Odpowiedz na ten temat

przepuklina jądra miażdzystego

  • bratmojejsiostry 2006.07.11 [09:29]
    czy ktos to ma? Taką diagnozę postawiono mojej siostrze ze skierowaniem na operację ale czy może sa jakieś inne sposoby leczenia,bardzo mi zależy na tym bo Ona cierpi.
  • Zobacz także:

  • też to miałam 2006.07.11 [09:30]
    jestem 7 lat po operacji ( mam teraz 27) nie należy sie bać, znajdź tylko dobrego neurohirurgaoczko.gif pozdro dla siostry
  • bratmojejsiostry 2006.07.11 [09:32]
    dzięki,ale lekarz który dał skierowanie powiedział że niczego nie mozna byc pewnym,tzn że jest ryzyko że sie cos nie uda.Nie wiemy co robic ona ma 31 lat i dziecko.
  • też to miałam 2006.07.11 [09:35]
    ale alternatywne metody leczenia nie przynoszą stałego efektu, "skalpel" będzie zawsze wisiał nad Twoją siostrą!taka jest prawda, im wcześniej tym lepiej, później może dojśc do poważniejszych uszkodzeń rdzenia.
  • też to miałam 2006.07.11 [09:37]
    miałam 20 lat to miałam i myślałam ze świat mi się zawalił, ale miałam dobrego lekarza w lublinie i teraz jest ok. Muszę uważać na siebie ale jeżeli miałabym jeszcze raz wybierać nie zastanawiałabym się długo
  • bratmojejsiostry 2006.07.11 [09:39]
    A czy masz jakies dolegliwości teraz,tyle lat po operacji? Sorry że smęce ale musze się jak najwięcej dowiedzieć bo ona jest w depresji i sie poddała.
  • też to miałam 2006.07.11 [09:42]
    cos tam zostaje: nie mogę dźwigać ciężarów i długo przebywać w pochylonej pozycji, ale to i tak nic w porównaniu z bólem jaki był przed operacją. zresztą rodzina się już przyzwyczaiła ze trzeba mnie "oszczędzać"
  • też to miałam 2006.07.11 [09:43]
    a mój daleki kuzyn bał się iśc na operację i teraz (sorry za wyrażenie) chodzi jak ostatnia łamaga, i żaden lekarz nie chce sie odważyc go zoperowac
  • bratmojejsiostry 2006.07.11 [09:46]
    Dzięki,bedę próbował ją namówić,przeciez rodzina jej pomoże.Tez mi sie wydaje że musi zaryzykowac bo to co sie z nia teraz dzieje,nie mozna na to patrzeć i słuchać jęków.Pozdrawiamlapka.gif
  • też to miałam 2006.07.11 [09:50]
    pozdrawiam rówież, a siostrze życzę dużo wiary w siebie i ZDROWIA oczko.gif P
  • bratmojejsiostry 2006.07.11 [11:03]
    A tak przy okazji,jeśli tu kiedys zajrzysz,to prosze jeszcze napisz czy długo trwa rekonwalescencja?
  • też to miałam 2006.07.12 [09:31]
    miesiąc po operacji nie można było siadać, nie wiem jak jest teraz a następny miesiąc nie miałam za bardzo siły.Potem pojechałam do sanatorium na miesiąc i wzmocniłam się trochę
  • jar 2007.07.15 [09:26]
    Też to mam i czuję się jak zkazany. Mam ból, mam paragraf(przepraszam za wyrażenie ale, tak wygląda kręgosłup) i mam wyrok neurochirurga na operacje. Jutro kolejna wizyta u dr. i czas podjąć decyzję, a nikt nie da gwarancji że, po operacji wszystko będzie OK.
  • Łuki 2007.08.28 [18:15]
    Witam mialem operacje jadra miazdzystego w kwietniu ubieglego roku!! jestem teraz 16 miesiecy po operacji a od 4 miesiecy gram w pilke biegam itp!! Mam 21 lat!Unikam tylko noszenia ciezarow!!Bole wystepuja tzn lekkie bole bo te bole ktore mi towarzyszyly przed operacja sa nie do opisania!!Powiem tak niech siostra sie szybko zdecyduje na operacje bo potem moze bys zapozno!!Nikt w zaawansowanym stadium sie nie podejmie juz tego!! ok 98% operacji konczy sie pelnym sukcesem!!Zawsze jest ryzyko jak idziesz do denstysty tez jest ryzyko nikt nie da Ci 100%!!Ja bylem operowany w Poznaniu polecam dr. Jankowskiego swietny neurochirurg!!pozdro dla siostry glowa do gory bedzie dobrzeusmiech.gif
  • Isbi 2008.03.04 [18:56]
    tez skazano mnie na operacje i wyslano wlasnie na botaniczna tam jest chyba ten uj?? w piatek ide na konsultacje... moje pytanie jest takie: czy po takiej operacji bede mogl normalnie juz funkcjonowac? czy bede musial uwazac strasznie na kregoslup? wraca sie do pelnego zdrowi po takm zabiegu? lekarz ortopeda powiedzial mi ze bez operaji mi nigdy bol nie przejdzie a po takim zabiegu bedzie wszysko w porzadku...
  • bogdan 2008.03.04 [20:25]
    czekam na odpowiedź isbi bogdan
  • bogdan 2008.03.04 [20:33]
    witam zgadza się na botanicznej jest klinika uj. co do zdrowia po zabiegu
    to wszystko zależy od rodzaju schorzenia i rodzaju zabiegu, jak czytałeś
    mnie postawiono szybko na nogi.obecni czuję się coraz lepiej!! oczywiście
    po operacji trzeba uważać na kręgosłup i stopniowo wdrażać się w życie z
