Odpowiedz na ten temat

praca jako sprzataczka

  • gość 2014.11.16 [16:47]
    czy jest tu ktos kto sprzata na zachodzie.nie macie dosc? bo ja mam..jakie sa wasze odczucia?przezycia?macie zamiar dalej wykonywac te prace? ja uwazam ze to jest ciezka, niegodna praca ktora predzej czy pozniej odbije sie na zdrowiu.zastanawiam sie ile jeszcze wytrzymam.do pl nie mam co wracac bo pochodze z biednego regionu.a do innych prac potrzebuja osob z bardzo dobra znajomoscia jezyka.ja nie mam kiedy chodzic do szkoly lub kurs bo pracuje w takich godzina ze to jest niemozliwe.
    jezeli sa tu takie osoby to chetnie poslucham waszych opinii doswiadczen.
  • gość 2014.11.16 [16:55]
    ja również pracuję jako sprzątaczka - sprzątam prywatne domy w super dzielnicy i zarabiam 10-12 na godzinę
    ale
    mam świetne referencje, dobrze znam angielski, do pracy jeżdżę własnym autem (do niektórych domów nie da się dojechać komunikacją)
    zawsze uśmiech na twarzy, miła rozmowa, dokładność i staranność w pracy i możesz w klientach przebierać jak ulęgałkach
  • gość 2014.11.16 [16:57]
    w jakim kraju jestes?
  • gość 2014.11.16 [16:59]
    ja jak w ulegalkach niestety na razie nie przebieram..nie znam perfekcyjnie jezyka i mam wyjatkowo skapych klientow..dlatego zastanawiam sie czy warto to dalej ciagnac i tak pracowac .niemcy sa bardzo skapi ,brudni i wymagajacy
  • gość 2014.11.16 [17:06]
    w UK
  • gość 2014.11.16 [17:18]
    hej dziewczyny, ja sprzatam w Niemczech za 10e badz 11 e za h. U tych co zaczynalam na poczatku bralam 10E u pozniejszych 11e
    Mozecie podac ile macie czasu na sprzatanie i co dokladnie w tym czasie musicie zrobic?
  • gość 2014.11.16 [17:23]
    ja robie wszystko i mam tyle co ty na godzine..wracam do domu padnieta,brak sil na cokolwiek i zastanawiam sie czy warto dalej wykonywac te prace.
    praca z pewnoscia odbije sie na moim zdrowiu i urodzie.nie mam tu wogole znajomych bo w weekendy zwykle odpoczywam i ani mysle isc na drinka czy spotkanie z kims.
    w pracy mam klientow ktorzy wyjatkowo mnie wykorzystuja ( mam takie wrazenie ) nawet klatke schodowa prosza aby pozamiatac.i najchetniej za darmo zebym pracowala.
  • gość 2014.11.16 [17:35]
    ja mam 15 h w tyg lacznie.. wiec srednio na dzien 3h ale na dojazd w 1 strone potrzebuje godzine i ponad pol dnia przeleci.
    Pytajac sie ile czasu macie na sprzatanie mam na mysli ilosc pomieszczen, lazienek itp
  • ta z UK 2014.11.16 [17:36]
    mój boziu!
    na urodzie wam się praca odbija?
    no to trzeba było wyjść za szejka póki takie urodne jesteście
    ja sprzątam bo lubię, nie muszę pracować, bo mój mąż dobrze zarabia ale wolę pracować niż siedzieć w domu, jeść i gapić się w telewizor albo latać po sklepach
    i szczerze mówiąc preferuję pracę fizyczną niż siedzenie w biurze i ślipienie w komputer
  • ta z UK 2014.11.16 [17:42]
    a ja nie jestem padnięta, pracuję normalnie, nie w pośpiechu ale metodycznie i dokładnie - to nie wyścigi - nikt ci za to nie zapłac***arę razy usłyszałam, że jestem za wolna, że dziewczyny sprzątają szybciej - zawsze odpowiadam "weź w takim razie kogoś innego" - nieraz brali a po tygodniu czy dwóch dzwonili żebym przyszła, bo lustra pomazane w kątach brudno, w łazienkach nie podoczyszczane - bo było szybko, byle pokazać jakie to one zwinne, ile to potrafią a w rezultacie "kicha"
    zawsze po takim telefonie zagajam o funta podwyżki na godzinie i zazwyczaj go dostaję
  • gość 2014.11.16 [17:43]
    ta z UK poprawilas mi humor haha.....
    i w sumie masz racje...widzialy galy co braly i teraz trzeba zyc
  • gosia z uk 2014.11.16 [17:46]
    ja wczesniej pisalam ze mam 15h w tyg.
    ta z uk- ile pracujesz godzin w tygodniu?
