Odpowiedz na ten temat

MissPKproject

  • gość 2017.03.18 [11:36]
    leciała po dzieci do przedszkola zapewne, na jakimś spotkaniu nie chciąłby pewnie smierdziec cebula. i faktycznie chyba kura domowa nie ma kiedy sie stroic. alle i tak podiwoam bo mnie sie zwyczajnie nie chce usmiech.gif
  • gość 2017.03.18 [12:49]
    Może ona traktuje zakup drogich kosmetyków (które de facto nie działają cudów i nie likwidują zmarszczek, co wie każdy) jako "inwestycję". smiech.gif Kiedyś usprawiedliwiała się kupnem kilku rzeczy Korsa, mówiąc, że na H&M jej nie stać, bo rzeczy niszczą się w ekspresowym tempie. Woli uskładać i kupić kilka ubrań lepszej jakości, które starczą jej na lata - na H&M jej zwyczajnie nie może sobie pozwolić. Dla mnie to było żenujące.
  • lilka kossak 2017.03.18 [23:49]
    Z tym starczaniem na lata markowych rzeczy to troche mit. Prawda jest taka, ze tak jak w sieciowkach jest mnostwo bubli, ale mozna na cos trafic, co bedzie sie dluzej trzymalo, tak i zakupienie markowej odziezy za grube pieniadze niczego nie gwarantuje. Pamietam, moja ciotka miala bluzki, ktore po 30 latach wygladaly jak swiezo zakupione, bo kiedys ubrania mialy jakosc. Obecnie wszystko produkowane jest w Chinach, Bangladeszu etc., w tym rowniez te ciuchy od projektantow.
  • gość 2017.03.19 [20:16]
    Nie wszystko co jest produkowane w Chinach musi być od razu złej jakości - to mit, że tzw chińszczyzna to tylko i wyłącznie tandeta. Ale zgadzam się, że kupno markowych rzeczy nie jest gwarancją jakości. Po prostu uważam, że Paulina nie powinna się w ogóle tłumaczyć z zakupów, jeśli już je pokazuje. Chciała to kupiła i po co drążyć temat. Takie tłumaczenie wypada żałośnie.
    Nie wszystko w Paulinie mi się podoba, tak jak już powiedziałam, jednak jest tu sporo po prostu złośliwych i przykrych komentarzy - na YT też już jedna pani miała wyrzuty, że widzki chwalą Paulinę za bycie dobrą kurą domową i sensu takich wyrzutów nie rozumiem, tak samo jak tłumaczenia się z zakupów. Niech sobie chwalą co chcą, to nie powinno nikogo dotykać, a krytyka powinna być wyważona. Oceniam i krytykuję to, co widzę na filmikach , nie wnikam w to kto ją utrzymuje i czy pracuje, czy nie, każdy może sobie żyć jak chce dopóty, dopóki nie narzuca nikomu swojego stylu życia.
  • gość 2017.03.20 [14:24]
    gość 2017.01.23 [20:59]
    Mnie najbardziej uderzyło, ze jak wpisałam w Google kod metaboliczny test wyskoczyła mi klinika, która ta testy robi na odległość. Uwaga!
    Oni wysyłają Ci zestaw do poboru, rozumiem krwi? By yourself? A kurier nam ja dostarczy i juz wszystko widziałam. Przygotowanie do testu, nie mycie sie, bla bla...
    Po roku należy powtórzyć .
    Tez mi pachnie reklamą, wbrew pozorą w Warszawie pozycjonuje się najlepiej tylko pare klinik. Jak ktos bedzie chciał zrobić badanie, napisze do Miss prywatnie, to sie dowie.
