Odpowiedz na ten temat

czy sąd uzna takie dowody zdrady?

  • zdradzona84 2012.01.30 [14:47]
    Mam pytanbie czy są uzna w sprawie rozwodowej, dowody zdrady mojego męża, zebrane przeze mnie za pośrednictwem programu szpiegującego kompa typu spylogger?
    Chodzi o maile i rozmowy na facebooku, proszę o odpowiedzi osoby mające pojęcie w temacie.
  • zdradzona84 2012.01.31 [17:39]
    na tej stronie nie znalazłam odpowiedzi na moje pytanie niestety, marna próba reklamy, może ktoś odpowie na poważnie?
  • Chyba twoje miejsce 2012.02.02 [09:05]
    Wydaje mi się że tak. Jednak nie wiem jak to sie ma z prawnego punktu widzenia.
  • nie mogę po prostu nieee 2012.02.02 [12:18]
    ja nie rozumiem Was zupełnie... a właściwie waszych facetów. Jeżeli chcą was zdradzić to jak mogą być tacy debilni i rozmawiać z FB ... miałam romans przez rok i nic nikt nie wie do tej pory.
    Powiedźcie swoim kochanym facetom, ze jak nie umieją się za to zabrać to lepiej aby dali sobie spokój bo są żałośni
  • najprawdopodobniej nie 2012.02.02 [18:57]
    za to już na starcie za takie postępowanie możesz zostać pociągnięta do odpowiedzialności karnej i stracić "sympatię sądu" na samym początku.

    Dlaczego, ano bo on może powiedzieć, że skoro miałaś możliwość podrzucić do komputera oprogramowanie szpiegujące, to cała reszta też jest stworzona przez ciebie. To ty zakładałaś profile, udawałaś że to on, a tymczasem on nie miał zielonego pojęcia, co ty z jego komputerem wyprawiasz. Sprawa dla każdego adwokata wprost dziecinnie prosta.

    Owszem, jest teoretycznie możliwe do udowodnienia, że to niby on, ale będzie to trwało kilka lat i kosztowało majątek. Nie sądzę, by sąd był aż tak drobiazgowy i chciał na takie coś pozwalać.

    Pamiętaj, nie trzeba udowadniać swojej niewinności, to winę trzeba udowodnić, tak jest w polskim prawie.
  • zenek lat 40 2012.02.02 [20:32]
    Zapytam tylko po co ?
    Chcesz otrzymać odszkodowanie za zdradę ? lepiej się poczujesz ?
    po co w ogóle go szpiegujesz ? czujesz się źle z nim to się rozstańcie po prostu jak biali ludzie i po co się męczyć ?
    Moja żona choć twierdzi że do dziś szczęśliwa ze mną ale k**ewsko zazdrosna o wszystkie istoty w moim otoczeniu które po obudzeniu nie drapią się po jądrach też postanowiła mi udowodnić że ją zdradzam.
    Przez jakiś czas spotykałem się z koleżanką i o tym wiedziała a ona nie mogła znieść myśli że siedzę w knajpie z inną kobietą i miło spędzam czas.
    Tak mi łeb suszyła o Nią że w końcu pomyślałem : ku....wa tyle lat byłem wierny i zbierałem z.j.e.b.y za nic że jak ją zdradzę to i tak nic się nie zmieni i to zrobiłem.
    Za namową swojego kolegi rybiej cioty jednego pajaca który usiłował się do niej bezskutecznie dobrać podrzuciła mi pluskwę i prześledziła gdzie pojechałem z koleżanką , faktycznie byliśmy w hotelu i kochaliśmy się czemu nie przeczyłem, kochałem i jedną i drugą więc nie miałem wyrzutów sumienia i nie mam.
    Kiedy mi oświadczyła że wie o wszystkim i przedstawiła dowody stwierdziłem że nie chcę z niczego rezygnować więc zaczęła mnie szantażować więc chciał nie chciał musiałem się z Kochanką rozstać.
    Kiedy to nie wystarczyło i mimo mojego rozstania z Kochanką pojechała do Niej i Jej męża , kiedy wizyta w poradni małżeńskiej nie dała żadnej poprawy chciałem się z nią rozstać nie dla Tamtej tylko dla świętego spokoju i co ???........przy najbliższej okazji czyli 2-3 godziny po psychologu chciała zabić mnie i naszą córkę ......
    Więc pytam jeszcze raz .....po co ?
    Chcesz się z nim rozstać to zrób to jak człowiek a nie rób z siebie obsesyjnie zazdrosnej kobiety.Wasz wielki problem choć podobno są i tacy faceci to zazdrość, chora zazdrość, która prowadzi do obłędu i do robienia katastrofy z byle d**ereli, jak Twój facet będzie chciał Cię zdradzić to i tak to zrobi , jak będzie chciał odejść to odejdzie i nie masz żadnego prawa go trzymać ( zastanów się co warte jest bycie ze sobą utrzymywane szantażem , litością lub jakimiś aspektami obyczajowymi) możesz się rozstać o ile oczywiście tego zechcecie oboje i zachować wzajemny szacunek mimo tego co "odkryłaś" albo rozstać się rzucając mięsem i w nienawiści lub męczyć za wszelką cenę żeby zachować pozory sama wybierzesz....
    Może to banalne ale porozmawiaj z nim na spokojnie choć to nie łatwe , ale nie tak jak moja żona kiedy pyta mnie o czym myślę i o czym marzę a kiedy jej powiedziałem to zje....by takie dostałem że już nigdy gęby szczxerze nie otworzę w obawie że będzie awantura.
    Dlatego miedzy innymi miałem Kochankę , bo mogłem z nią rozmawiać i nie kalkulować co mogę powiedzieć a czego nie ...... no i Kochanka mnie nie inwigilowała jak żona. Jak zechcesz o tym pogadać to chętnie prywatnie podam CI GG LUB E-MAILA
  • Iza 29 2012.02.03 [11:54]

