Odpowiedz na ten temat

Rzucilam palenie! Pomocy!!!

  • gość 2016.12.21 [19:55]
    a ile lat paliłeś i ile przytyłeś???
  • Zobacz także: Jak nie przytyć po rzuceniu palenia?

  • Madziaraa22q 2017.01.23 [19:43]
    Czasami niestety ciężko jest pokonać nałóg smutas.gif
    Polecam http://rzucanie-palenia.info.pl/
  • Mańka95 2017.01.24 [11:45]
    Mój tata bardzo długo palił papierosy i rzucił z dnia na dzień. Niestety ten nawyk trzymania "czegoś" w ustach mu pozostał, dlatego zaczął kupować sobie lizaki, cukierki twarde i tak nie myślał już o tym nawyku. Natomiast ja paliłam tylko chwilę, ale też udało mi się rzucić dzięki e-papierosie. Najpierw olejki z nikotyną, później tej nikotyny było coraz mniej i w końcu zaczęłam palić beznikotynowe. Wtedy stwierdziłam, że to bez sensu, marnotrawienie kasy i też rzuciłam. Dzisiaj nie palę, mało piję i dużo ćwiczę. Ćwiczenia też dużo pomagają.
  • gość złośliwiec 2017.02.09 [16:19]
    pozdrawiam serdecznie życzę miłego popołudnia BP
    ja nadal BP smiech.gif bo nie palić to coś piennego smiech.gif
    paliłem 40 lat ostatnio 3 paczki dziennie
    od 08.04.2005r. BP
  • Klockowa 2017.02.12 [20:50]
    Pozdrawiam wszystkich goraco i palaczy zachecam do rzucenia
    tego smierdzacego nalogu. usmiech.gif
  • ZUPEK 2017.02.13 [15:39]
    MELDUJĘ SIE PO LATACH NIEOBECNOŚCI-DALEJ BP
  • zupek 2017.02.13 [15:41]
    witam po latach nieobecności -dalej bp
  • gość złośliwiec 2017.02.13 [17:48]
    witam starych bywalców
    klockowa kwiatek.gif
    ZUPEK lapka.gif graba
    nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie
  • zupek 2017.02.14 [13:07]
    CZY GOŚĆ ZŁOŚLIWIEC TO DAWNY ZŁŚLIWIEC
  • zupek 2017.02.14 [13:08]
    PRZEPRASZAM MIAŁO BYĆ ZŁOŚLIWIEC
  • Zlosnicazla 2017.02.14 [17:42]
    ja rzuciłam z dnia na dzień. Po 3 dniach litery mi sie w ksiazce mieszały ale przetrwałam!
  • gość złośliwiec 2017.02.15 [09:34]
    ZUPEK lapka.gif graba
    zgadza się to ja smiech.gif
  • gość 2017.02.20 [12:34]
    Tu masz izi sposób-->http://utnie.pl/fotki
    Myślę ze pomogłem, ja rzuciłem w tydzień smiech.gif
  • gość 2017.02.20 [15:19]
    Jeśli pragniesz osiągnąć harmonię w swoim życiu, zapraszam do odwiedzenia profilu https://www.facebook.com/mojaharmoniazycia/
  • Agatka768 2017.02.22 [21:53]
    Miałam już dosyć tego męczącego mnie kaszlu. Postanowiłam coś z tym zrobić, chciałam w końcu rzucić palenie, znalazłam blog https://blogbylejpalaczki.wordpress.com/ i udało się usmiech.gif
  • gość 2017.02.26 [14:42]
    Witam
    Od środy biorę tabex i do wczoraj popalałam po 2 do 4 dziennie
    Dzisiaj walczę, żeby juz nie zapalić
    Czy jest ktoś kto teraz też rzuca?
  • agripina 2017.03.01 [09:11]
    ...mam 38 lat... I zawał , który przeszłam miesiąc temu...