  • gosia z de 2014.11.16 [17:48]
    zamiast de w nicku wpisalam uk
  • ta z UK 2014.11.16 [17:57]
    ok 30 godzin tygodniowo
  • gość 2014.11.16 [18:01]
    ja sprzątałam 8h tyg i za godz mialam 11euro teraz juz nie pracuje bo w ciazy jestem.Musze powiedziec,ze trafilam na fajna niemiecka rodzinke dostawalam ubrania bo kupowala a na jej corke byly za duze.Prosila mnie kiedys zebym w sobote przyjechala posprzatac bo impreze robi ale nie mialam z kim dziecka zostawic to kazala z malym i jej corki sie bawily.Gdy powiedzialam,ze odchodze to płakala i chciala zebym do porodu sprzatała.Na sprzatanie mialam 4h:
    3łazienki
    4pokoje
    kuchnia
    w tym dobra godz prasowania w tym z 10 koszul.Lubie sprzatac i robie to dokladnie.
    Na moje zastępstwo przyszły dwie inne zadna nie zdała egzaminu.Dodam,że pracowałam z minimalną znajomością jezyka.
    Olka
  • gość 2014.11.16 [18:10]
    do Olki...szczerze masz szczescie....ja mam skapcow..nikt nie docenia mojej pracy.dzieki bogu ze szklanke wody dadza. ostatnio moja klientka ( mloda gowniara ) skrocila mi godziny za posprzatanie mieszkania z 3 na 2...nie dosc ze placi mi grosze za godzine to jeszcze skrocila.jestem bardzo zla
  • gość 2014.11.16 [18:12]
    Drugi dom mialam to placila 10 euro na godz. na posprzatanie mialam 6h
    kuchnia(meble z połyskiem)
    2łazienki
    i 7pokoi sprzatanie co dwa tyg.
    Wlascicielka chodzila i sprawdzala dokladnosc.Pod lozkiem i w rogach pajęczyny jak w piwnicy.Najwiecej czasu schodzilo na sprzataniu pokoi dzieciakow samo ułożenie zabawek na połkach zajmowalo dobra godz.
    Olka
  • gość 2014.11.16 [18:18]
    tak tam dobrze trafilam bo kawe i slodycze mialam cala mase.
    Jednorazowo sprzatalam wielki dom to nic nie zaproponowala do picia bo musialaby kubek umyc,ale zolza straszna chodzila i sprawdzala wszystko.Nie kazala odkurzać tylko odrazu mopem myc podlogi gdzie bylo pelno siersci a pod koniec kazala mi zamiatac schody w piwnicy.Jedyny plus to taki ze zaplacila 14euro na h
    Olka
  • gość 2014.11.16 [18:34]
    Jest ciezka praca! ale zawsze majac takie godziny, mozesz szukac czegos w innych, tak zeby isc na kurs. Ja nie rozumiem... Moze dlatego ze mieszkam w wielkim miescie (Monachium) nie mialam absolutnie zadnego problemu zeby sobie sprzatania skompletowac wtedy kiedy mam czas i tak oto pracuje od 8 do 14, 15, po 2 sprzatania dziennie, mam tez w tym prace stała w salonie fryzjerskim, w soboty i czwartki. kurs niemieckiego mam o 17.45 wiec spokojnie sie wyrabiam. 13, 14 euro za h. Spokojnie sie wyrabiam, pracuje jakies 28 h w tygodniu. wiec nie duzo. Dzielnicami tez mam to tak poukladane, ze dojazd zajmuje mi max 20 minut,tak mi sie tez trafilo ze mam 2 dni 4 mieszkania w 1 apartamentowcu a kolejne 2 dni tez 4 mieszkania w 1 miejscu praktycznie. Troche cierpliwosci, organizacji, zeby Tobie bylo wygodnie i zeby miec czas na siebie. Praca do najlepszych nie nalezy, jak masz jakis brudasow i mega syfiarzy,chamow, skapcow to zmien!znajdz innych klientow! jak jestes dobra beda cie polecac, ja juz nie wiem gdzie kogos wcinac, bo szkola najwazniejsza, a polecaja mnie, dzwonia do mnie znajomi, sasiedzi moich rodzin, tak sa zadowoleni ze mnie. I to mnie wlasnie mobilizuje i podbudowuje, ze mimo, ze praca nedzna a jestem potrzedbna, doceniana. Ludzie sa rozni...Ja akurat trafilam na przemilych, pomocnych,zyczliwych, naginaja sie bez problemu jak chce jechac do pl, czy jestem chora, absolutnie bezaproblemowi. Zwyczajnie ludzcy, nie traktuja mnie jak niewolnika i robocika co im katy sprzata... nie polecam wspolpracy z polakami i w ogole z firmami sprzatajacymi, wyzyskuja, mozna sie zaharować na amen, bo szybko szybko, godziny jakies chore, 5 rano albo pozne wieczory. To jest dobre tylko na poczatek...jak najszybciej trzeba sobie prywatnie cos organizowac! Tyle, ze ja znam jezyk calkiem niezle, ale totalna ze mnie niemota zyciowa-balam sie ze sie zgubie, balam sie metra...a jakos sie udalo tak wszystko zorganizowac... Jak zrobie certyfikat z jezyka, bede chodzila na kursy juz konkretne pod moja wymarzona prace, a jak nie to pojde do biura, urzedu-jestem socjologiem
  • gość 2014.11.16 [18:41]
    a! i przede wszystkim nie ukladam dzieciakom zabawek, one sa od ukladania tego na miejsce. Moje rodziny takie sa, mowia mi ze jak mam przyjsc to kaza dzieciakom sprzatac zabawki, ja przychodze sprzatac kurze, brud, wiadomo, lazienki, kuchnia, podloga, czasem zmiana poscieli, co jakis czas okna, czy co tam sobie zarzycza, jak cos chca extra zostawiaja kartke, pisza smsa, maila. Tak to praktycznie sie z nimi nie widze, mam mieszkania pod klucz. Kazda rodzina ceni sobie co innego, jedni nie patrza ze tam kurze gdzies wysoko sa, jedni maja gdzies czy lozko jest pieknie poslane. MA byc czysto a nie jak w muzeum- kuchnie na perfekt, lazieni na perfekt i podloga wiadomo. Zadnych pajakow, pajeczyn, kotow w rogach. To wszystko mam 2,5 czy 3 h na takie 4 pok mieszkania.