    Do zenek40
    A czy ty nie mogłeś odejść od żony, rozwieść się,/przecież jest taka zła/
    i dopiero wtedy zacząć kombinować z innymi. Twoja żona nie jest zła,ona cię nie zdradza, jeżeli nawet cię szpieguje to znaczy,że jej na tobie zależy.Ty jej tylko nie rozumiesz.Żadna nie chce być okłamywana.
    I ty też byś nie chciał. Chcesz z kimś porozmawiać, chcesz podać GG, czy e-maila- tylko o czym z tobą rozmawiać .Czego można się od ciebie nauczyć,chyba tego że zdradę powinno się tolerować, a twoja żona sama nie wie co od ciebie chce.Ciekawe co byś zrobił jakby to twoja żona wycięła ci taki numer.
    Pozdrawiam.
  • Spy-Shop.pl 2012.02.03 [12:55]
    Na naszej stronie znajdziecie Państwo więcej informacji o tego typu programach szpiegujących: http://www.spy-shop.pl/monitoring-komputerow- c-36_9.html
    zapraszam
  • ZENEK LAT 40 2012.02.03 [14:18]
    Izo, oczywiście że chciałem i to nie dlatego że jest zła bo tego nie pisałem tylko dlatego że miała obsesje na punkcie innych kobiet z naszego otoczenia i to nawet wtedy gdy nie miała podstaw, ale zawsze kończyło się tym że ona już nie będzie i wszystko będzie ok.
    Piszesz ze nie chcecie być okłamywane to dlaczego nas do tego zmuszacie susząc nam łeb i ciosając kołki na głowie kiedy przejawiamy odrobinę odmiennego myślenia niż Wy.
    Wybacz mi proszę ale czy Twoim zdaniem bycie złym polega na tym że się zdradza ? Pokochałem inną kobietę i nie przestałem kochać swojej żony ale najwyraźniej Wasze umysły tego nie ogarniają bo moja żona powiedziała mi że wolałaby żebym ją bił a nie zdradzał na co psycholog popukał się w głowę i powiedział że chyba nie wie co mówi.
    NIgdy nie przestałem dbać o dom i rodzinę a mój romans był najuczciwszy bo kochanka wiedziała o żonie i będąc w swoim związku nie miała zamiaru niczego rozwalać ja zresztą też po prostu było to uzupełnienie naszych potrzeb emocjonalnych . Jeżali Twój partner/mąż daje Ci wszystko czego oczekujesz od życia to gratuluje ale jeśli myślisz że tak będzie zawsze to powiem CI że też tak myślałem ale to się zmieniło i mam odwagę się do tego przyznać choć kiedyż nawet takiej myśli do siebie nie dopuszczałem. Wiem że zaraz powiesz że to zły przykład ale czy matka kochająca więcej niż jedno dziecko jest niemoralna i nienormalna ? dlaczego więc niedopuszczamy myśli że można kochać więcej niż jedną kobietę czy więcej niż jednego mężczyznę . Gdyby moja żona miała innego mężczyzne pewnie 15 lat temu zachowałbym się tak samo ale teraz wiem że nie zachowałbym się tak bo mam świadomość że moje uczucia nie mogą być usprawiedliwieniem do zniewolenia innej osoby wbrew jej woli . I to tyle co mogę Ci w tej sprawie pokrótce opisać .
    PS
    Tylko krowa nie zmienia zdania więc zapamiętaj sobie te kilka refleksji jak ja teraz kiedy ktoś 20 lat temu mi mówił że tak często w życiu bywa......ja wtedy też mówiłem że mnie to nie dotyczy i nigdy mi się nie przytrafi nic takiego.

