Odpowiedz na ten temat

ZATOKI

  • Penelopa Zatoka 2005.10.03 [10:31]
    CZy ktos zna sposób na oczyszcze nei zatok >?
    Pomijając oczysicie antybiotyki ??


  • Ninoczka 2005.10.03 [10:38]
    Też mam problem z zatokami. Pomagają ziołowe inchalacje, łykanie 3 razy dziennie rutinoskorbinu lub cerutinu (tańszy), łykanie tabletek przeciw alergii- ale takie musi zapisać lekarz. Ulgę przynoszą też naświetlania soluksem albo zwykłą kwarcówką.
    Znalazłam też taki sposób: małuy płócienny woreczek napełniamy siemieniem lnianym - sypkim i gotujemy. Przykładamy ciepłe dwa razy dziennie.
    Ja wyleczyłam się jednum seansem w jaskini solnej. Rewelacja!

  • Penelopa Zatoka 2005.10.03 [10:41]
    Kupię coś do inchalacji.
    I rozumiem ze mam nagrzewać ?? czyms ciepłym ??
  • Ninoczka 2005.10.03 [10:44]
    Tak.Nagrzewanie lampą soluksową i ciepłe kompresy najlepiej z tego lnu. Jeśli chodzo o inchalacje to mogą też być zioła nie tylko olejki. Ale nie wiem, które zioła działają wykrztuśnie, musisz zapytać w aptece. Mięta pomaga.

  • żelak 2005.10.03 [12:08]
    Zetrzyj na tartce cebulę wrzuć do wąskiej szklanki, w szklankę nos i oddychaj tą cebula przez 10 min. kilka razy dziennie. Pomaga na zatoki i na katar.
  • więc 2005.10.03 [14:15]
    Ninoczko - zamiast siemienia lnianego może być także podgrzana na patelni lub w piekarniku sól usmiech.gif ( która doskonale pochłania " wyciąga " wilgoć ) Jeśli chodzi o naświetlanie lampą kwarcową to rzeczywiście daje efekty ( no i przy okazji opala się twarz usmiech.gif )

    widzę że jednego sposobu nikt tu nie wymienił, to podam:
    rano na czczo wziąć 1 stołową łyżkę oleju rzepakowego albo słonecznikowego i ssać go w przedniej części jamy ustnej przez 25- 30 minut. Zabieg ten będzie stopniowo " ściągał " wydzielinę z zatok, olej zrobi się biały, należy go oczywiście po 30 min. wypluć i koniecznie dokładnie wyszorować zęby i język szczoteczką z pastą ( ze względu na ściągnięte toksyny i bakterie ) Oczywiście 1 zabieg nie uzdrowi, kurację trzeba powtarzać codziennie przez dłuższy okres czasu.

    Żelak - też dobry sposób ( cebula, a może być także czosnek ) usmiech.gif

    Penelopo może zechcesz sobie zamówić darmowy poradnik o zatokach, nie wiem czy jest dobry, bo jeszcze mi nie przysłali :
    http://www.zdrowezatoki.pl/zamow.html

  • Zneba 2005.10.03 [16:40]
    ja polecę jeszcze jeden sposób --- 3 razy dziennie po jedzeniu propolis w kropelkach (10-15 kropli) na miodzie po jedzeniu, przez pół godziny po tym nic nie pić
  • Ninoczka 2005.10.29 [13:48]
    żelak- też próbowałam z cebulą, rzeczywiście pomaga
    więc- zapomniałam o ten soli, znałam ten sposób; o oleju też słyszałam ale, że usuwa toksyny, nie miałam pojecia, ze działa na zatoki,. Na pewno wypróbuję, bo dzisiaj mnie bardzo bolały.
    zneba-dzie się kupuje ten propolis w kropelkach? Mam tylko jakiś sproszkowany.
    zygula- w jaskini jesr świetnie. Ale jeden zabieg nie wystarczy. Ja byłam tylko raz, ale i tak na długo nie miałam problemów z zatokami. Do wczoraj, kiedy to zmarzłam na kość.Wpisz sobie w wyszukiwarkę google jaskinia solna i poszukaj gabinetu w Twoim mieście. Są też zdjęcia jaskini. Jeden seans kosztuje ok. 15 zł, przynajmniej ja tyle płaciłam. Pozdrawiam.

