Odpowiedz na ten temat

Czy żeś mała czy też duża zachodź do Zielonego Wzgórza

  • gość 2017.10.13 [00:47]
    Przeczytajcie tekst na insta pod zdjęciem z rowerem... Znowu to samo mieli. O dziwo jedna dziewczyna nie zgodziła się z nią w komentarzu, ale A. nawet nie raczyła się do tego szczerze odnieść tylko dała żartobliwą odpowiedź na odwal...
    No bo ona pieprzy. I fanki w komentarzach też. Jak chcesz pracować to się dorobisz. G-no prawda, uczciwi ludzie dobrze pracują, a przez lata mają niskie pensje. A. powiedziałaby, żeby się przekwalifikowali. I wciska kit, że czasem ma 200zł na koncie, a na końcu wpisu, że jest wdzięczna za czasy kiedy miała na koncie 300zł. To te 200 to chwyt retoryczny? Bo jedno nie zgadza się z drugim. O Bałtyku, namiocie i etacie nie wspominając (dla A. chyba synonimy przegrywu życiowego).
  • gość 2017.10.13 [10:26]
    A daj spokój, szkoda nawet śliny na języku żeby to skomentować. Ona czasami tak pieprzy jakby była potłuczona. Naczytała się zbyt wielu książek i chyba jej to na dobre nie wyszło. Usilnie nagina rzeczywistość i ściemnia jakie to ma wspaniałe życie. Ktoś kto rzeczywiście takie ma inaczej się zachowuje. Nie lubię takich wioskowych głupków. To tak jak moi znajomi. Osoba X skończyła kilka uczelni, w tym jedną za granicą, ma kasę, jeździ po świecie, ma dobry zawód, na dodatek pochodzi z bogatej i znanej rodziny. Lubię spotykać X. Człowiek ma wtedy wrażenie, że jest w innym świecie. Mimo tego wszystkiego to osoba taktowna, skromna , bardzo grzeczna i uczynna. Nie obnosi się ze swoim statusem społecznym, osiągnięciami i majątkiem. Jak pokazuje zdjęcia np. z Chin to na chwilkę się tam przenoszę. Mówi interesująco, widać emocje jakie rzeczywiście były udziałem X podczas tej podróży. Chcę jeszcze. A Y? Ledwo skończona matura, studia na uczelni która nawet nie weszła w rankingu do pierwszej 50tki, praca w innym zawodzie, załatwiona ale tego się wypiera. I bez kija nie podchodź bo Y spędziła w tym roku wczasy (aż) w Grecji. Ta złośliwość, ta pycha w oczach kiedy pokazuje 95 zdjęcie plaży w telefonie a znudzoną minę odbiorcy bierze za zazdrość (niestety ciekawych zdjęć robić nie umie no ale najważniejszy jest najnowszy iphone Apple przecież). Moja babcia zwykła mawiać, że nie ma nic gorszego jak się z dziada zrobi pan. Wracając do naszej Shirley - to taki właśnie przepis na sukces ma. Polecieć gdzieś, cykać nastrojowe focie, takie niby cool jednak modne i vintage (ach te urocze kwiatki na rowerze, rozmarzyłam się a na poważnie sąsiad też już taki rower w ogródku ma i ładniejszy, bo biały, taki no wiecie "Shabby Chic" usmiech.gif ) ale jednak zwyczajne aby każda czytelniczka mogła się z nią utożsamiać. Do tego of course jakiś motywacyjny cytat z filmu/książki/piosenki no i kolejna porcja....gęstych farmazonów jak to wreszcie wie że żyje, czasem za 10 000zł czasem za 200zł. A czytelniczki bledną i rumienią się na zmianę (jak ja, kiedy po raz pierwszy w podstawówce koleżanka zwinęła mamie z półki Wisłocką a potem mi ją pożyczyła, trzymałam ją w tapczanie i nocami kartkowałam pod kołdrą usmiech.gifusmiech.gifusmiech.gifusmiech.gifusmiech.gif ) 500+ na moim osiedlu spowodował wysyp wczasów i podróży. A także wysyp wyższości materialnej (nie widzę zmiany po dzieciach a przecież docelowo im miało to służyć). Nie pojechałam do Grecji bo w tym roku pracuję nad czymś co mi w przyszłości posłuży. To takie moje hobby, trochę spełnienie marzeń, oderwanie się od tego co mnie otacza. Chcę w to włożyć czas, pieniądze i energię. Więc nie byłam w Grecji, nie byłam na Wyspach Kanaryjskich, Majorce ani