    tego co mi mówili najlepsza jest samo rehabilitacja na początku powoli i
    systematycznie coraz więcej. w moim przepadku na obecną chwilę ciężko mi
    jeszcze np. ubrać skarpetki albo nachylić nad wanną nie mogę też
    wykonywać gwałtownych skrętów nie z powodu że mnie boli ale że jeszcze
    wszystko się będzie układać przez parę tygodni. jeśli chodzi o dolegliwości
    bolowe to praktycznie nie mam na razie żadnych. dzisiaj byłem nawet pokazać
    się mojemu neurologowi który mnie skierował do kliniki i sam był zadowolony
    z wyniku operacji. po operacji lekarz poinformuje czego niemożna robić na
    pewno trzeba zapomnieć o podnoszeniu ciężarów na zgiętym kręgosłupie
    jakbyś miał jeszcze jakieś pytania to czekam bo nie napisałeś jaką masz
    diagnozę pozdrawiam, odwagi i żYCZę CI żEBY UDAłA CI śIę OPERACJA I
    REKONWALESCENCJA TAK JAK MI ALBO LEPIEJ Pozdrawiam bogdan
  • JanuszIdaho 2008.05.07 [12:25]
    Witam wszystkich \'\' z chorym układem zawieszenia i napędowym\'\'!!. Szanowni Państwo jeżeli ktoś ma problem z wypadniętym jądrem miażdżystym i wątpliwości czy poddać sie operacji usunięcia tej \'\'galarety\'\' to na przykładzie mojego przypadku mówię; ZASUWAJCIE JAK NAJSZYBCIEJ NA ZABIEG\'\' a będziecie jak nowo narodzeni. Mnie to nieszczęście dosięgło 4 lata temu . Pomimo ,że jestem wysportowany; pływam, skacze ze spadochronem, latam, jeżdżę na nartach, to po 12 latach za biurkiem złapałem sie za kilof. Dwa dni pracy tym urządzeniem i wypadła mi galareta na L4 L5. W ciągu 4 lat odwiedziłem 6 neurologów i poddałem sie hiper ilości zabiegów masażu, bioprądów itp.Wchłonąłem ponad 80 zastrzyków ,a potworne bóle lewej strony ciała i tak powróciły. Neurolodzy pompują w człeka tylko zastrzyki i na krótko leczą OBJAWY choroby. Wyczerpany tym procesem znalazłem NOWIUTKI UNIJNY ODDZIAł NEUROCHIRURGII w SZPITALU POWIATOWYM w MiELCU, gdzie PAN DOKTOR jasno i obrazowo opisał mi co mi dolega i w TYM SAMYM DNIU przyjął na Oddział. 3 dni później zostałem zoperowany przez Geniusza neurochirurgii, a na drugi dzień po operacji brykałem po oddziale. Aktualnie jestem 2 tygodnie po zabiegu ,dużo łazikuję i wykonuje drobne prace.Nie mam problemu z założeniem skarpetek ani żadnych ograniczeń w schylaniu, łażeniu na czworaka czy nawet krótkim biegu. REWELACJA!!!!.Zespół lekarzy tam operujących pochodzi z Zakopanego, Tarnowa, Katowic i Mielca.WYBITNI SPECJALIśCI!!!!. Personel pielęgniarski jest genialnie dobrany, warunki jak w hotelu 5 gwiazdek- nie chciało sie wychodzić. Bliższych info udzielę na maila - Odwlekanie zabiegu to tylko pogarszanie swojego stanu , żałuje że zmarnowałem 4 lata na jęczenie u neurologa. Pozdrawiam wszystkich !!!!
  • bogdan 2008.05.07 [14:04]
    Cześć wszystkim dyskmenom !!!
    Nareszcie się ktoś odezwał w kafeterii. W 100% zgadzam się z Januszem, nie ma co zwlekać, jeżeli przepuklina jądra miażdżystego kwalifikuje się do zabiegu żadne lekarstwa nie pomogą mogą jedynie częściowo złagodzić ból dysku na miejsce nie wsuną, tak samo źle przeprowadzona rehabilitacja może skończyć się nieszczęściem [leżąc w szpitalu widziałem takie przypadki]. Szkoda truć się lekami i chodzić do pseudo lekarzy i wydawać swoje własne pieniądze i dalej cierpieć.
    Pozdrawiam bogdan
    Jakbyście mieli pytania, a umiałbym na nie odpowiedzieć to służę, albo na forum, albo pod meilem
    Cześć
  • Agata_G 2008.05.07 [23:33]
    Witam.
    Byłam operowana w WCM w Opolu 7 lat temu. przepuklina jądra miażdżystego, ucisk na worek oponowy, odcinek L5 S1. Przed operacją koszmar, ból, 1,20 wzrostu, bo taka pochylona bylam, życ sie nie chcialo... no i podjęcie takiej decyzji jak operacja kręgosłupa.... Ale oplaciło się .W szpitalu opieka super. Wszystko OK.po 2 dniach chodzilam, wprawdzie z balkonikiem, ale zawsze. Potem rehabilitacja i powrot do pracy.(praca siedzaca) Po operacji - 7 lat SUPER. Aż do ..........marca tego roku........ I znow powtorka. Ten sam odcinek, L5 S1. Taka sama przepuklina w tym samym miejscu. Porażenie prawej nogi, pogotowie, ból koszmarny, rwa kulszowa - żyć się nie chce... smutas.gif Prawodopodobnie wylalo sie to co zostawili wtedy - bo wszystkiego nie usuwają, chyba, że dadza inplant..... Jestem po Rezonansie, znów się boję, czekam na wizytę u neurochirurga, ale lekarz I-kontaktu widzac opis badania powiedzial jednoznacznie - ponownie OPERACJA.
    I co powiecie??????
    Teraz chyba jestem bardziej przerażona niż wtedy....