    Nic fajnego zaręczam
    Uwielbiam/łam palić , ale życie samo dokonało za mnie wyboru
  • gość 2017.03.02 [13:19]
    Agripina to ile już nie palisz? Ja dopiero 5 dzień i jestem na tabex. A nie paliłam już 2,5 roku no i glupota trzymała mnie przez 3,5 roku, ale człowiek glupiutki jest.
    Mam nadzieję, że dam radę i to na dobre już.
  • gość 2017.03.02 [14:09]
    https://zycie-i-zdrowie.aviva.pl/nwp/nwp/2kro k/?html_version=life_10&amp ;utm_source=N438807.1216340COMPERIA.PL&sub_id=147327 079710&aff_id=dcm
    Sprawdz darmo ubezpieczenie od AVIVA
  • agripina 2017.03.02 [23:02]
    5go stycznia wieczorkiem przed snem....a 6go rano byłam już na stole...
  • agripina 2017.03.02 [23:05]
    ...i jak do tej pory nie paliłam (papierosy nadal mam w torebce)
  • Brunonina 2017.03.17 [16:23]
    Hej wszystkim, ja nie palę od poniedziałku, na początku tj. od piątku 10.03.2017 brałam tabex ale czułam sie po nim tragicznie i w sobotę odstawiłam, swoją drogą jakby ktoś chciał mogę odsprzedać prawie całe opakowanie za 30zł - szkoda mi wyrzucić a moze komuś pomoże. Dzis mija 5 dzień, rzucam bez żadnych substytutów i nie mowię ze jest łatwo, ale tak na ludzki rozum to przecież jak palimy też nam się chce co chwilę palić tylko różnica polega na tym, że zapalamy tego papierosa mamy dwie minuty "ulgi" a pozniej znowu i tak w kółko. Mam 22 lata paliłam od 14 roku życia (wstyd!) jestem osoba baaaardzo nerwową, ale mimo tego daję radę i jest naprawde dobrze, wspierajmy się nawzajem!!! Nie pozwólmy aby ten cholerny nałóg nami rządził.
  • bambetel 2017.03.23 [09:15]
    Cześć wszystkim!
    Pisałam tutaj rok temu jak rzucałam palenie. I wytrzymałam...aż tydzień. Był to akurat czas sesji zimowej, no i mnie zjadło. No i tak sobie wesoło paliłam przez kolejny rok. Teraz rzuciłam - nie palę już tydzień. I idzie mi lepiej niż w tamtym roku. Nie chce mi się palić, a już sama myśl o papierosie (w 99% przypadków) mnie odrzuca.
    Tak więc wróciłam tutaj, żebyście mnie wspierały, a ja Was, i fajnie jest smiech.gif Jak Wam idzie?
    PS. Wszystkim rzucającym polecam baaardzo motywującą aplikację - QuitNow! Wpisujesz datę i godzinę ostatniego papierosa, ilość dotychczas wypalanych papierosów, cenę za paczkę - aplikacja liczy ten czas, zaoszczędzone pieniądze oraz pokazuje procentowo jak poprawia się Twoje zdrowie usmiech.gif Oczywiście darmowa usmiech.gif
  • gość 2017.03.24 [09:01]
    Hejka tu Brunonina nie wiem dlaczego nie moge dodać odpowiedzi ze swoim loginem. Ja dalej nie palę to juz 12 dni, od dwóch dni jest jakoś cieżko ☹️ Ale nie mam zamiaru wracać do nałogu, szkoda moich nerwow i przecież za każdym razem bedzie tak samo jak bede rzucać a teraz naprawde nie ma tragedii, narzeczony powiedział mi ostatnio ze widzi ze jestem szczęśliwsza gdy nie pale
  • gość 2017.03.29 [08:52]