  • płomykówka***** 2005.10.29 [13:52]
    Moja babcia robiła tak:

    Ugotowanego w łupinie ziemniaka tłukła owinąwszy go w pieluchę tetrową i kładła taki kartoflany okład (jak najcieplejszy) na twarzy.

    Ten sposób wypróbowała też moja koleżanka. Twierdzi, że pomaga.

    My computer is bigger, better and faster than yours.
  • Ninoczka 2005.10.29 [13:58]
    Czyli ogólnie pomagają ciepłe kompresy. Ja już długo leczę się na zatoki, brałam różne antybiotyki. Moja lekarka powiedziała, że jak ktoś raz zaziębi zatoki będzie miał z nimi problem przez całe życie. Optymistyczne, co? Słyszałam coś o jakimś laserze, ponoć pomaga. może ktoś wie o co chodzi?

  • zygula 2005.10.29 [14:00]
    to moze i ja sie kiedys wybiore u mnie nie ma groty solnej ale jest no powiedzmy niedalekousmiech.gif
  • Do Pani zatoka i innych 2005.10.30 [23:56]
    Problem zatoki przerabiam od bardzo dawno, zaczęlo się wiele lat temu po prostowaniu przegrody nosa i operacyjnym wycieciu i uszkodzeniu śluzówki nosa. Leczono mnie antybiotykami, lampami znowu antybiotykami charakterystyczne było że nasilenie miałem latem. Przełom nastapil po wakacjach w Chorwacji trafiłem w czasie 20 dniowego pobytu nad Adriatykiem na upały do 42 stopni, plus dużo słońca, plus morskie kąpiele w słonej wodzie - wyjezdzałem z kraju po kolejnej nieskutecznej kuracji antybiotykami i lampami, nic nie pomogło, dla dobra rodziny pojechałem z workiem kropli i leków z ciągłym bólem głowy. - po paru dniach pobytu w tym upale nad morzem w sposób niezauważalny dolegliwości mineły i mialem spokój na parę miesięcy. To dało do myślenia + książki Tombaka. Zrozumiałem że jestem zainfekowany, i że kolonie gronkowca, drożdzaków, i ich paskudnych chorobotwórczych kolegow żyją w zakamarkach śluzówki nosa, zatok, uszu, oczu, i podawanie do krwioobiegu antybiotyków nic im nie robi bo do zakamarków śluzówki nie dociera. Kolejnym odkryciem była książka Józefa Słoneckiego "Zdrowie na własne życzenie" i stronawww.bioslone.pl
    Kuracja Miksturą oczyszczajacą i zakraplanie nosa kroplami z aloesem zaczeło przynosić poprawę. Na dziś po 4 miesiącach systematycznej kuracji - oddycham nosem, mineły bóle głowy, odzyskałem węch, słuch, przestały mi rano po nocy ropieć oczy.
    Ostatecznym impulsem do pojścia tą drogą była pani laryngolog która w miesiacu czerwcu chciala eksperymentować na mnie kolejne antybiotyki oraz autoszczepionke robioną w gabinecie jej kolegi za jedyne 250 zł. Włożylem te recepty na dno szuflady i powiedziałem sobie LECZ SIĘ SAM bo jak podobno mawiał Hipokrates "Zdrowie człowieka jest zbyt cenną rzeczą żeby je powierzać lekarzom"
    Dodatkowo widzę / patrz Tombak, Słonecki, Małachow / że warunki bytowania róznemu "dziadowstwu" na śluzowce laryngologicznej i okulistycznej pogarszają:
    --- gorące i słone inchalacje / do garnka z wrzątkiem wsypujemy parę łyżek soli kamiennej - można dodać szałwie lub rumianek - i ostrożnie żeby się nie poparzyć z nakryta ręcznikiem głową oddychamy nosem, żeby sól dotarła jak najgłębiej - początkowo możemy czuć pieczenie, trzeba zachować umiar - Zabieg dobrze jest powtórzyć codziennie przez conajmniej tydzień. Po zabiegu należy zmyć sól z twarzy i z powodu rozgrzania glowy nie wychodzić już na dwór lecz pójść prosto do łóżka.
    ---sauna lub bania - działanie przez wygrzanie jak wyżej.Ludy północy korzystajace z nich, nie chorują jak my na zatoki.
    --- solarium - osobiście nie sprawdziłem, ale znam relacje znajomych którzy tam wygrzewając się leczą podobne dolegliwości.
    --- Oliwa z oliwek - smarowana do nosa na uzupełnienie wysychajacej śluzówki przynosi znaczną ulgę. - była już stosowana w starożytności jako uniwersalny lek na wiele schorzeń.
    --- oczyszczanie uszu przez świecowanie uszu świecami indian Hopi, zabieg b.prosty- potrzebna pomoc drugiej osoby, po krótkim instruktażu w sklepie z zdrową zywnością robimy sami. Koszt swiec okolo 12 zł,- zalecane powtorzenie 3 razy w ciągu tygodnia. Znaczna ulga z zatokami i uszami następuje już po pierwszym zabiegu. // uwaga - metoda niezalecana i tępiona przez laryngologów//
    --- mikstura oczyszczająca i zakrapianie nosa wg.www.bioslone.pl
    --- ostatnio zacząłem stosować lampę BIOPTRON - wpływ "Światła które leczy " jest udokumentowany i pomaga w wielu różnych schorzeniach.
    --- Środowisko w którym przebywamy, mieszkamy i pracujemy powinno być wolne od zanieczyszczeń bakteryjnych a zwłaszcza grzybów, pleśni i innych chemicznych alergenów.
    Wszystkie te metody wymagają wiele cierpliwości i zrozumienia co sie robi i jaki rezultat chce się osiągnąć. To nie jest tak że połknie się wieczorem czerwoną tabletkę i zieloną kapsułkę rano, zaniesie się lekarzowi parę razy po kilkadziesiąt złotych i już po trzech dniach jesteśmy zdrowi. Problemy zostały tylko odsunięte w czasie, nieusuniete przyczyny powrócą jak bumerang jak nie w tym to innym miejscu. Tylko sami możemy spojrzeć na problem całościowo spróbować zrozumieć co nam szkodzi - polecam też książkę i metodę dr.Clark - Kuracja życia - zwłaszcza rozdziały o wyeliminowaniu zagrożeń z naszego otoczenia, pasożyty, chemia, pleśnie itd.
    Pozdrawiam i życzę wytrwalości w walce o własne zdrowie. LECZ SIĘ SAM.