  • bogdan 2008.05.08 [09:23]
    Do Agaty
    Cześć !
    Strach jest zawsze, ale żeby pozbyć się bólu trzeba go przezwyciężyć . Miałaś dość dawno zabieg w porównaniu do tempa w jakim rozwija się neurochirurgia. Są fachowcy i mają czym operować. Ja po 2 dniach do zabiegu poszedłem do domu na nogach. Wszyscy którzy mieliśmy musimy się liczyć albo z reoperacją, albo z następną tylko na innych poziomach. Dawniej nie robili stabilizacji kręgów, później robili na " sztywno["tytanowe] przykręcając do kości kręgowych, a teraz teraz są ruchome [plastikowe] "pracują" razem z kręgosłupem. Musisz się zorientować w którym szpitalu wykonują takie operacje [ moja trwała niecałe 3 godz], głowa do góry i do dzieła !!!
    Pozdrawiam, odwagi bogdan
    Cześć.
  • idaho janusz 2008.05.13 [11:37]
    Pani Agato ( o Jezu!!!) naprawdę mnie Pani wystraszyła i wybiła ze stanu euforii w jakim jestem od 3 tygodni. Swoją rehabilitacje przeprowadzam bez żadnych wskazówek bo wydaje mi sie , że mnogość operacji ruchowych jakie wykonuję po zabiegu pozwoli mi na wielowymiarowy ruch kręgosłupa po ''akcie'' jego zrostu- regeneracji.Nie przyjmowałem ani nie przyjmuje żadnych leków ani witamin. Nie wiem czy to dobrze ale na razie jest OK. Zakładam inny od Pani scenariusz mojego żywota, ale gdyby była taka potrzeba, to bez oporu wrócę do mojego ulubionego szpitala. Pozdrawiam Pana Bogdana i innych dyskmanów - Janusz J.
  • Aras 2008.05.28 [16:40]
    Witam wszystkich, jestem załamany, za parę tygodni obrona pracy magisterskiej, a tu katastrofa... zamiast szukać pracy, ja załamany \"siedzę\" (chociaż siedzieć nie mogę..) i zastanawiam się-czy iść na operacje kręgosłupa, czy może do kręgarza..? Miałem wczoraj tomografię, nie wygląda to dobrze-zresztą upośledzenie funkcji zwieraczy, jak to sie nazywa, na to tez wskazuje... Już sam nie wiem... konsultacje u kręgarza poleciła mi moja lekarz rodzinna, mówiąc, że operacja to ostateczność... też tak uważam, to jednak duża ingerencja-nie chcę być skazany na \"chodzenie z patykiem w gardle\", renty, laski, i jak pomyślę, że już nigdy nie będę mógł uprawiać sportów (nawet głupiej gry w kosza..;/).. Ech... Mieszkam w Zabrzu, do Mielca i Krakowa podobna droga, ale to krok w jedna stronę chyba..

