Odpowiedz na ten temat

Czy to prawdaże do UKa polacy wożą jedzenie w słoikach?

  • ruski to bracia 2017.10.11 [16:25]
    czy ktoś jaja sobie robi?
  • gość 2017.10.11 [16:41]
    Raczej jaja sobie robi, choć tak, prawda, ale ci, którzy mają gdzie słoiki włożyć, jeżdżą samochodami z bagażnikiem. Chodzi głównie o tradycyjne dania, bigos, gołąbki, fasolka po bretońsku. Nie każdy potrafi samodzielnie takie ugotować, a czasem najdzie smak.
  • gość 2017.10.11 [16:47]
    Bigos robię sama w UK, choć rzadko, bo nie przepadam.
    czasem robię gołąbki (z kaszą) i kopytka.
    z zup polskich robię grochową i fasolową.
    poza tym nie jemy polskich dań.
    Co do słoików - czasem biorę dwa słoiki domowego dżemu mojej mamy, i tyle. nic innego nigdy nie woziłam ... jedynei jak byłam w ciąży to mi siostra przywiozła domowe kotlety mielone mojej mamy, a tak to po co coś wozić???? jezyk.gif
  • gość 2017.10.11 [16:56]
    Nie mam pojęcia. Sama nie byłam w Polsce 3 lata już. W sumie, od wyjazdu do Anglii byłam w domu tylko raz, zabrać resztę ubrań i więcej mnie nikt nie widział.
  • gość 2017.10.11 [17:02]
    Moich sasiadow corka z rodziną przyjeżdża z UK na wakacje i srednio co drugie święta, zawsze pakują słoiki i wedliny typu suche, kabanosy, salami, swojskie wedzonki. Pchają cały bagażnik, ale myślę że po prostu lubią takie smaki, przeciez na pol roku zapasu nie zrobią
  • to pokolenie 2017.10.11 [18:56]
    gość dziś [16:56]
    tylko 3 lata, bo
    nim się zorientujesz stuknie ci 5 lat, potem 10 lat itd, mi już dużo więcej zleciało nie wiadomo kiedy, też będziesz tak niedługo miała, i do polski nie będzie po co jechać, bo polska to trudny kraj do życia a na wakacje są inne miejsca
  • gość 2017.10.12 [08:12]
    No wlasnie, to jedyny minus UK. Czas tak szybko zapier/dala (bo jest tak zaje/biscie), o wiele szybciej niz w PL oczywiscie, ze sie o "wiele szybciej" zdechnie.
  • gość 2017.10.12 [13:06]
    To prawda, znajomy pracuje na lotnisku i w grudniou widzi setki tych pijackich mord lecacych z uk do pl i wracajacych z jedzeniem ktorego w uk nie maja. Bo w uk jest junk food i 5 razy drozej kazde dziecko to wie. Piepszone emigracyjne ochlejmordy udajace ze nie piją a po ich wstrętnych tyjach widac odwrotnie. Dobrze ze wyjechali , zycie w pl dzieki nim stalo sie nieprawdopodobnie piekneusmiech.gif
  • gość 2017.10.12 [13:07]
    *wstretnych ryjach miał byc
  • gość 2017.10.12 [13:10]
    gość dziś [08:12] to kazdy wie ze w uk zdycha sie szybko po 50 na raka albo choroby serca przez to ich śmieciowe zarcie, wystarczy popatrzec na liczbe emerytów na ulicach , nie ma w uk prawie zadnych bo wszyscy zdychaja ku uciesze councilu, je!biesz tam na emeryture i jej nie dozywasz haha, w pl duzo emerytow bo dobre jedzenie i mozna sobie posiedziec na pieknej dzialce z tujami na emeryturze i piekna pogoda a nie angielskie deszczowe gónwo smiech.gif
  • gość 2017.10.12 [16:40]
    A co komu do tego, co ktoś ma w bagażu? Papier toaletowy też sprawdzasz po użyciu, czy są na nim resztki słoikowego jedzenia?