  • małamutkaa 2006.02.15 [22:07]
    polecam srebro koloidalne, mi super oczyszcza oraz leczy infekcje zatok oczko.gif
  • MALGOS44 2006.02.15 [22:12]
    WITAM JA NIE MAM ZATOK ALE MAM SPOSOB ,
    znacie metody prf. m. TOMBAKA???
    on mowi zeby przez 2 tygodnie codziennie dawac kawaleczek masla wielkosci ziarka kukurydzy, do dziurki nie wolno przerwac!!!!
    pomaga mowia...... )usmiech.gifusmiech.gif

  • upuu 2006.03.24 [15:48]

  • ods 2006.11.24 [15:09]
    odswieżam topic
  • psinko 2007.01.08 [22:46]
    Polecono mi inchalację FAJKĘ SOLNĄ ale jeszcze niewiem gdzie ja kupić.
  • CRoner 2007.02.22 [09:37]
    na zatoki i na żółty katar najlepsza jest oliwa z oliwek najlepiej garcia doro trzeba dość obficie zakrapiać nią nos 2-3 razy dziennie
    mi to pomaga i jest dużo lepsze niż np. sulfarinol jak ktoś może to 2 x w tygodniu sauna -to daje jeszcze lepsze efekty
  • greka 2007.02.24 [14:09]
    Witam
    poważny problem z przewlekłym zapaleniem zatok ma mój 7-letni synek
    w jego zatokach na podstawie zdjęcia RTG stwierdzono płyn - czyli ropną albo jakąś tam wydzielinę, w wymazie pojawiła się bakteria hemophilus influzae - skurczybyk trudny do wytępienia
    obecnie jesteśmy po serii antybiotyków i innych świństw