    Ona powiedziała ze nie powie gdzie, zeby nie robic nikomu reklamy... A pozniej pytaliście mnie o klinikę tyle razy, wiec ...,
    x
    testy oparte na kodzie metabolicznym wykonuje tak naprawdę jedna firma. właśnie zrobiam mały "research" w necie i wszystkie ścieżki prowadzą do niej oczko.gif firma na literę V.
    firma ta jest nachalnie promowana przez blogerki typu olga smile, nawet przez a. lewandowską. reklamuje ją również natalia przybysz i małgorzata potocka.
    proponuję zajrzeć na fb tej firmy i zobaczyć, jak pięknie próbują wciskać ludziom swoje pakiety za tysiące złotych i sugerując, że normalny śmiertelnik nie jest w stanie odczytać wyników testu, ba, robiąc to na własną rękę może sobie zaszkodzić! lepiej więc za kolejnego tysiaka wykupić usługi dietetyka, który ustawi dietę, a po roku oczywiście trzeba badania powtórzyć...
  • gość 2017.03.20 [14:36]
    lilka kossak 2017.03.18 [23:49]
    Z tym starczaniem na lata markowych rzeczy to troche mit. Prawda jest taka, ze tak jak w sieciowkach jest mnostwo bubli, ale mozna na cos trafic, co bedzie sie dluzej trzymalo, tak i zakupienie markowej odziezy za grube pieniadze niczego nie gwarantuje. Pamietam, moja ciotka miala bluzki, ktore po 30 latach wygladaly jak swiezo zakupione, bo kiedys ubrania mialy jakosc. Obecnie wszystko produkowane jest w Chinach, Bangladeszu etc., w tym rowniez te ciuchy od projektantow.
    x
    To prawda. Zresztą rzeczy się nudzą. Nie mówię tu o klasycznych ciuchach typu t-shirt, ale np. o torebkach. I nie wierzę też, że ktoś przez 10 lat będzie nosił np. "niezniszczalnego" neverfulla i nie będzie miał odruchu wymiotnego patrząc na torebkę. Więc jak słyszę, że to jest "inwestycja na lata", to śmiać mi się chce.
    Sama kupiłam 2 lata temu shoppera od tory burch za ponad tysiąc zł i już niestety mi się znudził. Potem torebkę za 7 stów od ralpha, oczywiście z modnej skóry saffiano, która teraz (ta skóra saffiano) niestety kojarzy mi się z tandetą, bo teraz większość skóropodobnych torebek wygląda jak saffiano. Nigdy więcej takich zakupów.
    Prawda jest taka, że firmy co sezon wprowadzają nowe modele torebek i te sprzed kilku lat po prostu przestają nam się podobać.
  • lilka kossak 2017.03.20 [23:58]
    To prawda, poza pewnymi wyjatkami, rzeczy sie nudza - nawet klasyka. Owszem, irytuje mnie jak niektore ubrania przypominaja szmatki po kilku praniach i nadaja sie conajwyzej do wycierania kurzy, ale po czterech - pieciu latach, mam ochote wymienic wiekszosc dlugo noszonych rzeczy. Poza tym zmienia sie tez moda, my rowniez sie zmieniamy, nasze gusta i upodobania. Nawet rzekomo niesmiertelna klasyka z czasem ulega pewnej transformacji.
  • gość 2017.03.21 [14:53]
    wczoraj [23:58]
    No oczywiście, że tak. Nawet klasyczna "mała czarna" sprzed 15 lat będzie miała inny krój, niż ta uszyta dzisiaj (czytaj: niemodny). To samo z marynarką czy czółenkami.
  • lilka kossak 2017.03.25 [12:07]
    Dokladnie, dlatego niezrozumiala jest dla mnie idea inwestowania w drogie markowe ciuchy, ze to niby "na lata" (chyba, ze ktos faktycznie chce nosic jeden plaszcz przez 20 lat). A sprzedac mozna, to i owszem, tylko, czy po tylu latach bedzie az tak wiele chetnych nabywcow i za jaka cene?
  • gość 2017.03.29 [16:29]
    No, ja bym nie kupiła znoszonego płaszcza czy torebki, chyba, że za niewielką cenę jak w second-handach. Jeżeli już miałabym wydawać niebotyczne sumy, to tylko na nowe rzeczy, lub unikatowe modele, których poprzedni właściciel w ogóle nie używał. Ale różni są ludzie.
