Odpowiedz na ten temat

Grzech Fatmagul 6

  • Pani KO 2017.08.13 [12:37]
    Barnaby, Twoje uwagi są świetne usmiech.gif
    Harun był żałosny dusząc Mustafę !
    Arbuz był dla niego odpowiednim przeciwnikiem oczko.gif
    Asiye mówiła do Mustafy, że go nie opuści, a ja patrzyłam na niego i zastanawiałam się, czy się obudzi i złapie ją za gardło.
  • Pani KO 2017.08.13 [14:21]
    Barnaby, z miłości powstają różne dzieła, więc dlaczego nie miałabyś napisać tego dla Mustafy ?! oczko.gif
    Może innym razem smiech.gif
    Dzięki za tytuł i autora usmiech.gif
  • Pani KO 2017.08.13 [14:25]
    Czyżby strona stała ?!
    Mam skopiowaną piosenkę, bo w tym duecie uwielbiam ich oboje ! smiech.gifsmiech.gif
    https://youtu.be/x1-Hdkg4W24
    edytowano 2017.08.13 [14:25]
  • Pani KO 2017.08.13 [14:57]
    BBO
    Na widzeniu z Kadirem, Hatun wygarnęła mężowi jego podporzadkowanie bratu, że nie był wsparciem dla Narin. A on spuścił głowę i przyznał jej rację. Jak taka pierdoła radzi sobie w więzieniu ?!
    Teraz to Hatun będzie dla córki podporą, ona ma odwagę sprzeciwić się Aslanowi i Duriye.
    Dlaczego wcześniej cierpienie córki nie zmotywowało jej do mówienia ?!
    Dopiero gdy sprawy zaszły za daleko.
    Do Asiye przemówiła, więc wtedy już mogła dalej próbować mówić.
    Nie żebym obwiniała ją za jej kalectwo, wiem, że proces zdrowienia wymaga czasu. I trudno przewidzieć, jak długo może potrwać.
  • Pani KO 2017.08.13 [17:13]
    Mam wolną chwilę, już dwa razy przeczytałam swoje streszczenie 15 odc. i zapamiętałam tylko ......
    "O ludzieeeeee!!!!!"
    Cały czas mam przed oczami Mustafę trzęsącego się od ...... ! pechowiec.gifpechowiec.gif
    - Barnaby, wiem, że dzisiejszy komentarz do odcinka nie będzie dla Ciebie łatwy.
    Pamiętaj, nie powstrzymuj się, tylko pisz !
    edytowano 2017.08.13 [17:14]
  • Pani KO 2017.08.13 [17:44]
    Basiu, chyba za szybko przejrzałam rano forum, bo umknął mi Twój wpis smutas.gif
    Przepraszam smutas.gif
    Napisałaś cyt. "Obawiam się, że świat, którego cząstkę poznajemy w tym serialu nie jest jednak tylko wirtualny, lecz realny."
    Wiem, że istnieje takie życie, ale osobiście cieszę się, że tak nie żyje.
    To co oglądam w BBO, jest dla mnie niepojęte, wirtualne smutas.gif
    -Czy jednak ciężar doświadczeń Narin wystraszył Serdara i zrezygnował z Narin ?!
    Co innego pomagać komuś w trudnej sytuacji, a zupełnie inaczej wyglada codzienność z osobą, która potrzebuje pomocy, by wyjść w życiu na prostą.
    -Basiu, dopiero od środy zaczniemy komentować kolejne odc GF, może do tego czasu znajdziesz chwilę dla BBO usmiech.gif
    edytowano 2017.08.13 [17:45]
  • Pani KO 2017.08.13 [18:33]
    W oczekiwaniu na komentarz Barnaby, zastanawiam się, czy rodzice Mustafy, przyznają głośno, że stan w jakim jest ich kochamy syn, to również ich wina ?!
  • barnaby 2017.08.13 [18:50]
    BBO 15
    Gdzie jest Mustafa?! W szpitalu psychiatrycznym. Nie. Tam jest jego ciało. Puste, pozbawione woli, myśli, duszy.
    O to chodziło? Czy zbrodnia, jaką popełnił, wymaga takiej kary? Czy jest na świecie takie prawodawstwo, które dopuszcza odebranie istoty człowieczeństwa?!
