Odpowiedz na ten temat

jak powiedzieć mężowi, ze to koniec

  • gość 2014.03.07 [18:55]
    Ja mam ten sam problem wywalilwm meża byłam po ślubie 16 lat mąż pil bil nie wytrzymalam od 2miesiecy nie mieszka nami mam trójke dzieci on ciagle chce wrócić ja tego niechce dobrze mi samej jak mu to uświadomić żeby dał spokuj
  • gość 2014.03.07 [18:58]
    Naucz się pisać i mu to napisz.
  • gość 2014.03.12 [11:03]
    Moja żona powiedziała mi że nie kocha itp. Fakt pogorszyło się między nami. Zanim usłyszałem te słowa sporo walczyłem, stałem się lepszym człowiekiem, sama to przyznała, ale uczucia wygasły. Niby spoko nie? Ale że kocham to postanowiłem poszperać i co? Zdradzała od ponad roku( było kilku kochasi), a odeszła bo kochaś tego sobie życzył. Na początku zwalić chciał całą wine na mnie, ale mnie udało sie dotrzeć do prawdy.
    Więc autorko albo masz kochasia i chcesz sie pozbyc męża, albo co było by bardziej honorowe pozbyć się i znowu szukac wielkiej miłości.
    Słowa w przysiędzie na dobre i na złe już nie mają dla ludzi znaczenia. Zamiast ratować łatwiej jest wpaść w ramiona kochanka i poczuć druga młodość.
  • ZuziiSherii 2014.12.28 [21:11]
    Nie trzeba mieć kochanka by chcieć odejść , owszem większość przypadków to ukryty partner , ale są czasami sytuacje w których po prostu się nie da inaczej , bo nie ważne ile będziesz się starać to ta druga strona będzie to miała gdzieś .Nie można wiecznie słuchać ty h samych obietnic które później i tak do śmieci trzeba wyrzucić , a jak powiedzieć mężowi o odejściu :/ hmyyy nie wiem nie umiem doradzić ,a może zamiast tak się rozstawać to lepiej pojechać na wakacje w samotności pomyśleć , a później wrócić i postarać poszukać rozwiązania , spróbować przez 3 miesiące żyć osobno i zobaczyć czy wciąż uważasz ze chcesz odejść ? Życzę szczęścia i wytrwałości , i gdybyście jednak zdecydowali się na rozstanie to powodzenia i siły dla Was obojga usmiech.gif
  • janka0000000 2015.01.02 [11:02]
    dziewczyny,a czego wy od życia chcecie,myślicie,że znajdziecie takiego co was na rękach będzie nosił,nikt nie dał gwarancji,że życie będzie pasmem nieustającego szczęście - piękne są tylko chwile- MOJE DROGIE TO JEST ŻYCIE !nie szukajcie ideału bo go nie znajdziecie,oby wam życie nie zleciało na tym szukaniu
  • gość 2015.01.02 [20:27]
    Porozmawiaj z mężem i powiedz co ci leży na sercu ,może zrozumie i obejdzie się bez kłótni.Moja Mi nie dawno powiedziała że od 10 miesięcy kocha innego i że chcą zamieszkać razem.Poczułem sie okropnie ale nie zrobiłem jej awantury.Mam wielki żal ze tak długo mnie okłamywała,twierdzi że nie była pewna czy jej się ułoży z nim.I choć nie mamy rozwodu jeszcze nawet papierów nie złożyła po wigilijnej kolacji z dziećmi oznajmiła mi że wyjeżdża z nim na sylwestra do zakopanego i że wróci 5 stycznia, zabrała starsze dziecko bo twierdzi że On chciał ja poznać mi zostawiła młodsze.Dodam do tych co zaraz napiszą że nie widziałem co jest na rzeczy ,od 20 miesięcy pracuje w inny mieście i przyjeżdżam tylko na weekendy,nic nie zauważyłem bo jak przyjeżdżałem to kochała się ze mną a jak byłem tam w pracy to pisała na dobranoc kocham cię itp.Twierdzi że robiła to dla własnego spokoju i żebym nic nie zauważył ,bo bała się podobno awantur.Oczywiście okazało się nagle że nie kochała mnie od 3 lat a to teraz to jest miłość jej życia (chłopak jest młodszy od niej o prawie 7 lat)bratnia dusza .Wiec radze ci porozmawiaj z nim szczerze jak go nie kochasz i nie widzisz przyszłości u jego boku powiedz mu to, lepiej jak się teraz dowie a nie za jakiś rok.Może będzie wyrozumiały i wszystko się jakoś ułoży po twojej myśli.
