Odpowiedz na ten temat

Zakupy kosmetyczne, których żałujecie

  • krakuska 2003.01.25 [16:57]
    Zakładam ten topik, bo sama chętnie dowiaduję się, w co warto zainwestować, a co jest tylko świetnie reklamowane.

    Oczywiście, skuteczność i zadowolenie z zakupionych kosmetyków to częściowo sprawa indywidualna (na niektóre Panie krem X działa lepiej, na inne gorzej, innym jeszcze nie podoba się jego konsystencja), ale myślę, że warto powymieniać się "złymi zakupami" - chociażby po to, aby uważnie i sensownie dokonywać później zakupów "na własną odpowiedzialność".

    Zapraszam więc do znęcania się nad produktami, które nie spełniają obietnicjezyk.gif

    Moje ostatnie "złe zakupy" to m.in:

    - odżywka odbudowująca Nivea Hair Care do włosów suchych i zniszczonych. Zostaje na włosach, trudno ją spłukać, fryzura jest matowa, szybciej się przetłuszcza.

    - maseczka intensywnie nawilżająca 24h Eris. Nie ma podanego składu chemicznego na opakowaniu! Konsystencja taka sobie. Brak uczucia jakiegokolwiek nawilżenia po użyciu.

    - tusz "Intensifique" L`Oréal - przez miesiąc męczysz się z nadmiarem tuszu na szczoteczce, po kolejnym miesiącu zaczyna się kruszyć. Koszmar!

    pozdrawiamoczko.gif
  • Zobacz także: Kosmetyki naturalne bardzo popularne. Kto będzie z nich zadowolony?

  • goldielocks 2003.01.25 [19:40]
    Godne polecenia sa kosmetyki Glis kur niemieckiej firmy. Osobiscie uzywam odzywki ktora uaktywnia sie pod wplywem suszarki, pieknie pachnie jest bardzo lekka i nie obciaza wlosow.
    A nad tuszem do rzes to pracuje od wiekow i nigdy nie moge kupic odpowiedniego.
    pozdrowienia usmiech.gif
    milych zakupow!!
  • Majorka 2003.01.25 [20:09]
    Heh - chyba miały tu być wymieniane zakupy, których żałujemy oczko.gif Ja mogę tylko ostrzec: dziewczyny, nie kupujcie podkładów Maybeline bo się strasznie "wałkują" i sama wyrzuciłam taki do kosza po zakupie.
    Od tego czasu nigdy nie kupuję podkładu bez wcześniejszego użycia z jednorazowej próbki. Właściwie to rzadko kupuję kosmetyki bez wcześniejszego wypróbowania więc jakoś mało razy się zawiodłam... A - przypomniałam sobie - szampony Nivea są beznadziejne, wcale się po nich nie chca rozczesać włosy i strasznie się elektryzują na dodatek. No i to by było na tyle usmiech.gif

    Goldielocks: mogę Ci ze swojej strony polecić tusz do rzęs LUMENE - taki zwyczajny chyba - perfekt czy jakoś tak, nie wiem jak się dokładnie nazywa, bo mi się starł już napis na naklejce... Po wielu próbach z innymi tuszami tego używam już od dawna (to jest już chyba czwarta z kolei sztuka usmiech.gif ) i się nie obsypuje i nie kruszy.

    Pozdrawiam.
  • Natasha 2003.01.25 [20:45]
    Największa porażka ostsnich czasów to tusz do rzęs Loreala ARCHITECT coś tam...., strasznie reklamowany i STARSZNIE BEZNADZIEJNY!!! równiez przez 1-sze kilka dni walczyłam z zupełnie sklejonymi rzęsami, przez nastepne dni z kruszącym się tuszem na twarzy...KOSZMAR!
    natomiast baaaaaaaardzo polecam tusze :
    1. pogrubiający Helena Rubinstein - REWELACJA
    2. tańsza opcja - pogrubiajacy BOURJOUS - BARDZO DOBRY!

    pozdrowionka
  • Janka 2003.01.25 [20:48]
    Nie mogę używać Loreala - zwłaszcza Elseve, bo mnie uczula. Włosy farbowałam zawsze Nateą i było ok., natomiast ta nowa, udoskonalona wersja także mnie uczula!
  • Natasha 2003.01.25 [21:12]
    A WOGÓLE SUPER POMYSŁ Z TYP TOPIKIEM!!!!