    Gdzie jest to, o czym ono stanowi – jego dusza, wspomnienia, inteligencja, uczucia?
    Gdzie jest Mustafa, na którego zwracają się wszystkie oczy? Gdzie jest Mustafa nieokiełznany, porywczy, swobodny jak wicher, niespokojny, dominujący, rozedrgany? Co się stało z jego cudownymi, śmiejącymi się oczami? Dlaczego jego palce nie wybijają rytmu na stole, kierownicy samochodu, a szerokie ramiona nie obejmują przyjaciół, brata? Dlaczego nie wybrzydza na herbatę? Dlaczego nie kłóci się z Safiye? Dlaczego…
    Mustafa walczy ze swoim sumieniem i jego stan jest wynikiem tej walki. Taką diagnozę postawił doktor Serdar, znany dobroczyńca ludzkości. Dobrze wiedzieć, że Mustafa ma sumienie i to sumienie powinno go zabijać!
    Tylko Mustafa powinien zrozumieć, zapomnieć, poprawić się, przemyśleć! Ale jak ma to zrobić?! Na litość boską! Wyczyścili mu mózg, odebrali wszystko, w głowie i w sercu nie zostawili nic, albo przynajmniej tego chcieli i czego jeszcze od niego chcą?! Co jeszcze mogą mu odebrać?!
    Jak mogłaby wyglądać rozmowa Serdara z lekarzem ze szpitala psychiatrycznego po urzeczywistnieniu wielkiego planu zamknięcia Mustafy w takim miejscu, z którego nikt go nie wyciągnie?
    - Panie doktorze, jaki jest stan Mustafy Buluta?
    - Wdrożyliśmy terapię, został poddany elektrowstrząsom i już widzimy pozytywne skutki. Z mężczyzny został ochłap mięsa drżący z bólu i wie pan co? Stał się cud! To znaczy cud jest w domenie metafizyki, a my tutaj jesteśmy naukowcami, więc przeprowadziliśmy eksperyment i ten ochłap zamienił się w roślinę! Nie sprawia najmniejszych problemów, nawet nie je i nie pije, niewiele kosztuje. Ujawniły się pewne skutki uboczne – nie możemy wyprowadzić go ze stanu katatonii, nie ma Mustafy Buluta, ale przecież tego pan chciał, my tutaj jesteśmy frontem do klienta.
    - Chyba pacjenta?
    - Jakiego pacjenta? Przede mną nie musi pan udawać. O panu mówię, złożył pan zamówienie i ono jest gotowe. Jeśli pan chce, dzisiaj urządzimy zaordynujemy Mustafie dawkę elektrowstrząsów po zmroku. Stanie pan na ślicznym balkoniku swojej wytwornej rezydencji i kiedy zobaczy pan łunę, będzie to oznaczało, że wypalamy resztki tego, co zostało w nim z człowieka.
  • barnaby 2017.08.13 [18:51]
    BBO c.d.
    Mustafa zrezygnował z życia. Tak twierdzi lekarz. Z jakiego życia? Czy to, co miał wcześniej, to nie była wegetacja? Miał dom – mury i meble, skąd uciekał przy były okazji. Miał rodzinę – toksyczne otoczenie wiecznie niezadowolone, roszczeniowe i bezduszne. Miał żonę-modliszkę. Miał tchórzliwych przyjaciół. Miał miłość swojego życia – zimną kobietę z pogardą obserwującą, jak cierpi wstrząsany atakami padaczki. Zapadł się w sobie, zgasł, wyłączył się z życia, bo ile można znieść?
    Życie wiele mu zabrało, ale coś mu dało. Jedynym prawdziwym, bezinteresownym przyjacielem został weteran wojenny, nieszczęśliwy dobry człowiek, mądrzejszy od całej reszty. Instynktownie odnaleźli się w tym piekle.
