Odpowiedz na ten temat

Rzucilam palenie! Pomocy!!!

  • udręka 2017.07.09 [23:13]
    Cześć, Dziewczyny! Moniczka, jak dobrze, że jesteś cała i zdrowa. Słyszałam o tej trąbie powietrznej! Napisałaś o swojej obietnicy...Też jestem wierząca i ze wstydem przyznaję, że też kiedyś obiecałam i nie dotrzymałam... Wiesz, ktoś kiedyś powiedział, że jak człowiek coś obiecuje Bogu, to diabeł już zaciera ręce, bo zrobi wszystko, żeby ta obietnica nie została spełniona...
    U mnie dzisiaj minął calutki dzień bez papierosa, ale nie jest łatwo. Kupiłam niquitin, wspomagam się, ale nie według ich instrukcji. Wzięłam w ciągu dnia 3 pastylki 2mg. Niestety, na razie muszę mieć jakąś podporę, nie daję rady bez wspomagaczy. Pomaga mi też ta strona:
    http://www.wypalarnia.com.pl/
    Monika, poczytaj, polecam.
    Klockowa miła, co tam u Ciebie? Pozdrawiam serdecznie usmiech.gif
  • Zobacz także: Jak nie przytyć po rzuceniu palenia?

  • Klockowa 2017.07.10 [10:02]
    Moniczka, az ciarki mnie przeszly jak przeczytalam co sie u was stalo... Cale szczescie, ze wy jestescie zdrowi. Cos wam powiem: nie obiecujcie i nie przysiegajcie. My jestesmy slabymi ludzmi i bez Bozego wsparcia niewiele zdzialamy. Trzeba prosic Boga, zeby zabral od nas nalog bo bez Niego bedzie nam trudno. Bog nawet dzien nam ustali. usmiech.gif Tak bylo u mnie. Nie planowalam i nagle ten dzien nadszedl a ja wiedzialam, ze teraz jest ten wlasciwy dzien.
    Udreka, jasne ze sie mozesz czyms wspomagac.
    Zerkne na ta strone, ktora podalas. usmiech.gif
    Trzymam za was mocno kciuki i bede prosic Boga, zeby wam pomogl. usmiech.gif
  • Klockowa 2017.07.13 [19:33]
    Hmmm... a co to za cisza?
    Troche niepokojaca ta cisza. Dziewczyny, bez wzgledu na to jak wam idzie, odzywajcie sie tutaj.
  • udręka 2017.07.13 [23:09]
    Och, Klockowa, dobra duszyczko! Myślisz, że to tak łatwo pisać, jak się jest mięczakiem? Chwalić się, że się poległo. Od jutra zaczynam od nowa... Moniczka, co z Tobą? Podejrzewam, że to samo co ze mną...Startujesz ze mną od jutra? Pozdrawiam Was serdecznie usmiech.gif
  • Klockowa 2017.07.14 [23:17]
    Udreka, wiem ze nie jest latwo; dlatego staram sie was zachecac zebyscie jednak tutaj pisaly . Nikt was nie bedzie ocenial bo przeciez malo kto rzucil fajki ot tak po prostu bezproblemowo. Wiekszosc - lub kazdy - mial wieksze lub mniejsze problemy i przeszkody w tej walce.
    Glowy do gory, w koncu wam sie uda.
    Moniczka, zamelduj sie. usmiech.gif
    edytowano 2017.07.14 [23:17]
  • udręka 2017.07.17 [22:02]
    Klockowa, piękny Człowieku, nadal jestem w tym nałogu, ale piszę... Szkoda że Moniczka nic nie pisze. Odpuściła? Ja nie odpuszczę. Tylko jakoś nie mogę jeszcze tych papierosów pożegnać. Klockowa, gdybyś mogła, opisz mi swoją historię, bo nie mam siły przekopywać tego forum. Może to doda mi sił? Dlaczego tu nikt nie zagląda prócz Ciebie i mnie?
  • udręka 2017.07.17 [22:35]
    Klockowa, nie musisz już opisywać swojej historii, bo cofnęłam się i odnalazłam Twoje posty. Jesteś dla mnie wzorem. Pozdrawiam serdecznie usmiech.gif
  • gość 2017.07.18 [09:17]
    Udreka, nie wiem dlaczego tutaj nikt wiecej nie zaglada. A moze zaglada i w cichosci nas podczytuje? Byc moze sa osoby, ktore czytaja Forum i zamierzaja rzucic fajki ale nie pisza.
