Odpowiedz na ten temat

Dutki

  • gość 2017.10.12 [21:41]
    Eliza doskonale wie ,że skoro prowadzi kanał na yt to poza samymi komplementami pojawi się także krytyka jakiekolwiek opinie inne niż jej i to jest normalne, wasze komentarze gdzie wyzywacie wszystkich nic nie zmienią w tej sytuacji ale polecam zmienić podejście. Zamiast wyzywać ludzi od hejterów bo wyrażają swoją opinię to trochę pokory by się przydało. Nikt nie wyzywa rodziny dutków i tak wiele kanałów popularnych na yt jak i blogów czy nawet same kardashianki mają falę krytyki ale też są zawzięci fani którzy ich uwielbiają. Pogódzcie się z tym ! usmiech.gif
  • gość 2017.10.12 [21:46]
    Niektórzy jedzą w czapkach w Stanach, widziałam to. Jakbym chciała przyczepiać się do wszystkiego co inni robią inaczej niż ja to musiałabym nikogo nie tolerować.
  • gość 2017.10.12 [21:48]
    Bez kitu, mi to nie przeszkadza niech robi w swoim domu co chce ale nie podoba mi się na vlogach pokazywanie braku szacunku do widzów, wyśmiewanie religii i ciągłe kręcenie i tłumaczenie się jako niezrozumiani przez wszystkich albo przeciąganie tematu hejterów bo poprostu nie da się tego oglądąć, kiedyś mieli co pokazać co powiedzieć co było ciekawe a teraz w kółko to samo ogród i hejterzy i psychologiczne pogadanki... Pozatym tak jak ich miałam za fajną sympatyczną rodzinę to po ostatnich vlogach mam wrażenie ,że są dość dwulicowi. Nie chcę tutaj ich obrażać ale poprostu na ostatnich vlogach można zwrócić uwagę na ich zupełnie inne zachowanie tak jakby zżucili maski które cały czas mieli, przykre.
  • gość 2017.10.12 [21:51]
    Noo ogladnelam tego cwoka i buraka w czapce ( koncowka ) Nic dodac nic ująć cwok pozostanie cwokiem chocby nie wiem co mowil ..
    x
    a tak na marginesie , to ze pojawilo sie na ich kanale wiecej ludzi doroslych, myslacych nie dających sobie kitu wciskac nie podoba sie burakom .. dlatego ta manifestacja z czapeczkom jezyk.gif wyglada w niej rzeczywiscie jak ...prostak smiech.gif
    Elza zadbaj o cere albo oszczędz widzom swoich zblizen , masakra
  • gość 2017.10.12 [21:52]
    Ja nie widzialam nikogo w czapce w restauracji , nie mowie pseudo restauracjach moi znajomi tez w czapkach nie jedzą bo to nie wypada, wykształcenie i pozycja w pracy do czegoś ich zobowiązuje.
  • gość 2017.10.12 [21:52]
    Widzieliscie nowy filmik ?
  • gość 2017.10.12 [21:55]
    na ostatnich vlogach można zwrócić uwagę na ich zupełnie inne zachowanie tak jakby zżucili maski które cały czas mieli, przykre.
    x
    a czego ci przykro? ze juz nie sa slodkopierdzącą rodzinką ? bez przesady , pokazali sie ze swojej "najlepszej" i prawdziwej strony smiech.gif
  • gość 2017.10.12 [22:00]
    Że nie boją się ,że jakieś zwierze tam może porwać juniorka na obiad skoro puszczają go tak luzem. Co prawda wokół domu ale mają w okolicy wysoką trawę i różne zwierzęta mogą tam siedzieć. Mogliby jakiś płotek zrobić chociaż z tyłu domu taki ogródek dla niego i nie tylko
  • gość 2017.10.12 [22:07]
    Dziwi mnie ,że Oliwka po takim czasie mieszkania tam nie potrafi po angielsku przeczytać prostego zdania bez problemu ale może potrzebuje więcej czasu w końcu nie każdy jest w każdej dziedzinie zdolny. Ale Eliza mieszkając tam 10 lat i decydując się na powrót to mogłaby popracować nad swoim angielskim i jego wymową.
    tugewer ewryłan aszez?? more - angielski boli smutas.gif
  • gość 2017.10.12 [22:28]
    Elizy ulubione słowo na wszystko i like it.....