w Tajlandii. Mam rodzinę we Włoszech więc na upartego mogłabym zadzwonić i się wprosić a potem chwalić się zdjęciami na osiedlu. Nikt nie wie, że pojechałabym tam na krzywy ryj, może ciotka miała akurat inne plany niż znoszenie mojej osoby. No ale po co tak robić? Fajnie jest gdy możemy się rozwijać i czegoś się dorobić, ale śmieszy mnie takie lawirowanie między zagraniczną wycieczką a kupnem kremu za 3 zł. A Shirley takie właśnie poziom i takie 'luksusowe życie ' prowadzi. To takie polskie postaw się a zastaw się. Najpierw miauczy, że nie ma pieniędzy i narusza oszczędności, potem jedzie do koleżanki za granicę i dorabia do tego ideologię jakby co najmniej była drugą Wojciechowską i zwiedzała nieznane wyspy, potem mamy powrót i tanie żywienie i konkursy z Nivea. Takie ciułanie na zmianę z pozowaniem. I jeszcze wmawoanie, że to jest ekscytujące i zdrowe. A Ty się wstydź, bo nie żyjesz spontanicznie, bo idziesz na kolejne studia podyplomowe zamiast rzucić wszystko i żyć z iventów Semilaca. Broń Boże nie zaglądam jej w portfel, jej sprawa na co wydaje i ile ma ale to jest przytyk do jej ciągłego pitolenia o pracy na etacie, polskich Grażynach, kredytach itp. Nie lubię Olfy ale tamta chociaż imituje luksus jak może, np. jak pojechała do hotelu w Krakowie to zrobiła fajny vlog z pokoju hotelowego. Ja - wielbicielka antyków, już zacierałam ręce na kilka gadżetów usmiech.gif Bo widzisz Shirley, Ty ciągle żyjesz w pogoni za szczęściem, żyjesz marzeniami a ja ze swojej pracy na etat zamierzam wydać parę tysi i kupić sobie wypasiony szezlong, na którym będę niczym Alutka z " rodziny Zastępczej" czytać romanse i omdlewać z rozkoszy usmiech.gif Ty będziesz ciągle miauczeć jak to chcesz znowu być na tamtej plaży, jak to Ci tu źle i tęsknisz za Barceloną/Tajladią/słoneczną Italią a ja będę szczęśliwa tu i teraz, będę mieć swój szezlong do (daj Boże) późnej starości, będę na nim plaszczyć swoje Grażynowe dupsko a moje wnuki sprzedadzą go na Allegro i jeszcze na tym zarobią jak będzie popyt. Ty swoim będziesz za to mogła polecać ubery i tanie noclegi usmiech.gifusmiech.gifusmiech.gifusmiech.gifusmiech.gifusmiech.gifusmiech.gifusmiech.gif aż w końcu nie wytrzymają tego ględzenia i wylądujszesz w domu starców bo babka-marzycielka, ciągle tkwiąca przeszłości będzie już nie do wytrzymania. Zwłaszcza jeśli w genach nie odziedziczą Twojej 'dyziowatości' tylko zapragną stąpać twardo po ziemi z pracą na etat.
  • gość 2017.10.13 [10:30]
    Ale perrrrdloli, mimo nepotyzmu koleżanki znalazły robotę po studiach a ona nie, bo ona jest stworzona do wyższych celów chyba, ha ha
  • gość 2017.10.13 [10:34]
    Kuhwa też pamiętam czasy jak miałam 300 zl na koncie i co z teego? Mam dorobić ideologię? smiech.gif
  • gość 2017.10.13 [10:45]
    "gość dziś [10:30]
    Ale perrrrdloli, mimo nepotyzmu koleżanki znalazły robotę po studiach a ona nie, bo ona jest stworzona do wyższych celów chyba, ha ha" - Nie żebym się je znowu czepiała, ale sama powiedz - czy z jej strony nie jest to kolejne zagranie pod fanów? Nepotyzm kojarzy się źle, bezrobotne fanki albo fanki, które nie są dziś tam gdzie chciałyby być jak tylko przeczytają, że Buntowniczka z wyboru tym gardzi - oszaleją z miłości do niej! A gdyby same miały okazję do załatwionej pracy to by o tym nie pisnęły. Bo niestety punkt widzenia często zależy do punktu siedzenia. Zauważcie, że po tym jak rzuciła studia doktoranckie gardzi tym co utarte, nudne i schematyczne. Ona chyba przeżywa taki spóźniony "gap year". Koleżanki poszły do pracy, mają jakieś plany a ona się bawi jakby chciała im utrzeć nosa.