    Ja taka powazniejsza probe rzucenia fajek mialam w 2005 roku. Wtedy nie palilam 3 tygodnie. Na poczatku bylo wszystko w porzadku ale po 2 tygodniach cos zaczelo mnie dusic - szczegolnie w nocy. Bylam mocno podenerwowana i nie wiedzialam skad sie to wzielo. Teraz wiem, ze to byl skutek odstawienia fajek. Zaczelam palic z powrotem i wszystko sie unormowalo...
    Potem byly takie malo znaczace proby odstawienia fajek ale trwaly one co najwyzej kilka godzin.
    I tak palilam az do 2015 roku. 2 grudnia udalo mi sie rzucic papierosy juz na dobre. Od razu! A podswiadomie wiedzialam, ze musi sie udac bo kolejne proby beda coraz trudniejsze.
    Teraz tez nie mialam takich sensacji jak wtedy. Nie wiem od czego to zalezy. Teraz tarczyca mi wysiadla.
    Moze Moniczka odezwie sie. Jezeli ty pisac przestaniesz to i ja tez przestane ale dopoki ktokolwiek tutaj pisze to i ja zawsze cos skrobne.
    Nie zrazaj sie, wazne zebys nie porzucila checi rozstania sie ze smierdzielami. Tylko pisz tutaj.
  • moniczka666 2017.07.18 [23:03]
    codziennie jestem i czytam...sama w pewnym sensie "odpuściłam", aczkolwiek, codziennie próbuję...jednak niewypał. jakoś nie mogę odpuścić tej porannej, a później wiadomo..lawina..natłok pracy ostatniego tygodnia też nie pomógł, mimo dużego wysiłku fizycznego przy ogarnianiu skutków nawałnicy, nie powstrzymał mnie od palenia...jakaś sprzeczność - chcę, ale nie potrafię, boję się, nie wiem czego.
    Piszcie, piszcie,,,ja czytam cały czas, a sama milczę bo nie mam czym się podzielić...nie idzie mi to
  • udręka 2017.07.18 [23:31]
    Moniczko, ja właśnie spaliłam papierosa z myślą, że jutro koniec! też się boję i nawet wiem, czego się boimy. Boimy się życia bez papierosa. Jak sobie bez niego poradzimy? A przecież wiele ludzi nie pali i żyje bez tego nałogu. Zastanawiam się, dlaczego przechodzę obojętnie obok naszego zapełnionego alkoholem barku i nie mam ochoty się napić, a nie potrafię przejść obojętnie obok papierosów. Jestem w szponach nikotynowego nałogu. Kiedy byłam młodą dziewczyną, byłam wielką przeciwniczką tego nałogu. A teraz? Moniczka, jest jeden klucz do zerwania z papierosami. My po prostu musimy tego CHCIEĆ! Jak się czegoś chce to się to robi i już! Tylko że coś mi szepcze: to jak to, pojedziesz nad morze i nie będziesz palić? Usiądziesz na balkonie z kawką i nie zapalisz? Usiądziesz przy piwku i nie zapalisz? Co to za wczasy? A przecież te wczasy mogą być piękne bez papierosa...chyba... Jasny gwint, Klockowa kochana, ratuj nas. usmiech.gif
  • Klockowa 2017.07.19 [00:11]
    Wyzej jako gosc to bylam ja.
    Udreka, napisalas to co kazdy chcacy zerwac z nalogiem musi spelnic: musi tego chciec, ale tak naprawde chciec. Ja to dzisiaj wiem, ze w 2005 roku tak naprawde nie bylam na to gotowa. Niby chcialam ale wlasnie - nie chcialam. Pamietam jak wtedy moj maz wychodzil palic z domu i mnie to bardzo zloscilo, ze on pali a ja nie.