    Kiedy rodzina otoczyła Mustafę podczas pierwszych odwiedzin, czy komukolwiek z nich przyszło do głowy, że to oni powinni ponoszą odpowiedzialność za jego stan? Osaczali go, przyciskali do muru, ignorowali jego potrzeby, nie zadali sobie najmniejszego trudu, żeby go zrozumieć. Zjawili się jak na piknik z uśmiechami, które powoli przechodziły w przerażenie, ale czy pomyśleli, że mają udział w tym, że Mustafy nie ma? Ograniczali go do swojego rozmiaru i za dobrze im wyszło?
    Mustafy nie ma, a oni cały czas coś od niego chcą. Ojciec chce, żeby go przytulił. Niech spada do hotelu w ramiona Bahar. Asiye nie odpuści mu szantażu emocjonalnego niemowlęcymi skarpetkami, ma ją całować w różne częsci ciała. Niech się sama całuje… Serdar uprzejmie zagadnął o zdrowie! Jakby tu powiedzieć… A kim jest Mustafa Bulut? O czyje zdrowie pyta? Jest jeszcze ktoś taki? Kiedyś był, ale doktor Serdar Batur zadbał o to, żeby zniknął.
    Ja chcę mojego Mustafę Buluta! Chcę szaleńca, wariata, okrutne, bezrefleksyjne, wielkie dziecko demolujące świat. Świat bez Mustafy nie jest taki sam.
  • gość Kasia 2017.08.13 [19:16]
    Bardzo się wzruszyłam....
    ....Pięknie dziękuję, Barnaby!
  • barnaby 2017.08.13 [19:50]
    BBO c.d.
    Sumienie zniszczyło Mustafę. Sądząc po skutkach, musi być wielkie.
    A co z innymi? Ojciec powinien być zadowolony, jemu nigdy nie zależało na Mustafie. Wyhodował narzędzie wykonywania rozkazów i to, jakim syn jest człowiekiem, zawsze mu przeszkadzało. Teraz zniknęły powody do irytacji, powinien świętować. Sumienie nigdy Aslana nie uwierało, ponieważ go nie ma.
    Matka zawsze odwracała się do Mustafy tyłem, gdy zaczynał mówić o miłości. Gdy nie mogła znieść tych słów, groziła, że wezwie ojca. Teraz ma wrażenie, że wielki, zamożny dom zawali się i przygniecie całą rodzinę. Gromadziła bogactwa, a nie uczucia, nie ma ich, więc jak miałaby podzielić się z nimi z synem? Jak miałaby go zrozumieć? Jej sumienie też nie przeszkadza, jest czyste, mało używane.
    Asiye – szkoda słów. Pasożyt, pijawka uczepiona Mustafy. To ona ma z teściem największy udział w doprowadzeniu Mustafy do desperacji. Wtargnęła w jego życie, bo jej matka chciała nakraść bez ponoszenia konsekwencji. Jej obecność jak lepka maź rozprzestrzenia się w domu i w życiu Mustafy, odbiera mu tlen. Sumienie? A co to takiego? Inni powinni je mieć, kiedy jej to odpowiada.
    Yaşar, ukochany brat z kluczykiem do łańcucha, zawsze gotowy do zdrady. Sumienie ruszyło go, gdy zginął jeden z braci Gülengül i wystarczy.
    Narin została skrzywdzona przez Mustafę. Wiele razy, fizycznie i psychicznie. Zabrał jej część dzieciństwa. Teraz jednak mieszka dobrowolnie w domu człowieka gorszego od Mustafy i to akceptuje. Jej reakcja na wiadomość, że Mustafa jest w stanie wegetatywnym? Nie ma reakcji. Mustafy też nie ma. Co ona czuła? Ulgę, obojętność, nienawiść do kogoś, kto nie rozumie nienawiści ani żadnego innego uczucia? Mustafa jest jej wrogiem i od niej zależy jego życie. On trzymał ją na łańcuchu, ale miała obok siebie rodzinę, mogła cieszyć się słońcem, modlić, kochać bliskich, bawić z bratem. Mustafa jest więźniem swojego umysłu i nic go nie cieszy, nie smuci – czy to się równoważy? Chciałaby skazać go na niebyt, sumienie ruszyło ją dopiero po występie hipokrytki Asiye. Mustafa ze swoimi grzechami, ale i gorącym sercem mógłby zgnić w szpitalu, gdyby nie cyniczna zagrywka z dzieckiem w brzuchu.
