Odpowiedz na ten temat

Polacy w Belgii.

  • neonka25 2010.11.15 [14:00]
    Hej

    Czy ktoś mieszka i pracuje w Belgii już wiele lat? Po prostu chcę wiedzieć jak tam jest i w ogóle jak tam się mieszka, czy można na początku znaleść pracę? Co trzeba załatwić żeby tam prawnie zamieszkać?

  • neonka25 2010.11.15 [14:12]
    milenka1988

    Dzięki za odpowedż, zastanawiam się z mężem o wyjeżdzie do Belgii, bo mnie troche polska mentalność denerwuje. A pracy brak.
  • szara.rzeczywistość 2010.11.15 [14:20]
    a ja ci powiem tak,mój pobyt w belgii zaczoł się od 2tyodniowej wizyty z dziećmi i mężem u moich rodziców,takie niby wakacje ale z wakacji zrobiło się już 2 lata,i kraj ogólnie jest jako taki,ale wole tu niż w Polsce,z pracą miałam kilka przejść ale w końcu stwierdziłam że najlepiej się zachaczyć się w belgilijskiej firmie i odrazu odradzam firmy prowadzone przez Polaków bo Polak który się dorobił czegoś zagranicą zachowuję się jak pan i władca całego świata,z mieszkaniem nie ma żadnego problemu,ja trafiłam na dom 4 pokoje kuchnia łazienka wszystkie media za 500euro+opłaty i właścicielka odrazu bezproblemu zameldowała mnie i moje dzieci i męża tak jak było pisane na 5 lat,zapisałam się do szkoły jezykowej i odziwo jest ona za darmo,także polecam ten kraj

    brakuje mi tych nastu lat,kiedy świat był dla mnie beztroski a jednak pełen młodzieńczych problemów które teraz wydają mi się śmieszne... http://yfrog.com/mwdsc00041mdj
  • zelima 2010.11.15 [14:26]
    Też wyjeżdżam do Belgi usmiech.gif jak to jest z odstępnym 2 miesiące z góry równowartość wynajmu + następny miesiąc tak ?
  • szara.rzeczywistość 2010.11.15 [14:28]
    zależy gdzie,ja miałam tylko 1 miesiąc gwaranacji a moi rodzice też niedawno się przeprowadzali to mieli 2 mies gwarancji płatne przed wprowadzeniem,zależy na kogo się trafi,i zazwyczaj to zwracają wszystko po wyprowadzeniu się,oczywiście jak nie ma szkód...
    brakuje mi tych nastu lat,kiedy świat był dla mnie beztroski a jednak pełen młodzieńczych problemów które teraz wydają mi się śmieszne... http://yfrog.com/mwdsc00041mdj
  • zelima 2010.11.15 [14:39]
    neonka25 przepraszam że wcinam ci się w topik oczko.gif mam nadzieje że nie masz mi tego zazłe ,ale też jestem ciekawa wszystkiego co związane z Belgią .
    szara.rzeczywistość też chcemy poszukać jakieś mieszkania w granicach 500euro ,tobie naprawdę się poszczęściło oczko.gif 4 pokoje i taka cena lol ,a jak jest z opłatami ile miej więcej trzeba liczyć na opłaty ?
    a jak to jest z językiem niderlandzkim ,jedni mówią że uczą się niderlandzkiego, ale inny jest akcent niż w Holandii i właśnie tego się boję ,ze nauczę sie niderlandzkiego z płyt, a jak tam pojadę to nic nie zrozumiem pechowiec.gif

  • neonka25 2010.11.15 [17:40]
    zelima nie przejmuj się, ten topik jest po to żeby kazdy kto planuje wyjazd do Belgii miał od czegoś zacząć w nowym miejscu. usmiech.gif

    A jeśli chodzi o język, to też się nie przejmuj, naucz się języka niderlandzkiego, a i tak jak będziesz na miejscu mozesz praktycznie się douczyć. usmiech.gif
    Fajnie, że ktoś się odezwał żeby zobaczyć na co się nastawiać. usmiech.gif

