Odpowiedz na ten temat

boję się rozwodu

  • gośćkobieta 2016.06.09 [17:17]
    wszystko piszecie ok ale duzo kobiet jest winnych bo one zabieraja mezow od kobiet dzieci przez internet zakoc***a sie oni wnich bo ladne slwka prawi a jeszcze jak am meiszkanie to wogole kochanki tak zwane i zostawiaja zonaci zony dzieci precz i ida do tamtej bo tamta ladnie mowi to jest zycie wlasnie internety itak dalej
  • 30stkaaa 2016.06.20 [14:13]
    Witam, jestem 6 lat po ślubie, mamy 2 letnią córkę...od jej urodzenia zaczął się koszmar...Mój mąż jest wiecznie zły, zirytowany, ciągle niezadowolony, nie można do niego podjeść, bo warczy, gdy córka miała niecałe 3 miesiące uderzył mnie w twarz, czego oczywiście nie pamięta, ciągle słyszę, że jestem idiotką, debilką, głupią babą... podobno to moja wina, bo jestem taka niezdarna... i rzekomo mam dziwny ton głosu...kiedyś mój głos mu nie przeszkadzał, teraz go irytuje, co ostatnio powiedział. Nawet gdy spytam o błahostkę lub chce porozmawiać w odwecie słyszę nie zadawaj głupich pytań, bo po się pytasz ii inne podobne. Gdy chce rozmawiać, nie mam mu przeszkadzać.
    Ja nie wydaje poleceń, proszę po kilka razy, żeby mi pomógł czy wyręczył w opiece nad córką, gdy chce skorzystać z łazienki.
    W domu czasami mamy straszny bałagan i oczywiście słyszę wtedy ale syf itd., 10h dziennie spędzam w pracy, później odbieram córkę, obiad itd. i jest już noc.... czasami zwyczajnie nie mam już siły.
    Napiszcie tak obiektywnie, czy mamy szanse.., byłam już umówiona z prawnikiem, ale odwołałam spotkanie...bardzo boję się rozwodu. Mam dobrą pracę, może i rodzice mnie przyjmą dopóki nie kupię czegoś. Nie wiem czy go kocham.. póki co na pewno unikam, mam wrażenie że przez te wyzwiska zabił to co do niego czułam, nie potrafię się do niego zbliżyć. Zaczynam za kilka dni terapię ...nie potrafię być szczęśliwa, ciągle się czegoś obawiam...lub płacze, najbardziej martwi mnie przyszłość córki, jak zniesie rozwód itd
  • mediatorka 2016.06.21 [11:14]
    Rozwód- dlaczego warto pójść na mediację?
    Rozwód, obok śmierci małżonka i ciężkiej choroby, to jedna z najbardziej stresogennych sytuacji w życiu. Jest takie trudne, bo dotyczy najważniejszej sfery życia, jaką są bliskie związki z ludźmi.
    Ludzie często przy rozwodzie kierują się złymi emocjami, chcą odwetu, skupieni są na sobie i swoim bólu, zapominając o innych np. dzieciach.
    Dlaczego mediacja?
    - skraca ona postępowanie sądowe- często ogranicza się ono do jednego posiedzenia, sąd poprostu zatwierdza porozumienie wypracowane na mediacjach przez małżonków,
    - daje możliwość "odwentylowania" się, powiedzenia o swoich uczuciach, emocjach,
    - eliminuje możliwość zadawania sobie kolejnych ran podczas procesu sądowego, "prania brudów" małżeńskich, wywlekania publicznie intymnych spraw małżeństwa etc.,
    - dzięki mediacji można poukładać relacje z dziećmi, tak aby dzieci miały obydwoje rodziców,
    - można w szybki sposób i sprawny poukładać sprawy majątkowe, bez kolejnych procesów i kolejnego stresu w sądzie,
    - mediacja umożliwia wypracowanie sprawiedliwej dla każdej ze stron ugody, to strony decydują o tym jak będzie wyglądała ugoda, w przypadku sądu- to sąd rozstrzyga i decyduje,
    - mediacja pozwala zaoszczędzić pieniądze, które trzeba wydać w przypadku procesu sądowego na adwokatów,
    - bardzo często w wyniku mediacji dochodzi do pojednania się stron,
    - mediacja pozwala na uniknięcie stresu związanego z występowaniem w sądzie czy w roli powoda czy pozwanego.