    Serdar? Uśmiałabym się jak norka, gdyby Mustafa tak nie cierpiał. Ali Asker ucieszył się ze stanu Mustafy, a wtedy Serdar surowo go pouczył, że Mustafa jest szpitalu, ma się wyleczyć, a potem wyjść. Naprawdę? Serio? Powiedział to głośno, żeby przekonać samego siebie? Niech powtórzy to jeszcze sto razy i wtedy może uwierzy. On chciał zamknąć Mustafę w miejscu gorszym od więzienia, on wymyślił intrygę,
    Umieścił Mustafę w szpitalu, żeby go wyleczyć, czy żeby mieć święty spokój? Mustafie diagnozę postawiono dopiero w szpitalu, Serdar wcześniej nie rozpatrywał przypadku klinicznego, kierowały nim niskie pobudki osobiste. W jego przypadku sumienie człowieka zderzyło się z sumieniem i powołaniem lekarza. Zero plus zero równa się zero.
  • Pani KO 2017.08.13 [19:51]
    Barnaby, a niech to ..... coś trafi !!!!
    Czekałam, a teraz nie mogę przeczytać, bo goście przyjechali !!!! smutas.gifsmutas.gif
  • barnaby 2017.08.13 [20:08]
    Kasiu, zazwyczaj robię jakieś zapiski, żeby myśl mi nie umknęła, ale dzisiaj było na wdechu, bez przerwy. Kiedy mnie coś boli, potrafię to sobie wytłumaczyć, kiedy patrzę na ten wykreowany świat i w nim cierpiącego Mustafę, ból od płaczu roznosi mi skronie.
    KO, nie martw się, poczytasz na dobranoc. Albo zamknij się na chwilę w łazience, tam się dobrze medytuje. Tak słyszałam, bo ja w łazience to tylko prysznic, makijaż i koniec.
  • Pani KO 2017.08.13 [20:29]
    Barnaby,
    Rodzina nie robota, nie ucieknie !!!!
    Zwiałam do pustego namiotu, na który padał cały dzień deszcz(doskonała sceneria do tego odcinka, nie tylko ja płakałam, niebo też! ) .... tam też dwu, trzy czy sześciokrotnie czytałam już mi znane streszczenie, jak za każdym razem
    "O ludzieeeeeee!!!!!!!" zatrzymywało mnie i dalej czytałam czysto-mechanicznie !!!!
    Siedzę i chlipię znów na materacu, co za los, przyjmuję go, nawet na twardej ziemi mogę siedzieć i czytać Twój komentarz !!!!
    Basiu, Kasiu, nie zrażajcie się moim zakręceniem na punkcie Mustafy, proszę piszcie swoje myśli, bo o to nam chodzi !!!!
    Każdy odbiera to inaczej i chcemy to poznać !
    Barnaby, po pierwsze, przepraszam, że na końcu oczko.gif
    Dziękuję ! usmiech.gif To za mało, ale proste słowa najbardziej oddadzą moje emocje !
    Za dużo emocji, a w glowie tylko jeden obraz ! smutas.gif
    edytowano 2017.08.13 [22:21]
  • Basia54 2017.08.13 [20:30]
    Kasiu, Twoje komentarze zawsze były mi bliskie, wiec pisz, chociaż teraz w lesie jest to pewnie trudniejsze niż w domu usmiech.gif . Czekamy na nie usmiech.gif .
    GRA, trzymamy kciuki, żeby jutrzejsza diagnoza była dobra i Twoje samopoczucie również usmiech.gif .
    Mustafa popełnił przestępstwo i jego czyn nie może pozostać bez kary, ale nie pochwalam przewrotnych pomysłów Serdara w tej kwestii, niezależnie czy jest lekarzem czy nie. Wolałabym jednak te kamieniołomy, nawet jeśli można stamtąd uciec. W tej rozgrywce Mustafa i Serdar są rywalami i każdy z nich chce wyeliminować przeciwnika, stosując metody, które dobrze zna. W jednym i drugim przypadku są to niegodne i okrutne metody.