  • szara.rzeczywistość 2010.11.15 [18:01]
    sorki że dopiero odpisuje ale musiałam wyskoczyć do pracy(sprzątanie)czasami robie po 12 godzin a czasami po 3-5 zależy od dnia...
    ja mieszkam w Mons więc u mnie jest język francuski taki sam jak we francji,a co ty niderlandzkim czy flamadzkim to nie wiem,bo porostu nie przebywam w tamtych rejonach i nie utrzymuje kontaku z ludzmi z tamtych rejonów,także powiem wam że wiele zależy do której części kraju traficie,u mnie jest brud smród,a w tamtych innych dzielnicach jest czyściej i są bogatsze(tak się przynajmniej wydaje na pierwszy rzut oka)
    A co do Belgii to wam powiem jeszcze jedno,na każdym kroku praktycznie spotkasz polaka,także jak pojedziesz bez znajomości języka to sobie jakoś poradzisz na pewno choć nie będzie łatwo,tu jest po prostu pełno szkól językowych i to za darmo które wręcz zachęcają aby się do nich zapisać

    brakuje mi tych nastu lat,kiedy świat był dla mnie beztroski a jednak pełen młodzieńczych problemów które teraz wydają mi się śmieszne... http://yfrog.com/mwdsc00041mdj
  • neonka25 2010.11.16 [12:25]
    szara rzeczywistość miło mi słyszeć że tam są szkoły za darmo bo tak czy inaczej samemu to się za dobrze nie douczę.

  • szara.rzeczywistość 2010.11.16 [14:06]
    i w szkole też się dobrze nie nauczysz,najlepiej załapiesz język pracując,przebywając między belgami,ja się tak własnie nauczyłam ale wiadomo że nie perfekt ale wystarczy żeby się w miare dogadać a jak już nie umiemy się dogadać to się zaczyna łamanie rąk na pokazywaniu(bywa to często bardzo zabawne)
    a i najważniejsze,Belgi są w tolerancyjni może nie wszyscy ale większość na pewno...

    brakuje mi tych nastu lat,kiedy świat był dla mnie beztroski a jednak pełen młodzieńczych problemów które teraz wydają mi się śmieszne... http://yfrog.com/mwdsc00041mdj
  • finkam 2010.11.16 [14:10]
    szara.rzeczywistosc, sorry, ale jak taki polak, ktory przyjezdza do belgi ma zdobyc prace wsrod samych belgow, nie znajac nawet dobrze jezyka?? Zawsze sie zastanawiam jakie prace wykonuja ludzie mieszkajacy w holandii czy belgii. Nie sadze, aby ktos z miejsca dostal prace w biurze, wiec gdzie tacy polacy pracuja? chyba tylko przy sprzataniu..
  • szara.rzeczywistość 2010.11.16 [15:18]
    no ja już pisałam że pracuję przy sprzątaniu
    a mój mąż wylądował w firmie hydrauliczej w której śa owszem i polacy ale również belgowie i zresztą większąśc firm które funkcjonują na terenie belgi(przynajmiej w moim rejonie) mają kadre złożoną z wielu narodowości,a mój mąż zaczynał od tego że pracował w firmie przewozowej tzn tirami po terenie Belgii i on się moment nauczył francuskiego bo musiał,a nie bo chciał)jeździł sam i towar zostawiał u belgów jak i również zabierał to musiał się jakoś dogadać a niestety na szkołe nie miał czasu to latał ze słowniczkiem kieszonkwymoczko.gif