  • gość 2017.04.01 [22:16]
    nasza Miss znowu się wystroiła do gotowania usmiech.gif
  • gość 2017.04.04 [19:36]
    Misska jakiś czas temu pokazywała na insta bransoletki Cartiera i przeżywała jakież one są drogie. Potem narzekała na drożyznę w spożywczaku i chwaliła się, że kupuje wszystko na przecenach, łącznie z pożywieniem. A dzisiaj wyskoczyła na insta z bransoletką Cartiera na nadgarstku, która kosztowała "milion monet". To jak to z nią jest? Zegarek Cartiera też ma, chyba, że także podróbka. Sam fakt jej zakupów mi nie przeszkadza, ale to ciągłe powtarzanie jak wszystko jest drogie i jak jej nie stać.
  • gość 2017.04.05 [07:37]
    wczoraj [19:36] Misska udaje przed widzami, że jej szkoda. Większość widzek uważa taki wydatek za zbędny luksus więc woli się dopasować. Taki sztuczny sposób na przypodobanie się, na swojską dziewczynę.
  • gość 2017.04.05 [13:11]
    Lepiej by było, gdyby w ogóle nie wypowiadała się na temat pieniędzy. Niech kupuje i nosi, ale niech nie udaje, bo widzowie (niektórzy przynajmniej) nie są idiotami i widzą jej hipokryzję. Jęczy, że jej nie stać, że nie zarabia na współpracach, a za chwilę bransoletka za ok. 40 tyś. dolarów pojawia się na jej nadgarstku (chyba, że to kolejna podróba, tak jak zegarek Chanel). Lubię patrzeć jak gotuje, ale jej zagrywki mnie wkurzają.
  • gość 2017.04.05 [13:32]
    Naprawdę wierzycie, że ona ma na ręku bransoletkę za 40tyś dolarów? Dziewczyna, która w swojej szafie ma dwa Neverfulle, podróbkę zegarka Chanel i non stop nosi niemodne już koturny Isabel Marant? Przecież gołym okiem widać, że jako taki dobrobyt jeśli chodzi o robienie markowych zakupów był przed urodzeniem dzieci, teraz to już tylko szmatki z Zary i ewentualnie outletowe rzeczy "projektantów". Uważam, że ona właśnie oszczędza mega na wszystkim, by sobie móc kupować - nie twierdzę, że jest biedna, bo nie jest, ale utrzymanie takiego domu, wyposażenie go, 2 dzieci - to wszystko kosztuje i już na flapa Chanel nie starcza oczko.gif Nie wiem co ona ma na nadgarstku i czy to faktycznie Cartier, ale na pewno nie za 40 tyś dolarów, gdyby miała taką kwotę wydać to by wydała na markowy zegarek najpierw - bo podróbka Chanel i ten ohydny Kors, którego nosi nie mają nic wspólnego z luksusem.
  • gość 2017.04.05 [13:35]
    Gdzie wy niby widzicie tę bransoletkę? Bo na insta jest tylko 'stary' zegarek DW, który już od dawna reklamuje. Cartier to raczej liga rolexa a nie DW, więc nie jarajcie się tak bogactwem Pauliny, bo szczerze to ja oprócz wystawnego domu pod Warszawą niczego innego 'na bogato' nie widzę
  • gość 2017.04.05 [13:37]
    wg mnie to podróbka, wpiszcie sobie w images "cartier juse un clou diamond" i zobaczcie te bransoletki cartiera wydają się być grubsze niż to co misska pokazuje na nadgarstku przy wellingtonie
  • gość 2017.04.05 [13:38]
    do dziś 13:35 na zdjęciu gdzie pokazuje wellingtona ta złota bransoletka to niby cartier juste un clou z diamentami usmiech.gif ja widzę fejka, ale jak ona może podróbkę oznaczać jako cartier? wtf, może ktoś z jej rodziny robi jej takie "prezenty" i ona serio w to wierzy????