  • gość 2017.10.13 [10:51]
    Trudno się nie zgodzić. Sama kiedyś mówiła, że popiera załatwianie pracy po znajomości i nie widzi nic w tym złego. Jednak teraz znów zagranie, ze jak ktoś ma pracę, to niekoniecznie po znajomości, to pewnie po to, by utrzec mosa malkontentom, mówiącym, że w szkole ciężko sie załapać do pracy. No i oczywiście ona pogardza praca nauczuciela, praca na etat- to znaczy ,,niby'' nie pogardza, ale daje odczuć, że ona jest stworzona do czegoś innego i nie bedzie znosić nudy, stagnacji, no ok tylko u niej wydaje mi sie to udawane, nie wiem dlaczego. Może dalatego, że kreowała się na zapoaloną pedagog, chcącą uczyć, nieść pomoc, nie oceniać dzieci a tu nagle buuuum?
  • gość 2017.10.13 [11:03]
    a bo ona to jest jak ją wiatr zawieje; 1. studia - wielka pani pedagod, jakie to będą innowacje, jakie rozwiązania, jak ona k......a tym dzieciom dopomoże; 2. potem nagle nie wie co ze sobą zrobić, chyba studia to nie to, inne lale mają nowe hybrydy co tydzień, leca to tu to tam - więc ona tez tak chce; 3. ślepi fani może nie pamiętają co pisała przedtem, jak ciemna masa podążają za nia ślepo jak barany (beeeeeee), więc jesli ktoś śmie wytknąć, że kiedyś miała inne zapatrywanie a dziś odwraca kota ogonem (wcześniej nie dając znać, że zmienia zdanie i bije się w piersi) - to już jest cham, bydle i prostak usmiech.gif 4. teraz zwala wszystko na nepotyzm ; 5. jak pozna faceta i się zakocha, Siostry będziemy miały p********e, aż boję się tego zwrotu akcji usmiech.gifusmiech.gifusmiech.gifusmiech.gifusmiech.gif
  • gość 2017.10.13 [11:08]
    ha ha może nagle pójdzie w potomstwo i będzie zachwalała macierzyństwo gardząc singielkami i starymi pannami z kotem usmiech.gif
  • gość 2017.10.13 [11:11]
    ooooo to będzie tyylkoooo miłośśśććć, tylko miłośćććć ma seeenssssss. a reszta to nic
  • gość 2017.10.13 [11:16]
    No i wtedy jak nic mi pozazdrości tego szezlonga oczko.gif bo można na nim leżeć, wzdychać i rozmyślać o miłości (LOL) albo w kuszącym negliżu oczekiwać aż Romeo wróci z roboty na etat i wszystkie swe frustracje będzie chciał niegrzecznie odreagować oczko.gif
  • gość 2017.10.13 [11:58]
    Ta dziewczyna jest pusta i tyle w temacie. Im dłużej ją obserwuję i czytam te jej wypociny to załamuję ręce. Jeszcze jest za smarkata, za mało w życiu widziała i nie ma aż tylu pieniędzy żeby się tak wywyższać. O jakiej ona niby pokorze pisze? Myślałam, że jak człowiek czyta to wzbogaca swoją duszę, wyobraźnię. Dla niektórych wypad pod namiot to frajda jakich mało. I dzięki swojej wyobraźni dla nich taka eskapada jest warta każdej niewygody. Dla A. wszystko jest albo białe albo czarne, ale gorąco zapewnia swoje fanki, że potrafi docenić także szarość. Co za zakłamanie. Mieliśmy już Dziewczynkę z zapałkami, teraz przyszła kolej na Dziewczynkę z Instagrama. Bo dla panny A. to jest wyznacznik osiągniętego sukcesu. Wiadomo, że do prowadzenia bloga trzeba się bardziej przyłożyć a na Insta można wrzucić 10 zdjęć w ciągu jednego dnia, pod każdym sklecić jakieś zdanie, okrasić je hashtagiem i już osoby obserwujące gryzą palce w bezsilności bo siedzą w kraju, mamy jesień a za oknem pada. Mój