  • Iza 29 2012.02.03 [15:11]
    Brzydzę się takim życiem jak Ty prowadzisz i takim rozumowaniem jak Twoje. Ale jedno jest pewne Ty powinieneś mieć je obie w swoim domu.
    Obie kochasz tak samo.Nie zaproponowałeś swojej żonie: chciałbym
    abyś była ty i ona? Tylko nie wiem czy niedługo nie szukałbyś jakiegoś
    nowego towaru. Jesteś z tych, którym zabawki szybko się nudzą
    i trzeba spróbować coś nowego albo je całkiem wymienić na nowe.
    Nie chcę Cię obrazić tym co piszę, bo to nie o to chodzi,mam po prostu takie zdanie i kropka.No ale to co przeżyłeś z tą drugą......to Twoje i tego Ci nikt nie zabierze, a twoje małżeństwo- co tam........

  • zenek lat 40 2012.02.04 [11:12]
    Łatwo Ci przychodzi ocenianie innych, skąd możesz wiedzieć co czuję i co przeżywam ?. Po 20 latach bycia z kimś nie da się zapomniec o tym co było dobre , ale nie można też bezkrytycznie patrzeć jak ktoś rości sobie prawo o decydowaniu zamiast Ciebie. Chyba że uważasz że Twój partner może ci kazać robić wyłącznie to co jemu odpowiada a Twoje zdanie przestaje się liczyć. Jeżeli tak to życie w chinach czy korei pod dyktando wielkiego wodza lub jako żona araba powinno być Twoim ideałem. Zapominasz zdaje się że jesteśmy wolnymi ludźmi i powinniśmy mieć prowo decydowania o sobie a jak się w moim związku moja partnerka o tym zapomniała, i w tym jet problem związek dwojga ludzi nie może być wyrokiem bez możliwości odwołania się. Wielokrotnie proponowałem rozstanie skoro nie jesteśmy w stanie się zaakceptować pod każdym względem lub znaleźć kompromisu ale gdzież tam płacz , litośc a jak nie to szantaż .....czy Twoim zdaniem to jest idealny związek ????
  • zenek lat 40 2012.02.04 [11:36]
    A i jeszcze co do dwóch kobiet w domu , niewykonalne niestety . Kobieta czuje się tylko wtedy dobrze w towarzystwie drugiej jeżeli czuje nad nią wyższość i przewagę więc rywalizacjom i zgrzytom nie byłoby końca taka jest niestety ludzka natura. Mówiłem żonie że nie chce rezygnować ani z kochanki ani z małżeństwa ale wtedy zaczęła mnie szantażować i straszyć . Możesz się mną brzydzić bo zrozumienia nie oczekuję wszak jesteś kobietą ale dzięki takiej rozmowie utwierdzasz mnie w przekonaniu że kobieta oczekująca prawdy i szczerości to fikcja.
    Wy nie znosicie prawdy innej niż Wasza więc tylko kłamstwo albo ukrywanie prawdy zapewnia "spokój" i "szczęście" w związku.
    NIe chcę się tłumaczyć i usprawiedliwiać ale zastanów się z kim ci popaprani faceci zdradzają swoje żony i partnerki ? czy z sobą ? Możemy sie oszukiwać że życie faceta to zaliczanie kolejnych kobiet , zabawa nimi i ich porzucanie jak się znudzą, dla mnie każda nowo poznana kobieta to doświadczenie i to nie seksualne bo często Wasze rozumowanie i krytyka się na tym opiera.
    Na pytanie czy po jakimś czasie nie poszukałbym innej nie mogę powiedzieć nie bo bym skłamał, kiedyś tak myślałem i wtedy się zarzekałem ale wiele rzeczy się zmieniło .
    Taki może dla Ciebie zły przykład czy przez całe życie potrafiłabyś jeść to samo ? czy Twoje gusty kulinarne się nie zmieniają ?
    Ja np kiedyś nie znosiłem szpinaku i grochówki ale byłem zmuszany do jedzenia tych potraw, a teraz chętnie jem i to i to.
    Nawet upodobania seksualne się zmieniają i rozwijają , kiedyś nie dopuszczałem myśli o trójkącie czy kochance a teraz wiem że kochanka to źródło zdrowia psychicznego zresztą moja kochanka była takiego samego zdania .
    Trzeba tylko być na tyle otwartym żeby o tym rozmawiać.