    brakuje mi tych nastu lat,kiedy świat był dla mnie beztroski a jednak pełen młodzieńczych problemów które teraz wydają mi się śmieszne... http://yfrog.com/mwdsc00041mdj
  • zelima 2010.11.16 [15:57]
    szara.rzeczywistość jesteś naprawdę bardzo miła że opowiadasz nam tu o Belgi ,więcej się dowiem od ciebie niż na belgia.net, bo czasem miałam takie wrażenie że bez kija tam nie podchodź usmiech.gif mogła byś opowiedzieć troszkę twoje początki ze sprzątaniem ,jak to było czy wiedziałaś co masz sprzątać, czy sama musiałaś jechać pierwszy raz do swoich patronów ,jacy są Belgowie , ja też będę pracować jako sprzątaczka , i bardzo mnie ciekawi wszystko .
  • szara.rzeczywistość 2010.11.16 [19:39]
    ale pamiętaj że to są tylko i wyłacznie moje odczucia,komuś innemu może się tam nie podobać,
    a z moim sprzątaniem to się zaczeło od tego że mama moja się tym zajmowała i akurat kiedy przyjechałam to się rozchorowała,a nie chciała stracić swoich klientek ty wysłała mnie(bałam się strasznie-nie znałam NIC języka)ale trafiłam na miłą babcie która mówiąc do mnie po francusku wszystko mi pokazywała.A póżniej jak ja się wziełam za ten biznes to załapałam się do polskiej firmy sprzątającej(moja mam sprzątała u tych pań bez żadnych papierów-czyli tzw "na czarno")ja poszłam odrazu do takiej legalnej pracy ponieważ pojechałam tam z rodziną i zależało mi na legalnym pobycie,przedszkole ,dodatki na dzieci itp...ale to był mój błąd bo trafiłąm na szefową polke(niby powinno być wszystko oki,ale gorszej oszustki w życiu nie spotkałam) i przeniosłam się do innego "titres service" i jestem w nim aż do dziś i sobie chwalę,wiadomo że kokosów nie zarobię ale te około 1300euro się wyciągnie,zależy od miesiąca,ale za to mam każde święta płacone,a no i bony żywnościowe za każdy dzień przepracowany,czasami jak się trafi jakaś miła osóbka która jest zadowolona z twojej pracy to ci dorzuci pare euro,czy tam jakieś kosmetyki,ubrania,ale to się zdarza rzadko,

    brakuje mi tych nastu lat,kiedy świat był dla mnie beztroski a jednak pełen młodzieńczych problemów które teraz wydają mi się śmieszne... http://yfrog.com/mwdsc00041mdj
  • szara.rzeczywistość 2010.11.16 [19:45]
    a z dojazdem to miałam tak
    dostawałam adres wbijałam w GPS i jechałam po tych belgijskich drogach na których nie wiedziałam o co chodzi na początku mojego mieszkania tu,każdy robi to o chce,kierunki są używane przez belgów sporadyczniesmiech.gif po prostu boski kraj,ale mentalność tych ludzi mi tu odpowiada,bo tu się żyje łatwiej,ale czas leci jak szalony,dużo szybciej niż w polsceusmiech.gif
    brakuje mi tych nastu lat,kiedy świat był dla mnie beztroski a jednak pełen młodzieńczych problemów które teraz wydają mi się śmieszne... http://yfrog.com/mwdsc00041mdj
  • szara.rzeczywistość 2010.11.16 [20:04]
    a i jeszcze zapomniała ci powiedzieć że z tą kasą wcale nie jest tak kolorowo bo na początek wyciągałam ledwo(pierwsza moja wypłata)573 euro po odtrąceniu podatków które tu są ogromne!! 1/3 wypałaty,ale z każdym miesiącem było lepiej bo firma dawała mi już więcej zleceń,także początki w sprzątaniu są bardzo ciężkie pod względem finansowym,także życze powodzenia,i jak coś to pytaj,jak będe wiedziała jak to chętnie pomogę
    brakuje mi tych nastu lat,kiedy świat był dla mnie beztroski a jednak pełen młodzieńczych problemów które teraz wydają mi się śmieszne... http://yfrog.com/mwdsc00041mdj
  • christie2 2010.11.16 [20:13]
    Naprawde jestes zadowolona pracujac jako sprzataczka?? Nie wiem co robilas w Polsce, ale to musi byc dolujace miec taka prace bez perspektyw. Czy ktos kto zna tylko angielski ma szanse na jakas inna prace?
  • szara.rzeczywistość 2010.11.16 [22:30]
    W Polsce pracowałam w sklepie z ubraniami ale potem zaszłam w ciąże i poszłam na wychowawczy,przerwałam studia i przyjechałam do Belgii,fakt faktem że to nie jest szczyt moich marzeń ale bez znajomości perfekt języka francuskiego raczej innej pracy nie znajdę i nawet nie szukam narazie,a tak mam okazje się go nauczyć i to dobrze,z pracą ze znajomością języka angielskiego to może być ciężko(sama go umiem dobrze)bo po pierwsze tu raczej umieją włoski np w urzędach,sprzątam po ludziach już troche czasu i tylko z jedną panią się dogadałam po angielsku,a i żadna praca nie chańbi,ja się cieszę że chciaż taką mam,a nie siedze w domu,także możecie sobie myśleć i mówić co chcecie ale ja się tej pracy nie wstydzę,przynajmiej jakąś mam