znajomy, który jest informatykiem dużo podróżuje. W samym tylko sierpniu był aż w pięciu różnych krajach, pojechał za swoje pieniądze i nie było to dziadowanie typu wezmę tani pokój tu, potem prześpię się na ławce w parku a może w przyszłym tygodniu przygarnie mnie psiapsióła. No i ani jednego zdjęcia nie wstawił na portale społecznościowe. Co za przegryw, no nie? Bo przecież A. w konfrontacji z Internautką, która jej zarzuciła zły kierunek w życiu, od razu popędziła na jej Instagramowy profil i wyciągnęła wnioski. Ktoś czyta Coelho, nie, ona się przecież nie czepia, no co wy. Ktoś inny ma proste, przyziemne pasje - też jej nie skręca w środku. Słowo skauta! Gdzie się podziały te wpisy o zalegającej flegmie, brzozowych witkach i trudach życia żeby przetrwać noc do rana? Nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki ten temat zniknął. Mamy kolacje wśród "lokalsów", mamy "randomowe" spotkania, mamy eventy, mamy spontaniczność, bezgraniczną wolność, ekstazy kulinarne i takie morze przyjaciół, szczęśliwych splotów losu, nieoczekiwanych zaproszeń lub przesyłek od firm że aż można by to było grabiami grabić. Że jej przypadkiem się jeszcze nie zainteresowała telewizja - cóż za niedopatrzenie. A ci w Durexie to śpią? Przecież mogliby samotnej ale za to mega szczęśliwej, wyzwolonej blogerce wysłać najnowszy model California Exotic a do tego całoroczny zapas lubrykantu o zapachu truskawek. Niech się jej kojarzy ze słonecznymi wakacjami...
  • gość 2017.10.13 [12:23]
    A ja lubię złotą jesień. Oczywiście najbardziej wtedy, kiedy jest słonecznie, ale gdy przyjdzie szarość i ciemność listopada, doceniam spacery po zmroku, czy też to, że chce mi sie bardziej jakoś ćwiczyć, czytać. Mam płakać?
  • gość 2017.10.13 [13:12]
    12:23 mam identycznie. W lato leżę zdechła jak parówa a jesienią nabieram takich sił witalnych, że można by nimi obdarzyć kilka osób, uwielbiam szurać po liściach, robić jeszcze jakieś przetwory, piec szarlotkę i urządać maratony filmowe... (ciemność też lubię, hi i to chyba jakieś zboczenie)
  • mięsista morelka 2017.10.13 [13:16]
    jestem słodka jak miód należy więc spijać mnie wolno i upajać się głębią mojego smaku...
  • gość 2017.10.13 [16:24]
    Naprodukowałyście się tu a ona je sobie pizzę we Włoszech. P*********e, miała chłopaka - nie pisała o tym na blogu. Ja tam jej zazdroszczę obronności, bo całkiem dobrze sobie żyje
  • gość 2017.10.13 [16:40]
    ja też zaraz zjem pizzę, i nie w domu bo udałam się na weekend i wyobraź sobie zaszpanuje, że boja tu mam usmiech.gif -a na poważnie to nie zazdrość nikomu bo to brzydka cecha a ona jest taka obrotna jak drzwi w centrum handlowym, miłego weekendu drogie panie!
  • gość 2017.10.13 [16:49]
    "gość dziś [16:24]
    Naprodukowałyście się tu a ona je sobie pizzę we Włoszech. ". o matko ale wy się podniecacie każdym detalem, który ona robi lub pokazuje, aż takie macie smutne życie, że byle g****o pokazane przez blogerkę urasta dla was do rangi WOW? Współczuję...
  • gość 2017.10.13 [17:20]
    Zerknęłam na najnowsze Q&A Olfy i wyobraźcie sobie, że ona stawia bycie zadbaną i elegancką nad wywalanie biustu i tyłka. Ciekawe co na to A.?