  • gość 2017.10.12 [17:40]
    To ma ze twoje zarcie w uka to dno i wygladasz jak biedak na lotnisko z tymi sloikami smiech.gif
  • gość 2017.10.12 [20:15]
    Prawda autorze, wszyscy anglicy sie smieja z tych cweli i biedakow , takie kokosy zarabiaja w uka ze musza wywozic zarcie z PL smiech.giflapka.gif
  • gość 2017.10.12 [20:23]
    Po pierwsze dziecinko, to bagaże są zamknięte i nikt nie widzi, co zawierają. Po drugie, nie da się przewieźć słoika samolotem. Do podręcznego nie włożysz, bo płynne i nie wolno, a do rejestrowanego nie, bo ci potłuką, jak kiedyś polecisz, to będziesz widział, co się wyprawia z bagażami. Jedyna szansa, to jak samochodem jedziesz, ale wtedy też nikt tych słoików przecież ci nie zobaczy. Bagażniki z reguły są zamykane.
    A tak na koniec ci powiem, że nie ważne, jak człowiek wygląda, liczy się to, że moja pensja to dokładnie 12 emerytur mojej matki w Polsce i gdybym debilu nie pracowała na zachodzie, to moja matka przy dobrej zmianie nie miałaby ani na czynsz, ani na jedzenie.
    Nie pomyślisz głąbie, że ludzie wyjeżdżają, żeby pomóc np. swoim emerytowanym rodzicom przeżyć?
    Tak, wożę kompoty. Z wiśni, które przygotowuje moja mama. W życiu nie piłeś tak smacznych ciołku.
  • gość 2017.10.12 [22:53]
    gość z 20:23
    Brawo.
    Super, że pomagasz mamie.
    pozdrawiam z Perth usmiech.gif
  • gość 2017.10.12 [23:55]
    Bylo sie uczyc w PL
  • nie tu to tam 2017.10.13 [04:12]
    uczyli się w PL ale w PL nikt nie potrafił wykorzystać i docenić ich umiejętności to pojechali tam gdzie ktoś to zrobił, proste
  • gość 2017.10.13 [04:50]
    Riposta juz wklejona w notatnik. "Wyjechali na gotowe bo nic w pl nie umieli, dwie lewe rece" hihi a poza tym gdyby serio bylo "5x drozej" to kto by chcial wyjezdzac. Przeciez wiekszosci nedznych nic nie wartych falszywych polaczkow tylko pieniadze w glowie i kto moze spier/dala gdzie bedzie ich mial wiecej. Na szczescie nie kazdy ma znajomych w UK i nie kazdy zna angielski, na szczescie sie tez cwele boja wyjechac za granice bo inaczej cale polaczkowo by sie przenioslo na wyspy. Na szczescie brexit niedlugo i duzo tych cweli zaczelo wyjezdzac stad i nie bedzie juz tak latwo sie tu dostac. Ufff. usmiech.gif
  • bingol sieje propagande 2017.10.13 [14:57]
    tu realia PL, a cwel bingol siejący propagande zielonej wyspy to pedalska kur/wa na garnuszku systemu
    http://innpoland.pl/137781 ,autor-magazynu-porazka-pokazuje-jak-naprawde-wyglada-pr aca-milionow-polakow-widzialem-bunt-i-bezsilnosc
  • gdzie tu sens 2017.10.13 [15:02]
    eldorado za granicą się skończyło, może 10 lat temu to jeszcze miało sens ale nie teraz, ceny w PL wzrosły przez kapitał z emigracji, lokalnych w PL na coraz mniej stać, przeliczniki walut zachodnich do PLN są hoojowe, stawki w większości marne, życie za granicą drogie, gdzie tu sens?
  • gość 2017.10.13 [15:34]
    W Polsce 20 lat temu skończyłam studia pielęgniarskie. I co? Myślisz, że ktokolwiek chciał mnie zatrudnić? Znałam niemiecki, przyjechałam właściwie w ciemno. Dziś jestem szefową pielęgniarek w oddziale jednej z dużych klinik. Ktoś napisał, było się uczyć. W Polsce moim dyplomem mogłabym sobie tyłek podetrzeć. Tu moją wiedzę i moją pracę szanują. Tak, bo ten szacunek, to sobie tak myślę, chyba nawet ważniejszy jest od pieniędzy.
    I cieszę się, że nie trafiają do mnie na oddział takie marudy, jak ten, co te wątki o emigracji zakłada.
  • gość 2017.10.13 [17:30]
    Tak cie szanuja ze za granica jestes drugiej kategorii hahahaaaaaasmiech.gif wowsmiech.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...