Odpowiedz na ten temat

Glupie rozterki

  • gość 2017.04.20 [10:37]
    Nie mam z kim porozmawiac dlatego wyzalam sie tutaj. Przez 13 lat bylam w zwiazku. Ostatnie dwa jako mezatka. On byl moim pierwszym powaznym partnertem. Mialam 20 lat jak go poznalam. Razem doroslelismy, dorabialismy sie i zmienialismy. Pierwsze lata byly cudowne. Tak gdzies po 10 ciu wszystko zaczelo sie kruszyc. Nie dbalismy o nasz zwiazek. Potem bylo juz gorzej, ja zawalilam (zdrada) ale staralismy sie jakos to odbudowac. Wzielismy slub ale to byl chyba najgorszy pomysl. Bo on juz mial kogos na boku. Do tego pil i bywal agresywny. Po tym jak posunal sie za daleko i podniosl na mnie reke (pijany jak zwykle ) zadzwonilam po policje, jego zatrzymali a ja sie spakowalam, wyprowadzilam i zlozylam pozew o rozwod. Dopiero potem dowiedzialam sie o jego zdradach. Do jednej sie przyznal. Ale znajomi twierdzili ze bylo ich wiele i przez lata. Jak naprawde bylo nie wiem.
    Pol roku po rozwodzie poznalam obecnego partnera. Cudowny, wrazliwy, cieply czlowiek. Z nim czuje sie szczesliwa, doceniana, kochana. Jestesmy razem od roku I paru miesiecy. Zaszlam w ciaze, poronilam , ciezko to przechodze. On juz nie chce dzieci i za pare tygodni idzie na zabieg.
    A mi jest po prostu zle. Ze stracilam dziecko i niedlugo strace szanse na dzieci calkowicie. I nagle w tej burzy hormonow tesknie za bylym. Strasznie za nim tesknie. Czy to hormony czy podswiadomie chce sie cofnac w czasie do przed poronieniem. Czy to glupie czy nie? Nic nie wiem pozatym ze na te chwile jestem nieszczesliwa.
  • gość 2017.04.20 [17:22]
    Po prostu ośrodek myślenia ci sie przemieścił.
    A może zawsze tam był....

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...