    I jeszcze jedno bardzo ważne !!!!

    Ja nie uważam że moje życie i rozumowanie jest jedyne słuszne i zbawienne. Nie każdemu to służy i jest dobrym rozwiązaniem , nie jestem fanatykiem , każdy ma prawo robienia tego co uważa .
    Uświadamiam tylko innym że tak może być bo natura ludzka jest bardzo skomplikowana. Nie chciałbym również nikogo krzywdzić mojej żony też dlatego widząc że nie akceptuje mnie takiego jakim jestem na prawdę chciałem się rozstać.

  • zenek lat 40 2012.02.04 [11:45]
    Dla Ciebie może i ta ideologia jest bez znaczenia bo nie dopuszczasz innego myślenia niż Twoje, dlatego też nie chciałem nikogo unieszczęśliwiać na siłę bo takie było moje ideologizowanie.Niestety jedynym kompromisem z moją żoną było jej okłamywanie lub okłamywanie siebie że nie mam takich potrzeb i jak obserwuję często nawet na tym forum jest to powszechne .Dlatego też często budzimy się z ręką w potocznym nocniku stwierdzając że nasz partner/partnerka jest inny niż chcemy.
    Wygodniej jest myśleć tak jak większość i nie wychylać się z tłumu ale chyba nie na tym polega szczęście.
    Oby w Waszych związkach występowała zgoda i jednomyślność tego Wam szczerze życzę, aby Wasze potrzeby były takie same
  • Plastusiowypamiętnik 2012.02.04 [11:46]
    wiesz co? małzonka powinna puscic cię w skarpetkach....
    nie dlatego, że robisz to co robisz, ale dla ideologii jaką do tego dorabiasz

    twoje źródło zdrowia psychicznego jest żródłem pogrzebu dla psychiki twojej zony i dzieci o ile je masz...
  • taka j. 2012.02.04 [12:14]
    bałabym się tłumaczyć w sądzie z nielegalnie posiadanych dowodów

    http://www.suwaczki.com/tickers/bfarb201qv65h xvr.png [/img][/url] [img]http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/33396.p ng [/img][/url] http://www.suwaczki.com/tickers/lf6fy2xypqy80 ra3.png [/img][/url]
  • zenek lat 40 2012.02.04 [12:15]
    usmiech.gif od razu przypomina mi się dowcip :
    - a widziałaś jak ta Kaśka z pod 15 ostatnio zbrzydła ? aż miło popatrzeć...
    A ja Tobie nie życzę żeby Twój partner/partnerka stwierdził że Wasz związek go ogranicza i tym się różnimy .
    Zapewne społeczeństwo składające się z osobników kierujących się tymi samymi ideologiami i normami czyli w pełnej jednomyślności i harmonii byłoby pozbawione takich doznań i nie byłoby powodu do pogrzebania niczyjej psychiki ale czy tego byście chcieli ???
    Obejrzyj proszę film orsona weelsa pt.1984 i odpowiedz sobie czy chcesz aby Twoje życie tak właśnie powinno wyglądać.
    A dziecko mamy 1 córkę 17 lat. Ma swój rozum i sama będzie się uczyć życia oraz dokonywać wyborów bo przecież nie uczymy się na błędach innych tylko na swoich i to też nie zawsze jak pokazuje życie ale to inny temat.
    Moi rodzice też się rozstali kiedy miałem 13 lat ale nie było to przyczyną życiowej traumy bo zrobili to jak ludzie dochodząc do wniosku że do siebie nie pasują . Znam oczywiście takich którzy zwalą winę za wszystko na rodziców ale przecież takie ich prawo.
  • zenek lat 40 2012.02.04 [12:20]
    Do taka. j
    a czyż nasze życie to nie jest ciągły strach ?
    najpierw że zrobiliśmy coś czego nam nie pozwolili rodzice, potem że nie sprostamy ich oczekiwaniom, następnie w szkole pracy, potem że nie znajdziemy partnera/partnerki, potem że nas zostawią i zostaniemy sami no i w miedzyczasie boimy się boga śmierci i piekła
    No i jeszcze niektórzy boją się mówić tego co myślą lub dopuszczać myśli że można myśleć inaczej niż wypada