    brakuje mi tych nastu lat,kiedy świat był dla mnie beztroski a jednak pełen młodzieńczych problemów które teraz wydają mi się śmieszne... http://yfrog.com/mwdsc00041mdj
  • wtopiona w kraj 2010.11.16 [22:45]
    to jakas nowina ze szkola do nauki Niderlandzkiego jest tutaj za darmo,pierwsze slysze,co to za szkola?jedynie osoby przebywajace na zasilku z opiekii spolecznej nic nie placa,tak ze nie wypisuj tutaj glupot,nie od dzisiaj pomagam Polakom w Belgii i nie spotkalam sie z takim przypadkiem jak jedno pracuje to drugie za darmo do szkoly moze chodzic,no chyba ze to jest w Walonii,bo tutaj we Flandrach czegos takiego nie ma,a co do pobytu to wcale nie jest tak latwo sobie tutaj przyjechac i zostac,jezeli zglosisz sie do gminy to dostajesz okres 5 miesiecy na znalezienie pracy ,w tym muisz uzyc argumentow jakie masz szanse na znalezienie pracy,jezeli nie znajdziesz to musisz opuscic kraj,lub jezeli masz juz prace to kontrakt wystarczy od pracodawcy zeby cie zameldowac,co do mieszkan to nie wiem czy tak latwo jest wynajac,domy sa drogie,gwarancja za 2 miesiace i jezeli jest to przez immo to pol czynszu dla biura jeszcze,wlasciciele przewaznie patrza na zarobki,chyba ze gdzies po znajomosci wynajmniesz,jezyk jakis trzeba umiec,a i najwazniejsze,Belgowie mysla ze jak my ze wschodniej Europy to zacofani jestesmy,taki glupek po gimnazjum bedzie cie traktowal z nizszoscia bo on stad a ty z zacofanego kraju,tacy sa Belgowie,ja tutaj dlugo zyje i dlugo bylo by mi tutaj opisywac jacy oni sa

  • christie2 2010.11.16 [22:46]
    chańbi

    chyba Hańbi...

    ja nie mowie, ze nalezy wstydzic sie sprzatania. Wstydzic to sie mozna kradziezy i siedzenia latami na benefitach, po prostu nie kazdy by wytrzymal w takiej pracy, psychicznie i fizycznie. Szkoda tylko, ze nie da sie jakos inaczej zaczac przygody w tym kraju.
  • christie2 2010.11.16 [22:48]
    wtopiona, chyba nie jest tak zle, skoro tam mieszkasz i nie wracasz do Polskismiech.gif
  • szara.rzeczywistość 2010.11.17 [09:28]
    nie musicie się ze mną zgadzać,ja tylko pisze jakie są moje odczucia,ja nie korzystałam z żadnej pomocy od państwa i pracy szukałam na własną rękę,a szkołą to nie wiem jak jest u ciebie ale może i ja przesadziłam bo się płaci po 30euro na rok ,ale jak skończysz ten rok to ci oddają te pieniądze,więc jak by za darmo i ja nie chodzę do flamadzkiej szkoły tylko do francuskiej,gdzie uczą po francusku czysto mówić.No i faktycznie z tym masz rację że traktują nas jak zacofańców,ale najważniejsze że im nie przeszkadzamy i nie okazują tego wprost-przynajmniej ja sie z tym nie spotkałam,no może raz,jak chciałam dziecko zapisać do katolickiego przedszkola,to pani stwierdziła że Polaków nie przyjmują,ale z żadnym innym przedszkolem nie miałam problemów

    brakuje mi tych nastu lat,kiedy świat był dla mnie beztroski a jednak pełen młodzieńczych problemów które teraz wydają mi się śmieszne... http://yfrog.com/mwdsc00041mdj
  • neonka25 2010.11.17 [11:00]
    szara rzeczywistość nie przejmuj sie, po prostu sama wiesz jak tam jest bo sama zaczęłaś załatwiać na własną rękę. Tylko ktoś tak piszę bo samemu nie wyszło mu z pracą czy z mieszkaniem.