    źródło:www.mediatorka.org.pl , https://www.facebook.com/mediatorka.info
  • mediatorka 2016.06.21 [11:27]
    Rozwód- dlaczego warto pójść na mediację?
    Rozwód, obok śmierci małżonka i ciężkiej choroby, to jedna z najbardziej stresogennych sytuacji w życiu. Jest takie trudne, bo dotyczy najważniejszej sfery życia, jaką są bliskie związki z ludźmi.
    Ludzie często przy rozwodzie kierują się złymi emocjami, chcą odwetu, skupieni są na sobie i swoim bólu, zapominając o innych np. dzieciach.
    Dlaczego mediacja?
    - skraca ona postępowanie sądowe- często ogranicza się ono do jednego posiedzenia, sąd poprostu zatwierdza porozumienie wypracowane na mediacjach przez małżonków,
    - daje możliwość "odwentylowania" się, powiedzenia o swoich uczuciach, emocjach,
    - eliminuje możliwość zadawania sobie kolejnych ran podczas procesu sądowego, "prania brudów" małżeńskich, wywlekania publicznie intymnych spraw małżeństwa etc.,
    - dzięki mediacji można poukładać relacje z dziećmi, tak aby dzieci miały obydwoje rodziców,
    - można w szybki sposób i sprawny poukładać sprawy majątkowe, bez kolejnych procesów i kolejnego stresu w sądzie,
    - mediacja umożliwia wypracowanie sprawiedliwej dla każdej ze stron ugody, to strony decydują o tym jak będzie wyglądała ugoda, w przypadku sądu- to sąd rozstrzyga i decyduje,
    - mediacja pozwala zaoszczędzić pieniądze, które trzeba wydać w przypadku procesu sądowego na adwokatów,
    - bardzo często w wyniku mediacji dochodzi do pojednania się stron,
    - mediacja pozwala na uniknięcie stresu związanego z występowaniem w sądzie czy w roli powoda czy pozwanego.
    źródło:www.mediatorka.org.pl , https://www.facebook.com/mediatorka.info
  • gość 2016.06.25 [09:07]
    w twej sytuacji proś o pomoc świętych np. św. Marcelina i Piotra egzorcystę , którzy są bardzo pomocni w takich sprawach jak twoje i w krajach bliskiego wschodu są nawet kościoły pod ich wezwaniem . Po odmówieniu 2 dziesiątek różańca wystarczy własnymi słowami wezwać ich na pomoc .
  • gość 2016.06.25 [10:41]
    Modlić to się należy do Boga!!!
    A nie do jakich dawno już zetlałych trupów!
  • typowyhandlarz 2016.07.04 [11:43]
    Jeśli chodzi o rozwody to ja jestem jednak za tym, żeby jeszcze spróbować się jakoś porozumieć, dogadać - rozwód uważam za ostateczność. Dodam także, że warto (jeśli już musimy się rozwodzić) wynająć dobrego prawnika. W internecie jest wiele artykułów na temat porad prawnych w przypadku rozwodów, większość z nich może dać nam cenne informacje jak postępować, szczególnie jeśli w przypadku rozwodu ma także miejsce podział majątku. http://www.mozaika.net.pl/prawo/spadki-rozwod y-dobra-kancelaria
  • Marzena74 2016.07.06 [11:15]
    Podjęłam decyzję o rozwodzie, tylko co teraz? Nie mam pieniędzy na adwokata. Dam radę sama poprawdzić sprawę? Mąż raczej nie bedzie robił problemów, bo jest za granicą. Co myślicie? Czy moge sobie sama napisać wniosek o rozwód?