  • gość 2015.01.02 [20:40]
    znam wiele osób po rozstaniu, większość żałuje i tęskni, ale na powrót już zbyt późno
  • amyYy 2015.01.05 [00:22]
    mysle ,ze sporo racji ze należy walczyc ,probowac itp....ale co robic gdy ta druga strona nic nie robi....?Ja tez zastanawiam się nad odejściem od meza ,ale szkoda mi dzieci (5 i 1,5 roku)z drugiej strony dziec podrosną ,a ja co cale zycie mam mieć takie do d..?Napisze jak jest wystarcza nam od pierwszego do pierwszego ,na wczasy nie jeździmy ,mAMY fajnie urządzone mieszkanie i wiem powiecie o co jej chodzi, ale brakuje mi tej bliskości ,oparcia ,nie sypiamy z sobą od roku i widze ze mu nie zależy ,wychodząc za maz zalezalo mi na związku z facetem na którym mogę polegac z którym mogę smiac się i płakać .....wiem ,wiem za dużo romansów przeczytałam ,ale moje zycie wygląda tak ze jestem sama z dziecmi ,maz caly dzie w pracy ,widze ze czasami mogłby być wcześniej w domu to wymysla byle co byley jeszcze pogrzebac w swoim warsztacie.....nietak wyobrazałam sobie wspólne zycie.Nawet w wigilie siedział w robocie do 16.30 ,widze ze widzi we nie tylko nianke i sprzataczke taka na 24 h na dobe,mam go dość ale wiem ze gdzies tam jeszcze go kocham ,ale czy jest sens ta się dac traktować ,szkoda mi zycia ....
  • gość 2015.01.05 [18:22]
    dziwne
  • gość 2015.12.26 [18:51]
    jesteśmy po ślubie 17 lat mamy 11 letnią córkę ,czuję się w towarzystwie zawsze jak piąte koło u wozu.Mówi,że kocha ale ja tego nie czuję.
  • gość 2015.12.26 [19:19]
    Znajdź se kochanka.
    Najlepiej murzyna.
    On ci nie powie że cię kocha - ale NA PEWNO to poczujesz.
    pustaku!!!!!!!
  • gość 2016.08.30 [20:03]
    Nie oceniajcie jak nie znacie sytuacji ja z mężem wzięłam rozwód powód kłamstwa zdrada po roku dałam mu szansę poraz kolejny zaufałam zaczęłam walczyć o nas i wiecie co znów niestety jesteśmy na etapie walki tylko jaki to ma sens skoro obietnice zmiany były rzucone na wiatr ile można walczyć o coś co niema sensu gdzie żyje się tylko dla dzieci i majątku można próbować ale kiedyś każdy powie dość...pozdrawiam wszystkich. I nie oceniajcie nikogo nie wiedząc i nie znając całej sytuacji.
  • gośćana 2016.09.03 [00:08]
    enigma 00 2008.12.21 [16:25]
    a ja jestem niespokojnym duchem, potrzebuję szaleństwa, miłości, realizacji własnych dążeń z kimś kto je rozumie,, Jak bym czytała o sobie smutas.gif tylko ja nie mam do kąd odejść. żadnych perspektywy na zmianę
  • gość 2016.09.03 [22:16]
    @gośćana ty naprawdę jesteś szalona, piszesz do ducha z 2008 roku smiech.gif , czy ty zawsze tak masz? Czy pracujesz jako kustosz? smiech.gif
  • Takajedna78 2016.09.04 [18:04]
    Temat stary ale dla innych na czasie. Ja tez bym chciała odejść ale nie mam do kąd smutas.gif Ba - mąż po 18 latach powiedział ze najlepiej jak sobie znajdę faceta z mieszkaniem....