    PISZMY DZIEWCZYNY O BUBLACH BO TO CENNA WIEDZA!!!!

    pozdrowionka
  • krakuska 2003.01.25 [22:34]
    To znowu ja, autorkaoczko.gif
    wpadłam sprawdzić, czy mój topik cieszy się jakąkolwiek popularnością.

    Myślę, że lepiej jednak dzielić się informacjami o tym, co się NIE sprawdza, bo jest to bardziej obiektywne. Nikt nam nie może zarzucić reklamowania czegokolwiek, wręcz przeciwniejezyk.gif

    Ogólnie jednak ten topik jest TOPIKIEM-KRZYKIEM, dla wszystkich Pań, rozczarowanych, złych i sfrustrowanych (nie ma jak wydać pieniądze na kosmetyk, który zalega na półce - jak wyliczyłam leży u mnie w ten sposób ok 300 zł!! a mogłoby leżeć b.efektywnie, np. w bankuoczko.gif

    pozdrawiamoczko.gif
  • NESCA 2003.01.26 [01:13]
    Cześć dziewczyny, topik super. Tusz Loreala jest do bani. Na początku - parę dni o.k., później klei się, a po dwóch, trzech tygodniach - kruszy. Przypadkiem trafiłam na podkręcający tusz Manhattan - nie narzekam.
    Acha, uważajcie też na tuszu Diora, przedłużającu rzęsy . Szczotka jak psi ogon, a zawartość po paru tygodniach ma konsystencję sernika z rodzynkami.
  • mimblaa 2003.01.26 [03:06]
    ja mam tusz do rzęs z oriflame'u...niby w porządku technicznie--ale po tygodniu tak śmierdzieć zaczął jakby drożdżami,że rzygam jak tylko otwieram...
    aha--i pianka timotei---co za shit!!!
  • Magali 2003.01.26 [20:38]
    Popieram kwestię podkładów Mabyline. Kupiłam sobie ostatnio taki, co miał nawilżać, dobrze się rozprowadzać i w ogóle super - efekt był taki, że wyglądałam, jakbym wysmarowała się pomarańczową glinką / utlenił się na skórze/. Nie muszę dodawać, że zmyłam czym prędzej paskudztwo i wygrzebałam resztkę starego podkładu.
    Nie polecam też maseczek Schellera, zwłaszcza z lilii wodnej - po zmyciu skóra wygląda jak po ostrym poparzeniu i piecze. Ustępuje po 10 minutach i skóra rzeczywiście jest dobrze nawilżona, ale generalnie to nie najlepszy pomysł.
    Pozdrawiam.
  • liza 2003.01.26 [20:43]
    wiecie co kobietki!!! czasami lepiej jest pooszczedzac i kupic cos z wyzszej polki tam czeka mniej zawodow a i cere, urode ma sie tylko jedna!!!
  • ORI 2003.01.26 [21:25]
    Moje kochane, ostrzegam zdecydowanie przed:
    - pianka taft - czerwoną - włosy są po niej tłuste, trudne do układania, a zapach... choć ogólnie rzecz biorąc miły, to aż za bardzo intensywny (znajomi pytali co to za nowe perfumy...)
    - "perfumikami" kupowanymi na bazarze, tzw. podróbki, wiele moich koleżanek przechodziło po nich ostre uczulenie!!! Czasem warto zaoszczędzić i kupić oryginał, nawet w nikłej pojemności, ale bezpieczny
    - tusz L'oreala longitude czy jakos tam - nie udał im się krótko mówiąc - skleja rzęsy potwornie już od 1 dnia.
    - dla włosów farbowanych absolutnie nie polecam jakiegokolwiek szamponu Nivea, Timotei, Schamtu, zamiast odżywiać - wysuszają, pozatym kto chce chodzić z szopą na głowie!!!
    Jeszcze jedno - sprawdzajcie wszystko co możliwe do sprawdzenia w sklepie, wszędzie powinny być testery, kupując perfumy, spryskajcie, lub proście o spryskanie na skórę nadgarstka, a nie na papierek - przeciez to ma pachniec na was! Trzymajcie sie babki!
  • Niunia 2003.01.27 [11:28]
    Ja najbardziej polecam:
    - Avon- podkład światłoczuły w kompakcie- rewelacyjnie sie nakłada, jest długotrwały i nadaje świetny wygląd cerzeusmiech.gif
    - Avon- migdałowy zestaw do pielęgnacji ciał tj. balsam do ciała, żel pod prysznic, krem do rąk - wszystko super pachnie migdałem, kosmetyki te nie wysuszają skóry, poprostu są ssssuper usmiech.gif