  • bogdan 2008.05.28 [17:30]
    Cześć !
    Wybij sobie kręgarza z głowy !!! Leżąc w szpitalu, przywozili ludzi prosto do "kręgarzy", nie wiem jaki masz opis tk, ale z tego co piszesz nie wygląda dobrze, prawdopodobnie masz przepuklinę jądra miażdżystego i któryś z dysków uciska na nerw odpowiadający za pracę zwieraczy, ja miałem podobne objawy tylko uciskane były inne nerwy.
    Posłuchaj może Ci to w czymś pomoże: ja byłem operowany w Krakowie w szpitalu leżałem 5 dni, wyszedłem w 2 dobie po zabiegu na własnych nogach, naprawdę są fachowcami w tym co robią, nie takie przypadki jak twój stawiali na drugi dzień na nogi. Naprawdę nie ma sie co bać !!! ja żałuję że tak długo zwlekalem. Nie ma sensu cierpieć i truć się przeciw bólowymi, bo to i tak nic nie da, a czym dłużej sie zwleka tym mogą być gorsze komplikacje.
    Jak będziesz chciał jakieś informacje to pisz na priv.
    Powodzenia bogdan
    Pamiętaj nie do kręgarza chyba że zaleci Ci to NEUROCHIRURG, a tak w ogóle to byłeś z opisem u neurochirurga?
  • imperatorr24 2008.05.30 [16:48]
    Witam!
    Również mam przepuklinę jądra miażdżystego, na 25 czerwca mam termin operacji w Bydgoszczy. Czy ktoś może się wypowiedzieć na temat szpitala w Bydgoszczy? Z tym cholerstwem męczę się już od listopada 2007, próbowałem już rehabilitacji w szpitalu im. Degi w Poznaniu, rehabilitacji w moim mieście i mogę stwierdzić tylko jedno, ból w dalszym ciągu jest nie do zniesienia, a z dnia na dzień jest coraz gorzej, czekam z niecierpliwością na operację i jej wynik
    Pozdrawiam wszystkich dyskmenów

  • czapunia34 2008.06.03 [01:58]
    Witam wszystkich połamańców.Jestem podobnym przypadkiem jak Pani, pani Agato. Duża przepuklina L5-S1, dysk wpadł do kanału kręgowego uciskając na rdzeń. Oczywiście koszmarny ból na początku a potem juz tylko kompletnie drętwa noga. diagnoza - oczywiście operacja,która odbyła się 22.11.08. Miał to byc prosty zabieg i szybki pwrót do zdrowia. No i rzeczywiście po operacji bardzo szybko wracałam do zdrowia. Chodziłam o własnych siłach po 48h. w styczniu 2008 trafiłam na rehabilitacje w Choszcznie.I wszystko było OK do 02.05.08. Ból wrócił. Kolejna wizyta u neurochirurga i badanie KT. Dzisiaj odebrałam wynik. Opis KT: nawrotowa przepuklina jadra miażdżystego L5S1 i płaska wypuklina L4L5. Teraz dopiero jestem przerażona bo wiem co mnie czeka.
    Do Arasa: Bardzo Ci współczuję ale jak chodzi o tego kręgarza , to chyba zły pomysł. Sama na taki wpadłam i stanowczo odradził mi go neurochirurg.Myślę też,że chyba nie masz wyjścia i musisz zdecydować się na operację, bo choć trudno to sobie wyobrazić ale bez niej może być chyba jeszcze gorzej niż jest teraz. Jeśli będziesz zbyt długo zwlekał to nawet po operacji możesz nie mieć do końca sprawnych nóg. Powodzenia