  • gosia z de 2014.11.16 [18:43]
    ja tez jestem z monachium
  • gość 2014.11.16 [18:57]
    no i co? zadowolona jestes ze sprzatasz?
  • gość 2014.11.16 [19:00]
    o jak milo! czesc usmiech.gif
  • gość 2014.11.16 [19:04]
    to do mnie pyutanie? do tego dlugiego postu? hehe nie nie jestem super usatysfakcjonowana i szczesliwa z tego powodu! Natomiast uwazam, ze nie ma co marudzic i wybrzydzac, skoro chced tu swoje zycie i swoja przyszlosc budowac! A w PL co od razu po studiach kazdy zostaje super extra grand manago na dyrektorskim stanowisku? PRzede wszystkim jezyk, a zyc z czegos trzeba prawda? Co innego jakbym nie miala zadnego planu i tylko sprzatala! i nie roxzumiem co to za zasciankowe myslenie, kada praca jest potrzeban i nalezy ja szanowac! wole to niz siedzenie na zasiklach socjalnych ja BRUDASY! Moge sobie wrocic do kraju i za 2 tys klepac biede, na ladnie nazywajacym nie urzedowym stanowisku, bo sorry ale to jest dla mnie bieda kiedy samo mieszkanie kosztuje z 1500 zl!
  • gosia z de 2014.11.16 [19:12]
    Ja jestem zadowolona, ze mam chociaz to sprzatanie. Zawsze jakies pieniadze wpadna. Mam lacznie 5 domow/mieszkan. Z czesci jestem zadowolona, z reszty zaciskam zeby. 2 niemieckie rodziny i 3 francuskie. Te niemieckie zdecydowanie najczysciejsze usmiech.gif choc i najbardziej wymagajace...
    Wczesniej zrezygnowalam z 2 domow i sie z tego ciesze bo tam czulam sie fatalnie no i mieli wymagania jak z kosmosu.
  • gość 2014.11.16 [19:21]
    i bardzo dobrze, nie ma cie co spinac, kiedy mysla, ze czlowiek im w domu cudow dokona. NA szczescie nigdy nie spotkalam sie z niemilym traktowaniem, jestem wrecz w szoku jacy mili sa wszyscy. Moze mam szczescie. Ale mialam kiedys takie 2 siostry, ktore mialy obsesje, najlepiej jakbym zdjecia robila kazdej polce, zeby potem w dokladnie ten sam sposob wszystko ulozyc! prasowaly majtki i skarpetki, myly panele plynem do paneli plus domestos, bo zarazki, rogi poscieli musialy byc super idealnie wpasowane w poszewke...byly mile ale szalone pod wzgledem sprzatania wiec odpuscilam
  • gość 2014.11.16 [19:23]
    ja mam 12 mieszkan ale placa mi wszyscy marne grosze...jedna gowniara u ktorej pracuje nawet skrocila mi prace o godzine...nie dosc ze za godzine placi mi 10 euro to jeszcze skraca i dodatkowo jeszcze kaze mi zawsze cos umyc (lodowka okna itp )
  • gosia z de 2014.11.16 [19:26]
    jak znalazlas prace w monachium?? ja znalazlam przez forum fr i betreut, jedna rodzine przez familien service
  • gość 2014.11.16 [19:33]
    nie jestem w monachium...jestem w koln i znalazlam prace z polecenia..ale nie jestem zadowolona..male zarobki i wymagaja
  • gość 2014.11.16 [19:37]
    w Monachium znalazlam przez znajoma, u polaka, zdzieral rowno z dziewczyn i mozna bylo sie zajechac. Spuscilam go raz dwa bo szybko sie zaczelo sie krecic. A potem przez mojego chlopaka poznalam jedna babke i ona mi kilka prac nagrala, potem kolezanka oddala mi jedna prace i oni tez mnie zaczeli polecac, bo byli bardzo zadowoleni. Nawet dzis dzwonila babka, znajoma jednej rodziny. BAAAARDZO PROSILA usmiech.gif
  • ta z UK 2014.11.16 [19:39]
    no to widzę, że u mnie bez porównania lepiej

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...