Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość minimin1981

jak jest z długami małżonków w czasie rozwodu.

Polecane posty

Gość minimin1981

Witam.mój problem polega na tym , ze chcę złożyc pozew o rozwód.Niestety mąż wziął 2 kredyty na duże kwoty pare lat temu i z ostało spłacania jescze przez cztery lata.Mamy 2 dzieci. Mieszkamy z teściem.Mąż niestety nadużywa alkoholu i pakuje nas w kolejne długi.Ja pracuję, tylko od czego mam zacząć bo naprawde nie wiem.Chcę sie od tego uwolnić , lecz nie wiem jak.A jak mogę starac sie o mieszkanie dla mnie i dzieci, bo niestety nie ma.proszę o pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lamella
A ty podpisywałaś zgodę na te kredyty? Generalnie nie odpowiada się za długi zaciągnięte bez zgody współmałżonka, zależy jeszcze kiedy mąż wziął te kredyty: http://animatek.w.interia.pl/wspolmalzonek.html nie bardzo rozumiem, czego oczekujesz w kwestii mieszkania? że ktoś ci je da? spróbuj w wydziale lokalowym, ale wszędzie kolejki są bardzo długie. Alimenty mają pierwszeństwo w ściągalności, może dasz radę coś wynająć, skoro pracujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeśli nie ma Twojej zgody i kredyty mąż wziął na tzw. zaspokojenie własnych potrzeb to możesz być spokojna, jeśli nie , to lepiej zrobić jak najszybciej rozdzielność co do kolejki z mieszkaniem to wiem,z e jest bd trudno szanse zwiększa samotne wychowywanie dzieci, ale i tak najczęściej warunki są takie (przynajmniej z mojego doświadczenia) że strach zamieszkać, wiec najlepiej spróbować coś wynająć , choć wiem,ze to drogo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jasiek___
Jest bardzo mało prawdopodobne, że mąż wziął kredyty bez twojej wiedzy i zgody. Banki są zbyt mądre, by podejmować takie ryzyko. Być może twoją zgodę mąż sfałszował. Niestety, będziecie musieli podzielić się zarówno majątkiem, jak i jego obciążeniami. Dokładnego podziału, co komu przypadnie dokona sąd. Nie musisz od razu się rozwodzić, w tym przypadku proponuję separację z rozdzielnością majątkową, bo tak jest szybciej. No chyba, że już masz kandydata na następny związek, w tym przypadku rozwód jest ci potrzebny. Na mieszkanie socjalne nie masz najmniejszych szans, kolejka, w zależności od miasta liczy od kilku, do kilkunastu lat oczekiwania. Jeśli będziesz zbyt natarczywa (np. w MOPSie), to masz niewielkie szanse na pokój w tzw. ośrodkach wsparcia i interwencji kryzysowej, ale to naprawdę ostateczność. I nie ważne, że mieszkasz z teściem, w końcu to dziadek twoich dzieci, jest zobowiązany im też pomagać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lamella
banki bez problemu udzielają kredytu bez zgody współmałżonka - tyle, że mają przepisy określające ich maksymalną wysokość. W moim banku jest to 6-krotność miesięcznych wpływów na rachunek, czyli w przypadku dobrej pensji może to być nawet kilkadziesiąt tysięcy zł. Jednak w przypadku kiedy współmalżonek się pod umową nie podpisał - bank nie może dochodzić rat nawet z majątku wspólnego, a tym bardziej z majątku współmałżonka, który kredytu nie brał. I nie dzieli się tego zobowiązania. A po co jej separacja z zadłużonym alkoholikiem? żeby 2 razy przechodzić przez kołomyję w sądzie, skoro pewnie i tak dojdzie do rozwodu? separacja nie jest ani szybsza ani prostsza niż postępowanie rozwodowe, więc jaki to ma sens. Jak się nie chce rozwodzić, to trzeba wnieść do sądu o rozdzielność majątkową, najlepiej z datą wsteczną, z powodu nieodpowiedzialności męża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość minimin1981
na jeden z jego kredytów nie zgodziłam sie .Kredyt był brany w eurobanku.Nawet nie wiedziałam ze go wział rozmawiał ze mna na temat tego kredytu ale nie zgodziłam a i tak go wział

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość minimin1981
miałam nadzieje, ze podzielimy sie nimi po połowie, ale on wszystkie kaze mi spłacac i zmusza do tego bo nie daje mi wypłaty.Nie daje ani na rachunki ani na życie.W sumie czuje ze jestem zalezna od niego.Chce sie z nim rozstac a ani mieszkania nie mam.Wiem tyle ze na lepiej bym wyszła bez niego i dlatego chce cos zmienic.Nie wiem czy jaks pomoc by mi sie nalezała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość minimin1981
łącznie sa 2 kredyty i to duże , plus 1 karta kredytowa, która tez jest na niego.mamy 1 kredyt wspólny, który bralismy na samochod.ale teraz ani auta tylko raty zostały na kilka lat.zabrali mu prawo jazdy to auto na chamca sprzedał aby długi pooddawac.az pisac mi sie nie chce.zal mi tego samochodu, az serce mi sciska jak pomysle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ffdfdsd
Bardzo sobie chwalę jak na razie współpracę z prawnikami z ECPU. Dobry, rzetelny kontakt, uczciwe warunki i co najważniejsze – duża skuteczność. Już im się udało przyhamować trochę komornika, który był gotów zacząć już mi wynosić sprzęt z mieszkania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
minimin1981 2010.06.20 miałam nadzieje, ze podzielimy sie nimi po połowie, ale on wszystkie kaze mi spłacac i zmusza do tego bo nie daje mi wypłaty.Nie daje ani na rachunki ani na życie.W sumie czuje ze jestem zalezna od niego. xxx jakim cudem jesteś zależna od kogoś kogo utrzymujesz i opłacasz mu rachunki??? odchodzisz, wynajmujesz mieszkanie, pozywasz męża o alimenty, występujesz o 500+ na dzieci - skoro pracujesz i będziesz miała kasę z alimentów i 500+ utrzymasz się spokojnie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×