    Nie polecam natomiast :
    - Avon -tusz wodoodporny - przy nakładaniu rozmazuje sie, rzęsy wyglądają nijako, a pozatym sie kruszy i szybko ściera smutas.gif
    - Nivea- szampony do włosów, szybko włosy sie przetłuszczają, elektryzują sie , i są beee ....
  • To Ja Iza 2003.01.30 [14:37]
    Rynek kosmetyczny zalewają gorsze i lepsze produkty.Myślę że do tych gorszych należą szampony Dove(miałam strasznie szorstkie i suche włosy po uzyciu do szamponu do włosów normalnych),balsam ujędrniający Avonu ten duży w niebieskim opakowaniu spowodował u mnie jakąś dziwna wysypkę a wczesniej nie miałam żadnych reakcji alergicznych na kosmetyki,tusze do rzęs Avonu rzeczywiście są do bani szczególnie pogrubiający.
    Natomiast polecam:
    tusz wodoodporny Miss Sporty(świetny na dzień do delikatnego makijażu)
    krem nawilżająco-matujący Czysta cera Garniera(świetny!!!!)
    błyszczyki do ust Inglota(pyszne \'smaki\' i długo utrzymuje się na ustach)
    lakiery Vipera(ciekawe odcienie tanie i nie odpryskują)

  • hiszpanka 2003.01.31 [11:02]
    A propos tuszow - moge odradzic tusz Max Factor- taki ze znaczkiem nieskonczonosci (nie pamietam nazwy) - niczym tego cholerstwa zmyc nie moglam- choc maluje calkiem calkiem,za to moge polecic Max Factora- 2000 calorie - jest pogrubiajacy - dla brunetek bardzo dobry.
    Moja mama ostatnio kupila taki dwukolorowy Burjoux i jest bardzo zadowolona- podobno ladnie wydluza i sie nie rozmazuje - je jeszcze nie mialam okazjii prubowac.
    A teraz do:Lizy - nie zawsze drogie kosmetyki sa najlepsze- oczywiscie trzaba takowe (te tanie) wyprubowac - np.kidys kupilam kregm do rak z serii Kozie Mleko - i byl naprawde dobry - nawet z chwilowego braku kremu do twarzy smarowalam sie nim (wiem, ze to nierozsadne) - ale twarz mialam po nim jak pupcia niemowlecia - a kosztowal....3zl - jak widac jakos byla wysoka, bo ostatnio ten sam krem widzialam po 14zl .Oczywiscie trzeba uwazc na te tansze kosmetyki- inna sprawaze czasami niewiele sie ryzykuje. Jest duzo firm majacych dobre kosmetyki ale z braku pieniedzy na reklemy...nie sa ani znane, ani tez szczegolnie kupowane.
    Np. kremy na celulitis Tanity sa duzo lepsze (moze to byc ocena subiektywan) i dosyc tanie od Vichi D-Stock.
    Najwazniejsza jednak jest wymiana informacji-popietam temat.
    Pozdrawiam i zycze udanych zakupowusmiech.gif
  • Krycha 2003.02.01 [12:18]
    Czy któraś z Was mogłaby mi poleciś jakąś odżywkę, która przyczyniłaby się do ładnego połysku na włosach?
  • To Ja Iza 2003.02.01 [15:45]
    Krycha ja używam odżywki Fructis Color Resist wraz z szamponem(to seria do wlosów farbowanych)i mam po niej naprawde świetne włosy
    ale powinnaś dobrać odżywkę do swojego typu włosów,jeżeli masz na nich jakis kolorek to wypróbuj Fructisa
  • Arika 2003.02.01 [16:17]
    Podpisuję się pod opinią o podkladach Maybeline: osobiście nigdy nie wyrzuciłam forsy na ten bubel, ale widziałam go u mojej koleżanki: tydzień po zakupie śmierdział zjełczałym tłuszczem! Później coś takiego nosić na twarzy?!
    Sama jestem wielką zwolenniczką podkładów Revlon (również innych kosmetyków tej firmy). Nawet po wielu miesiącach urzywania nie zmienia zapachu ani konsystencji, jest delikatny, dobrze kryje i nie sprawia wrażenia "tapety".
    Ja sama dałam się naciąć na wodoodporną kretkę do oczu Manhatan. Wyrzucone ponad 30 zł. Tuż po zakupie zaczęła się łamać, sklejać rzęsy - wyobraźcie sobie domywanie sobie oczu i rzęs po wodoodpornej kredce.
    Polecam zato kredki Revlonu: od wielu miesięcy używam ich i muszę powiedzieć, że całkiem nieźle się noszą.
    Pozdrawiam usmiech.gif
  • MATKA NATURA 2003.02.01 [23:07]
    Szampon NIVEA- no comments... Mial byc przeciwlupiezowy, a po jego uzyciu lupiez zasypal mi ramiona- ale siara!
  • Nikita 2003.02.01 [23:19]
    Kosmetyczne buble to:
    1. Balsam do ciala Multi Vitamin Avon- po wsmarowaniu skora sie klei
    2. Plyn do kapieli Vanilia Burbonska Yves Rocher- zapach tak intensywny, ze wywoluje bol glowy
    3. Szampon Elseve Nutrileum- zamiast prostowac wlosy, nadaje im szorstkosc, tak ze nie mozna rozczesac
    4. Samoopalacz Vichy- nadaje zolty odcien skorze, jest zbyt gesty i tlusty
    5. Podklad Magic Skin Astor- twarz wyglada nienaturalnie, nawet z daleka wyglada jakbys nalozyla kilka grubych warstw