    Co jest gorsze czy osadzenie Mustafy w szpitalu dla psychicznie chorych czy ostateczne i nieodwracalne rozwiązanie, które chce zrealizować Mustafa czyli zabicie przeciwnika. To pierwsze daje szansę na powrót do życia, to drugie już nie.
    „Miał miłość swojego życia – zimną kobietę z pogardą obserwującą, jak cierpi wstrząsany atakami padaczki.”
    Barnaby, tam w stajni ja zobaczyłam całkiem coś innego. Widziałam udręczoną fizycznie i psychicznie i jednocześnie dumną dziewczynę, która broni się tak jak umie przed swoim oprawcą. Ta przemoc Mustafy wobec Narin to nie był jego jednorazowy wybryk. To trwało ciągle przez prawie dwa lata. Nienawidziła go w takich chwilach, może nawet instynktownie życzyła mu śmierci? Może uważała, że świat bez Mustafy Buluta byłby dla niej lepszy?
  • barnaby 2017.08.13 [21:19]
    Basiu, może Narin nienawidziła Mustafy, może życzyła mu śmierci. Co jest gorsze? Patrzenie z pogardą na chorego człowieka czy życzenie mu śmierci?
    Cokolwiek to jest, nie sądzę, żeby zgadzało się z koncepcją Meral Okay na tę postać. Narin ma być tą najczystszą i najbardziej niewinną, aniołem dobroci, rozmawiającą z Bogiem dziewczyną o sercu nieskażonym negatywnymi uczuciami.
    Ktoś o czystym, niewinnym sercu nie życzy mężowi śmierci. Nie wiemy, jak wyglądało ich życie przed ślubem Mustafy z Asiye. Widzimy ich raz, jak Mustafa uderza Narin i nadmiar emocji wywołuje atak padaczki. Później pyta ją, co się stało i przeprasza. Każdy akt przemocy słownej czy fizycznej to o jeden akt za dużo, ale jak mam uwierzyć, że Mustafa maltretował Narin, jeśli później tego nie robił? Nie wiemy, dlaczego Kadir ani razu nie zareagował na dręczenie jego córki. Jeśli widział chociaż raz, jak Mustafa podnosi rękę na Narin, to powinien rzucić się na ratunek, przecież tam dziecko ma specjalny status. Jeśli to prawda, że w Turcji bardzo przestrzega się zasad szacunku wobec starszych, to mógł powiedzieć bratankowi, że nie życzy sobie złego traktowania córki.
    Może Narin Harunowi też życzy śmierci, ale zostaje w jego domu mimo gwałtu, chociaż nie ma tam jej matki, więc nic jej nie trzyma. I jeszcze otrzymała pieniądze jak za usługę. Mustafa na pewno tak jej nie poniżył.
    Uważam, że Narin nie jest tak dobrym człowiekiem, jak chciano ją przedstawić.
  • Pani KO 2017.08.13 [21:22]
    Jeśli nazwiecie mnie idiotką, nie pogniewam się.
    No bo nią jestem!
    Odkąd do rywalizacji o Narin wkroczył Serdar (już nie jest Doktorem, wg stracił uprawnienia) a los Mustafy był naznaczony po jego okrutnym zachowaniu, wierzyłam, że w więzieniu Serdar jednak przyjdzie do niego, na konfrontację. Spojrzy w oczy Mustafie i powie, "Przegrałeś !"
    Błąd, pomyłka !
    On miał o wiele gorszy pomysł
    niż okrutny Mustafa!
    Zapewnił Mustafie już o dużo wcześniej, miejsce w piekle na ziemi. Nie zapominam, że Narin też miała/ nadal ma piekło na ziemi.
    Różne osoby mówiły Serdarowi, że z Mustafą jest źle w "tym" szpitalu !
    Ale, jakto możliwe, on sam, osobiście, wybrał "to" świetne miejsce dla niego, na "leczenie" !
    Nie był na tyle uczciwy, by przyjść i spojrzeć w twarz Mustafie i powiedzieć, "Przegrałeś!"
    Czy Mystafa, pomimo otępienia "trutką" (Wybaczcie, ale nasza pediatra, wszystkie lekarstwa i inne dobrodziejstwa medycyny, tak nazywa to co zalecają "znawcy"! i ją popieram!)
    poznałby twarz tego, który wysłał go do piekła ?!