  • gość 2016.07.06 [15:31]
    Oczywiscie,ze poradzisz sobie sama.
    Mozesz swobodnie pisac wniosek sama,jak potrafisz( 3.egzamplarze,dwa dla sadu,jeden dla Ciebie).
    Jesli nie,zerknij do internetu-wzory znajdziesz.
    Ja zaluję,ze 3.stówki wywaliłam za napisanie pozwu kilkuzdaniowego.To nie jest trudne,nie bój się.Działaj!
  • Muska89 2016.07.18 [20:35]
    Wiele osób boi się walczyć o alimenty, mimo iż im się ewidentnie należą. Moim zdaniem trzeba wykorzystać okazję i skoro druga osoba nas zdradziła, to warto walczyć o alimenty, w takich sytuacjach może pomóc http://www.umocowana.pl/
  • mecadwokat 2016.07.26 [12:50]
    rozwód to nigdy nie jest łatwa i miła droga, warto wiedzieć jak sobie poradzić i co robić podczas całego procesu.
    polecam przeczytać ten artykuł: http://www.danowskajankowska.pl/rozwod-trzeba -wiedziec/
    znajdziecie tam wszystkie potrzebne informacje
  • Koszmarnybrzydal 2016.07.26 [21:10]
    Rozwodu nie trzeba się bać. Trzeba wziąć byka za rogi i powalić jednym zręcznym ruchem.
    Sam jestem po rozwodzie. Przeżyłem. Prawda, nie była to rurka z kremem, ale teraz mam święty spokój.
  • gość 2016.10.09 [04:04]
  • anielapasik 2016.11.17 [15:31]
    Czasami rozwód jest jedynym wyjściem, ale myślę że zawsze warto wykorzystać wszystkie ewentualności na uratowanie małżeństwa. Może to być np terapia u specjalisty http://psychomedic.pl/psychoterapeuta-warszaw a . Uratowali nie jedno małżeństwo. Muszą jednak chcieć obie strony.
  • Ewelina 03 2017.02.18 [00:20]
    Jestem 2 lata w małżeństwie znamy się bardzo długo zastanawiam się nad tym żeby odejść. Mój mąż woli mieszkać z mamą, myślałam że zamieszkamy ze sobą po ślubie ale tak się nie stało widujemy się w weekendy. Tolerowalam ten stan i nic nie mówiłam ale dziś jestem strasznie chora dopadła mnie grypa i mój mąż do mnie nie przyjechał tak po poprostu chciałbym żeby podobał mi przysłowiową szklane wody nie wiem czy to tak wiele proszę. Podaję jedna sytuację ale tych sytuacji jest wiele. Nie mam już siły egzekwować, mam 30 lat i czuję że sama tego małżeństwa nie uratuje, chciałabym być z moim mężem bo to dobry człowiek ale kompletnie nie interesuje się mną słyszę tylko wyrzuty i do gryzą mi ze przytyłam. Przed ślubem ważyłam 45 kg a teraz 49 ciągle słyszę ze poszerzył mi się biodra chociaż ja tego nie widzę
  • gość 2017.02.18 [10:10]
    Osobno mieszkacie,naprawdę ?
    To nie małżenstwo,to jak flirt.
  • gość 2017.02.18 [15:32]
    A ty z kim mieszkasz?
    Czy aby nie z tatusiem?
  • Ewelina 03 2017.02.18 [17:28]
    Mieszkam sama, nie chce się przeprowadzić. Moje mieszkanie od jego domu rodzinnego to jakieś 60 km, w swoim domu prowadzi też firmę i tłumaczy się tym że nie da rady tak codziennie dojeżdżać. Próbowałam już wszystkiego nawet chciałam się do niego przeprowadzić ale u niego nie ma warunków mieszkają jego rodzice brat jakoś nie wyobrażam siebie jeszcze na dokładkę.