  • gość 2017.10.12 [22:31]
    a czego ci przykro? ze juz nie sa slodkopierdzącą rodzinką ? bez przesady , pokazali sie ze swojej "najlepszej" i prawdziwej strony smiech.gif
    x
    przykre jest takie zachowanie jak na dorosłe osoby o to mi chodziło, miałam poprostu ich za inne osoby ale no cóż, bywają i tacy
  • gość 2017.10.12 [22:34]
    Co to jest aszez ?! Podstawowych slow nie potrafi wymówić dramat, bez angielskiego Elizo ta twoja kariera sie slabo rozwinie usmiech.gifusmiech.gif
  • gość 2017.10.12 [22:53]
    Elizo a·chieve·ment (əˈCHēvmənt) powtórz kilka razy moze zapamiętasz , zamiast czapki i żenujących filmików powtarzaj słówka ktore zle wymówiłam moze sie czegos nauczysz bo kultury to juz chyba nie niestety.
  • gość 2017.10.12 [22:53]
    E szajz to ona jest
  • gość 2017.10.12 [23:16]
    Dutkowa "Żona Florydy" spełnia swoje DRYMY i ESZAJS swoje cele
  • gość 2017.10.12 [23:45]
    Powinna mieć obawy przed mówieniem. Amerykanie sa bardzo tolerancyjni , ale jeżeli my Polacy jej nie rozumiemy , Amerykanie z pewnością nie. Ona jest tak bezkrytyczna , ze nie krępuje sie mówić fatalnie , bo tak sie "uczy". Dlaczego my mamy przez to cierpiec? Ucz sie w samochodzie. Wsadź taśmę czy dysk i powtarzaj aż trafisz. Eliza tyle jeździ , ze może ten czas wykorzystać. Kazdy ma tylko 24 godziny. Gramatyka wymaga początkowo myślenia , wiec radziłabym w domu , zeby zastanawiając sie nad czasem , kolizji nie miała.Znam osoby , ktore z małymi dziećmi studiowały medycynę i uczyły sie w łazience , albo bibliotece. To co Eliza teraz robi nie wymaga dobrego angielskiego. Powie "I take baby" i rusza. Jak widzicie nie tylko oceniam ja , ale sugeruje rozwiązania . Sama uczyłam sie słówek z kartek , ktore nosiłam w płaszczu czy torebce. Wszędzie gdzie mogłam zaglądałam i powtarzałam. Skoro czekałam na tramwaj , dlaczego nie zapamiętać kilku słówek. Nie trzeba siedzieć przy biurku. Eliza cieszyła sie , ze może rozmawiać na Skypie i gotować obiad. Czy nie może uczyć sie angielskiego i gotować obiad? Ona uważa , ze jej poglądy sa "przemyślane" , wiec nie liczę , ze skorzysta z moich sugestii , chociaz wypowiadam sie jako anglistka z dziesięcioletnim stażem nauczania w Polsce i Stanach.
  • gość 2017.10.13 [00:06]
    Eliza czyta angielskie słowa po francusku. Dopiero jak zobaczyłam napisane wiem , ze "aszans" to " achieve". Kobieto , sprawdź wymowę na YT , albo w słowniku , to tylko minuta i czegoś sie nauczysz.
  • gość 2017.10.13 [01:10]
    Zeby ona taka dobra z angielskiego byla jak z gadania głupot to moze by do czegos w zyciu jeszcze doszła.