  • Plastusiowypamiętnik 2012.02.04 [12:28]
    A ja Tobie nie życzę żeby Twój partner/partnerka stwierdził że Wasz związek go ogranicza i tym się różnimy

    dodatkowo masz problem z przeswajaniem słowa pisanego

    przeczytaj to uważnie:
    Za namową swojego kolegi rybiej cioty jednego pajaca który usiłował się do niej bezskutecznie dobrać podrzuciła mi pluskwę i prześledziła gdzie pojechałem z koleżanką , faktycznie byliśmy w hotelu i kochaliśmy się czemu nie przeczyłem, kochałem i jedną i drugą więc nie miałem wyrzutów sumienia i nie mam.
    Kiedy mi oświadczyła że wie o wszystkim i przedstawiła dowody stwierdziłem że nie chcę z niczego rezygnować więc zaczęła mnie szantażować więc chciał nie chciał musiałem się z Kochanką rozstać.
    Kiedy to nie wystarczyło i mimo mojego rozstania z Kochanką pojechała do Niej i Jej męża , kiedy wizyta w poradni małżeńskiej nie dała żadnej poprawy chciałem się z nią rozstać nie dla Tamtej tylko dla świętego spokoju i co ???........przy najbliższej okazji czyli 2-3 godziny po psychologu chciała zabić mnie i naszą córkę ......

    doprowadziłeś swoim postępowaniem kobietę do jakiejs skrajności.. i dobrze ci z tym bo ty masz swoje źródło zdrowia psychicznego pechowiec.gif
    Ludzi twojego pokroju uczy sie tylko kijem bo po marchewki sięgają sami - wszystko jedno z czyjego ogródka. Masz słabą psychicznie zonę i to twój jedyny problem.... tacy ludzie doprowadzeni do skrajności potrafią dać popalić. Szkoda tylko, że wybrała akurat morderstwo... zabije szmatę a pójdzie siedzieć za człowieka pechowiec.gif
  • zenek lat 40 2012.02.04 [12:43]
    Może i mam problem z przyswajaniem .......dobrze że nie wszyscy na świecie są zdania żeby wytłuc tych którzy postępują inaczej choć wielu już tego próbowało nawet na skalę masową.
    Jak to Pawlak mówił : ....co to za demokracja żeby każdy mógł mieć swoje zdanie ....
    Może Twoja psychika jest tak silna że ludzie w Twoim otoczeniu nie mają odwagi mówić co myślą jeżeli to koliduje z Twoim światopoglądem ale w około jest mnóstwo ludzi którzy myślą inaczej otwórz się PLASTUSIOWYPAMIĘTNICZKU i posłuchaj nie ucz ich kijem myśleć jak Ty bo się okaże że wokól Ciebie nie ma nikogo .
    Czy wszystkich którzy myślą inaczej uważasz za szmaty ?

  • Plastusiowypamiętnik 2012.02.04 [12:46]
    nie... tylko mężczyzn którzy niszcza swoje żony tylko z tego powodu, że sa od nich słabsze psychicznie usmiech.gif
  • plastusiowy pamiętniku 2012.02.04 [13:36]
    ty nawet nie wiesz co to znaczy niszczyć kogos psychicznie. w przypadku zenka nie ma nękania psychicznego jest za to strach żony o jej przyszłosc. znam takie wariatki, które wolalyby być bite niż zradzone. spróbuj sama sobie odpowiedzieć dlaczego? bo np. mi nie uwierzysz, sobie napewno. a potem odnies to do siebie.