    Gdy rzucalam teraz on jeszcze palil ponad miesiac palil w domu, nigdzie nie wychodzil. A mnie to wcale nie przeszkadzalo, nawet ten smrod mi nie przeszkadzal - tak bardzo bylam nastawiona pozytywnie do tej walki.
    edytowano 2017.07.19 [00:11]
  • Klockowa 2017.07.19 [00:12]
    Zycie bez fajek jest duzo lepsze. Czlowiek nie smierdzi, nie ma kaszlu, ma wiecej czasu i wiecej kasy. Papierosy tak bardzo potrafia czlowieka zniewolic, ze szkoda gadac.
    Gdyby ich zabraklo to w nocy lecialabym kilka kilometrow, zeby je kupic.
    Ta radosc z niepalenia pojawia sie troche pozniej.
  • moniczka666 2017.07.19 [20:37]
    życie bez fajek na pewno jest dużo lepsze, tak jak piszesz Klockowa - bez kaszlu smrodu..też bym chciała być już na tym etapie..palenie jest wstrętne, podstępne.ten cały nałóg, rytuał...
    Udręka - wystartowałaś?
    przeczytałam artykuły z linka, wszystko jest logiczne i jasne, ale mój umysł jakby nie chciał tego rejestrować...masakra
  • udręka 2017.07.19 [22:25]
    NIE wystartowałam! Mam to samo, Moniczka. Przerobiłam ten temat od A do Z i dalej jestem w punkcie zerowym. Powiem tak: "Kończ waść, wstydu oszczędź" smutas.gif Nie będę tutaj pisała, dopóki nie będę miała sensownej i dobrze wróżącej ilości dni bez papierosów. Sama się poniżam swoją słabą wolą przed sobą i przed innymi, którzy to czytają. Klockowa, dziękuję za wsparcie. Moniczka, trzymaj się, próbuj, ale na spokojnie. Pozdrawiam Was serdecznie usmiech.gif Do napisania, mam nadzieję usmiech.gif
  • moniczka666 2017.07.19 [22:43]
    Udręka - dzięki wielkie - teraz wiem, że nie jestem sama z takim problemem, myślałam, że już kompletnie świruje...uspokoiła mnie Twoja wiadomość....może za bardzo się wkręcamy, nie wiem.
    Ktokolwiek czyta niech pisze,.......
    Klockowa - Twoje cenne rady zawsze mile widziane
  • moniczka666 2017.07.21 [10:21]
    Klockowa - parę pytań.
    Z tarczyca miałaś wcześniej problemy?Mniej więcej ile po rzuceniu zaczęło się coś dziać z tarczycą? Jak rozpoznałaś? A jak z tyciem, czy ogólnie metabolizmem? Jak sobie z tym poradziłaś?
  • Klockowa 2017.07.21 [10:55]
    Problemy z tarczyca mialam jeszcze gdy palilam, ale o tym nie wiedzialam ze jest to sprawa tarczycowa. Zaczely sie u mnie problemy z oczami, typowe dla Graves-Basedowa. I taka chorobe u mnie zdiagnozowano. To sie objawia podwojnym widzeniem. Duza nadczynnosc tarczycy powodowala tez ogromny apetyt. Nie byl on spowodowany rzuceniem fajek ale wlasnie tarczyca. Gdy obnizono mi nadczynnosc i weszlam w niedoczynnosc, spadl apetyt ale zaczelo sie tycie...
    Po rzuceniu palenia zaostrzyly sie moje problemy ze wzrokiem i wtedy poszlam do okulisty a ten skierowal mnie na badanie tarczycy - i od razu zdiagnozowal jeszcze bez badan graves-Basedowa. Wyniki to potwierdzily.
    Jak sie rzuci paalenie wystarczy przypilnowac tzw.podjadania i gdy jest zdrowy organizm nie powinno sie przytyc. Mozna podjadac np. marchewki. U mnie caly organizm oszalal z powodu tarczycy. Nie mialam tez zupelnie sil do zycia. Teraz jest troche lepiej ale dobrze nie jest.