  • Azja w Ameryce 2017.10.13 [01:10]
    Każdy kto prowadzi bloga czy video vloga musi liczyć się z krytyką i pamiętać, że ludzie mieszkający w tym samym miejscu co bloger/ vloger są najbardziej wymagającymi odbiorcami. Ja niestety nie łyknę teorii o darmowym ubezpieczeniu, niskim poziomie w szkołach, prestiżowej pracy bez świetnego angielskiego, bo mam osobiste doświadczenia. Niestety lub stety mimo świetnego wykształcenia z Polski lat praktyki zaczynałam tu pracę od ...asystentki nauczyciela a rodzice moich uczniòw i tak kilka razy marwili się o mòj akcent i ograniczony zasòb słòw. Po roku sami chcieli bym poprawadziła ich dzieci jako nauczyciel głòwny, ale tego strachu i argumentòw, że jak dzieci nabiora złych nawykòw niezapomnę. Nigdy też im tego nie darowałam i mogłam sobie odejść bez żalu. Miałam inny plan na siebie weekendowo skończyłam lokalny college, wyròwnałam ròżnice programowe zaliczyłam między innymi kurs pierwszej pomocy i angielski język migowy ( migam też po polsku) i poszłam pracować tam gdzie mòj acent wszystkim dynda i powiewa. Opisałam swoja historię nie po to by się chwalić, bo nie ma czym, ale po to by pokazać, że wysokiego języka nie wymaga się od kelnerki czy mechanika samochodowego. Od osòb zwiazanych z edukacja oczekuje się mòwienia jak native, kultury osobistej i wielu innych rzeczy. Gdyby Eliza pracowała w amerykańskiej szkole i nagrywała takie filmiki po angielsku to dyrektor szkoły szybko by się z nia pożegnał.
  • gość 2017.10.13 [01:25]
    Ale kompromitacja Olivka mimo bycia młoda osobą jeszcze nie załapała jak się czyta po angielsku, zaś Eliza wciąż nie zna podstaw angielskiego. smiech.gif
  • gość 2017.10.13 [01:47]
    Pogadamy, popiszemy, a oni i tak beda pokazywali swoj perfekcyjny swiat.
  • gość 2017.10.13 [03:23]
    Eliza przejeżdża koło luksusowego osiedla i mówi :" przyjeżdżajcie , możecie tu mieszkać".
  • gość 2017.10.13 [03:47]
    Azjo , dołączę do Ciebie z moja historia. Robię to dla równowagi do opowieści Elizy. Zostałam w tym kraju , bo zakochałam sie i wyszłam za maz. Przez pierwsze cztery lata "szukałam siebie" równocześnie ucząc angielskiego. Moj dyplom mgr filologii angielskiej został uznany. Gdybym chciala uczyć w szkole podstawowej musiałabym dorobić pare kredytów. Ja zawsze uczyłam w szkole średniej i dorosłych. Równocześnie nabywałam umiejętności potrzebnych w kontaktach biznesowych z ludźmi. Kontaktach osobistych i telefonicznych. Po czterech latach stwierdziłam , ze chce robić coś innego i zainteresowały mnie finanse. Poszukiwano kogos z minimum czteroletnimi studiami , spróbowałam. Juz na rozmowie kwalifikacyjnej wiedziałam , ze to jest to . Nawet nie wiem , w którym momencie to interview przerodziło sie w mila rozmowę. Wiedziałam , ze mam prace. Ponieważ licencje zrobiłam wcześniej , mogłam natychmiast zacząć. Pisze o tym , bo byly głosy , ze dyplomy z Polski nie sa nic warte w Stanach. W moim przypadku tak nie bylo. Moj maz , chirurg z Niemiec , musiał nostryfikować dyplom.Prawnicy również musza uczyć sie do swojej licencji. Moj dyplom to bardzo dobra znajomość języka co zostało sprawdzone testem językowym. Zdawałam tez test z matematyki , co mni troche przeraziło , bo od liceum nie mialam z nią dużo wspólnego. Byly tez pytania na logiczne myślenie. Zdziwił mnie moj dobry wynik. Nie chwale sie tutaj , chociaz wtedy byłam bardzo z siebie dumna. Weszłam do dużej renomowanej firmy , pracowałam z dobrze wykształconymi ludźmi , głównie mężczyznami. Podobało mi sie ze decydowałam o tym kiedy pracuje. Musiałam oczywiście przynosić zyski i wtedy nikt nie pytał sie kiedy przychodzę do pracy. Podsumowując , Stany to naprawdę wspaniały kraj , po tylu latach jak słyszę hymn , jestem wzruszona. Trzeba tylko pamiętać , ze tu nic nie ma za darmo i ze wysiłek i praca sa doceniane. Nie da sie na skróty. To podejście może nie byc dla każdego. Ja lubię sie rozwijać i uczyć czegoś nowego. Pozdrawiam mile Panie.