  • to nie tajemnica 2012.02.04 [13:48]
    szukanie dowodów na zdradę ma jedną przyczynę. osoba szukajaca chce mieć pewność ze w razie rozwodu będzie orzeczenie winy a co za tym pieniądze. ludzie!!!!!! zawsze i wszędzie chodzi o pieniądze.
  • Plastusiowypamiętnik 2012.02.04 [16:30]
    plastusiowy pamiętniku

    wyobraź sobie, że wiem...
    dla mnie to chory układ z każdej strony
    żona - uwieszona na facecie, który ją zdradza i mąż stojący w rozkroku miedzy żona a kochanką
    sądzę, że jakby szanownej małzonce odpalił wiekszośc tak zwanego zyciowego dorobku szybko przestałaby się upierać żeby go ogladac jak wraca od kochanki cool.gif
  • Romi38 2012.02.06 [15:13]
    Pytanie do autorki tematu: co to za program ten spylogger? na jakiej zasadzie działa? jak rozumiem zainstalowałaś go bez zgody partnera?
  • acha, czyli ,ze 2012.02.07 [09:44]
    jak zenek jej odda więcej nz polowe majatku to juz nie bedzie psychicznego meczenia.Ciekawa teoria. I znwu wyszło ,ze jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę.
  • Z Zniecierpliwiony 2012.02.07 [10:51]
    Ja znam sytuację ,gdzie żona narobiła zakupów i przy tej okazji długów.. Zaczęło brakować kasy. Wtedy złożyła doniesienie ,że mąż się znęca nad nią psychicznie ...bo nie daje pieniędzy.
    Chyba powinien był iść kraść. On zaś kraść nie chciał a ju na pewno nie dla niej.
  • kaoso 2012.02.07 [11:23]
    Używanie takiego programu też może być źle widziane bo to szpiegowanie ale skoro w sądach zeznania detektywów są legalne to i takiego programu raczej też oczko.gif

    Porady Prawne: http://porady-prawne.kaoso.pl Kurier online: http://kurier.kaoso.pl Budowa i pozycjonowanie stron: http://skrypty.kaoso.pl
  • Paint the line - 2012.02.07 [17:11]
    Moj maz zaczal romansowac pol roku temu i od razu kiedy to zauważyłam zareagowalam .
    Jemu przebaczylam ja uprzedzilam ze on ma żonę dzieci , ok obiecała ze sie wycofa ...
    Po ról roku dowiedziałam sie ze są razem !
    Pól roku było miedzy nami idealnie
    Nic nie mogłam zrobić
    Oszukali mnie oboje
    Odeszlam od męża , jest mi przykro bo go wciaz kocham smutas.gif ale nie mogę sie przemoc i żyć z takim nieuczciwym człowiekiem .
    A jak dowiedziałam sie ze są razem ?
    Poprostu pewnego dnia mi o tym powiedział smutas.gif
    Pokazał dowody zdrady ....

  • htr7nhgfjkuykuygtj 2012.02.07 [17:26]
    Moim zdaniem ktos to zdradza partnera nie ma jaj zeby odejsc i tyle!
  • zenek lat 40 2012.02.07 [20:58]
    htr7nhgfjkuykuygtj Twoje zdanie ma się nijak do logiki jaką się kierują niektóre kobiety i zapewne mężczyźni też , ja próbowałem odejść ale nie mogę a bić nie potrafię żeby zniechęcić kobietę do szantażowania mnie abym został nie potrafię i nie chcę choć twierdziła że wolałaby to od zdrady. Uwierz mi zawsze na każdego coś się znajdzie tylko trzeba poszukać. Co do wcześniejszych wypowiedzi odnośnie podziału majątku ewentualnie to też nie jest do końca prawda przynajmniej w moim przypadku bo mam chwilę że zostawiłbym wszystko żeby tylko się uwolnić, zapomnieć i zacząć od nowa .
    Po prostu niektórym ludziom się wydaje że jak "kochają" kogoś cokolwiek to znaczy to ta druga osoba ma " o b o w i ą z e k " odwzajemnić uczucia a jak powiedział na dobre i na złe póki śmierć nas nie rozłączy to oznacza że ma pozostać z tobą aż zdechnie. i jeszcze jedno ważne "zdradziłem " nie dlatego że nie kochałem żony ale dlatego że pokochałem inną , choć może to się wydać Wam durne i odejść chcę nioe dla czy do innej ......mam kur.....a po prostu dosyć tej pokrętnej logiki i obłudy jak nam towarzyszy na codzień, i jaj to chyba mi tylko brakuje żeby się powiesić .

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...