    Nie wiem czy to rzeczywiscie jest cos na rzeczy ale moj endo pytal mnie czy pale fajki bo papierosy poglebiaja wlasnie problemy ze wzrokiem - tak on mowil. Ja juz nie palilam wtedy ale sama nie wiem czy to ma wplyw na to czy nie bo takiego 100% zaufania do medycyny akademickiej to ja nie mam.
    edytowano 2017.07.21 [10:56]
  • RzuciłemPalenie 2017.07.22 [16:18]
    Jest tylko jeden sposób na rzucenie palenia usmiech.gif Sprawdziłem na sobie i wszystkie te tabletki, plastry czy silna wola to ściema. Istnieje poradnik, dzięki któremu wygrałem z nałogiem i tak naprawdę oszczędziłem dzięki temu pieniądze już na nowy samochód. Wszystko znajdziecie pod adresem: tiny(KROPKA)pl/g13x9
    Zamiast (KROPKA) wstawcie normalną kropkę . w adresie strony. usmiech.gif
    Pozdrawiam
  • RzuciłemPalenie 2017.07.22 [16:21]
    Macie całkowitą rację. Miałem ten sam problem i nie pomagały tabletki, plastry itp. Co pomogło? Wszystko opisane na stronie: bit(KROPKA)ly/2ulRrnP
  • moniczka666 2017.07.23 [22:48]
    ahh ten spam powyżej....
    Klockowa - kochana jesteś, dziękję za odpowiedź....również obawiam się mojej tarczycy. W zasadzie zaczęłam popalać mając 17 lat, w liceum...także boję się reakcji organizmu na ten szok. Paczka dziennie to nie lada zatruwanie.
    straszna cisz zapanowała na forum, czy nikt nie rzuca? nie rzucił ni się nad tym nie zastanawia?
    Ja startuję po raz enty JUTRO
    Udręka? DAWAJ!
    KTO ZE MNĄ??!!!!!
  • udręka 2017.07.24 [21:35]
    Miałam tutaj nie pisać, póki nie przestanę palić, ale nie mogę być obojętna wobec próby Moniczki. Moniczka, jak, udaje się? Ja wkrótce wyjeżdżam i tam w spokoju, na urlopie mam zamiar dopiąć swego. Wtedy zmienię sobie nick z "udręki" na coś ładniejszego, bo przecież nie będę już udręczona papierosami. A tym razem mocno kibicuję Moniczce. Moniczka, dawaj dobry przykład. Wprawdzie to ja powinnam dać go Tobie z racji starszeństwa, ale cóż-zrób mi wstyd. usmiech.gif
  • lolaebola 2017.07.26 [22:59]
    Łaaał ,że ten wątek jeszcze istnieje!!! Chyba minęlo już ponad 4 lata , kiedy rzucałam palenie i wczytywałam się w tu w opisywane wzloty i upadki forumowiczów- sama nie pisalam ale wszystko tak samo przeżywałam. Oczywiście nadal nie palęusmiech.gif Trochę straciłam już rachubę, ile to czasu dokładnie, ale kochani- małymi kroczkami, troche samozaparcia- to jest możliwe- jestem tego przykłademusmiech.gif
  • gość 2017.08.16 [18:28]
    Trzymajcie ten wątek , ja juz nie palę czwarty miesiąc , ani jednego Pozdrawiam
  • gośćdona 2017.08.16 [22:13]
    Witam,witam! Ja dziś 4 miesiące i tydzień BPusmiech.gif
    Piszcie więcej będzie raźniej nam wszystkim.
    Bo nie palić to coś pięknego.
    Klockowa pozdrawiam
    A gdzie Zlosliwiec?
  • gość 2017.08.17 [09:34]
    To coś podobnego , dobrze , że miałem porządne przeziębienie , nie dało się palić i już tak zostało Tyle pieniędzy wydanych przez tyle lat to obłęd Jakos teraz pieniądze zostają
  • gość 2017.08.17 [09:36]
    Lepiej powiedzcie co robić dalej , bo człowiek teraz częsciej je usmiech.gif
  • gość 2017.08.17 [09:49]
    Rzeczywiście jak ktoś pisał po rzuceniu palenia duszności , ale przetrzymałem , teraz jest spokój Zostawię muzykę , żeby było wam łatwiejusmiech.gifhttps://www.youtube.com/watch?v=aOQaZKsqv_o
  • gość 2017.08.31 [20:50]
    Cotu tak cicho..... Udreka jak tam urlop? Pozegnalas nalog? Jesli nie koedy start? Piszcie kochani...to dla niektorych jedyne wsparcie.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...