    A po drugie zależy od regionu belgijskiego czy flamandia czy limburgia to inaczej wszystko się załatwia. Tak jak w Polsce inaczej na slasku a inaczej na warmii i mazurach.

  • neonka25 2010.11.17 [11:04]
    To na to samo wychodzi.
    Tak jak Polacy raptem brytyjskie bramy pracy zostały otwarte to zaraz wszyscy napadli na ten kraj. A potem mozna było zobaczyć w wiadomosciach co było. Żebrali i głodowali polacy bo zabrakło miejsc pracy. Nic dziwnego że nie mieli szczęścia tam zostac i zarobić pare funtów. A teraz są dygresje co do innych osób że temu się udało zdobyć i prace i mieszkanie a jemu nie.
  • szara.rzeczywistość 2010.11.17 [11:31]
    ja to nawet nie mierzyłam wyżej
    poszłam tam do pracy bo mogę i zarobić i nauczyć się języka,
    No iżebyś wiedziała,że jeden drugiem zadrości,albo jeszcze że on nie będzie sprzątał bo to nie w jego stylu,jak dla mnie niech robi co che ale niech się nie czepia innych,dla mnie liczy się to że zarabiam i mam za co żyć i do czegoś doszłam(własny dom w plosce wybudowany,z mężem mamy po samochodzie i nie takim za pare groszy) a taki co wydziwia to czym się może pochwalić??

    brakuje mi tych nastu lat,kiedy świat był dla mnie beztroski a jednak pełen młodzieńczych problemów które teraz wydają mi się śmieszne... http://yfrog.com/mwdsc00041mdj
  • neonka25 2010.12.05 [10:14]
    Mam pytanie w jakim mieście mieszkacie w tej Belgii i czy łatwo można dostać pracę? Oczywiście wiadomo że nie od razu ale czy trzeba się nachodzić po mieście żeby znaleść sobie pracę? Chodzi mi w tym sensie że w internecie mogą być przestarzałe oferty pracy i nic dla siebie nie znajdę.

  • pl 2011.01.25 [23:41]
    Witam Was serdecznie!Mam pytanie:czy ktoś z Was działał w systemie MLM?Mam zamiar poszerzyć swą działalność na Belgię.Firma z którą współpracuję jest nowa na polskim rynku,prężnie się rozwija,ale swą strukturą chcę poszerzyć właśnie o kraj waszych chlebodawców,ponieważ kilka razy w roku jestem w Liege.
  • Trela 2011.02.06 [15:43]
    mam pytanie jezeli moja dziewczyna jest w ciąży i by tam urodzila jaki miala by tam prawa i przywileje czy mieszkanie by tam od razu dostala jako samotna matka???????odp
  • anvers 2011.02.06 [18:33]
    Hej, to zalezy czy twoja dziewczyna mieszka w Belgii czy w Polsce, jesli w Polsce to raczej zadnych przywilejow ( bo niby z jakiej racji skoro mieszka i jest ubezpieczona w Polsce) ale jesli mieszka i jest ubezpieczona w Belgii to panstwo napewno jakos pomogloby ale trzeba by sie bylo troszke otapomoc postarac usmiech.gif
  • taka jedna babeczkaa 2011.02.07 [11:34]
    Powiedzcie jaka jest różnica ,język niderlandzki a flamandzki ? chce zacząć się uczyć jeszcze w PL zanim wyjadę ,tylko nie wiem jakie płaty i książki mam kupić ,czy niderlandzki czy flamandzki pechowiec.gif pomóżcie
  • anvers 2011.02.07 [17:59]
    jezyka flamandzkiego nie ma, jest tylko jezyk niderlandzki, flamandzki to jest dialekt jezyka niderlandzkiego, a jezyk niderlandzi jest bardzo podobny do jezyka holenderskiego, jezykiem niderlandzkim posluguja sie bardziej w urzedach a na ulicach czesciej sie slyszy dialekt flamandzki, a co do ksiazek to jest ich duzy wybor i kazdy wybiera wedle swego uznania

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...