    Szczegolnie polecam:
    1. Podklady Isa Dora (wszystkie)- zawsze jestem zadowolona!!!
    2. Krem brazujacy relaksujacy Sopot Ziaja- nadaje cerze ladny odcien
  • NESCA 2003.02.02 [20:07]
    Cześć. Uważajcie na samoopalacze firmy AVON. Za nic w świecie nie można ich równo nałożyć i potem są pasy na skórze. Próbowałam też wymieszać samoopalacz z balsamem do ciała (tak mi doradzono), ale efekt był podobny. I ten kolor - jakiś żółty. Polecam natomiast samoopalacz Yves Rochera. Równiutko się nakłada, ma świetny kolor i ten zapach...
  • KACHA 2003.02.03 [14:59]
    TAK podpisuje sie pod tym ze samoopalacz Vishy to SYFF! za to samoopalacz lancome jest fajny nie zolty a zlocisty brąz usmiech.gif jak kto zreszta lubi. Tusz lancome wydluzający jest dobry , pogrubiający do niczego!!! do blond wlosow nie farbowanych dobry jest szampon timotej z bursztynem. A i tonik Lancome z pudrem do cery mieszanej - re we la cja !!! Loreal do lamusa.
  • ja 2003.02.03 [22:41]
    ja moge napisac z czego jestem naprawde zadowolona
    - pianka do wlosow - mocno utrwalajaca, nablyszczajac z dodatkiem lakieru wellaflex
    - poklad NON STOP - idealnie wyrownuje koloryt, lekko kryje niedoskonalosci skory, skora wyglada swiezo
    - zel do mycia twarzy synergie pure i clean&clear delikatnie zluszczajacy
    - blyszczyk isa dora