  • gość 2017.04.05 [13:39]
    tu oryginał w srebrze, ale złote wyglądają tak samo, dla mnie to wygląda nieco inaczej niż u miski: https://forum.purseblog.com/attachments/pictu re-2-png.1734241/
  • gość 2017.04.05 [15:22]
    13:38
    Chodzi mi właśnie o to, że nie ma #cartier czyli Paulina jest świadoma, że ma coś 'na wzór' znanego modelu. A to któraś z was napisała że ma bransoletkę za 40tys$, misspk nikogo nie wprowadziła w błąd jezyk.gif
  • gość 2017.04.05 [15:36]
    15:22 oznaczyła bransoletkę Cartier na zdjęciu z outfitem z niebieską bluzką, więc mylisz się..
  • gość 2017.04.05 [16:48]
    Napisałam przecież, że może to być podróbka, a podałam cenę, bo tyle oryginały kosztują. I na poprzednim zdjęciu, na którym pokazywała outfit, oznaczyła tę bransoletkę jako Cartier. Zatem wprowadza ludzi w błąd.
  • gość 2017.04.05 [16:53]
    https://zapodaj.net/277562f557ce6.png.html
    Chodzi o to zdjęcie, nie o to z zegarkiem Wellingtona.
  • gość 2017.04.05 [16:59]
    wcześniej pokazywała też pierścionki i tam też był pierścionek niby cartiera: https://www.instagram.com/p/BRu0DSllLHk/?take n-by=misspkproject
  • gość 2017.04.05 [17:00]
    Nie wiem czy to podróbki czy nie, ale zakładam, że ciężko byłoby jej wydać około 50k na te dwie rzeczy... wg mnie Miss powinna się określić do kogo kieruje kanał, albo jest oszczędną kobietą, która pozwoli sobie raz na kilka lat na Neverfulla, albo ukrywa swoje bogactwo i wydaje lekką ręką dziesiątki tysięcy złotych. Według mnie 1 opcja jest bardziej prawdopodobna, nie widziałam jeszcze osoby z bransoletką i pierścionkiem Cartiera z torebką Furli i zegarkiem Daniela Wellingtona oczko.gif
  • gość 2017.04.05 [17:09]
    Zegarek Cartiera też niby ma, a przynajmniej tak go oznaczała. Nie miałam jednak okazji się mu przyjrzeć, ponieważ zdjęcie było niewyraźne, a nigdy nie pokazała go z bliska.
  • gość 2017.04.05 [17:16]
    Myliłam się, pokazała ten zegarek z bliska, tyle, że zdjęcie jest kiepskiej jakości: https://zapodaj.net/c62900bf094d5.png.html
  • gość 2017.04.05 [18:41]
    Ten model, który ona pokazuje, kosztuje mniej niż 40tyś dolców, te za ponad 40 mają więcej diamentów, a tego jej modelu nie jestem w stanie namierzyć na stronie Cartiera. Ale na pewno cena to ok 10-15tyś dolców i to też jest bardzo dużo, szczególnie dla kogoś, kto oszczędza na wszystkim i narzeka na drożyznę (na dobre garnki ponoć jej nie stać). Jeśli jest to podróbka, to ta kobieta jest żałosna, bo oznaczyła tę bransoletkę jako Cartier i są na to dowody. Nie wierzę, że uwierzyłaby, że podróbka to oryginał.
  • gość 2017.04.06 [04:07]
  • gość 2017.04.06 [10:22]
    Przyznaję rację, nie oglądam wszystkich jej zdj, odniosłam się tylko do tego ostatniego. Faktycznie słabo, nie żebym negowala jej status majątkowy, ale nie sądzę żeby były to oryginały. Prędzej taki zegarek zobaczymy u matki andziaks niż u Pauliny, to naprawdę wysoka półka, nikt nie oczekuje od niej takiej biżuterii więc po co zakłamuje rzeczywistość(biorąc pod uwagę wcześniejsza podrobke czannel)

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...