    Hej, też się wypowiem. Ja rzuciłam prawie rok temu. Podejść do tego robiłam chyba z milion, wkurzało mnie to, że palę, śmierdzę, i że taki mały patyczek jest w stanie kontrolować moje życie. Że już nie wspomnę o pieniądzach puszczonych z dymem. Przechodząc do sposobów rzucania, a było ich kilka: E-papierosy - spoko, nie śmierdzi, niby nie wdychałam subst. smolistych, ale jednak dalej musiałam puszczać dymka, co więcej, siedziałam non stop z papierosem. Czy to w domu, czy to na dworze, zawsze musiałam w dłoni go mieć i jarać. W gruncie rzeczy, zaciągałam się nim cały czas, a więc o wiele częściej, niż zwykłą fajką. Później postanowiłam palić codziennie o jednego mniej i tak zejść do zera. No, niestety. Nie zdało to egzaminu. Nie chciałam kupować żadnych tabletek, bo dla mnie to tylko pic na wodę i placebo. Może i ogranicza się papierosy, za to uzależnia się od tabsów, plastrów i innych wynalazków. W końcu postanowiłam sobie, że wypalam paczkę do końca i po prostu NIE KUPIĘ następnej. I to był strzał w dziesiątkę. Oj, było ciężko. Najgorzej przez pierwszy tydzień i na pierwszy weekendowy wyjazd połączony z piciem, gdzie wszyscy wokół mnie palili. Mnie aż skręcało, ale wiedziałam, że jak wezmę jednego, to koniec, zaraz polecę po własną paczkę i nic z tego nie będzie. Przez następne pół roku, nachodziły mnie myśli "kurde, zapaliłabym sobie". Twardo jednak obstawałam przy swoim. Byłam szczęśliwa, że nie palę. Dziś już nie mam takich pokus, nie ciągnie mnie w ogóle i jestem dumna, że wyszłam zwycięsko z tej bitwy.
  • gość 2017.03.29 [12:40]
    Hej gratulacje!!! A jak długo trzymał Cię głód? U mnie zaraz beda 3 tygodnie a jakoś coraz bardziej mnie ssie smutas.gif
    Brunonina
  • złosliwiec emeryt 2017.04.10 [08:38]
    witam
    pozdrawiam wszystkich bywalców pachnącego gronasmiech.gif
    i tych co po cichu podczytują ten topik lapka.gif
    życzę miłego dnia BP smiech.gif bo nie palić to coś pięknego smiech.gif
    ja od 08-04 -2005r. BP smiech.gif
    za potrzebujących 3mam 2 wolne nie zajęte śmierdzielem kciuki
  • Tanka39 2017.04.19 [09:19]
    Rzuca ktos? Bo samej smutno! Dopiero zaczelam
  • gość 2017.04.22 [18:53]
    Hej, ja rzucilam i czuję się koszmarnie smutas.gif mam 37 lat, palilam od początku studiów z przerwami na ciąże, kilka razy robilam sobie przerwy. Rok temu rzucilam, mialam okropne objawy, później jak już doszłam do siebie to zapalilam jednego, bo zawsze lubilam palic i chcialam palic od okazji do okazji a rzucanie mialo na celu zmniejszanie ilości. Niestety nie umiem palić z doskoku, zwykle bylo tak, że palę kulka do kawy rano a po pracy dopalam paczkę, bo od jutra rzucam i znowu rano kupuję... dlatego rzucam i basta, nie ograniczam, nie zmniejszam tylko stop. Nie palę już tydzień, mam okropne objawy, czuję się strasznie, chora, chwilami myślę, że może mam już taką czy inną chorobę a rzucenie palenia tylko nasililo objawy, bo czuję się na prawdę źle... a jeszcze tydzień temu byłam zdrowa. Nie poddam się, nie zapale.
  • gość 2017.04.22 [21:34]
    Hej!!! Trzymajcie się, ja tez czułam sie strasznie płakałam, krzyczałam, spałam całe dnie ale minęło juz 1,5 miesiąca i jest naprawde coraz lepiej. Nie mowię ze jest łatwo ale na pewno mam mniejsza ochotę na papierocha niż wtedy kiedy paliłam. Widzę same plusy. Zaoszczędziłam juz 800zł - w poniedziałek ide sie wynagrodzić do jubilera usmiech.gif Służę wsparciem!! Pozdrawiam Brunonina

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...