  • Pani KO 2017.08.13 [21:41]
    Nie jestem uprzywilejowana, pomimo tego co kiedyś mnie osobiście dotknęło, nikomu nie życzę źle !
    Jestem dziwna, podkreślałam to wiele razy.
    Ale Serdar osiągnął dno, wykorzystując swojej osobiste dojścia do pewnych instytucji.
    Obmyśli plan i szybko przekonał znajomą prawniczkę do niego.
    Sąd, też był temu przychylny !
    A Serdar, spełniony, zadowolony ze swojej misji zajął się kolejnym projektem.
    Czy ludzki organizm można wykorzystywać do jakichkolwiek "projektów" ??!!!!
  • barnaby 2017.08.13 [21:48]
    KO, dopiero teraz przeczytałam streszczenie, jak emocje trochę opadły. Dzięki! I uciekaj do domu, bo zmarzniesz.
    Mustafa na pewno nie rozpoznał Serdara w czasie jego wizyty w szpitalu. Rozpoznał Narin. Oznacza to, że w jego sercu była miłość, nie nienawiść, bo widok rywala nie spowodował żadnej reakcji, a na widok Narin szybciej zaczęło bić mu serce.
    Wiem, jestem skrajnie nieobiektywna, mustafocentryczna, ale spotkanie w szpitalu nie było tym momentem, w którym Narin powinna zgłaszać swoje pretensje.
    Mustafa wychodzi z głębokiego stanu wegetatywnego, umysłowo jest jak malutkie dziecko, a ona atakuje go zarzutami, z których on nie musi nawet zdawać sobie sprawy. Przyszła tam załatwić swoje porachunki.
  • Pani KO 2017.08.13 [21:48]
    Jako lekarz powinien mieć pełną świadomość, że taka poważna ingerencja w ludzkie ciało pozostawi w nim konsekwencje !
    Czy o tym pomyślał ?!
    Krytykuje go, ale trudno odmówić Serdarowi pomocy Mustafie, bo jednak miał swój udział w tym !
    Podjął się operacji Mystafy, gdy nie było innej pomocy, chwała mu za to !
  • Pani KO 2017.08.13 [21:56]
    Barnaby, dzięki, nie zmarznę oczko.gif
    Zaszyłam się już w pustym pokoju i nie reaguję na cokolwiek ! oczko.gif
    Co Meral Okay miła na myśli, pokazując nam sceny z "tego" szpitala ?
    edytowano 2017.08.13 [21:57]
  • Pani KO 2017.08.13 [22:00]
    Ojej ! , jak piasek w zębach zgrzytą mi błędy we wpisach, przepraszam smutas.gif
    Czasem nie mogę, bo system, albo za późno dojrzę rażące niedociągnięcia ! smutas.gif
  • barnaby 2017.08.13 [22:09]
    Wszystkie trzy mamy swoje demony - Ty Serdara, Kasia Sukaddes, a ja Mustafę -łajzę. Mamy okazję do sczyszczenia wątroby.
    Mnie osłabił Serdar, kiedy oburzył się na kajdanki na nodze Mustafy, bo to niezgodne z prawami człowieka, a później umieścił go w szpitalu psychiatrycznym jako miejscu represji.
    Czy to już pora na dobranockę?
  • Pani KO 2017.08.13 [22:11]
    Barnaby, czy jestem złym sędzią, bo mam te same odczucia ?!
    Jeśli nazwałam "ten szpital" rzeźnią, to wybaczcie, dajcie inne określenie, bo u mnie co w sercu to i w streszczeniu, nikogo nie chce okłamywać!
  • barnaby 2017.08.13 [22:16]
    Wczoraj poczytałam o elektrowstrząsach, przypomniałam sobie artykuł z "Polityki", który czytałam trzy czy cztery lata temu. Było tam napisane, że wywołują efekt podobny do ataków padaczkowych. Nie znam się, ale stosować taką "terapię" epileptykowi to dziwny pomysł.
  • Pani KO 2017.08.13 [22:19]
    Barnaby, biorę na siebie Serdara !
    Uwielbiam chili !!!
