nawet nie wiem kiedy! Nie martw się i tego nie uciskaj....trzymaj w cieple ....A na nerwy pij zioła i łykaj tabletki ziołowe ...a psycholog też może się tu przydać....Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znerwicowana...
Zaczełam sie zastanawiac nad tymi śliniankami i jestem przerażona. We wtorek mam wizyte u psychologa i u laryngologa ale niewiem jak wytrzymam do tej wizyty. Jestem w fatalnym stanie, z nerwów nie moge jesc. Szukałam w necie informacji o guzach ślinianek i jedyne co wyczytałam to to ze pod żuchwą są najgroźniejsze i ze złośliwe guzy ślinianek szybko sie powiększają, ale co to znaczy szybko?. Czy w ciągu 3 tygodni zauważyłabym jakąś różnice?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maru
Pij ,,Nerwosol" i nie panikuj....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyno:) nie przejmuj sie albo powiedz lekarzowi o Twoich zmartwieniach zrob wsyzstkei badania i sie przekonasz ze wszystko ok:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znerwicowana...
Zrobiłam usg szyi i ślinianek i jest wszystko ok. Miałam miec to usg we wtorek ale niewytrzymałam i znalazłam przychodnie w której zrobili mi to badanie wczoraj. Poczułam ulge. Bardzo dziekuje wszystkim którzy mnie wspierali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość khj
Pomóżcie!! W wakacje na potylicy zaobserwowałam dwa guzki, ktore bolały. Dziś jest jeden wiekszy i przy ucisku odczuwam ból, lekki. Nie poszlam z tym do lekarza, bo uznałam ze taka moja budowa czaski. Trzy dni temu pod lewym uchem rowniez wyczulam jakis guzek, mały ok 0,5 cm nieprzesuwalny, boli podczas dotyku. Często boli mnie gardło, mam zatkane uszy. Przed każdym okresem, ok 2 tyg na piersi zaraz pod pachą mam bolące zgrubienie które po okresie znika. Popadłam w paranoje, boli mnie czesto głowa, zdiagnozowalam juz sama conajmniej trzy powazne choroby z PRZERZUTAMI. Dodam,że mam 21 lat, staram sie regularnie badać, w rodzinie nie miałam pierwotnych rakowców, tylko takich którym jakiś tam guz zrakowaciał po czasie także nie jestem chyba obciążona. Proszę powiedzcie, czy takie objawy są TYLKO objawami chłoniaka, ziarnicy itp?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×