  • gość 2017.02.18 [17:32]
    A ta firma którą prowadzi to bogata jest?
    Bo jak nie bogata - to 120 km dziennie to spora kasa jest.
  • kamilosia84 2017.03.03 [14:37]
    Moj maz tez przestal sie mna interesowac, dziecko go denerwowalo, ja denrrwowalam, ale upieral sie ze na malej mu zalezy. Poszlam do poradni, rozmawialam, staralam sie.. myslalam ze bedzie lepiej, jak ja zaczne sie starac. Nie che Cie straszyc, ale u mnie oakzalo sie ze maz mial druga... na sczescie dowiedzialam sie w czas, mala nie pamieta jak sie klocilismy, a adwokat Mindykowski w Gdansku na rozprawie chetnie pomogl wygrac ladne alimenty. Okazalo sie, ze firma mojego bylego meza zarabiala duzo wiecej, niz myslalam... Mala teraz jest ze mna, z bylym dogadujemy sie dobrze, widuje corke, odwiedza.. stara sie. Teraz. Nie chce do niego wracac...
  • sarej 2017.03.05 [18:13]
    Niezależnie od tego czy jesteście w związku małżeńskim, czy w wolnej relacji.
    Czujecie, że przechodzicie kryzys, bądź macie problemy w komunikacji.
    Codzienność staje się bardziej skomplikowana, przychodzą ciche dni,
    nierozwiązane konflikty.
    Zgłoście się do nas niezwłocznie!
    Nasi Specjaliści pomogą Wam nakierować relacje na odpowiednie tory.
    Zapraszamy!
    https://psychomedic.pl/terapia-par-warszawa/
  • gość 2017.03.13 [14:58]
    Dla osob zainteresowanych rozwodem polecam portal rozwodowy http://www.rozwod24.info/ a takze forum na tym portalu
  • gość 2017.03.13 [15:07]
    Chyba się rozwiodę bo mąż jest bardzo słaby w łóżku. Ledwo mu staje a kończy po dwóch minutach. Dodatkowo chce żebym uprawiała sex z dwoma facetami a on chce tylko popatrzyć. Ostry sex z połykaniem i wszelkimi możliwymi pozycjami. Zgodziłam się na taki układ jak byłam pijana i bardzo mi się to podobało ale tak przecież być nie może na
    stałe. Wyszłam za mąż za impotenta i to był mój błąd. No cóż - bywa i tak!
  • dorota320 2017.04.20 [12:01]
    Spokojnie, weźmy to na poważnie. Masz poważne dylematy więc odradzam Ci zapytać adwokata o radę, ten człowiek to zaufana marka: http://ozieblowski.pl.
  • gość 2017.04.20 [17:53]
    Odradzam ha ha.
    Nawet spamu nie potrafisz napisać prawidlowo.
  • gość 2017.04.20 [18:13]
    Szukam kogoś na stałe
    http://atominik.com/xa9
  • gość 2017.04.20 [20:18]
    zrob cos dla siebie w zyciu i odejdz, ja tak postąpiłam ale nie sama z nieocenioną pomocą adwokata, miałam przyjemnosc wspolpracowac z adwokat-wojan.pl nie zastanawiaj sie.
  • gość 2017.04.20 [20:29]
    Współpraca z adwokatem sprawiła ci przyjemność?
    To może powinnaś powspółpracować teraz z psychiatrą!!!
  • gość 2017.04.20 [21:17]
    Weż już przestań,nudnyi złośliwy,i nie na dany temat jestes z tymi komentami.
  • gość 2017.04.21 [05:24]
    A ty powyżej powspółpracuj z jakimś dzieckiem z 2 klasy - może cię pisać nauczy nieuku!

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...