Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

koszenila

Czy leci ktoś Centralwings 19maja z Katowic do Ednyburga?

Polecane posty

Gość get down get down get down
:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co tam jest ciekawego? bo wiesz....za kilka m-cy to ja chętnie i całą Europę oblecę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no w Shannon to tylko lotnisko, ja z tamtad i tak sie przemieszcze nieco dalej na polnoc Irlandii :D Ale myslalam ze znajde kogos kto mi umili podroz chociaz w samolocie :D Tylko cos nikt nie chce leciec :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eee, nie martw się, mnie też nikt nie chce wspomóc swoim towarzystwem ;) wygląda na to , że lecimy jakimiś prywatnymi odrzutowcami bądź awionetkami ;) :D Irlandiaaa...piekny kraj...ja w Szkocji znam tylko tylko celtyckie cmentarze :D A co zamierzasz tam robić? na stałe? czy w odwiedziny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tak samo do pracy :D jestes jakoś przygotowana? ja mam zamiar nadrukować cv ile się da, wziąść db buty i hulaj dusza;) o mieszkanie się nie musze martwić, mam tam rodzinkę :) ale stres jest wielki...uuu ile ja juz ogloszeń przejrzałam, najbardziej się boję (mimo, że rok temu byłam m0c w odwiedziny), że sobie nie poradze z językiem, wiadomo, Ci Szkoci ;) ivet....160 osób, ale bardzo cichych :D żartuje, sami biznesmieni i busy man :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja sobie znalazlam prace przez internet , mialam niesamowite szczescie :) juz szukam pracy od lutego, i jak wysylalam do tej pory przez neta to nikt z emna nawet gadac nie chcial tylko zawsze en sam text ze jak bede na miejscu to moga z emna pogadac. No i kilka dni temu jakos tak sie super zlozylo ze w koncu obejrzeli sobie moje cv i referencje i kazali mi przyjezdzac do roboty :) Najbardziej sie boje tych wszystkich formalnosci, nawet nie wiem gdzie isc szukac tych biur, znajac zycie pewnie sie gdzies zgubie heheh :) Masz duzy plus, ze masz sie u kogo zatrzymac, niestety w moim przypadku bylo zazwyczaj tak, ze znajomi, ktorzy wyjezdzali obiecywali mi jak to mi nie pomoga, ze mnie sciagna do siebie i jak juz pojechali to sluch o nich zaginal :) Takze musialam liczyc tylko na siebie :) Co do jezyka to tez sie troche boje, ale w koncu raz sie zyje no nie? Jak znasz na poziomie wiecej niz podstawowym to mysle z enie ma co sie tak naprawde bac. Ludzie bez znajomosci jezyka tam pojechali i sie nie bali, wiec jesli kumasz to nie ma co sie bac:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ojoj, to faktycznie gratuluje szczęścia :) pewnie dasz sobie rade z formalnościami, w sumie nie wiem jak tam, ale w UK pracodawca się nimi zajmuje ;) Pewnie sie juz doczekać nie możesz? :D No patrz,a ja mam lokum, ale pracę będę szukać na żywca , bo z tych ofert to wszystkie, które mnie interesują nie mają maili ;) a może, źle szukam ;). Zobaczymy, w sumie, masz rację, raz się żyje, i nasz czas jest teraz nie później...Jak się teraz nie uda, można dalej kombinować:D Lubię takie przygody, człowiek nabiera ogłady a zarazem ma poczucie, że coś działa ;) Ach, znajomi...Tak, tak, naobiecuja się a potem szuru buru i już słuch po nich zaginął ;) Powiem Ci, że pewniej się czuję zdana sama na siebie niż na kogoś, bo różnie to bywa... Dodam, może to głupie, ale lecę 1 raz samolotem, do tej pory jedynie odbierałam \"lotników\" i machałam im na pożegnanie, niedawno śmiałam się z mamy, że co to jest, pikuś, wsiąść i już hehe a tu prosze;) W dodatku lece z chłopakiem, którego angielski sięga pamięcią szkoły podstawowej i czuję się podwójnie zobowiązana;) A tu jeszcze świeta do przeżycia :D I jak ja się mam skupić na czymkolwiek, skoro już chcę (a zarazem nie) siedzieć w tym airplane i kołować na Edynburgiem :D To prawda, która się u mnie wiele razy potwierdzała, że oczekiwanie to też rodzaj przyjemności, tym lepszej im dalej do spełnienia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
p.s.2 ja Cie podtrzymam na duchu :D Będę głośno krzyczeć \" I TAK WSZYSCY ZGINIEMY \" :D Nie martw się, pomyśl, że ilus tam na 100 pasażerów, będzie miało podobne obawy...w końcu nie jestesmy sami...także po smierci ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oh no to chociaz masz o tyle dobrze ze nie lecisz sama tak jak ja ;) Ale moze poznam przypadkiem jakiegos milego Pana, ktory bedzie lecial w tym samym kierunku i mnie bedzie chcial potrzymac za raczke hihi :))) co do samego lotu, to ja najbardziej nie lubie momentu jak mowia i pokazuja co trzeba robic w razie \"wypadku\", wtedy sobie czlowiek uswiadamia ze to moga byc ostatnie chwile zycia hehe :D Wiem, ze to nic nie da mowienie ci zebys sie nie bala czy nie stresowala. To wlasnie trzeba poprostu przezyc samemu :) Osobiscie najbardziej lubie moment startowania... ta predkosc, ktora jest tak mocno ze prawie wgniata cie w siedzenie :D Jak lubisz szybka jazde samochodem to napewno tez ci sie spodoba :))) Gorzej przy ladowaniu bo wtedy przez cisnienie uszy sie zatykaja. Najlepiej to rzuj sobie gume przy starcie i po to wtedy nie ebdziesz tak czula jak cisnienie pulsuje :)) Takze ja juz odliczam dni do swojego wylotu :) Ciekawe wogole jak ja tam bede miec z dostepem do neta bo jak kiepsko to nie wiem jak to przezyje hihih :)) I pamietaj trzymam za ciebie kciuki !! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
esy floresy=> Ja tez lece do Shannon :) tylko powiedz mi kedy ty lecisz ;) wiesz im wiecej osob sie zna tym raźniej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×