  • Anuśka7 2008.06.05 [08:57]
    Witajcie serdecznie.Widzę że rozmawiacie w tym temacie który i mnie dotyczy.
    Mam stwierdzona centralna przepukline l3/l4 z uciskiem na nerwy, worek oponowy,w duzym stopniu ucisk na kanał kregowy-zwerzenie rdzenia kregowego (nie wiem czy fachowo to okreslilam) dyshydratacja krazkow l2/l3 i l3.l4
    Na przepuklnie lecze sie od lutego u mojego neurologa...raz bylo lepiej raz gorzej czasami zastrzyki.W marcu 2008 zrobiono mi tomografie,natomiast w maju z rezonansu wykryto duze pogorszenie tj. przepuklina maksymalnie wyszla ile mogla.

    O czym chce powiedziec....
    Juz po rezonansie radiolog patrzyl na mnie jak na ducha-powiedzial zebym bardzo na siebie uwazala,z wynikami pojechalam do mojego neurologa,i tez nie wierzyl ze ja chodze!!! I znowu ta zdziwiona mina. No oczywiscie powiedzial mi ze nie powinnam juz chodzic i jestem zaprzeczeniem jego dotychczasowego doswiadczenia w pracy itd itp.
    Wczoraj tj. 04.06.08 pojechalam do poradni neurochirurgicznej w Tranowie (znajomy byl tam operowany i ma dobre zdanie o tym miejscu.
    I znów zdziwienie neurochirurga....
    Z tego jak wygladam i jak sie czuje nie wyslal by mnie na operacje...zobaczyl wyniki rezonansu i zamarł...Prawdopodobnie zostala jakas minimalna rezerwa (nie wiem w czym) i operacje trzeba wykonac w trybie pilnym....
    Myslalam ze na takie operacje czeka sie dlugo...a to juz ma byc 19 czerwca!!!
    Powiedzcie jak to mozliwe: lekarze twierdza ze nie powinnam juz chodzic (co prawda mam rwe kulszowa do jednej nogi i mrowienie w drugiej) że nie powinny trzymac u mnie juz zwieracze a jest wszystko u mnie z tym dobrze. Dodatkowo jezdze na rowerze i plywam na basenie (staram sie nie przeciazac) chodze na spaceery a w domu wszelkie obowiazki mam na bierzaco-troche klopotow ze schylaniem tylko i ze spaniem.

    Chcialam sie z wami tym wszystkim podzielic. Znaleźć może wlaśnie was żeby nie być ze swoimi myslami sam na sam....troche boje sie tej operacji...



  • Isbi 2008.06.07 [12:57]
    Hej! A ile masz lat? Bo mi neurochirurg powiedzial ze tylko dlatego ze jestem mlody to chodze (20 lat) i tez tryb przyspieszony operacja po operacji ok 3 tygodni jak nowy (ale nie wolno potem przesadzac ) ja przesadzilem niestety i mnie poszczykło i byla masakra ale teraz po tygodniu znow jak nowy (dobrze ze nic sie nie stalo)

  • Aras 2008.06.09 [20:50]
    Tak, to jest najlepsze-nie boli za bardzo, tylko trochę jestem sztywny no i te zwieracze...podobno tomografia wygląda gorzej niż się czuję.. byłem dziś u neurochirurga "nie możemy Pana operować, pan jest za młody..." -ale to mi nie pomoze! Masaże prywatnie to jedyne co mi zalecił..chyba musze szukać alternatywnego lekarza, który spojrzy z dystansu.. JA MUSZĘ normalnie fuknkcjonować, przecież bronie się za dwa tygodnie..a co dalej..? Trza do pracy... ;/ (mam zlecony rezonans..we wrześniu!) Czy ktoś może polecić jakieś nazwisko? Np. Kraków.. powoli trace zaufanie do Śląskich lekarzy. Dodatkowo przypoątało mi się coś w szyi-gorzej widze na jedno oko, i nie mogę nia ruszać..chyba za bardzo nadrabiałem sztywność głową..
  • bogdan 2008.06.10 [18:37]
    Do Arsa !
    Właśnie przeczytałem Twój wpis, napisz czy dostałeś meila.
    bogdan
  • Aras 2008.06.10 [20:05]
    Dzięki, Panie Bogdanie! Dostałem maila, szybko postaram się odpisać. Dziękuję za słowa otuchy-to się przydaje! usmiech.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...