  • gość 2016.09.04 [18:24]
    Powiedz mężowi że jednego głupka z mieszkaniem już znalazłaś - 18 lat temu. A teraz to jesteś o 18 lat starsza, i masz kiepskie notowania usmiech.gif
  • Takajedna78 2016.09.05 [16:12]
    no właśnie o te notowania chodzi. Plus dzieci. jak byś była młodsza to bym się nie zastanawiała. Bo skoro sam chce żebym odeszła do innego to uczucia z jego strony juz wygasły smutas.gif
  • gość 2016.09.06 [21:03]
    Ciekawy temat ale na kafe chyba za ciężki smutas.gif
  • gość 2016.09.08 [18:51]
    Mąż Ci się znudził. Wiedz o tym, że Ty się kiedyś też komuś znudzisz i tego Ci życzę z całego serca i takim pustym kobietom jak Ty, które traktują mężów jak zabawki. Pamietajcie że wiecznie młode i piekne nie będziecie. I wtedy jak już zbrzydniecie niech ten wasz kochaś dla którego zostawiłyście męża bo przecież MACIE PRAWO DO SZCZESCIA, wam powie: "Sorry ale już mi się znudziłaś, mam prawo do szczęścia, więc żegnam." I odejdzie do 15 lat młodszej panny, tego wam życzę.
  • gość 2016.09.08 [20:20]
    gość dziś [18:51]
    ___________x
    człowieku ty myslisz logicznie? do kogo były skierowane te żale?
  • gość 2016.09.08 [20:38]
    a JA ODESZLAM,ROZWIODLAM SIE,ALE ZYJE SAMA,BO KOLEJNY MI NIEPOTRZEBNY.
  • gość 2016.09.08 [21:14]
    DODAM, ŻE NIE BĘDE PRAĆ OSRANYCH GACI ŻADNEMU ODYŃCOWI, SAMA SIĘ ZADOWOLĘ KIJEM OD SZCZOTKI I JEST MI Z TYM DOBRZE usmiech.gif
  • gość 2016.09.09 [10:22]
    Jajcarzu,tobie zwiazek/relacja/malzenstwo kojarzy sie tylko i wylacznie z seksem ?......!!!!!!!!!(bo to Twoj wpis ostatni).
  • gość 2017.04.18 [15:29]
    Nie jest łatwo budować coś co już kilka razy było burzone. W pewnym momencie brakuje nam sił chęci i zapału. Poza tym buduje się we dwoje a nie w pojedynkę..... Jestem 22 lata w związku bez ślubu mamy dwoje dzieci 13 lat i 11 lat.Nasz związek zawsze był burzliwy ale godzenie się rewelacyjne. Nie było rutyny ani w życiu jak i w łóżku.Ale.....jest ale on lubi pić i to codziennie. Dużo by pisać i opowiadać ale wiem teraz że to koniec nie mam siły walczyć z wiatrakami, brak jego pracy spowodował że popadłam w długi ( oczywiście on twierdzi że to moje zmartwienie) ok niech tak będzie my zawsze mieliśmy i mamy osobną kasę i konta. Ale to nie jest problem którego się nie rozwiąże problem w tym że mnie uderzył ...uderzył i wyzywał przy dziecku...tego siè nie wybacza....chcę aby odszedł i dał mi normalnie żyć rozmawiałam z nim o tym a on na koniec rozmowy powiedział abym pranie nastawiła....nie mam nikogo na boku po prostu chcę być sama z dziećmi chcę spokoju i normalnego domu dla dzieci bez kłótni i alkoholu.Pytanie jak to zrobić?.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...