  • gość 2017.10.13 [23:35]
    Buahahah. Z twittera. "żyj za tyle ile masz albo naucz zarabiać się więcej". I to mówi osoba, która dla zachcianki naruszyła oszczedności życia. Nie dotrze nigdy do paniusi, że ludzie zaciągają kredyty w nagłej sytuacji (np. ciężka choroba) albo biorą na dom albo mieszkanie, jak większość społeczeństwa z krajów rozwiniętych. Zobaczycie, ona dorobi ideolo jak Olfa, czemu lepiej płacić za wynajem.
  • gość 2017.10.14 [12:04]
    Kochana, przebijam Cię w kwestii Tłitania, zobacz to: "Stara Niemka pogwizduje na mnie na lotnisku abym usiadła normalnie (nie dotykam butami siedzenia ale siedzę w skrzyżnym). No k***a!" Hi, hi , hi ona to wie jak się zachować w kaaaaazej sytuacji (LOL)
  • gość 2017.10.14 [13:12]
    Ona chyba w ogóle nie ma szacunku do starszych pechowiec.gif Jak przeczytałam ten tekst o emerytach na insta, to niedobrze mi się zrobiło. Ktoś kiedyś trafnie zauważył, że ona ma kolonialny sposób myślenia. Oto wielka pani przybywa do kraju III świata i ocenia miejscowych. Albo opisuje miejscowych emerytów jako przejętych i czujących się przydatnymi... Podczas kiedy wśród włoskich emerytów popularne jest zatrudnianie Polek w charakterze opiekunki jezyk.gif ... Ale A. opisuje ich jak ludzi drugiej kategorii...
  • gość 2017.10.15 [12:10]
    ona ma straszni ewypaczony obraz otaczającego ją świata i niej samej, kiedyś jej ktoś tego nochala utrze
  • gość 2017.10.16 [16:54]
    Przeżyliśmy wypiętą Tajlandię, potem wymęczona Barcelona - czas uzbroić się w cierpliwość gdyż pierdylion zdjęć (z miną kota s********o wśród bezmiaru pustyni) ze słonecznej Italii nadciąga... Za to na Twitterze znowu grasowanie po parku. "Niemen jest super, ale "Mimozami jesień się zaczyna,Złotawa, kr**** i miła." To tak naprawdę "Wspomnienie", wiersz Tuwima
  • gość 2017.10.16 [18:39]
    Taa teraz to wiersze, a kilka tłitów temu pisała o sikaniu pechowiec.gif
  • gość 2017.10.16 [22:15]
    Oooooooa co tym razem, przeziebiony pecherz, że o sikaniu? oczko.gif
  • gość 2017.10.18 [08:14]
    Jesteście gotowi? Można zacznać? Zatem Tweetuję: ""lista kobiecych imion, które wstyd nosić" - artykuł na portalu dla kobiet...
  • gość 2017.10.18 [08:17]
    Jesteście gotowi? Można zacznać? Zatem Tweetuję: ""lista kobiecych imion, które wstyd nosić" - artykuł na portalu dla kobiet..." A czemu ona bucy? Aaa, bo imię "Anna" znalazło się w rankingu na pozycji 5. Zdaniem jednej z czytelniczek portalu Papilot "To najbardziej pospolite imię, jakie przychodzi mi do głowy. No może oprócz Oli, Kasi i Magdy. Mimo wszystko Ania jest najgorsze. To odpowiednik dzisiejszej Leny czy Amelki.". Założę się, że gdyby "Anny" nie było na liście to nawet by się tym artykułem nie zainteresowała .
  • gość 2017.10.18 [08:18]
    Ps. Nie wiem co się dzieje ale od kilku dni ciągle mi tu posty ucina.
  • gość 2017.10.18 [08:19]
  • gość 2017.10.18 [08:23]
    Przyznam się szczerze, że nie wiem co napisać, ręce same opadają a ja nie chcę aby to zakończyło się np. jakimś pozwem więc spuszczę zasłonę milczenia. Temat poważny, żeby nie było, oburzam się, rozumiem, współczuję ale to mi przypomniało reklamę Mamby. Wszyscy mają Mambę - mam i ja!. Więc skoro nagle wszyscy "metoo" no to jakże by mogło być inaczej, #onateżtoo i zaTweetowała "Jeśli to komuś pomoże, to #jateż #metoo ale obronili mnie kumple z gimnazjum". Ona naprawdę ma się za jakies guru. Od samego czytania jej Tweetów, tygodników czy hashtagów będzie się nam żyło lepiej, obłęd........

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...