    zaczęłam interesować się starymi metodami leczenia zatok
    i wyszukałam taką o której wyżej nie przeczytałam, a więc podaję:
    dwa razy dziennie po ok15 min klepać opuszki palców u stóp linijką lub nożem (płaską stroną) - na opuszkach są miejsca które wg refleksoterapii odpowiadają właśnie za zatoki
    chwyciłam się tego i próbujemy, z jakim skutkiem opiszę za tydzień

    wypróbujemy sposób z wdychaniem cebuli, olej odpada bo mały jest za mały i boję się, że połknieusmiech.gif

    i jeszcze jedno - z tego co wiem nie można nagrzewać zatok zainfekowanych bakterią (stważa się w ten sposób jeszcze lepsze warunki dla jej rozmnażania i mimo chwilowej ulgi pogarasza sie sprawę
  • greka 2007.02.24 [14:10]
    uch, wkradły się błędy
    sorki wszystkichusmiech.gif
  • issska 2007.02.24 [16:56]
    do Greki
    napisz koniecznie czy podziałała ta metoda
    bardzo Ci współczuje bo tez mam chore zatoki i wiem jak to potrafi uprzykrzyć życie a tu małe dziecko a juz cierpi - oby z ta linijka pomogło, ja wierzę w takie dziwne terapie

  • mieszko 2007.02.24 [18:40]
    myślę, że jednak warto wybrać się kilka razy do jaskini solnej. przy dużych kłopotach z zatokami to w perspektywie o wiele bardziej opłacalny sposób niż kolejki do lekarzy, antybiotyki, które niszczą wszystko i nic nie leczą, lecz tylko chwilowo przynoszą ulgę.
  • upp 2007.03.07 [16:07]

  • zatkana 2007.03.07 [16:50]
    podnosze
  • dzisssssssssss 2007.03.25 [10:27]
    odswiezam
  • dzisssssssssssssss 2007.03.25 [13:39]
    odswiezam bo mnie bolą
  • goskaf1 2007.05.08 [10:51]
    ja z zatokami mecze sie juz 2 lata. Przez te 2 lata moje zyciezmieniło sie diametalnie. jak kiedys czesto spotykalam sie ze znajomymi, tak teraz nie mam ochoty bo bol glowy strasnzie dokucz,a pozatym nie moge pic alkoholu (bo non stop biore jakeis tabletki) , i co to za pryzjemnosc siedizec przy soczku gdy che sie piwkasmutas.gif , mały powiew wiatru a mnie juz bola zatoki, zmarzne bola mnei zaotki, praktycznie codinnie odczuwam bol zatok , raz malo ze jakso wytrzymuje, czasami sa mocne ze wtedy zaczynam sie wkrzac i leczyc. I tak w kólko.... . Najgorsze jest to ze pracuje gdzie jest klimatyzacja , i ona mnie dobija. niestetety nie moge zmienic pracy bo studiuje zaocznie i ciekzo w moim miescie znalez prace. Zostal mi rok studiów wiec pocieszam sie ze potem moze uda mi sie zmienic. Miałam rozne badania robione, eeg glowy itd, i nic nie wykazały. wszystko swiadczy na zatoki. pozatym mam powiekszone wezly szyjne , co swiadczy o infekcji. i tak juz od 2 lat... Staram sie ubierac cieplo, w lecie chodze w czapeczce z daszkiem, raz jest lepiej raz gorzej. Szczerze rozumiem co to znaczy bol zatok , nie zycze nikomu.
    Oprocz tabeltek ,ktorych staram sie juz nie brac - bo zaczelam miec problemy jzu z zoładkiem (a mam dopiero 23 lata) life is brutal oczko.gif
    1). gotuje gorąca sól w garnuszki, potem wsypuje ja na husteczke , zawiązuje i przydładam sól w okolice bolacych zatok. nagrzegam zatoki potem ide spac
    2). smaruje mascia rozgrzewająca czoło i ide spac usmiech.gif
    3) robie napar z ziól i wdycham przykryta recnikim i ide spac
    4) co poł roku stosuje szczypionke IRS by uodpornic organizm
    no i ogolnie uwazam na siebie.... ubieram sie cieplo, staram sie nie spocic i potem nie na zimne, unikam wiatrow itd usmiech.gif
    Najgorsze jest to ze rzadko kiedy jestem przeziebiona , poprostu zawsze mnie chwytaja zatoki. A zaczeło sie od niewwyloczonego przezeibienia.... (wolalama chodzic do pracy nizsie wyleczyc porzadnie , no i mam za swojesmutas.gif
    na szczescie wierze w jakis cudowny sposób, zrobiłabym wiele by sie teog pozbyc... slyszlam ze jak sie zajdzie w ciaże to choroby mijaja . heheh , narazie nie che sie przekonac ale moze kiedys. usmiech.gif
    pozdrawiam i duzo zdrówka życze