  • Azja w Ameryce 2017.10.13 [06:40]
    Mòj dyplom ze studiòw teź został uznany, ale musiałam " dorobić" rzeczy ktòrych na studiach nie miałam. W Stanach zaliczałam między innymi kurs pierwszej pomocy obejmujacy zrobienie tracheotomii( ćwiczyliśmy na manekinach medycznych). Wiem, że jeśli Eliza chce być terapeuta to musi zaliczyć ta klasę w college lub gdzieš indziej. Kusi ja 80 dol za godzinę, ale zanim to będzie możliwe czeka ja intensywna nauka języka. Inaczej zmarnuje pieniadze, bo nie ma szans by w ciàgu 30 sekund reanimowała manekin wygladajacy jak roczne dziecko i mówiła jaki ruch robi i dlaczego.
  • gość 2017.10.13 [06:45]
    Olivki angielski fatalny smutas.gif nie wiem jak niski miała poziom wyjeżdżajac, ale w Polsce dzieciaki z klas dwujęzycznych mówia lepiej. Jak ona sobie radzi w szkole to ni wiem?
  • gość 2017.10.13 [12:13]
    Z każdego negatywnego doswiadczenia, badz konstruktywnej krytyki normalny człowiek wyciąga wnioski, Eliza natomiast udowadnia ze ona ma racje i jej rodzinka.
  • gość 2017.10.13 [12:30]
    Wolałabym ,żeby to Oliwia częściej prowadziła vlogi
  • gość 2017.10.13 [14:37]
    Wlasnie ten upór Elizy utrzymuje ja w miejscu. Przykładem jest ten trawnik. Ciagle jej nie wychodzi , a ona robi to samo i oczekuje innych rezultatów. Jest to określane jak szaleństwo. Gdyby Oliwka zaczynała od zera , to po roku w "zanurzeniu " językowym powinna mówić lepiej. Uczenie sie języka w kraju , w którym tym językiem sie porozumiewasz jest optymalne. Pamietam jak ja sie uczyłam.Zabrzmie jak babcia "za moich czasów...". No wiec za moich czasów bylo kilka książek do nauki języka , "zakazane piosenki , filmy i książki". Szukałam jakiejś stacji po angielsku i jak trafiłam na trzeszczące BBC byłam bardzo szczęśliwa.Codzilam na lekcje po szkole w podstawówce , potem na lekcje przygotowawcze do liceum z wykładowym angielskim.Potem anglistyka. Oliwia po szkole z angielskim wychodzi i jest otoczona angielskim. Powinna go "brać garściami" jak jej mama "tolerancje". Rozmowy po angielsku to oczywiście naturalne, czytanie literatury ,oglądanie odpowiednich filmów . Tu nie ma wielkiej tajemnicy. Musi byc wysiłek , będą rezultaty i skończy sie "stan zawieszenia i regres".
  • gość 2017.10.13 [14:52]
    Tak, Albert Einstein miał powiedzieć , ze definicja obłędu jest powtarzanie tego samego i oczekiwanie innych rezultatów. Chyba nie doczekamy sie tej trawy.
  • gość 2017.10.13 [15:32]
    Co Olivka ma czytać jaj jej pokòj wyglada niczym więzienna cela. Łòżko, biurko i pusta szafa.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...