  • ja 2003.02.03 [22:43]
    acha jeszcze jedno
    potwierdzam - pianka timotei to szajs, lakier zreszta tez
    tak samo jak kosmetyki do wlosow nivea (moze oprocz tych nowych odzywek)

    a szampon elseve nutrileum - wygladzajacy to kompletna rewelacja !!!
  • Jojoba 2003.02.09 [19:37]
    ja mogę Wam polecić serum do koncówek AVOn, używam ich w sumie od połowy długosci włosów gdyż są długie. Pomaga je rozczesać i bardzo przyjemnie pachnie. Używam go w połączeniu z odzywką w sprayu.
    Dobry jest również balsam KOLASTYNY - brązujacy- świetnie pachnie kokosem i ogrzechami....i doskonale nawilża skórę

    Albo też johnson & Joh........ o zapachu migdałów... super....
  • miki 2003.02.09 [19:46]
    Co do odzywek polecam
    LOreal-vitamino color jest rewelacyjny włosy sa gładkie błyszczą i bardzo łatwo umodelować.Jeden problem,można je kupić w salonach fryzjerskich lub w takich sklepach.Doskonalośc roku 2000!! Twój Styl
    Cena tez nie mała bo 30 zł(około)
    a co do Avonu potwierdzam do bani
    1.tusze
    2.lakiery do paznokci

  • miki 2003.02.09 [19:52]
    Nie kupujcie pomadek Avon bo tez sa do niczego i naczej wyglądaja na obrazku niz w rzeczywistosci! Pisze by ustrzec dziewczyny od wydania pieniędzy na te produkty bo będą nie zadowolone!Dodam że jestem konsultantką Avonu i mimo to odradzam bo naprawdę są produkty ktore są do niczego! I te wypowiedzi złe co do Avonu potwierdzam!

  • majorek 2003.02.09 [23:29]
    A propo miki:
    nigdy kolor na papierku nie będzie taki sam jak "na żywo" i to jest denerwujące właśnie!! usmiech.gif
  • Keti 2003.02.12 [00:37]
    ah ..my kobitki lubimy plotkowacusmiech.gif i dobrze

    zawsze i wszedzie krem NIVEA niech bedzie.i nie mowie tu o nivea soft bo ten do mojej wrazliwej twarzy dziala podrazniajaco.

    bubel to:
    -eris nawilzajacy na noc...mojej mamie po tym kremie lzawily oczy i nawet okulista nie wiedzial co sie dzieje..okazalo sie, ze to krem
    -tanie gowna typy timoteismutas.gif
    -balsam do ciala avonu.skora sie klei

    polecam
    -ziaja, balsam lekko brazujacy, niska cena ok 9zl...

    Ostatnio eksperymentuje z zakupami kosmetycznymi.Zaczelam stawiac na polskie firmy .... kieruje sie ku naturze....dziewczyny polskie firmy maja naprawde super produkty ktorych nie doceniamy...wezmy pod uwage np nasze zilowe szapomy do wlosow, sa super a cena!!! na zachodzie ludzie placa za to straszne puieniadze!!!
  • kirke 2003.02.12 [12:57]
    Najgorszy zakup? Dezodoranr w sztyfcie La Roche-Posay. A miało być tak fajnie: hypoalergicznie i skutecznie. Nigdy w życiu się jednak tak nie pociłam jak po owym "kosmetyku". Polecam za to wszelkie produkty tej firmy do pielęgnacji cery "z problemem wyprysków nie-nastoletnich".
    Inne bubelki - tusze Max Factora, szampony Dove itd.
    Aha nie mogą się jednak zgodzić co do opinii o tanich ziołowych szamponach - Keti chyba nie masz długich włosów, które po takim specyfiku można próbować rozczesywać bez końca....
  • akara 2003.02.12 [14:11]
    Wiecie co? Nacielam sie na zelu pod oczy AA - firma ktora zawsze lubilam, cena do zniesienia a tu bum! Jakies paskudztwo mi na powiece wyskoczylo po tym zelu (a niby odpowiedni dla alergikow). Poczatkowo nie sadzilam, ze to od tego zelu, ale kiedy przestawalam go stosowac paskudztwo znikalo i pojawialo sie wraz z rozpoczeciem stosowania.
    Przerzucilam sie na Vichy i jest ok. Krem AA na noc do skory z problemami naczynkowymi tez nie jest rewelacyjny - kiepsko sie wchlania.
    Chyba sie pozegnam z ta firma na zawsze...

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...