  • nusiaa 2007.05.08 [11:02]
    ja walcze z zatokami od...hmmm...cholera wie odkad...od kilkuuuuu dobrych lat....
    jest to cos makabrycznego....zadne antybiotyki...lampy-solux- i inne dziadostwa mi nie pomagaja,.....
    a zatoki czasami bola tak ze az mnie mdli i chce sie wymiotowac...
    robilam nawet przeswietlenia zatok bo lekarz mi powiedzial ze po objawach uwaza ze mam tak je zawalone ze TYLKO PUNKCJA pomoze...zrobilam zdjecia i....zatoki czysciusienkie i dowiedzialam sie ze nie maja prawa mnie bolec...hehe...coz mi pomoglo...
    ibuprom zatoki
    jedyne tabletki ktore oczyszczaja mi zatoki i mam na dluzszy czas z nimi spokoj..
    podobno trzeba TRAFIC w odpowiedni antybiotyk ktory wyleczy zatoki....jakos mi sie to nieudalo

  • bioptron 2007.06.26 [17:43]
    Ja powiem co nie co o niejakim BIOPTRONIE który tutaj w wypowiedzich.

    Cudowna lampa lecznicza która do niczego sie nie nadaje !
    Ludziska nie kupujcie tego i nie wydawajcie pieniędzy na leczenie tym badziewiem.

    Owa lampa świeci spolaryzowanym światłem, czyli bardzo zbliżonym do światła słonecznego, i to wszystko , ona nie ma żadnych właściwości leczniczych, jeżeli cokolwiek komu to pomogło to tylko ciepło które ta lampa wytwarza, i nic więcej, Wniosek z tego jeden : świeccie sobie latarką w bolące miejsca i będziecie mieli ten sam efekt.

    A już największą głupotą jest koloroterapia tym szajsem, trzeba być jakimś tumanem żeby uwieżyc w takie głupoty że taka lampa świecąca na czerwono leczy to czy tamto , a zielony inne schorzenia.

    Nie dajcie się wciągać w takie bzdury.
    Wiem co mówie , pracowałem przy tym gównie usmiech.gif
  • zachu 2007.10.13 [17:49]
    Może należy do tematu podejść całościowo i zacząć od przyczyn powstawania zatok? Czy ktoś wie co powoduje powstawanie wydzieliny w zatokach? Gdzieś czytałem, iż to z powodu problemów jelitowych. Z treści jednej forumowiczki wyczytałem iż ma kłopoty z żołądkiem. Jestem "świeży" w tym temacie, jednak od jakiegoś czasu muszę niestety również zgłębić zagadnienie. Jeśli ktoś jest zorientowany proszę o wypowiedź.
  • siopek 2007.10.13 [18:01]
    Sporo wiadomosci nt. zatok jest tez tutaj: http://www.homeopatiaok.pl/portal/forum/watek .aspx?ID=15
    Co prawda w któryms momencie temat zdryfowal, ale o leczeniu zatok mozna sie duzo dowiedziecusmiech.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...