Odpowiedz na ten temat

i znowu o rozwodzie

  • eveline29 2008.06.03 [14:53]
    Mój mąż nie zgodził sie na rozwód z jego winy, wiec moj prawnik zaproponowal rozwod bez orzekania o winie, jaka jest roznica?
  • Luelle 2008.06.03 [14:55]
    Koszty sądowe po połowie i jak za parę lat pogorszy mu sie status materialny, a Tobie będzie się dobrze powodzić - może Cię podac o alimenty smutas.gif
    Jeśli to faktycznie jego wina - upieraj sie przy rozwodzie z orzeczeniem o jego winie. Teraz się troche naużerasz, ale do końca zycia spokój.

    Kot składa się z futra i czterech łap: dwóch przednich do rozpędzania i dwóch tylnych do hamowania
  • eveline29 2008.06.03 [14:56]
    chcialabym aby juz byo po....
  • melni 2008.06.03 [15:00]
    co za bzdury dziewczynie tu wypisujesz.
    w żadnym wypadku nie bedzioesz żadnych alimentów na niego płacić.
    alimenty może mieć zasądzone osoba wyłącznie winna rozpadu małżeństwa.
    i to też powód który sklada pozew o alimenty m,usi mieć porządne argumety aby mu sąd je przyznal.
    różnica jest taka że :
    nie możesz od męża żadać alimentów na siebie
    wina jest obopulna
    i to tyle.

    żadnej różnicy poza satysfakcją moralną..

  • eveline29 2008.06.03 [15:03]
    z niego to taki burak, ze na sprawe przyszedl w takiej ohydnej koszulce, jak go zobaczlam to jeszcze bardziej sie upewnilam w swojej decyzji...
  • melni 2008.06.03 [15:04]
    a to już nie istotne czy burak czy nie...
    usmiech.gif
  • Ja myślę że rozwód bez orzekania o winie to całkiem dobre wyjście.
  • eveline29 2008.06.03 [15:06]
    uwierz mi ze istotne.... Jak to jest po rozwodzie, jak sie wychodzi z sali rozpraw z orzeczeniem, ze juz sie nie jest zona...?
  • melni 2008.06.03 [15:13]
    jak ?? nijak..przynajmniej tak było w moim przypadku.
    ja poszłam w swoją stronę a on w swoją...
    poczulam się ...lżejsza

  • eveline29 2008.06.03 [15:16]
    dobrze ze z nim juz 2 lata nie mieszkam, to dalo mi duzo czasu na przemyslenia. Nie szuka kontaktu z corka ale przesyla regularnie pieniadze.Zreszta to bardzo ograniczony czlowiek dla ktorego mamusia i jej slowa zawsze byly najwazniejsze.... Ehhhhhh zycie
  • Rozwódka52 2008.06.03 [16:52]
    Miałam wszelkie dane,by uzyskać rozwód z winy męża.I uzyskałam w I instancji.Ex odwołał się.W apelacyjnym wydano salomonowy wyrok: wina obu stron.Gdybym miała przechodzić przez to jeszcze raz nigdy nie zgodziłabym się na sugestię adwokata.Bez orzekania o winie,bez świadków,wyciągania brudów.Mój rozwód trwał od czerwca 2006-marca2008r.Szkoda nerwów.Teraz podział majątku-nowe stresy.
    Alimenty na siebie przy winie exa lub przy winie obu w praktyce wyglądają tak:wykazać trzeba niedostatek.Jeżeli pracujesz-nie jesteś w niedostatku.Licz na siebie.Exowi też może się pogorszyć,straci pracę ,wyjedzie i tyle go będziesz widziała.Jeżeli od ciebie zażąda alimentów-tak samo się broń.Urlop zdrowotny...Kij ma dwa końce:bijesz jednym końcem,drugim obrywasz.
  • eveline29 2008.06.03 [19:45]
    Najwiekszym problemem z ktorym obecnie sie borykam to straszny brak zaufania do ludzi. Ciezko mi z tym, przeszkadza mi to w pracy, w kazdym widze wroga. Czy to minie?
  • Rozwódka52 2008.06.03 [20:26]
    To zależy tylko od Ciebie.Mnie Ci co w pracy podziwiali ,za plecami stukali palcem po czole.Sąsiadki ,kiedy prosiłam ich na świadków -przechodzili na drugą stronę ulicy.Wiesz co ludzi przyciąga?-sukces i dobra mina do złej gry.Mnie uratowała córka mojej znajomej-zaczęłyśmy chodzić 2 razy w tygodniu na basen,jeździć na przejażdżki rowerowe.Jak się tak zmęczyłam ,mniej przeciekałam-wypłakałam całe wodogłowie ,które dałam sobie zrobić w małżeństwie exowi.Ta koleżanka jest 15 lat ode mnie młodsza i ma podobną sytuację,mąż musi się dowartościowywać młodszymi.Ona jest jak z żurnala ,,Vouga".I też ma problem ze stałością uczuć swego partnera.Ja przy jej katorgach schudłam w ciągu 5 lat około 20 kg,zmieniłam styl ubierania ipo części myślenia. Jestem pogodniejsza ,chce mi się żyć.Nie uwierzysz-nerki exowi nie oddam,ale jestem mu nie tyle wdzięczna co zobowiązana,że otworzył mi oczy na świat i ludzi.
    Strasznie byłam zmęczona już tym małżeństwem i samotnością we dwoje.Mniej mów o sobie,więcej rób sobie przyjemności.Ludziom możesz pomóc wyrobić opinię o sobie.Mów o sukcesach,co Cię cieszy.
    Bądz dobra dla siebie -zasłużyłaś na to.Ja cieszę się ,że przekonałam się do kompa.Powodzenia.

  • eveline29 2008.06.03 [21:31]
    Wyprowadzilam sie od niego 2 lata temu, zostawilam mu wszystko, wzielam tylko torbe z rzeczami swoimi i corki i wyjechalam. Przez 3 miesiace dochodzilam do siebie, wydzwanial do mnie, grozil mi, to bylo jak zly sen... Stanelam na nogi, uwierzylam ze jestem atrakcyjna kobieta, ze stac mnie na dobra prace. Teraz jestem z siebie dumna....
  • eva paranoja 2008.06.20 [15:54]
    Pytanie: co trzeba mieć, aby rozwód odbył się na pierwszej rozprawie?
  • lamella 2008.06.20 [23:05]
    różnica jest taka, że w przypadku orzekania o winie możesz wystąpić o alimenty NA SIEBIE, jeśli w związku z rozwodem pogorszyla się twoja sytacja materialna (nie musisz być nawet biedna)

    prawo do alimentów przysługuje ci wówczas dożywotnio, chyba że powtórnie wyjdziesz za mąż.

    w przypadku rozwodu bez orzekania o winie - KAŻDY z małżonków ma prawo do alimentów na siebie w ciągu 5 lat od orzeczenia rozwodu jeśli popadłby w NIEZAWINIONY NIEDOSTATEK.

    po tym czasie prawo to ustaje.
  • Jak groził to powinnaś tym bardziej zadbać o orzeczenie o winiejezyk.gif .
    http://www.youtube.com/watch?v=THPsSXsWE6Y http://www.youtube.com/watch?v=rhI8L29zxTk http://pl.youtube.com/watch?v=mXFRN2IujYg http://www.youtube.com/watch?v=1mwUCaXgDLg A tu dzieweczki zapraszam : http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=577995&s tart=0 Nigdy nie zdradzałem bo jestem więcej niż święty .

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...