    Przyprawię go odpowiednio tą przyprawą, lubię na ostro, nich piecze !!!!
    Serdar, zacznij się bać !!!
    - Dobranocka, dawaj !
    Może ostudzi nasze emocje ?!
    GRA, ma dobre pomysły'
    Pozdrawiamy Cię !!!
  • barnaby 2017.08.13 [22:24]
    Lista przebojów z 4 czerwca usmiech.gif :
    Może tak dla uspokojenia rozpalonych zmysłów po oglądaniu BBO, na DobraNoc, zobaczmy, kto z tureckich aktorów jest w dziesiątce "Top Ten de galanes turcos" (najelegantszy?)
    - 6500 oddanych głosów - w 2017 roku:
    "https://www.youtube.com/watch?v=cm91rsOg8GU
    a do tego w drugim klipie dużo zdjęć Engina z GF w greckiej piosence:
    "https://www.youtube.com/watch?v=nf8zY1KYWh4
    i jeszcze kolaż zdjęć Engina i piosenka "A Time for Us"
    czyli "Czas dla nas", którą śpiewa Ady Williams:
    "https://www.youtube.com/watch?v=kj9t4kJGJX8
    Dobranoc... lub Dzień Dobry
    GRA
  • barnaby 2017.08.13 [22:54]
    1. klip - zaczyna się źle, potem jest tragicznie, ale kończy happy endem. Nie widziałam nigdy tego zdjęcia w czarnym golfie w 6:32. Galan to amant, przystojniak.
  • Basia54 2017.08.13 [22:56]
    Narin jest delikatną, cichą dziewczyną, ale w żadnym wypadku nie jest aniołem. Potrafi być twarda, jest człowiekiem z krwi i kości i ma prawo do negatywnych emocji w stosunku do swego oprawcy. Właściwie to nawet jestem zdziwiona, że uległa prośbom Yasara i poszła pod szpital, żeby Mustafa mógł na nią spojrzeć. Potraktowała to jak ostatnią prośbę skazańca.
    Pierwszy odcinek BBO jest dla mnie historią w pigułce prawie dwuletniego małżeństwa Mustafy i Narin. Małżeństwa nieskonsumowanego, gdyż uniemożliwiały to ataki padaczki Mustafy wywołanego oporem Narin. Widzieliśmy w stajni jak on okrutnie potrafi zareagować na jej opór i jestem przekonana, że tak się zdarzało wielokrotnie. I wielokrotnie ją później pewnie przepraszał. Tak samo nie raz, lecz każdej nocy przywiązywał ją łańcuchem do siebie. Kadir może i nie widział jak Mustafa podnosi rękę na Narin, bo pewno miało to miejsce głównie za zamkniętymi drzwiami sypialni, a ona się nie skarżyła, żeby nie martwić rodziców. Jednak o jej cierpieniu wiedział. Jest taka scena w pierwszym odcinku, gdy Narin karmi matkę i pociesza ją, że Mustafa nic jej nie może zrobić, bo ona potrafi się przed nim obronić. Mówi też o ojcu, że on przecież też cierpi i gdyby miał dość siły i mógł, na pewno by na to nie pozwolił. Na co? Jestem przekonana, że chodzi tu właśnie o przemoc. Ojciec słyszy tę rozmowę, stojąc ukryty za drzwiami i boleje nad swoją bezsilnością a może tchórzostwem. Tam wszyscy o wszystkim wiedzą a nikt nie ma odwagi się przeciwstawić. Zwróćcie uwagę na zaniepokojone twarze Fatmy i Duriye, gdy słyszą odgłosy rżącego konia, dobiegające ze stajni. One domyślają się co się tam dzieje między Mustafą i Narin, bo nie raz coś podobnego już pewnie słyszały.
  • gość 2017.08.13 [23:40]
    Witam wszystkich
    Trochę późno, ale jeszcze nie śpię. W ciągu dnia oglądałam klipy, które dały się otworzyć, a wieczorem Mistrzostwa Świata w Londynie, żeby się trochę zniechęcić i nie myśleć o tym co mnie czeka jutro. Trzymajcie kciuki.
    Odezwę się wieczorem.
    GRA

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...